Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Wiem, że Asia miała wczoraj, po naszej rozmowie, rozsyłać PW do dziewczyn z W-wy. Jeśli tego nie zrobiła, na pewno nadrobi tę zaległość ale trzeba dać jej moment, bo jest dziś ferworze walki paczkowej. No i jeszcze jedna oczywistość, która te PW winna uprzedzić, jest nią wykonanie tel. do tej chętnej pani z zapytaniem o zgodę na taką wizytę.
  2. Dzień jak nie co dzień. Akcja - Tarnów więc spać się nie dało, wisiałam jeszcze z Asior o 24.00 na fonie, potem tłukłam się z boku na bok, a wstałam o 5tej, by wyprawić męża do Irenki. Cyrk na kółkach.
  3. Kochana, kochana.....pod Twoim patronatem, bo jak zdechnie mi komp. to będę z Tobą wisiała na kom. :-) Musisz być głównym zawiadowcą bazarku. ;-)
  4. Wałkowałam ten temat z Asią ok.24.00. Pani może zabrać psa za 2-3 dni. Nie mam gdzie go przetrzymać. U mnie odpada, 6 zwierzaków, z czego 2 będą chciały dobrać się do psiaka. U mojej mamy pod Łodzią podobnie. Ponadto, z czym przynajmniej na moment ostatniej rozmowy z Asią sama Asia przyznała mi rację, ten dom w W-wie nie został sprawdzony, a to, że dobrze brzmiał w słuchawce mnie nie przekonuje. I kolejna sprawa... Cienko widziałabym możliwość czasowego zgrania się ze wszystkim (akcja spod Tarnowa i do tego Loluś), bo mąż jedzie do Irenaka, potem do Asi, potem poza Kraków do Biafry, stamtąd pod Tarnów, kolejno pewno powrót do Kraka po rzeczy do zabrania pod Warszawę, a w tym wszystkim miałby być jeszcze odbiór Lolka ze schronu i kursowanie wszędzie z zapewne wystraszonym psiakiem w aucie, w którym będą siedzieć 3 osoby pośród ciasno upakowanych paczek.
  5. Poszłam b.późno spać, wstałam równo z mężem o 5.00, pojechał do Krakowa pomagać dziewczynom w tej akcji na rzecz rodziny spod Tarnowa.
  6. [B]Gosiu[/B], masz przesłane na mail zdjęcia i info pod kątem zrobienia bazarku - 10 płyt CD i książki (w tym medyczne) i coś tam jeszcze. Podawałam tylko orientacyjne koszty wysyłki (list polecony z opcją priorytetu, tak by ktoś mi nie zarzucił, że sobie na tym chciałam zarobić). Ceny ustalasz sama, ja się z nimi z góry zgadzam. Możesz zrobić wpis do całości, że jeśli zawyżyłam koszt wysyłki, to nadpłatę zliczę i prześlę ją Tobie a konto Rudzi (wysokość tej nadpłaty podam na bazarku).
  7. Wymiękłam. :-( Dostałam maila, czy ogłoszenie jest aktualne, czy do Ottusi będzie dorzucona klatka i ile kosztuje wysyłka królisi. Miałam odpisać, że cena znaczka pocztowego na list polecony + koszt zabezpieczenia uszków wystających z koperty ale... machnęłam ręką. Ludzie chyba nie przestaną mnie zadziwiać.
  8. Dzień dobry Sabeńko!!!
  9. [quote name='irenaka']Tak długo?:shake:[/QUOTE] Niestety ale być może zależy to od miejsca, które robi badania. Matko jedyna, Ty już na nogach??? :-(
  10. Oczywiście, że musi być dobrze! Nie dopuszczam innej myśli.
  11. [quote name='Szarotka']O to jednak nie przyjedzie do mnie :):)[/QUOTE] Oj faktycznie! ;-)
  12. Ja czekałam Zulo ponad 10 dni.
  13. Niemoc finansowa, która może kierować chętnym (oczywiście wiadomo, że fundacja zapewnia pomoc) to jedno, a niemoc uczuciowa to drugie.
  14. Jeśli tak wygląda dbałość, jasne, masz rację. Tu niestety nie przekonam się naocznie. Przy spotkaniu z właścicielami, nawet gdyby do tego doszło, godzina - dwie - trzy nie odzwierciedlą stanu faktycznego, nie dadzą obrazu codzienności.
  15. Ale koniecznie sedalin na głodno, a i mieć przy sobie zapasowe tabl. do podania wdłg. czasowego i wagowego przeliczenia weta. Hm...już zapolowałam na [I]sunię - przecinek[/I], której nie powalił sedalin w porcjach jak dla onka, ba... odstrzał niemal zaraz po... też nic nie wniósł. W przeznaczonym czasie/ właściwym na znaleźliśmy jej, pocałowałam w piórko samą strzałkę (a trafiona była) i...zastałam ją godzinę później w punkcie wyjścia na mega obrotach. Czuwałam przy niej, próbując ją dorwać (w leśnej ciemnicy) do niemal północy (i to w Sylwestra), a...sunię odłowił ktoś inny, gdy zasnęła dopiero rankiem. Ostatnia przygoda ze skoszeniem sedalinem własnego psiaka (taki był mus, szkoda wątku , by się rozpisywać) też dała mi do myślenia. Końska dawka, zmieszana z luminalem (pod kontrolą weta), a skończyło się na ugryzieniu i...dooopa blada, wciąż był na chodzie. Tu nie musi być tak samo ale trzeba być czujnym i przygotować się na przeszkody.
  16. Już jestem w stresie. :-)
  17. Lemoniado, nie denerwuj się, poczekaj aż odezwie się m.in. Gusia.
  18. Toć przeca mówiemmm.........
  19. Aby wszystko miało tzw. ręce i nogi, bo brak kasowy robi się coraz mniejszy, proszę Cię, dopytaj, czy obecni "niby-opiekunowie" wyrażą zgodę na odłowienie psa (przy przedstawieniu im celu), ba... czy pomogą w tym... (chodzi mi o to, by nie padł zarzut, że ludzie wpłacali w ciemno). Ponadto, czy masz pomysł jak to przeprowadzić?
  20. Chibaaa, że znajdę zastępczy komp. albo dorwę się do obleganego przez męża jego kompa. :-( W moim to ostatni gwizdek naprawy gwarancyjnej - albo matryca albo płyta główna pada.
  21. Niekoniecznie Marysiu.... był czas, że miałam czyste zamiary, a mimo to z nadmiaru dzwoniących ze 100 pytaniami do...zastrzegłam wyświetlanie numeru.
×
×
  • Create New...