-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
[quote name='ciekawa.swiata']ale to nie jest powód do tego majqo, żeby na to patrzeć z uznaniem. Co do schronów to już jest inna para kaloszy... ale nie można przestać z tym walczyć tylko dlatego, że jest tak w wielu przypadkach. Tym bardziej trzeba zacząć zwracać na to uwagę ludzi, my naprawdę nie żyjemy w dzikim kraju i niektórym ludziom należy to uświadomić.[/QUOTE] I ja z uznaniem na to nie patrzę, ba... 3mam kciuki by Evelin się powiodło, bo jej sukces przełoży się dobro psa. Gdybym myślała, że coś nie ma sensu, bo wielość przypadków itd... nie próbowałabym kombinować jak pomóc suni, o której pozwoliłam sobie wspomnieć.
-
[quote name='SławekB'](...) Po dwa- nie rozumiem po czym pani wnioskuje, że " i z przepisami chyba też nie jest za pan brat....." Pani trzeźwa?[/QUOTE] No i niestety śmiem twierdzić, że Sławek pisze, co pisze, bo właśnie za pan brat jest z przepisami Basiu.... Asior również i jak przemyśli sprawę, to co napisałam, a co skierowałam bezpośrednio do niej, to zdziwię się, jeśli podejmie ze mną polemikę (tak, czy owak Asiu szczerze zapraszam Cię do siemmm i... [I]go[/I]... pchamy sprawy).
-
[quote name='ciekawa.swiata'](...) Art. 7 3. [B]W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu[/B], policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.[/QUOTE] Znam ten art. Szczerze życzę, by w tym przypadku udało się Evelin wykazać to, co pogrubiłam. Nie jest to takie proste, co znam z przykładu, jaki tu pokrótce przedstawiłam. I dodam coś jeszcze... Idąc takim tropem do pociągnięcia do odpowiedzialności jest jeśli nie większość to wiele schronów, gdzie krótkowłose psy stoją na łańcuchach przy marnych budach, a do jedzenia dostają syf, że włos się jeży. Czy tak się jednak dzieje? Ano nie... :-(
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Od jasnej cholery i ciut, ciut... ale taką ją kocham... Kiedyś, lata wstecz, myślałam, że Klara zmieni się po sterylce, a gdzież tam.... Tornado. :-) Wracając natomiast do Cacka... Mała gnida uchlała mi Bolka albo Lolka, spierniczyły obydwa na szczyt schodów na strych. Nie chcę ich stresować ściąganiem więc oględziny później, krew się nie leje ale... :angryy: Jak zobaczyła kocie udo w jego pysku, myślałam, że zemdleję... :roll: -
[quote name='Asior'](...) Przecież w takie mrozy nawet jeśli ma budę nie powinien siedzieć na polu zwłaszcza jeśli powodem jest to że niby właściciel wyjeżdża i wtedy go tylko zostawia... Lepiej niech go odda do schroniska, tam przynajmniej będzie miał ciepełko.... (...) [/QUOTE] Asiu, dla pewności podkreślę sformułowanie "o ile", więc o ile jest, jak Sławek pisze doskonale wiesz, że nikt drogą oficjalną nic z tym nie zrobi. Jeśli jesteś innego zdania zapraszam Cię na interwencję na swój teren, pomóż mi odebrać skutecznie wspomnianą tu na wątku mix onkę, a potem się przejedziemy i pokażę Ci w swojej obecnej miejscowości co posesja podobne sytuacje, jak tu przedstawiona. Będziesz miała pole do popisu i chętnie Ci w tym pomogę. Nie mogę się doczekać tylko rezultatu tych działań, a liczę na jak najlepszy. Na wątku mamy dwie stojące wobec siebie relacje. Nie trzymam żadnej ze stron, stąd uczepiłam się owego "jeśli"...
-
[quote name='SławekB'](...) Podkreślam- pies ma budę i jest codziennie karmiony przez znajomych właściciela, dzisiaj po 19 zostaje zabrany z powrotem do domu. A to, że szczeka i wyje? No cóż, psy tak mają. (...).[/QUOTE] Jeśli istotnie sytuacja tak właśnie wygląda - jest buda, jest karmienie, regularne, przez znajomych pana, to nikt i nic z tym nie zrobi, nawet policja. Mała dygresja... Na moim terenie jest mix onka, w nieocieplanej, za małej budzie, na łańcuchu, nie spuszczana, nie karmiona przez właścicieli. Pani 70 lat (dalsza sąsiadka) dała jej jakąś ze szmat wyściółkę. Codziennie zaiwania pięta palec do suni, karmi ją, spuszcza. Właściciele nie chcą suni oddać, nie chcą i sprzedać. 2 organizacje prozwierzęce wiedzą o suni - widziały zdjęcia, filmik. 3cia organizacja, TOZ, z którym aktualnie jestem w kontakcie, uraczyła mnie (słusznie zresztą) przepisami, kiedy można odebrać zwierzę interwencyjnie. I co? I dooopa, podstaw brak. Na interwencję mogą pojechać i skończy się ona nie odbiorem, a nakazem poprawy warunków (piorun wie wtedy, co zrobią właściciele, równie dobrze sunia może zniknąć). Buda jest? Jest. Co z tego, że za mała? Szmaty są? Są. Sunia jest odżywiona przez panią dochodzącą? Jest. Nie spuszczania z łańcucha nie udowodnię, nie karmienia przez właścicieli nie udowodnię. Starsza pani raczej nie będzie zeznawać, jeśli się odważy jej własnym psom może się "coś przytrafić" w odwecie, a z tym należy się liczyć. Sytuacja patowa? Póki co, tak.
-
[quote name='Asior']tylko, ze chyba skontaktować się powinna założycielka wątku bo co my wiemy o suni :roll: powinna osoba która zna sunię powiedzieć komuś kto ma zrobić wizytę przed adopcyjną na co ma szczególnie zwrócić uwagę..[/QUOTE] Jasna sprawa.
-
[quote name='Asior']cholera, z tego Żagania wszędzie daleko ile to jest od Zielonej Góry?? wiecie??[/QUOTE] W pierwszej kolejności warto skontaktować się z osobą, którą podałam powyżej. Żagań - Zielona Góra raptem 46-47km. ;-)
-
[quote name='ciekawa.swiata'](...) magda z. (...) wyraźnie wskazując na to, kto się psem w Bogatyni interesuje, uniemożliwiła konkretne działanie. (...) [/QUOTE] Czym konkretnie zaszkodziła? Czy wspomniane osoby wykonały jakąś serię tel. do właściciela podając mu osobę Evelin na talerzu? Co się takiego zadziało?
-
Uogólnienie wyjaśnione. Przejdźmy do Żagania. Zerknijcie proszę na ten wątek. Założycielka agrawa69 jest z tej miejscowości, może więc warto... [url]http://www.dogomania.pl/threads/191004-AMPER-%C5%BBaga%C5%84-m%C5%82ody-husky-prosi-o-wsparcie[/url]
-
OKI - zostawienie Miśka rozumiem. Na zdjęcia poczekam. :-)
-
[quote name='bela51']Dziewczyny, oszczedzcie sobie złosliwosci, ewa36 zapłacila za ogloszenia i nic nie wskazuje, na to aby miała zabrac Mike do siebie. Lepiej pomozmy znaleźc kogos z okolic Zagania, na wizyte przedadopcyjne. Moze sie jeszcze okazac, ze dom inaczej wyglada w rozmowie telefonicznej a inaczej z bliska. Wtedy bedziemy sie martwic, co ze sterylka.[/QUOTE] Belu, daruj sobie uogólnienie proszę (chodzi mi o zwrot [I]dziewczyny[/I]). Póki co nie pozwoliłam sobie na żadną złośliwość. Czy nie warto zmienić tytuł, wrzucić w niego prośbę o pomoc z wizytą przedadopcyjną, podać nazwę miejscowości? Nawet jeśli dom przy kontroli wypadłby rewelacyjnie wolałabym (ale to oczywiście nie zależy ode mnie więc woleć to ja sobie mogę ;-)) dopiąć zabiegu i spać snem spokojnym, czyli od A do Z przygotować sunię przed adopcją, niż wydać ją niezabezpieczoną lub na przysłowiowy gwałt dogrywać zabieg.
-
KRAKÓW - 4-ro kilowa kupka nieszczęścia, ma domek!!!
majqa replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Jestem Asiu, wrzutka nocką. OKI? -
Ato, a jesteś w stanie sprawdzić jakby to było, gdyby został sam? Jest to wykonalne? Druga sprawa, oczywiście nic na gwałt. Nowe zdjęcia do ogłoszeń by się zdały.
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Gdzieś mi się przewija na moim wątku. Pies - demolka, który musi być na dworze, bo dom zniszczył doszczętnie ale nie w tym rzecz (zniszczenia już nauczyłam się olewać). Rzecz polega na tym, że Klara rwie i zjada (nawet przy nas) wszystko, jest zagrożeniem sama dla siebie. Drut z kablówki już miała w żołądku (przy innych jej wyczynach to niemal pikuś :angryy:). Gdybym miała ją mieć na powrót w domu musiałaby siedzieć cały czas w kenelu, bo inaczej... wet musiałby się do mnie wprowadzić. :-( Buda zjedzona, miski plastikowe nie wchodzą w grę, siatka poszarpana. Klara jest nie do zdarcia, nic jej nie męczy, regeneruje się w 5min i "szkodzi" dalej... To moja największa porażka wychowawcza, coś nie do opisania choć kocham ją na zabój i z racji tego, jaka jest nigdy, przenigdy nie myślałabym o szukaniu jej innego domku, bo nikt normalny by nie zdzierżył... Wolę max docieploną budę dla niej, wybieg i atrakcje innych psów = bezpieczeństwo niż... Klarę nie do odratowania, bo np. wyrwie listwę i zje gwoździa... Temat rzeka... :roll: -
[quote name='ewa36'](...) Jest odzew na ogłoszenia Miki Ciocia Paja mi przesłŁA MEILA NA PM :) :) :) Ludzie piszą sensownie jutro będę do nich dzwonić :) Trzymajcie kciukasy :)[/QUOTE] Super. :-) [quote name='ewa36'](...) Mikunia ma szansę na super domek :) :) :) Państwo sami po nią pojadą do schronu w Zielonej Górze :) Państwo są z Zagania. (...)[/QUOTE] Wszystko OK ale, czy zamierzacie ten dom sprawdzić wcześniej? Wizyta przedadopcyjna? W treści ogłoszenia jest napisane: "Mika jest zaszczepiona i odrobaczona. [B]Będzie wydana po sterylizacji[/B]." Co zrobicie w kwestii sterylki? Chcecie ją wydać bez wysterylizowania, licząc na to, że państwo dostosują się do treści umowy, jeśli będzie zawierała taki punkt? Nie tak dawno miałam podesłany wątek, poczytałam go ze smutkiem. Wydano spaniela/ spanielkę (mniejsza o płeć) bez wiadomego zabezpieczenia. Dom adopcyjny nie zamierza zwierzaka zawieźć na zabieg, kierując się, jak twierdził, obawami przed skalpelem. Co z takim fantem można zrobić przy niekorzystnym obrocie sprawy? Ano, na dobrą sprawę nic.
-
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='IVV']wrzucilam chlopaka na FB ,ale Jo's wydarzenie na FB jest bardzo potrzebne ;) ona umie je fajnie robic[/QUOTE] Dziękuję. Reszta ustaleń z Jo poczyniona! :-) [quote name='kaja69'](...) Dziewczyny jeśli potrzebny sweterek dla psiny,nie ma sprawy,tylko przybliżone rozmiary (...) [/QUOTE] Witamy Kaju! :-) Oczywiście, baaardzo poprosimy o taką pomoc! Ja czekam na wymiary od Sylwii i czeszę allegro w poszukiwaniu czegóóóś ocieplanego, nieprzemakalnego. [quote name='Isadora7']kurde co to jest:placz::placz::placz:[/QUOTE] Co siem stanęło Doruś? :-) -
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Na - ten - tych - miast popraw Julkę na Jolkę, bo mi wykraczesz kolejną znajdę!!! :evil_lol: Cacuś jest b.nieszczęśliwy, jest z mężem i Jolką w duuużym pokoju ale skrzypi żeby go wypuścić, bo niestety ów pokój jest odkocony. ;) Tak, obchód, obieg podwórka i takie tam już za nim. Kwitnie rozbestwieniem maksymalnym. Chcę go lada dzień zapoznać z sunią na zewnątrz, z Klarą. Jak to się uda to odetchnę, bo Klara go zarżnie gonitwą i sobą więc Cacuś spasuje i będzie odsypiał wszelkie wyjścia. ;) -
[quote name='ewatonieja'][URL]http://www.cafeanimal.pl/index.php/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Misio,29082[/URL] zerknij tutaj na tyle mnie dzisiaj było stać :) przykro mi rozczulających tekstów nie umiem pisać, tylko konkrety[/QUOTE] Daj spokój, nie zawsze trzeba tropu rozczulania, zresztą, pewno nie uwierzysz ale mnie się ulewa to, co piszę, a czego oczekują Ci, którzy o tekst mnie proszą... Mdławe blablanie, z jakim jestem kojarzona to zdecydowanie nie mój klimat... To tak na marginesie. ;-) Z tego, co przeczytałam usunęłabym tylko alkohol, bo nie przypominam sobie takiej informacji na wątku (choć może bredzę z racji niepamięci :roll:)... Zrobiłabym ten tekst tak, mikro przeróbka, by uniknąć niektórych powtórzeń, np. imienia... Zerknij proszę, czy na coś takiego się zgodzisz i podsuń mi tytuł, dostawię. [CENTER][B]Alternatywny tekst:[/B] [U][B]Urodą i charakterem podbije niejedno serce! Misio[/B][/U] Misio ma niespełna rok, a już poznał, co to głód, przeszywające zimno, brak schronienia i opieki. Wszystko to za sprawą pseudo opiekunów, w ich sercach i domu zabrakło dla niego miejsca, miał więc... zginąć. Dzięki pomocy i poświęceniu wielu dobrych ludzi Misiek tymczasowo zamieszkał u wspaniałej rodziny w Nowym Sączu. Tam okazał się psiakiem spragnionym kontaktu z człowiekiem (ufnym nawet wobec obcych, a swoich nieodstępującym na krok), niezwykle przyjacielskim wobec dzieci (jedynie stanowiącym drobne zagrożenie dla małych dzieci z racji wielkości, żywiołowości i chęci do zabawy = możliwość przewrócenia) oraz wspaniałym kompanem dla trzech suczek. Toleruje inne pieski, na spacerach ładnie chodzi na smyczy, nie brudzi w domu, jest do tego stopnia czystym psiakiem, że nie załatwi się nawet na chodniku. Wychował się na wsi, lecz nie przeraża go zgiełk miasta. Jest psem radosnym i ciekawym otoczenia. Mimo przykrych i bolesnych doświadczeń kocha ludzi, potrzebuje ich dotyku, dobrego słowa, miłości. Misio ma książeczkę zdrowia, niedawno został zaszczepiony, odrobaczony, zabezpieczony przeciwko pchłom. Z utęsknieniem czeka na własnego człowieka. Z czystym sercem polecamy Misia do domu z ogródkiem,a także do mieszkania. Misio nie zostanie wydany do kojca ani do budy. [LEFT] Kontakt w sprawie adopcji : 784 464 016, 503 759 557 [/LEFT] [/CENTER]
-
[quote name='Jasza'](...) Jeżeli Panowie zgodzą się oddać psa...czy myślicie , że moglabym mu szukać domu "ogłoszeniowo" a on byłby tam nadal? Czy musiałby najpierw trafić do DT? (...) [/QUOTE] Jaszko, ja bym zrobiła to tak = kolejność: 1. "Dobrać się do panów" = jego/ ich zgoda 2. "Mocniej dobrać się do panów" = niech Cię poznają z psem = lepsze fotki, szansa na dodatkowe sprawdzenie go (im więcej konkretów tym lepiej), może coś potrafi (siad, dawanie łapki itp...itsre... takie bajerki to dodatkowe punkty dla psa), może chodzi na smyczy, może czegoś więcej się o nim dowiesz od pana/ panów..., a poza tym możność odrobaczenia go (kto wie, czy był), zaszczepienia itd. 3. Równolegle rozegrać dwie rzeczy (tu kolejność przypadkowa): a). ogłaszać, szukać DS b). starać się o DT, a wtedy dojdzie dodatkowa obserwacja psiaka, możliwość kastracji i dopilnowania go po niej.
-
Ewatonieja, a może pokusiłabyś się, jeśli mogę Cię prosić, o tekst dla niego? Inny ton niż w moim, inny tytuł? Może to by chwyciło? Nie do wiary, taki piękny psiak, nic mu dodać, nic ująć i ni jednego telefonu? Zresztą, nie powinno mnie to dziwić, adopcje stoją. :-(
-
[quote name='IVV']podesle pieniadze w poniedzialek[/QUOTE] IVV, błagam... :shake: Psy (zobowiązań od groma), zakup węgla (widziałam, widziałam)... :-( Nie szalej Cudna Istoto, jakoś to musi być. Najpóźniej jutro trzepię dom (a konto bazarków, a co by miało większy sens, allegro). Skądś muszę zdobyć tę kasę...
-
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiaso'](...) Jutro pójdziemy na spacerek (Majciu nie martw sie na terenie posesji) i wtedy go zmierzę!(...).[/QUOTE] Dziękuję, czekamy zatem na wymiary! -
W górę psiaku, może jednak tu komuś wpadniesz w oko...