-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Masz PW Ellig, po południu zadzwonię. :-)
-
Czekam na wyłącznie pozytywne wieści... :roll:
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
majqa replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O, dziękuję serdecznie! :-) -
KRAKÓW Vera mix amstafa(?)/boksera szuka domku :(
majqa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Usunięte. Wobec tego uff. Reszta w rękach Jenny. 3maj się suniu!!! -
KRAKÓW Vera mix amstafa(?)/boksera szuka domku :(
majqa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[CENTER][U][B]Piekło i niebo(?) Very. Amstaff. Pomocy![/B][/U] Piekła doświadczyła przynajmniej parokrotnie, o przedsionek nieba nawet się otarła. [B]4 letnia[/B],[B] prześliczna Vera[/B] około 2 lat temu trafiła po ciężkim wypadku do schroniska. Jej stan był katastrofalny. Pogruchotana miednica i paraliż łapek nie wróżyły niczego dobrego. Jakimś zrządzeniem losu (a może takie było jej przeznaczenie?) operacja przyniosła rezultaty przechodzące najśmielsze oczekiwania. Vera wróciła do żywych, stanęła o własnych siłach. Jedyną pozostałością, czymś, co nie pozwala zapomnieć o przeszłym, bolesnym zdarzeniu, a i czymś, co udaremnia jej opuszczenie schroniskowych bram, jest problem z czynnościami fizjologicznymi. Ludzie, których ta [B]miła[/B], [B]sympatyczna[/B], [B]zrównoważona[/B] i [B]bardzo kontaktowna[/B] sunieczka urzeka całą sobą, z chwilą, gdy poznają prawdę o niej, odwracają się w milczeniu i... dają szansę innemu psu. Nie jej, choć tak[B] bardzo garnie się do człowieka[/B], [B]zabiega o jego uwagę[/B], łaski, pieszczoty, swą postawą zdradzając, jak bardzo jej zależy na jego zadowoleniu. [B]Na próżno daje do zrozumienia, że chce i może jeszcze więcej, w tym i uczyć się pod dyktando upatrzonego, nowego pana. [/B]Ten i ów pan staje się tylko panem z doskoku, na chwilę, kimś, kto mniej, czy bardziej świadomie rozbudza w suni nadzieję i w jednej chwili gasi ją w zarodku. [B]Stęsknione stworzenie wyczekuje więc następnego i tego wyczekiwania nie ma końca.[/B] Vera już dwukrotnie dotknęła lepszego jutra, dwukrotnie bowiem została adoptowana i za każdym razem, ze zwieszoną niczym u skazańca główką wracała do psiej samotni. Ukarana za to, na co nie miała, nie ma i nigdy mieć nie będzie wpływu, za coś niezależnego od jej chęci i woli. [B]Trudno o bardziej okrutną rzeczywistość.[/B] Vera, poza tym, co zostało tu nakreślone jest [B]zdrową [/B](zaszczepioną, odrobaczoną i wysterlizowaną) sunią, [B]idealnie chodzącą na smyczy[/B], [B]zachwycającą urodą[/B] i[B] inteligencją[/B]. Wobec ludzi łagodna jak baranek mozolnie próbuje torować sobie drogę ku.... No właśnie, ku czemu? [B]Jak miałby wyglądać dom, który nigdy jej nie odrzuci, nie odda, nie zrani tym rodzajem dotkliwej zdrady, jakiego już doświadczyła?[/B] Vera z powodzeniem odnajdzie się w warunkach zewnętrznych, nie na łańcuchu lecz w dobrze ocieplonej budzie, mając okazję do swobodnego wybiegania się. Co prawda nie nadaje się na współlokatora innych zwierząt za to na pewno będzie doskonałym kompanem starszego wiekiem dziecka, które już wie, że psiak to nie zabawka, a i wie jak szanuje się żywą istotę, jakiej odpowiedzialności i opieki ona wymaga. Czy to zbyt wiele? [B]Czy tak opisany dom nigdy nie wydostanie się poza sferę marzeń? [/B]Patrząc na to, ile już trwa taniec Very na cienkiej linie złudzeń zdaje się, że to banalne z pozoru oczekiwanie pozostanie nim na zawsze. Choć niezbadane są wyroki boskie, wiemy, że w tym przypadku cudu dokonać może tylko człowiek tylko..., że ten właściwy jeszcze się nie pojawił. [B]W imieniu Very prosimy o taki cud![/B] [B]Jeszcze nie jest za późno by się zdarzył! [/B] [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane adopcją Very proszone są o kontakt drogą mailową,[/B][/I][I][B] pisząc na adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] lub dzwoniąc na numer 0-698684638[/B][/I] [/LEFT] [/CENTER] -
KRAKÓW Vera mix amstafa(?)/boksera szuka domku :(
majqa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
To potwierdźcie mi tę ilość nieudanych adopcji jeszcze, może jakoś mi się przyda. OK, podam Asiu Twoje dane. :-) -
I dalsze fotki:
-
Zdecydowanie mogło nastąpić jakieś zakłócenie na łączach. Tym, co jednak dla nas jest najistotniejsze, a co do czego chyba nie ma wątpliwości, skoro pies wrócił nietknięty skalpelem, jest zdanie doktora, by dać psu szansę leczenia w formie przyjętej dotychczas (+ udział tego, w co został Lucky przystrojony) zamiast operować. Zdjęcia, najpierw z komórki:
-
[quote name='medar']Jestem deczko chory, ale jak dojdę do siebie, to i tak sprawdzę to miejsce.[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękuję.
-
A co Ty innego wiesz Omarku?
-
KRAKÓW Vera mix amstafa(?)/boksera szuka domku :(
majqa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Te odpowiedzi to już max. Czyje dane kontaktowe mają być dołączone do tekstu? -
Omarku, czyli reszta przed Wami.
-
Widzę, że każdy pretekst jest dla niego dobry byle Cię dotknąć... ;-)
-
KRAKÓW Vera mix amstafa(?)/boksera szuka domku :(
majqa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Bardzo, bardzo proszę o odpowiedzi na pytania. -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
majqa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
To prawda, ja jedną ze swoich też musiałam stawiać do pionu (pęcherz). -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
majqa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Oj, pewno solidna infekcja nerek i/ lub pęcherza (cewki?). -
Dzwoniłam, jest miejsce u Kikou. Temat nadany. Kikou ma full załadowaną skrzynkę - chciałam podesłać link (będę jeszcze próbować), jedzie teraz autem więc o żadne szczegóły nie pytałam poza jednym, czy jest miejsce i opisałam Bubę + o co biega. Emi, Kikou będzie czekała na Twój tel. Najwcześniej zajrzy na wątek jutro, bo jak dojedzie musi obrobić towarzystwo. Zadowolona? Resztę już z Kikou dogadaj, koszt, czy będzie mogła pomóc w formalnościach, jeśli nie i tylko przechowa Bubę trzeba będzie poprosić kogoś o taką pomoc.
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
majqa replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poproszę o odpowiedź na pytania: 1. Wiek? 11 lat czy 12, bo wątek ma już rok? 2. Kastrowany, odrobaczony, szczepiony? 3. Jaki jest jego stan zdrowia? Brak oczka, czy coś jeszcze??? 4. Ile już jest w schronie? Rok? Dwa lata? 5. Stosunek do innych zwierzaków (psy, sunie, koty)? Suki OK, psy nie. Miał kontakt z kotem? 6. Charakter? Jest bardzo nieufnym psem, gdy wchodzi się do boksu chowa się do budy. Na razie daje się komuś pogłaskać tylko przy jedzeniu. Co się zmieniło, jeśli się zmieniło, przez rok? Coś więcej da się o nim powiedzieć? 7. Czy chodzi na smyczy? 8. Inne istotności, które przychodzą do głowy. 9. Do jakiego domu może trafić?/ Do jakiego nie powinien absolutnie? 10. Dane kontaktowe do tekstu. -
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
majqa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Są, są, są!!! ;-) -
Seee róbcie jaja... :oops: Dziękuję Kochane Dziewczyny. :loveu: Mój Boże, niech to tylko kwiatuszkowi się przysłuży... :-(
-
[CENTER][U][B]Niemożliwe nie zakochać się w Koli! Pomóż jej! [/B][/U][B]9 miesięczna prześliczność[/B], co jak co ale to nie podlega dyskusji. Biel, czerń, brąz ułożone w cudną, szorściaczkowatą szatę. Przenikliwe, bystre, figlarne i ufne zarazem spojrzenie Koli nie pozwala przejść obok obojętnie. To [B]uosobienie urody[/B] i [B]wdzięku[/B] dostało za swoje, jakby los chciał skrzywdzić je na zapas. Poniekąd ta okrutna sztuka mu się udała.[B] Kruszynka trafiła do konińskiego schroniska po ciężkim wypadku (potrącenie samochodem). [/B]Operacja, mająca odwrócić zło (złamanie kręgosłupa w odcinku lędźwiowym), jakie się dokonało, powiodła się. Na ciałku Kolusi pozostał jednak pewien ślad, który według optymistycznej opinii lekarza nie będzie jej przeszkadzać - niesprawność tylnej, prawej nóżki i ogonka oraz drugi, poważniejszy, który według tejże samej opinii powinien z czasem minąć - problem z kontrolowaniem potrzeb fizjologicznych. Najwyraźniej ten ostatni odstręcza chętnych od maleństwa. Ono nie wie, czemu z taką łatwością jest skreślane, dlaczego początkowy zachwyt zainteresowanych nim ludzi pryska niczym bańka mydlana. [B]Błagamy Państwa o odruch serca, litościwe, owocne czynem pochylenie głów nad jakże dotkliwie skrzywdzoną Kolą! Ta czarująca istotka zasługuje na lepsze jutro, na szansę pokochania jej przez czyjeś wrażliwe, współczujące serce![/B] Kolę z powodzeniem można polecić do każdego domu. [B]Niezwykle pojętna[/B], [B]spokojna[/B], [B]zrównoważona[/B], [B]przyjazna innym zwierzętom[/B], [B]żywiołowa w zabawie[/B], [B]towarzyska[/B], [B]zdrowa[/B] (odrobaczona, odpchlona z kompletem szczepień) [B]rewelacyjnie chodząca na smyczy[/B], [B]niezmordowana spacerowiczka[/B]... Tych zalet ma bez liku.[B] Czemu przejściowy, na co wszystko wskazuje defekt stawia ją na końcu kolejki oczekujących opuszczenia schroniskowej samotni?[/B] Nie pozwólcie, prosimy, by we wspomnianym miejscu to niczemu niewinne psie dziecko dojrzało, dorosło, zestarzało się i... nie najlepiej zapamiętawszy człowieka odeszło do rzekomo lepszego życia.[B] Niech dane będzie Koli zaznać choć odrobiny dobra, czułości i odpowiedzialności. Dotąd nie było jej to dane.[/B] [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane adopcją suni proszone są o kontakt pod numerem[/B][/I][I][B] 0-513252632 [/B][B]lub drogą mailową, pisząc na adres [email][email protected][/email][/B][/I] [/LEFT] [/CENTER]
-
Mąż dzwonił od Ellig, usiłował znaleźć we mnie ratunek i... zawiódł się, dostając polecenie służbowe, że ma słuchać Ellig i już. Podobno zabiera stamtąd wyprawkę dla Luckiego, że mała głowa. :-)