Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Nie ma za co Andziu. :oops: Dopadnijcie teraz kogóóóś ;), kto ma graficzny dar, by tekst wpadł w właściwą oprawę, czyli kierunek allegro.
  2. Tia, on jeszcze nie odsłonił wszystkich kart. Demony świrowania jeszcze się w nim obudzą. ;-)
  3. Pnij się Rusałeczko!
  4. Jak się miewa Dorek?
  5. Będę starała się żeby na jutro był tekst. Do danych kontaktowych brakuje mi jeszcze maila (może przeoczyłam, przepraszam, nr telefonu znalazłam).
  6. Wiecie co, w nim drzemie, na bank się nie mylę, kawał aparata! :evil_lol:
  7. Część literówek, zbędnych powtórzeń, słowem byków, poprawiłam. Wyłapaliście inne, piszcie.
  8. [CENTER][U][B]Nie o takiej melodii podłości marzył Chopin. Jak można było?[/B][/U] [/CENTER] [CENTER][B]Metr = dystans wolności[/B], [B]metr na zrobienie paru kroków w przód[/B],[B] w tył i na boki.[/B] Żyć nie umierać!!! Do tego pałac, dzieło polskiego wcielenia Gaudiego ([B]cud architektoniczny oddają zdjęcia[/B]) i [B]rewelacja sporadycznej wyżerki w postaci skiśniętego chleba[/B]. [B]Popitka tej wyszukanej strawy nie była konieczna[/B],[B] śniegu[/B],[B] lodu wokół do wyboru do koloru[/B]. Ten "uroczy eden" zamieszkiwał [B]2 letni[/B], [B]przekochany[/B], [B]bez cienia agresji[/B], [B]ewidentnie podszyty strachem owczarek Chopin[/B]. Czyjeś litościwe oko nie potrafiło znieść już dłużej widoku [B]zwierzęcia[/B],[B] upodlonego do granic możliwości wolą człowieka[/B]. Biedak, na całe jego szczęście, trafił do lecznicy weterynaryjnej. Bez cienia przesady rzecz można, że był to dla niego przysłowiowy, ostatni gwizdek. [B]Z oczu Chopina sączyła się zielonkawa wydzielina, z uszu krew, ciało pokrywała masa ran, wyłysień, wśród których bezkarnie królowały stada pcheł. [/B]Ile podłości musiało drzemać w kimś, kto zaniechaniem, obojętnością, bezdusznością i...jeden Pan Bóg wie, czym jeszcze, doprowadził tego cudownego czterołapka do zastanego stanu? Czy w piersi kogoś takiego aby na pewno biło serce? Te pytania na zawsze chyba pozostaną bez odpowiedzi, szkoda i czasu, by szukać ich z uporem maniaka. Najważniejsza obecnie jest pomoc Chopinowi, kolejnej, skrzywdzonej istocie, nauczonej cierpieć w poddańczej pokorze. [B]Zwracamy się do Państwa z gorącym apelem o włącznie się w ratunkowy nurt, jaki, o co modlimy się, z dnia na dzień przybierze na sile![/B] Nie można poddać się zwątpieniu i bezsilności, choć i one, siłą rzeczy, podcinają nasze skrzydła. Sami, bez wsparcia, niczego nie zdziałamy. Tak wygląda smutna prawda. [B]Pozostaje nam więc skądinąd naiwne może przekonanie, że dołączą do nas inni, równie współczujący i empatyczni ludzie i... że jednocząc siły, wspólnym działaniem, zdołamy przywrócić Chopinowi utraconą świetność, natchnąć go wiarą w lepszą przyszłość.[/B] Czego potrzeba psiakowi "na tu i na teraz"? Praktycznie wszystkiego: [B]środków finansowych na leczenie[/B], [B]pomysłów[/B], [B]jakie specyfiki zastosować[/B],[B] by proces zdrowienia przebiegał sprawnie[/B],[B] domu[/B], [B]który podjąłby się opieki nad ofiarą swego oprawcy[/B], względnie [B]datków[/B], jakie umożliwiłyby umieszczenie jej w hoteliku. Nie czarujmy się, droga ku normalności Chopina jest jeszcze daleka ale nie jest pozbawione sensu poprowadzenie go tą drogą. [B]Raz wtóry błagamy, nie pozostawiajcie nas samych z tym trudnym zadaniem! Z cząstkowych gestów pomocowych da się złożyć ostateczny sukces![/B] [LEFT][I][B] Osoby zainteresowane losem Chopina proszone są o kontakt pod numerem[/B][/I][I][B] 0-600-047-392 lub drogą mailową, pisząc na adres [/B][B][email protected][/B][/I] [/LEFT] [B]Tym z Państwa, którzy zechcą wspomóc leczenie i hotelowanie psiaka pozostawiamy dane do wpłat, a są nimi:[/B] [B][COLOR=Blue]Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak” ul. Św. Leonarda 1/4 25-311 Kielce 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861 z dopiskiem NICK + "darowizna dla Chopina"[/COLOR][/B] [/CENTER]
  9. Poproszę o dane kontaktowe do tekstu dla Chopina, który zrobiłam na prośbę Andzi69. Zaraz go wrzucę.
  10. Czy to aby na pewno ten sam, zrezygnowany chłopak z początku wątku??? ;-)
  11. Jasne, nie pisz, jaki to schron.
  12. Te podlejsze uroki zimy dadzą się jeszcze we znaki.
  13. [B]Andziu[/B], oczyść skrzynkę, proszę.
  14. Dobry pomysł Margaret. Wspomniana na wątku czia nie odpisała, jak dotąd, na moje PW.
  15. Bardzo mi przykro Justynko, że w kwestii sprawdzenia domku pojawiły się takie problemy. :-(
  16. [quote name='Ellig']Dzien dobry! Jesli moge zaliczyc sie do grona fanow Rusalki ?:) [/QUOTE] Nie wyobrażam sobie inaczej. :lol:
  17. Uff...jakieś dobre wieści. Tak 3maj Champ!
  18. Dzień dobry Rusałkowcom! :-)
  19. Mam pytanie wobec tego, czy opisana na wątku propozycja przeniesie adopcji na Frotkę upadła? I inne pytanie związane ze stanem Filipka. Co z diagnozą jego główki? Poszliśmy w kierunku oczek (czyli czegoś co rzuca się w nasze własne) ale na wątku padło stwierdzenie, że oczkom psiny mogło się przysłużyć uderzenie w głowę. Krótko mówiąc, ktoś go porządnie wyrżnął. Czy brana jest pod uwagę diagnostyka/ jakaś forma diagnostyki główki/ obrażeń mózgowia? Wiem, jak to się diagnozuje u ludzi, nie wiem, jakie w tej materii diagnostycznej szanse mają psy i czy te szanse istnieją w Krakowie.
  20. Filipek chodzi. Nie załatwia się pod siebie. Nie zwracam. - przynajmniej nie wiem, by było inaczej. Operacja ma być na oczka - opis sytuacji oczek jest 2-3 strony wcześniej (wpis Biafry).
  21. I co na froncie działań?
  22. [quote name='avii']mam prośbę nie używajcie słow które rozpętają wojnę na tym wątku i to Filipkowi na pewno nie pomoże na razie Filipka nikt nie zabija toczy się dyskusja ale niech ona będzie konstruktywna a nie destrukcyjna a opinie wetów warto przeczytać uważnie kilka razy I trudno o konstruktywniejszy apel. Słowa mają moc, czasem nadaje im się moc na wyrost. Choć sytuacja jest tu poważna, a skoro tak, nasycona jest emocjami, warto jednak, na ile to możliwe, powściągnąć burzę tych emocji i dyskutować na spokojnie (wiem, wiem, trudno tu o spokój), do rzeczy i nie zaczepnie wobec osób, które ośmielają się mieć odmienne zdanie. Nie wierzę, by jedna ze stron (uśpić - dać szansę) przekonała drugą, zawsze jedna z nich pozostanie niezadowolona z obrotu spraw ale wybór ostateczny należy uszanować, zwłaszcza, że...zawsze, w jaką stronę by on nie poszedł istnieje ryzyko pomyłki i późniejszego żalu nad rozlanym mlekiem. Jakkolwiek ja sama skłaniam się bardziej ku zakończeniu tej nierównej walki, bo coś mi podpowiada, że eutanazja zostanie tylko odwleczona w czasie (a modlę się o własną pomyłkę oceny), nie zamierzam jednak na siłę przekonywać kogokolwiek do własnego zdania. Szanuję cudze i mam świadomość, że moje własne nie musi być w 100% jedynym słusznym, niepodważalnym. Podświadomie, jak chyba każdy z nas, karmię się, oby nie złudzeniem, że jest jeszcze jakiś nikły cień ratunku dla psiaka. Tego, z całego serca mu życzę. Pisząc o poglądzie, że eutanazja może być tu właściwym wyborem daleko mi do lekkości takiej postawy. Zaledwie w tym roku pochowałam 4 własne zwierzęta. Walczyłam o nie do końca. Eutanazja dotyczyła 3 (przegrałam z ich wiekiem, nagłym wybuchem chorób, rysem ciężkich przeżyć tych zwierząt i niemocy tknięcia skalpelem z racji m.in. leczenia ich na ciężkie choroby serca, w opinii niejednego weta nie przeżyłyby operacji), 4ty nie zdążył mieć tego przywileju. Zmarł w drodze do lecznicy. To cholernie boli, a piszę to nie ku odzewowi współczucia ale dla potwierdzenia, że zdecydowanie wiem, do czego się odnoszę i nie przychodzi mi to łatwo. Mam nadzieję, że tym wpisem nikogo nie uraziłam. Wierzę, że w przypadku Filka zapadnie właściwa decyzja i na żadną z nich nie zamierzam naciskać (nie szmuglować własnego przekonania/ nie zbijać argumentów cudzego).
  23. Mam nadzieję, że jak pojawi się allegro nastąpi odzew pomocowy - kasowy i domkowy!
  24. Dobrej nocki Champuś!
×
×
  • Create New...