Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Otóż... żadne nie było padnięte, Maniutek pyskował na świat cały i z zazdrości o Klarę, poza tym trudno było tę zabawę przerwać. :-) Powyżej jeszcze jeden filmik.
  2. Tylko moment się ogarnę i wsio opiszę na 1 stronie. Eh... Sylwio, miałaś się kurować, a nie kursować! :mad:
  3. Jeszcze tu coś filmowego ;-) dostawię... [video=youtube;3BdxlwJRPvg]http://www.youtube.com/watch?v=3BdxlwJRPvg[/video] [video=youtube;HFLLF3mXmtg]http://www.youtube.com/watch?v=HFLLF3mXmtg[/video] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/2369/p1100288b.jpg[/IMG]
  4. I dalej... [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/6806/p1100282e.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/1156/p1100283.jpg[/IMG] [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/4122/p1100284.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/6236/p1100285.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/9693/p1100286b.jpg[/IMG]
  5. Aaa, chyba wobec tego spróbuję, chyba, że Cacek nie pokaże, że kaganiec to kara. Tym mu na pewno nie zaszkodzę. IVV, mam kontakt z behawiorystami ale jedno mi już wtłoczyli, próbować na różne sposoby (byle nie szkodzące zwierzęciu) ale ze świadomością, że genów i natury nie zmienię. Takie podejście jest o tyle dobre, że jestem przygotowana na rozczarowanie. ;-) Foty z dzisiaj... Cacuś i Klarcia... [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/9074/p1100274.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/3995/p1100277j.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/6593/p1100278.jpg[/IMG] Cacek, Mania, Fira, Klara... [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/4792/p1100279j.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/8193/p1100280.jpg[/IMG]
  6. [quote name='ewatonieja']ha wiedziałam, że tak będzie pies w dt a tu nikt nie zagląda :/[/QUOTE] A zagląda, zagląda... ;-)
  7. [quote name='Mariat']Od dawna podczytuje cichcem watki majgi, ale chyba czas sie pokazac. :cool1: (...) [/QUOTE] Aaa witamy, witamy i prosimy nas nie opuszczać! :-)
  8. O jejku, Romko, przeogromne podziękowania dla Was Dziewczyny! :loveu: :loveu: :loveu:
  9. [quote name='wykrywka'](...) No to teraz już wszystko jasne :evil_lol:[/I][/QUOTE] To trzymamy kciuki, by ów domek okazał się tym wymarzonym. :-)
  10. Jaszko, wiesz czego mi zabrakło w liście? Prośby, by ów pan zostawił w sklepie i do siebie namiar. Może nie chcieć zadzwonić ale może zechcieć odebrać. ;-)
  11. [quote name='Isadora7']Sensowne żądanie :)[/QUOTE] Nie wiesz tylko o jednym, co wyszło w smsie. Smyku chce je... żywcem!!! :-) [quote name='Jasza']Wszystko rozumiem, oprócz tych bombek.....:roll:[/QUOTE] Błahahahaha, Opisałam frustrujące mnie sprawy (w dużym uproszczeniu, fakt). Wyjaśniam bombki..., bo walkę o nie przegrałam. Otóż... chcemy z mamą ustroić na zewnątrz jedno z naszych drzewek. Obwieszenie bombkami nie wchodzi jednak w grę, bo: Mąż: [I]Mowy nie ma. Jakaś może pęknąć, obsypać się i wejść psu w łapkę.[/I] Ni stąd, ni zowąd, akurat tak się musi stać, choć nigdy się nie stało. Nie ustąpi skubaniec, drzewko nie będzie więc ładne...buuuuu :-(
  12. Pewnym rzeczy się nie przeskoczy, mam tę świadomość. Zauważyłam jeszcze, że jedne koty są bardziej beee niż inne. Na szczęście dochodzę do wprawy w konfiguracji zwierzyńca tak, by każde zwierzącie miało swoje 5 min i nie czuło się zagrożone.
  13. Był, był sii... Dzwoniłam do Sylwii, wizyta u pani wet może mieć obsuwę, czemu się nie dziwię. Ledwo poznałam Sylwię, myślałam, że źle wybrałam numer. Sylwia jest b.chora, wysoka gorączka i coś mocnego na rzeczy z gardłem. :-( Stała bida w kolejce do lekarza. [B]Zdrowiej Sylwuniu i czekam na PW...[/B]
  14. [quote name='__Lara']Czyli najprościej mówiąc Cacek niecierpi kotów - kot to wróg nr 1.[/QUOTE] A tam od razu nie cierpi... ;-) On je kocha inaczej. Np. jest zamknięty bezkotowo, skwierczy, jodłuje itd. Myślę, chce do ludzia, tsha wypuścić, ukochać etc. Nic z tego, nie o ludzia chodzi, trzeba wypaść z pokoju, ledwo zebrać zakręt i szukać, szukać, szukać... ;-) Nie wspomnę i o tym, że znaleźć, wystawić, dorwać...
  15. Cacuś nie robi się z kolei bezwładny tylko taki bardziej usztywniony. :-( Zastanawiam się, jak go zresetować z tymi kotami. Przeinstalować system? Wyobraźnie sobie, że jak pojawia się kot Cacek wpada w trans. Kiedy się w kota wpatruje świat przestaje istnieć. Zero reakcji na słowa, jedzenie, ba... machałam mu przed oczkami klapką na muchy, ręką itd... oko niemal nie drgnęło. Istnieją wtedy tylko oni dwaj, wojownicy światła i ciemności: Kot i Cacencjusz.
  16. [quote name='jogolcia@pdx'](...) trzymajcie proszę kciuki za podróż (...) [/QUOTE] Ma się rozumieć! :-)
  17. [quote name='bela51']Czy ktos jeszcze pamieta, ze to watek ONki Miki, ktora potrzebuje wizyty przedadopcyjnej ? [B]W Żaganiu [/B].[/QUOTE] Tak pamięta. [quote name='wykrywka'](...) Nie mam dokładnych informacji dotyczących planowanej adopcji, wiem tylko,że państwo chcieli już po sunię przyjechać ale ze względu na charakter Miki lepiej przeczekać okres przedświątecznego pośpiechu, świątecznych gości i zabrać suczkę później. Z tego co wiem Mika jest wysterylizowana i zakładam, znając kierownictwo schroniska, że nowi właściciele Miki będą dokładnie prześwietleni. Poza tym do Żagania z Zielonej Góry nie jest daleko. Ale ... nie chciałabym "wychodzić przed orkiestrę" i myślę, że odezwie się tu sekkmet, kierowniczka naszego schronu i będą informacje z pierwszej ręki a nie tylko moje przypuszczenia.[/QUOTE] W związku z tym, co w cytacie czekam na wiadomy wpis i info, czy kierownictwo planuje wizytę przedadopcyjną, jeśli tak, czy ma kogoś do niej, czy samo chce napisać do osób, o nickach podanych na wątku, czy też potrzebuje takiej pomocy.
  18. Wczoraj Jaszko walczyłam z kiciami więc randka Cacka z Klarą dziś. Oczywiście odpompowany już jest. Rzecz niefajna kolejna (i nie chodzi mi o kołdrę)... Co w tej jego łepetynce siedzi??? :-( Wczoraj dawał dyla po jednym z pokoi byle go nie zanieść do [I]śpiącego pokoiku[/I] (trzeba było przed Cackiem wypuścić pierwszą turę, czyli Remka i in). Na koniec, jak zawsze, zrobił fik i w takiej pozycji, czyli też jak zawsze, mąż zaniósł go na swój tapczan, gdzie na Cacka już czekała Jola. Cacek, Bóg jeden wie, co sobie pomyślał, i... ze strachu zsikał się na kołdrę. Mało tego, jak to zobaczyła Jolka, zeskoczyła na podłogę i zrobiła też siku ze strachu. Załamka... :wallbash: Czy może mąż był niedelikatny jak go niósł? Nie wierzę, wielokrotnie miałam go okazję podglądać, jak [I]zbierał zwierzaka [/I](nie widział, że jest obserwowany) i... on nosi nasze stwory jak relikwię... :roll: Zresztą nie pierwszy raz niósł Cacusia... A Jolka? Co jej odbiło? Jakby ktoś spojrzał z boku to... nic, tylko katujemy nasze zwierzaki. :-( Czy można Cacka nie nieść? Póki co nie mam patentu jak to obejść. Otóż, nie ma ochoty, nie da się zaprowadzić do pokoiku (na smyczce wygląda to podobnie). Robi fik, koła w górze. Czekam, on też czeka, nie zmienia pozycji tylko podgląda, co robię. Stoję, Cacek leży. Jeśli odejdę, chwilę mnie obserwuje, odwraca się piorunem i popyla w poszukiwaniu kota. Znów wołam, dochodzi do jakiegoś momentu, wołam, mizdrzę się (jedzonko nie działa), nawet jeśli to on podejdzie jeszcze ze dwa kroki znów robi fik i polka zaczyna się a piać od nowa... Czy Cacek może boi się tego pokoiku? Nie, to samo byłoby przy dowolnym pokoiku, bo Cacek nie chce być zamknięty, chce tropić koty. Inna inszość byłaby, gdybym zamknęła go w nagrodę z kotem ale... mowy nie ma. :shake: Chcę zachować obecny stan zakocenia. ;) Coraz bardziej nie chcę znać Cackowej przeszłości... Jolkowej, ale to już inna bajka, też nie. :shake:
  19. Niech się tylko uda złapanie kontaktu z tym panem.
  20. [quote name='funia'](...)Jak ja bede miała jak i bedzie potrzeba to pomoge[/QUOTE] Dziękujemy!!! :-)
  21. [B]Jo[/B], a Ciebie można nie kochać??? :loveu: [B]Irenko[/B], zrób przelew na moje, bo Sylwia się zagotuje to raz, a dwa, już na moje i tak poszła kasa od Jo, więc lada moment mnie samej się popierniczy, co i gdzie wyrównać, ile jest na koncie Sylwii, a ile na moim. Na ten moment wyrównałam grudzień i u Sylwii jest całość 112zł w tym układzie. Mocz - zaraz zadzwonię. Mimo wszystko nie panikowałabym, biorąc pod uwagę to, co opisała Sylwia dramatu nie ma ale strzeżonego itd... Ciekawe tylko jak sobie Sylwia poradzi z łapaniem. Pamiętajmy, że Bingo i Iks pałętały się latami, a mimo wszystko nic im się nie przytrafiło i badania moczu nie miały.
  22. ... bo się już doczekać nie mogliśmy! :-)
  23. [quote name='Jasza'](...) Jutro w pracy wypiszę list i jedną kopię zostawię na furtce a drugą w sklepie. I będę rozpytywać. (...)[/QUOTE] 3mam kciuki Jaszko za pozytywny efekt tego działania i oczywiście czekam na wieści.
  24. Olgo, wyłączam się z wątku. Jeśli jednak dojdzie do kontaktu z tą panią, temat psiaka wróci, a mogłabym w czymś okazać się pomocna, daj mi proszę znać na PW.
  25. Hm... nic to, przekopiuję ten tekst w któryś ze swoich postów na 1 stronie.
×
×
  • Create New...