Oj, cieszę się bardzo, że paczunia dotarła. :-)
A na poważnie... Irenuś, naprawdę, plizzz, zrób tym razem mnie frajdę, niech i ja mam ten mini, cholernie mini :-( wkład w Aresika. Niczego mi nie przelewaj, baaardzo, baaardzo proszę. Pod znakiem zapytania jest przecież ewentualność zakupu worka karmy (jeśli taka pomoc okaże się potrzebna), jak pisałam wcześniej. Jeszcze zdążymy się porozliczać Kochanie. :loveu: