Ja to mam wrażenie, że kundelki wiadomo jest ich cala masa, ale zarz po nich to chyba owczarki, albo mix owczarki najczęściej są porzucane...
U mnie po mieście notorycznie biegają porzucone On-ki:-(
Kurcze to nie tak dużo, tylko transport i kasa na niego i hotelik.
Gosiu ja jutro, jak znajdę chwilę czasu to postaram Ci się wysłać trochę informacji na jego temat.
[quote name='oti']Może jakieś zdjęcie poza kratami wstawcie...może się uda i ktos go wtedy wypatrzy....:shake:[/quote]
Nie ma takiej możliwości, nam nie wolno wchodzić do boksu, ani psów z boksu wyprowadzać.
Zastanawiam się co ona w tym schronie jeść dostawała. Inny psy może nie parówki, ale na zagłodzone nie wyglądają.
Może jej do szczęścia potrzebny człowiek i dom, tzn. do apetytu.
Cieszę się, że Niko wraca do siebie;)