Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='funia']U mnie ma miejsce zapewnione jakby była taka potrzeba .[/QUOTE] Uff... uff... uff...! :Rose::Rose::Rose:
  2. Ja się jeszcze pozbierać nie mogę! :evil_lol: Isadorko, raz, że w ogóle mi to po łbie nie chodzi, dwa, że już na warunek wiekowy się nie łapię. :evil_lol:
  3. Korbanocka Jo! :-) Smyczku - konto moje, nie chcę i tym obarczać Sylwii. :-)
  4. [quote name='IVV']oj zaczynam sie denerwowac .....[/QUOTE] Nie ukrywam, że ja też.
  5. Tak, za wyjątkiem psów, tych na zewn. i nie ryzykowałam konfrontacji Remcia z Gutkiem. Wolałabym na gwałt chirurga nie szukać. ;-)
  6. Ewatonieja robi ogłoszenia z tym co jest, to ja poczekam na nowe fotki, uskutecznię tylko jeszcze inny tytuł i z nowym tekstem, z innego, swojego maila (aktywacja) puszczę serię od siebie.
  7. Mhm..., najgorsza jest ta niepewność czekania.
  8. Oj Jaszko, daj spokój. :oops: Mężowie/ TZtowie... Wszystko ma swoje plusy i minusy. ;) Średnio raz na tydzień jestem bliska zejścia, gdy mąż odkrywa kolejną, śmiertelną chorobę i naszego zwierzaka lub równie śmiertelne symptomy. Jasne, mam tego świadomość, że lepsze przewrażliwienie niż niedopatrzenie. Hitami była już - brodawka na bioderku Mani i zagrażające życiu Jolki draśnięcia na udzie, ponadto Mania też nam umarła kilka razy (jak się okazało mocno spała i spokojniej oddychała), Remiś był ciężko chory (= bo był spokojniejszy) itp...itd... A już na poważniej... Wiele razy, i to mu muszę przyznać, miał tzw. oko więc... przy fałszywych alarmach zwieszam pokornie głowę i uspakajam Skarba, że nie tym razem, że wszystko jest OK... :lol:
  9. Remik? Oj, temat rzeka ale łatwo go podsumować - [I]Zabić wszelkie psy w granicy widzialności: szczenięta, sunie, psy[/I]. Jedyny, dotąd znany mi wyjątek - sunia posokowca (nasza rodzina). Nie wiedzieć czemu ta jest uprzywilejowana. ;-)
  10. Sylwuniu, przed momentem zrobiłam Ci przelew za 1 wizytę Zoranka, wcześniej 12zł (dopełnienie do 100zł od p.Hani opłaty grudniowej). Jak się czujesz Skarbie?
  11. Krzyżówka cyborga z yeti IVVuś... ;-)
  12. Nadchodzą święta Baszko... Każde z nas spędzi je po dwóch różnych stronach tej samej rzeczywistości... :-(
  13. [quote name='Isadora7']no to fakt z tym to powinien się uspokoić[/QUOTE] Ależ... ależ... to i tak już jest postęp. Czasem nawet udaje się bez szamania mi nogawki, a kiedyś było nie do pomyślenia. ;-) Aaa... i na schodach coraz rzadziej, a drzewiej ;-)... bywało, że po szarpnięciu zjeżdżałam na butach jak na nartach. ;-)
  14. No to na dobranoc...
  15. A widziałaś jak mi szarpie nogawkę??? :angryy: Wcześniej czy później wywinę przez to orła... :roll:
  16. I na zakończenie... Miluś z Rysiem... [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/9121/p1100305n.jpg[/IMG] [video=youtube;qtXBpFYwCHw]http://www.youtube.com/watch?v=qtXBpFYwCHw[/video]
  17. I jeszcze... Remiś... [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/1822/p1100300.jpg[/IMG] Jolcia... [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7789/p1100301.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/5900/p1100302.jpg[/IMG] Mania... [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/434/p1100303.jpg[/IMG] Remiś z Manią... [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/145/p1100304v.jpg[/IMG]
  18. I kolejne... Zaloty Mani do Klarki... [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/5006/p1100290.jpg[/IMG] [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/2493/p1100291t.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/2474/p1100292.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/5733/p1100293.jpg[/IMG] Remiś... [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5411/p1100296.jpg[/IMG]
  19. Obiecana, choć spóźniona, porcja fotek... Za spóźnienie przepraszam... Bolek i Anna Maria vel Mały Głód... [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/4306/p1100269s.jpg[/IMG] Tola... [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/7895/p1100270wk.jpg[/IMG] Franciszka z Małym Głodem... [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/1741/p1100272.jpg[/IMG] Maniutek... [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/2987/p1100273.jpg[/IMG] Klarcia z Cackiem... [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/4632/p1100275.jpg[/IMG]
  20. [quote name='Andzike'](...) Chciałabym,żeby Atos znalazł taki dom jak Misia...[/QUOTE] Z całego serca i ja Atoskowi tego życzę. A sama Misia = Jedna Wielka Słodycz! :-)
  21. Opisane powyżej... Konia z rzędem temu, kto się połapie. W międzyczasie cudowania z psami opracowuję koty (żarełko, kuwety, mizianie). A teraz daję w kimę na 2h, bo ok.23.00-24.00 ostatnie podnoszenie Miśki. :-) Mąż mnie wyręczył i dopieszcza na tę chwilę gwiżdżącego Cacka.
  22. Jak nie ma dużego mrozu, a może inaczej... Kiedy byłam w Łodzi i nie było dużego mrozu, a chcieliśmy psiaki "umordować" wychodziliśmy na dość długie czasowo spacery, Jolka jako jedyna była ubierana (Firę by ogarnął paraliż, Mania nie dałaby się ubrać), 45min, 1h, czasami dłużej. Tu miernikiem powrotu był stopień zaróżowienia Jolki i... kiedy Mani lub Firze zbliżało się do chodzenia na 3 łapkach. Ilość? Ranny spacer krótki na konkret, po po powrocie naszym do domu drugi ewentualnie i na ogół trzeci (ze mną długi/ dłuższy; często z mężem trzeci też w miarę długi; poza tym albo każde z nas zasuwało po dwie rundy albo tylko ja, a potem wspólny), wieczorem czwarty krótszy konkret. Weekendy - wyjścia częstsze albo wyjazd do mamy i tu częściej, a krócej. Tyle w kwestii zimy w Łodzi. Tutaj, poza Łodzią, początek 6 rano (czas zależy od mrozu, bo widzę psiaki z okna, stąd wiem, kiedy ma być powrót), a kolejno według ich potrzeb, bo jeśli nie ja je wypuszczam to mama, średnio 5-6-7 wyjść. Na chwilę obecną razy dwa, bo muszę to robić na dwie tury. Łooo matko... wiesz Jaszko, pojęcia nie mam jak to prościej opisać, bo tu są jeszcze konfiguracje przepustowo - wybiegowe z Miśką i Gutkiem, które są u mamy. Wiem, wiem... ciężko się połapać, nie ukrywam, że i mnie samej... :roll:
  23. Emocje zaczynają się rozkręcać... :-) Fajnie, że Atosik czuje, że komuś na nim zależy...
  24. [quote name='irenaka']Izuś, jak Ty to robisz:-o Dzwonię, mama mówi, że jeszcze nie wróciłaś, komóry nie odbierasz. A ja się zamartwiam:shake: (...) Czy Jo:loveu: już leci? Bo nie wiem, kiedy mam kciuki trzymać za szczęśliwe lądowanie:multi: I w końcu Mariat widzę na wątku:multi::multi: Izuś, to jest TA MARYLKA!!!:loveu::loveu:[/QUOTE] Mama była szybsza z odbiorem, nie zdążyłam dać jej znać, że jesteśmy. Odebrała więc sądziłam, że wisi na fonie i zajęłam się jednoczesną wrzutką fotek na Cacka i pichceniem papu dla psiaków. Komóry nie usłyszałam, bo obskakiwałam wtedy kocie kuwety. Aaaa, ta Marylka! :-) Jo wylatuje w poniedziałek czyli dziś!!! Qrczę, bo chiiiba przecieee nie w przyszły.
×
×
  • Create New...