Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Jestem APSO... Boże (pewno część się stuknie w łepetyny ale co mi tam...), on jest przepiękny, mój typ... :-( Miał mimo wszystko szczęście, Morisowa, Krzycho - szacun!
  2. [quote name='malibo57'](...) Rezolutna Krysia ma bardzo myślący wyraz pyszczka, prawda? (...).[/QUOTE] Podeślij wątek Irence. Przepadnie. ;) Krysia jest w typie mojej (teraz już tylko w sercu) Jadzi... To samo spojrzenie...
  3. [quote name='malibo57']Będą w lecznicy do wyjazdu - nie ma sensu przenosić ich do kojca na jeden, czy dwa dni.[/QUOTE] Oj, dobrze, dobrze... :-)
  4. A to dla odmiany napiszę Wam coś wesołego (Irence o tym opowiadałam przez fona)... Z mamą mamy jedną stacj. ale i wewn. połączenie. Mówię, że wypuszczam psiaki na dwie tury. W pierwszej pobiegł Cacuś i Jolka. Nie zdążyłam dobrze zamknąć drzwi, tel. mamy do mnie na górę. Zamarłam, sądząc, że może coś wypatrzyła, że coś jest nie tak, że coś się stało... W słuchawce reeechot... i relacja. Cacuś tak bardzo ale tak bardzo chciał wyprzedzić Jolkę, a osobno chciał zrobić siku, że połączył te dwie czynności, by nie tracić czasu, biegł na 3 łapkach, z 4tą podniesioną jak na niewidoczne drzewko i... sikał. Dogonił Jolę, obszczekał świat i łaskawie spuścił jeszcze kropelkę na krzaczek. :-)
  5. DIF, co się stało z Twoim wątkiem hotelikowym? Klikam w podpis i..., sama zresztą zobacz.
  6. Teraz go będę pytać, pytać, pytać i upewniać się, czy chce wyjść... Biedulinek... Dziś mu w nagrodę pozwolę pogonić Elkę... :-) Ja chyba nie chcę wiedzieć, jaka była jego przeszłość. :shake: Jego zachowanie jest b.podobne do zachowania mojej Firci, suni po przejściach.
  7. [quote name='jogolcia@pdx']Zrobiłam publiczny event dla Szansuni na FB, tylko nie miałam konkretnego kontaktu, więc dodałam maila Majqi.... dajcie znać, co i jak zmienić - idę w ramiona mojego ukochanego...Morfeusza... [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=163484707028383&num_event_invites=26#!/event.php?eid=163484707028383[/url][/QUOTE] Podeślę Ci na PW maila Toli, jeśli da się podmienić byłoby super. Ktoś może zechcieć dopytać o szczegóły (bieżące ustalenia z wetem, inne kwestie dotyczące suni) i odpowiedź musi być precyzyjna, nie mijająca się z prawdą.
  8. Cacuś już po śniadanku, pierwszym polowaniu na kosy (dokarmiane przez mamę) i rzecz jasna na kociaki. Zadowolony, zakołderkowany. Dzień doberek Wszystkim! :-)
  9. Sylwuniu, rachunek poniżej, jak chciałaś, przelew zrobiony. [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4703/dscn0073p.jpg[/IMG]
  10. Coś... nieprawdopodobnego i przejmująco smutnego... :-( Ponieważ Cacuś na początku częściej kursował na siku (np. ostatni raz 24.00, a nawet 1.00), czego pilnowałam, by nie trenować mu pęcherza, dziś (bo wcześniej wariował na potęgę i nie miałam pewności, czy na dworze miał czas podnieść nóżkę) też uznałam, że może chcieć wyjść. Otworzyłam drzwi do pokoiku i go zawołałam. (Spał wtulony w męża.) Z oporami ale wyszedł więc otworzyłam drzwi na dwór, zeszłam z nim oczywiście (czyli jak zawsze, bo ja schodziłam do połowy schodów, Cacuś parę kroczków niżej, szybkie siku i sprint z powrotem) ale Cacek jakoś zostawał w tyle. Zachęcałam go (najwyraźniej nie chciało mu się siku) ale nic z tego, zawracał do domu. Jakoś tak kulił się, jakby myślał, że mam jakieś złe zamiary, że może chcę go wyrzucić? Szczęka opadła mi chwilę później, bo... jakby w panice, że mogę się go pozbyć, jakby chciał mi zejść z oczu, żeby się nie narazić, u podnóża schodów, czyli już praktycznie na dworze, wskoczył na coś na kształt murka/ wymurowaną półkę, tam leżał kocyk i... zwinął się na nim w kłębuszek. Myślałam, że mi serce pęknie. :-( Piorunem porwałam go na ręce, szpula do domu, do pokoiku, wycałowałam, utuliłam i wpakowałam mężowi pod kołdrę... Boże, co tej bidzie po głowie chodziło??? :-( Mój opis, bo nie potrafiłam krócej tego oddać jest długi ale to się rozegrało bardzo szybko... Cacek na tym kocyku (to jego małe, szczuplusie ciałeczko) całym sobą mówił: [I]Nie wyrzucaj, pozwól mi choć tu zostać, na tym murku... [/I]
  11. Niemożliwy ma wyraz oczek (pierwsza z fotek).
  12. [quote name='irenaka'](...) I taki rewelacyjny pies, nie ma jeszcze domu:shake:[/QUOTE] No właśnie...
  13. Malibo, mam to samo. Znalazłam wpisy DIF, kliknęłam w jej podpis/ baner hotelikowy. Może wątek został usunięty?
  14. [quote name='ataK']Może zlecę to synowi, w tym wypadku powinna zadziałać zdolność empatii ;)[/QUOTE] Masz dziś [I]Mistrza Dnia[/I]! :thumbs:
  15. [quote name='ataK']No postaram się wyciągać nieco mniej ;) Może się uda...[/QUOTE] W umiarze nadzieja! :laugh2_2:
  16. Wciąż malutko... :-( Wejść na wątek jak na lekarstwo, a do tego okres zakupowo - przedświąteczny.
  17. Psiakowi może się to nie spodobać ale to będzie raczej reakcja stresowa, takie strzykawkos - płynos - rękos manipulationes nie powinno mu sprawić bólu (chyba, że za punkt honoru przyjmiesz wyciągnąć mu napletek do pół metra ;-)). Ja miałam to szczęście w nieszczęściu, że przygarnięty psiak, z którym musiałam się tak pobawić, zaufał mi w 100% więc pielęgnacja przeszła mi lajtowo.
  18. Musisz tak (lub ktoś - asystent) zrobić, by odwrócić nieco Miśkowi uwagę i... Ściągnąć napletek tak, by zupełnie schował się członek i został jeszcze po naciągnięciu zapas napletka. Końcówkę napletka chwytasz palcami i w tak powstały otworek (czyli do worka napletkowego, a nie, cewki) wstrzykujesz roztwór rivanolu (tabl. do zrobienia lub gotowy rivanol w płynie) i... starasz się przez jakąś chwilę, by ten płyn nie wyciekł na zewnątrz, a zatrzymał się w napletku. Cóż pozostaje potem? Ano, takie pocudowanie z napletkiem, by ów płyn w nim pochlupotał, po czym pozwalasz mu wyciec. Jeśli ktoś ma inny patent, podpowiedzcie Acie. Moja jeszcze jedna podpowiedź - wizyta u weta z prośbą o nauczenie Cię fachowego przemywania.
  19. Serdeczne podziękowania dla Ajlii :Rose: i Malibo :Rose:.
  20. Zdecydowanie należałoby założyć wątek [I]na już[/I]. Przecież... Jeśli np. Borówka założy wątek (wrzuci w 1 post znane jej info o suni, a tu przecież działa edycja, można post uzupełniać, manewrować tytułem itp.), a Ata zarezerwowałaby sobie kolejne 2 - 3 - 4 posty to cała 1 strona trzymałaby się kupy. W stosownym momencie Ata edytowałaby swoje posty, uzupełniała istotności, wrzuciła jedne z pierwszych zdjęć itd. Co się tym zyska? Odrobinę czasu na porozsyłanie PW do ludzi, by przyciągnąć ich uwagę do suni i jej wątku, o sensie samego bazarku nie wspominając.
  21. [quote name='irenaka']Wg, mnie, najpierw wątek, później bazarek. Na bazarku trzeba podać link do wątku psa na rzecz którego organizowany jest bazarek.[/QUOTE] Według mnie również, bo jedyny link, jaki można by było podać to link do wątku Misia. Zaczną się wejścia, [I]100 pytań do, [/I]wątek się rozrośnie o kolejnych x stron i konia z rzędem temu, kto za jakiś czas się w nim połapie. Osoby dochodzące nie będą miały ochoty brnąć przez masę stron (dwutorowego wątku), zaczną odpuszczać wątek lub zadawać pytania. Zapętlenie murowane.
  22. [quote name='malibo57']Prosiłam Borówkę o rozmowę z Medorem na temat finansów - Fundacja jest nadal właścicielem psa, a w zakres wykonywania praw właścicielskich wchodzi pokrywanie kosztów utrzymania psa. Misiek ma skarpetkę złożoną z dogomaniackich grosików, bo jest psem bezdomnym - Lalka ma właściciela.[/QUOTE] I słusznie. [quote name='irenaka']To czekamy na relację z tej rozmowy.[/QUOTE] Tak, tak, czekamy. [quote name='Fundacja Medor'](...) chcemy aby nowi wlasciciele suni zwrocili nam koszty adopcyjne 100 zl sunia ma mikroczip sterylizacje i szczepienia jest to i tak czesciowy zwrot kosztow dalis my napewno umowy adopcyjne i 1 musi byc odeslana do nas chcemy znac dalsze losy suni[/QUOTE] Na razie to, o ile mi wiadomo, sunia jedzie do Aty na DT, nie DS więc z tym zwrotem kosztów siłą rzeczy fundacja musi poczekać. Do wyjaśnienia pozostaje kwestia zwrotu za transport (do puli Miśka, bo ten aż tak mocno finansowo nie stoi) i hotelik.
  23. Nie zapomnij tylko proszę Zadro (rozmawiałam o tym dziś z Tolą), by wykorzystać wyjazd na konsultację, zabrać sunię na czczo i za oczywiście porozumieniem z panem doktorem zrobić jej podstawowe badania (morfologia, biochemia).
×
×
  • Create New...