Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Jaki czas rozpatrywany jest przez wetów, czas konieczności pobytu psiaka w lecznicy?
  2. Musi być dobrze! Nikus, kciuki zaciśnięte za Twoje dobre samopoczucie i przychylność szerokiej drogi!!! :-)
  3. Tak, zauważyłam, dziękuję.
  4. [quote name='Frotka'] (...) Odwołałam konsultację (zadzwoniłam z informacją, że na razie się z nią wstrzymujemy), bo sytuacja co do dalszego miejsca pobytu psa była niejasna. Co dokładnie znaczy niejasność co do miejsca dalszego pobytu psa? Czy oferta Omar jest brana pod uwagę, czy też została odpuszczona? Ponadto, co miałaby wnieść do sprawy konsultacja przyjazdowa wspomnianego doktora, jeśli i o ile oferta Omar nie traci na aktualności, a oznacza ona i tak powtórne konsultacje psa z wetami (w tym i okulistyczną) w W-wie?
  5. A środa ino mig przed Rusałką. :-)
  6. Zaciskam kciuki ile wlezie za najpomyślniejszy obrót spraw Champusiowych.
  7. Kto by pomyślał. Wcześniej nie chciał wyściubić noska z budy, a teraz istny pan na włościach. :-)
  8. Każdy dzień, w którym nic się nie dzieje, mam tu na myśli sprawę oczek, działa na niekorzyść psiaka. Oczywiście, można powiedzieć, że czekał szmat czasu to i poczekać może parę dni dłużej ale... Czy nie płaci on, za to czekanie, ceny bólu? Sam sobie w nim nie ulży.
  9. Promyczek...skutecznie go przygaszono. :-( Czekam Domiś na jutrzejsze wieści z kliniki.
  10. Spoko, mogę się domyśleć. Taki cyrk mam dzień w dzień w domku. Biedna lecznica, Champ ją pewno roznosi. ;-)
  11. Poniedziałek zmierza powolutku ku końcowi. Czy doszło już do jakichś wiążących ustaleń?
  12. Qrczę, a domu dla Dorka ani widu ani słychu. :roll:
  13. Mam nadzieję, że ten tekst trafi do wyczekiwanego odbiorcy. Pozdrawiam serdecznie.
  14. Czytam, czytam i spokojnie dałoby się opis przypasować do jednej z moich suń. ;-) Ważne, że wszystko dobrze z Rusałką.
  15. Oby się wobec tego udało z tym Poznaniem.
  16. [CENTER][U][B]Zgasisz monitor? To nie pomoże. Prośba Jagiego.[/B][/U] Wiejskie bezdroża wiodły go na smyczy bezdomności. Szyderczy ukłon wykonało przed nim zdrowie, obdarzając nosówką z jej dożywotnimi, neurologicznymi konsekwencjami, a mimo to... [B]Wciąż był,[/B][B] trwał, [/B][B]zmagając się z zimnem, [/B][B]pragnieniem, [/B][B]głodem.[/B] [B]Strach, wola przetrwania i pech były mu towarzyszami codzienności.[/B] Ten ostatni zadbał o dodatkową "atrakcję" - stłuczenie miednicy (najprawdopodobniej w wyniku spotkania ze zderzakiem samochodowym). Zapewne tak zakończyłaby się marność egzystencji [B]1,5 - 2 letniego Jagiego[/B], gdyby nie traf/ zrządzenie losu/ czyjaś litościwa interwencja. Pomoc weterynaryjna, chwilowy, bezpieczny, ciepły kąt, pełna miseczka zdają się mu być przedsionkiem raju choć nie rajem samym w sobie. [B]Do pełni szczęścia, po tak nagłym zwrocie akcji, potrzeba tylko jednego, wrócenia temu uroczemu psiakowi sensu życia, a ten tkwi w jego własnym, ostatecznym domu, nowym, odpowiedzialnym i czułym panu, który już nie rozczaruje, nie zawiedzie, nie odtrąci.[/B] Błahe z pozoru marzenie zdaje się urastać do rangi niemożliwego. Niezwykle ciężko będzie wyczarować KOGOŚ, kto wiedziony wrażliwością i potrzebą niesienia pomocy zapragnie otworzyć swe serce przed Jagim (psem w typie jagdterierra), stworzeniem wymagającym specjalnej uwagi i troski. Trudności z poruszaniem się (plączące się nóżki, bezwładna, podkurczona jedna ze stópek) przewracanie się na śliskim podłożu, tiki i drżenie ciałka, obawa przed gwałtownymi ruchami, dystans wobec mężczyzn (mający na pewno swoją przyczynę), miejscowe zaniki mięśni, niepewność, jaką okazuje w mieszkaniowych warunkach, zdarzające się napady paniki, konieczność pracy z nim i nad nim, wszystko to wieje chłodem pesymizmu. [B]Czy należy wobec tego poddać się podmuchom beznadziei?[/B] W tym przypadku może paść tylko jedna odpowiedź - [B]NIE! [/B]O gustach się nie dyskutuje, podobnie i o tym, kto/ co i w kim poruszy czułą strunę duszy na tyle mocno, że wbrew prawdopodobieństwu, wygodzie, by nie rzec i logice, nie pójdzie na łatwiznę, a wręcz przeciwnie, zechce zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem, a nie jest to wyzwanie, które przerasta człowiecze możliwości. Co więcej, satysfakcja z odniesionego na tym polu sukcesu nie będzie miała sobie równych. [B]Spójrzcie Państwo w wilgotne nadzieją, okolone promieniście szorstkością sierści oczka Jagiego. [/B]Już na tym etapie trudno im się oprzeć. Czym innym jednak jest spojrzeć w nie raz, odwrócić się na pięcie i odejść, zgoła czymś innym natomiast utrzymać ów kontakt wzrokowy. Potem nie sposób już wymazać z pamięci bijących z tych zwierciadeł duszy błagania i ufności. [B]Jaki jest Jagi? Do jakiego domu można go polecić?[/B] To [B]łagodna[/B], [B]grzeczna[/B], [B]spokojna psinka[/B], [B]stroniąca od innych samców[/B], [B]przychylna suniom[/B] i [B]kotkom[/B], [B]nienachalna w zabiegach o uwagę człowieka[/B]. [B]Czujny[/B], [B]lubiący przestrzeń[/B], znakomicie odnalazłby się w domu z ogrodem, gdzie miałby szansę wykazać się nadzorem ukochanego mu terenu. W samym zaś pomieszczeniu [B]zachowuje czystość[/B],[B] niczego nie niszczy[/B], [B]nie jest wybredny żywieniowo[/B].[B] Hm...przed Jagim jeszcze wiele lat życia. Ich jakość leży w rękach dobroczyńcy, który kierując się przemyślaną decyzją postanowi dać biedakowi szansę.[/B] Pragniemy karmić się przekonaniem, że ów KTOŚ istnieje. Należy dołożyć więc wszelkich starań, by pomóc tym dwojgu spotkać się. Za chwilę każdy z nas przerzuci obecną stronę ogłoszeniową lub zgasi monitor. [B]Pamiętajcie jednak, błagamy... że za czernią ekranu, nie w wirtualnej, a realnej rzeczywistości czeka Jagi...[/B] [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane losem Jagiego proszone są o kontakt pod numerami[/B][/I][I][B] (32)3533135 i 0-660124623 lub drogą [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/I] [/LEFT] [/CENTER]
  17. Podziękowałam Czii za odpis na moje PW i wejście na wątek. Poprosiłam, by jeśli życzy sobie pomocy ogłoszeniowej podała na wątku dane kontaktowe do ogłoszeń (mail, kom).
  18. Spokojnej nocki Champuniu... Wyśnij wymarzony domek.
  19. Tytułem operuje założyciel/ -ka wątku poprzez zaawansowaną edycję 1 postu, a ta daje możliwość zmian w tytule.
  20. ...czyli rzeczywiście, pies - rewelacja. :-)
  21. Na ten moment znamy wiek suni (5-6 lat) i wiemy, że szuka domku. [B]Przydałyby się info z pierwszej ręki:[/B] - czy ma jeszcze jakieś inne dolegliwości zdrowotne (np. wynikające z przypadłości charakterystycznej dla rasy), - co z odrobaczeniem, jakie ma szczepienia i co ze sterylką, - jaki ma charakter (może coś jeszcze wypatrzono ponad to, co wiemy z opisu), - do jakiego domku powinna trafić/ do jakiego na pewno nie, - jaki ma stosunek do innych zwierzaków, - kontakt (kom - jest podany, mail) do osoby, na którą powinny być robione ogłoszenia (apel o pomoc ogłoszeniową też można w jakiś zgrabny sposób ująć w tytule). i co najważniejsze... Info, czy opiekunowie życzą sobie w ogóle włączenia się w taką pomoc (różnie to bywa). [B]Z podanego linku można wyłowić, że:[/B] "[SIZE=1][FONT=trebuchet ms][B]Dixi[/B] (...) [/FONT][/SIZE][SIZE=1][FONT=trebuchet ms]zaszczepiona, lękliwa, boi się człowieka, ale odzyskuje spokój w domu wolontariuszki. [/FONT][FONT=trebuchet ms](...)[/FONT][/SIZE][SIZE=1][FONT=trebuchet ms] Obecnie przebywa w Domku Tymczasowym u wolontariuszki. Jest pod opieką TOZ Oddział w Gorzowie Wlkp. (...) boi się ręki, podniesionego głosu, ale jest bardzo grzeczna i posłuszna. (...)[B] Kontakt w sprawie adopcji 6083388177[/B][/FONT][/SIZE]
  22. Przeogromne podziękowania dla Lilith! :Rose::Rose::Rose:
  23. Już mam wszystko Andziu...przesprintowałam wątek. :-)
×
×
  • Create New...