-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Tia, on jeszcze nie odsłonił wszystkich kart. Demony świrowania jeszcze się w nim obudzą. ;-)
-
Pnij się Rusałeczko!
-
Jak się miewa Dorek?
-
TERIER NIEMIECKI (mix) po NOSÓWCE z objawami neurologicznymi- MA DOM
majqa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
OK, to już mam wsio. -
TERIER NIEMIECKI (mix) po NOSÓWCE z objawami neurologicznymi- MA DOM
majqa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Będę starała się żeby na jutro był tekst. Do danych kontaktowych brakuje mi jeszcze maila (może przeoczyłam, przepraszam, nr telefonu znalazłam). -
Wiecie co, w nim drzemie, na bank się nie mylę, kawał aparata! :evil_lol:
-
[CENTER][U][B]Nie o takiej melodii podłości marzył Chopin. Jak można było?[/B][/U] [/CENTER] [CENTER][B]Metr = dystans wolności[/B], [B]metr na zrobienie paru kroków w przód[/B],[B] w tył i na boki.[/B] Żyć nie umierać!!! Do tego pałac, dzieło polskiego wcielenia Gaudiego ([B]cud architektoniczny oddają zdjęcia[/B]) i [B]rewelacja sporadycznej wyżerki w postaci skiśniętego chleba[/B]. [B]Popitka tej wyszukanej strawy nie była konieczna[/B],[B] śniegu[/B],[B] lodu wokół do wyboru do koloru[/B]. Ten "uroczy eden" zamieszkiwał [B]2 letni[/B], [B]przekochany[/B], [B]bez cienia agresji[/B], [B]ewidentnie podszyty strachem owczarek Chopin[/B]. Czyjeś litościwe oko nie potrafiło znieść już dłużej widoku [B]zwierzęcia[/B],[B] upodlonego do granic możliwości wolą człowieka[/B]. Biedak, na całe jego szczęście, trafił do lecznicy weterynaryjnej. Bez cienia przesady rzecz można, że był to dla niego przysłowiowy, ostatni gwizdek. [B]Z oczu Chopina sączyła się zielonkawa wydzielina, z uszu krew, ciało pokrywała masa ran, wyłysień, wśród których bezkarnie królowały stada pcheł. [/B]Ile podłości musiało drzemać w kimś, kto zaniechaniem, obojętnością, bezdusznością i...jeden Pan Bóg wie, czym jeszcze, doprowadził tego cudownego czterołapka do zastanego stanu? Czy w piersi kogoś takiego aby na pewno biło serce? Te pytania na zawsze chyba pozostaną bez odpowiedzi, szkoda i czasu, by szukać ich z uporem maniaka. Najważniejsza obecnie jest pomoc Chopinowi, kolejnej, skrzywdzonej istocie, nauczonej cierpieć w poddańczej pokorze. [B]Zwracamy się do Państwa z gorącym apelem o włącznie się w ratunkowy nurt, jaki, o co modlimy się, z dnia na dzień przybierze na sile![/B] Nie można poddać się zwątpieniu i bezsilności, choć i one, siłą rzeczy, podcinają nasze skrzydła. Sami, bez wsparcia, niczego nie zdziałamy. Tak wygląda smutna prawda. [B]Pozostaje nam więc skądinąd naiwne może przekonanie, że dołączą do nas inni, równie współczujący i empatyczni ludzie i... że jednocząc siły, wspólnym działaniem, zdołamy przywrócić Chopinowi utraconą świetność, natchnąć go wiarą w lepszą przyszłość.[/B] Czego potrzeba psiakowi "na tu i na teraz"? Praktycznie wszystkiego: [B]środków finansowych na leczenie[/B], [B]pomysłów[/B], [B]jakie specyfiki zastosować[/B],[B] by proces zdrowienia przebiegał sprawnie[/B],[B] domu[/B], [B]który podjąłby się opieki nad ofiarą swego oprawcy[/B], względnie [B]datków[/B], jakie umożliwiłyby umieszczenie jej w hoteliku. Nie czarujmy się, droga ku normalności Chopina jest jeszcze daleka ale nie jest pozbawione sensu poprowadzenie go tą drogą. [B]Raz wtóry błagamy, nie pozostawiajcie nas samych z tym trudnym zadaniem! Z cząstkowych gestów pomocowych da się złożyć ostateczny sukces![/B] [LEFT][I][B] Osoby zainteresowane losem Chopina proszone są o kontakt pod numerem[/B][/I][I][B] 0-600-047-392 lub drogą mailową, pisząc na adres [/B][B][email protected][/B][/I] [/LEFT] [B]Tym z Państwa, którzy zechcą wspomóc leczenie i hotelowanie psiaka pozostawiamy dane do wpłat, a są nimi:[/B] [B][COLOR=Blue]Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak” ul. Św. Leonarda 1/4 25-311 Kielce 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861 z dopiskiem NICK + "darowizna dla Chopina"[/COLOR][/B] [/CENTER]
-
Czy to aby na pewno ten sam, zrezygnowany chłopak z początku wątku??? ;-)
-
WYŻEŁ SUNIA w schronisku MA DOM /dziękuje wszystkim
majqa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Jasne, nie pisz, jaki to schron. -
Te podlejsze uroki zimy dadzą się jeszcze we znaki.
-
TERIER NIEMIECKI (mix) po NOSÓWCE z objawami neurologicznymi- MA DOM
majqa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[B]Andziu[/B], oczyść skrzynkę, proszę. -
Żywcem obdzierana ze skóry ONka DIXI już po leczeniu.Szuka domu.
majqa replied to al-ka's topic in Już w nowym domu
Dobry pomysł Margaret. Wspomniana na wątku czia nie odpisała, jak dotąd, na moje PW. -
WYŻEŁ SUNIA w schronisku MA DOM /dziękuje wszystkim
majqa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi przykro Justynko, że w kwestii sprawdzenia domku pojawiły się takie problemy. :-( -
[quote name='Ellig']Dzien dobry! Jesli moge zaliczyc sie do grona fanow Rusalki ?:) [/QUOTE] Nie wyobrażam sobie inaczej. :lol:
-
Uff...jakieś dobre wieści. Tak 3maj Champ!
-
Dzień dobry Rusałkowcom! :-)
-
Mam pytanie wobec tego, czy opisana na wątku propozycja przeniesie adopcji na Frotkę upadła? I inne pytanie związane ze stanem Filipka. Co z diagnozą jego główki? Poszliśmy w kierunku oczek (czyli czegoś co rzuca się w nasze własne) ale na wątku padło stwierdzenie, że oczkom psiny mogło się przysłużyć uderzenie w głowę. Krótko mówiąc, ktoś go porządnie wyrżnął. Czy brana jest pod uwagę diagnostyka/ jakaś forma diagnostyki główki/ obrażeń mózgowia? Wiem, jak to się diagnozuje u ludzi, nie wiem, jakie w tej materii diagnostycznej szanse mają psy i czy te szanse istnieją w Krakowie.
-
Filipek chodzi. Nie załatwia się pod siebie. Nie zwracam. - przynajmniej nie wiem, by było inaczej. Operacja ma być na oczka - opis sytuacji oczek jest 2-3 strony wcześniej (wpis Biafry).
-
WYŻEŁ SUNIA w schronisku MA DOM /dziękuje wszystkim
majqa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
I co na froncie działań? -
[quote name='avii']mam prośbę nie używajcie słow które rozpętają wojnę na tym wątku i to Filipkowi na pewno nie pomoże na razie Filipka nikt nie zabija toczy się dyskusja ale niech ona będzie konstruktywna a nie destrukcyjna a opinie wetów warto przeczytać uważnie kilka razy I trudno o konstruktywniejszy apel. Słowa mają moc, czasem nadaje im się moc na wyrost. Choć sytuacja jest tu poważna, a skoro tak, nasycona jest emocjami, warto jednak, na ile to możliwe, powściągnąć burzę tych emocji i dyskutować na spokojnie (wiem, wiem, trudno tu o spokój), do rzeczy i nie zaczepnie wobec osób, które ośmielają się mieć odmienne zdanie. Nie wierzę, by jedna ze stron (uśpić - dać szansę) przekonała drugą, zawsze jedna z nich pozostanie niezadowolona z obrotu spraw ale wybór ostateczny należy uszanować, zwłaszcza, że...zawsze, w jaką stronę by on nie poszedł istnieje ryzyko pomyłki i późniejszego żalu nad rozlanym mlekiem. Jakkolwiek ja sama skłaniam się bardziej ku zakończeniu tej nierównej walki, bo coś mi podpowiada, że eutanazja zostanie tylko odwleczona w czasie (a modlę się o własną pomyłkę oceny), nie zamierzam jednak na siłę przekonywać kogokolwiek do własnego zdania. Szanuję cudze i mam świadomość, że moje własne nie musi być w 100% jedynym słusznym, niepodważalnym. Podświadomie, jak chyba każdy z nas, karmię się, oby nie złudzeniem, że jest jeszcze jakiś nikły cień ratunku dla psiaka. Tego, z całego serca mu życzę. Pisząc o poglądzie, że eutanazja może być tu właściwym wyborem daleko mi do lekkości takiej postawy. Zaledwie w tym roku pochowałam 4 własne zwierzęta. Walczyłam o nie do końca. Eutanazja dotyczyła 3 (przegrałam z ich wiekiem, nagłym wybuchem chorób, rysem ciężkich przeżyć tych zwierząt i niemocy tknięcia skalpelem z racji m.in. leczenia ich na ciężkie choroby serca, w opinii niejednego weta nie przeżyłyby operacji), 4ty nie zdążył mieć tego przywileju. Zmarł w drodze do lecznicy. To cholernie boli, a piszę to nie ku odzewowi współczucia ale dla potwierdzenia, że zdecydowanie wiem, do czego się odnoszę i nie przychodzi mi to łatwo. Mam nadzieję, że tym wpisem nikogo nie uraziłam. Wierzę, że w przypadku Filka zapadnie właściwa decyzja i na żadną z nich nie zamierzam naciskać (nie szmuglować własnego przekonania/ nie zbijać argumentów cudzego).
-
Dobrej nocki Champuś!