Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. No to na ten moment możemy się znów pokręcić jak bąki wokół własnej niemocy. Pixie poleciła mi Szami, a Szami, jak czytaliśmy wcześniej, ma mocno okrojony wolny czas. Chyba, że coś się w tej materii zmieniło i może służyć pomocą. Jak to wygląda jeśli chodzi o Szami? Borówko, szukaj swoją drogą dalej, przypomnij się tym, do których pisałaś. Nie ugniesz się z tą zmianą tytułu? :razz: Czchów nie jest tak znany jak Czchów, kiedy dodamy mu rejon (Nowy Sącz, Tarnów, Kraków). Edit: Borówko, Pixie podpowiedziała jeszcze andzia69, bo chodzi jej po głowie, że jeździ do Nowego Sącza.
  2. [quote name='IVV']bieedny hi,hi,hi ;) smieszna ma ta prege na grzbiecie ;)[/QUOTE] Krzyżówka psa z borsukiem. ;-)
  3. Dobrze, że zejdzie trochę z [COLOR=red][B]232zł[/B][/COLOR].
  4. Tekst jest na pierwszej stronie. Edit: Coś mi się wydaje, że allegro wymaga odnowienia, chyba, że coś poknociłam w jego wyszukiwarce, bo nie znajduję tam Fawora.
  5. [quote name='Felka z Bagien']Analizowałam leki i wg mnie dla pewności,jeśli pies jest w kojcu,to chyba nie miałabym nic przeciwko temu Luminalowi.Tylko,jakie są skutki uboczne po długotrwałym jego podawaniu? (...)[/QUOTE] Ja myślę, że to jest źle nieco postawione pytanie. Winno brzmieć: Jakie są skutki uboczne luminalu przy długotrwałym działaniu, a jakie konsekwencje powinniśmy brać pod uwagę, nie podając go psu, który nie jest pod stałą/ ciągłą kontrolą? Felka, coś za coś, jak to w życiu. Ludzkie leki, nawet te podawane dzieciom mają skutki uboczne, a czasem nie ma zmiłuj i trzeba je podać. Do niczego więc raczej nas te rozważania nie doprowadzą. Niczego odkrywczego, to mam na myśli. Oooo, tak sobie rzucę w próżnię... [B]Ma ktoś pomysł na domowy DT, DS bez innych psiaków dla starszego pudelka z zaćmą i padaczką?[/B]
  6. [quote name='skrzeli']Zastanawia mnie jedna kwestia, ponieważ nie wiem jak działacie.Czy w momencie jak Szorstek trafił na DT było ustalone: 1. będziemy dawać kasę na karmę, ale bezwzględnie żądamy faktur za jej zakup 2. pies zostanie wydany tylko do domu, który my zaakceptujemy 3. DT będzie kontrolować dalsze losy psa Zaznaczam, że to nie pytanie zaczepne tylko prośba o wyjaśnienie moich (prawda, że nieistotnych) wątpliwości[/QUOTE] Ustaleń, tak sformułowanych jak je przedstawiasz, było zero, chyba że o czymś nie wiem, o czymś, co zadziało się w trakcie, gdy mnie nie było na wątku, a o co i ja dopytywałam. Co za tym idzie, brak ustaleń, hulaj dusza itp... itsre? :razz: Chyba, musisz się bardziej postarać z pomanipulowaniem [I]prawda, że nieistotnymi wątpliwościami[/I]. :evil_lol: A już na poważnie, pytasz o oczywistości, które są dopilnowywane niemalże (to niemalże czyni jak widać różnicę) na wątkach. Mówimy/ piszemy zatem Skrzeli w tym samym języku ale pomimo tej dogodności zupełnie się nie rozumiemy. By wyjaśnić te jakże proste i jakże nieistotne wątpliwości należałoby zacząć tak: [I]Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami pojawił się pewien pan (a może i pani, a może i hermafrodyta), który pomyślał, by założyć portal dogo. Stworzył ów pan regulamin, a ludzie, którzy zagościli w portalowym raju ustanowili mniej czy bardziej pisane prawo głoszące, iż... [/I]Marycha, jak się pojawisz, przejmij pałeczkę. Ja chwilowo (tylko chwilowo) mówię pas (i zmęczenie i szkoda mi czasu na popylanie z kolejnymi zdaniami, które i tak nie dotrą, bo że dziś nie dotrą, nie mam wątpliwości). ;)
  7. Na bazarku Paja wykupione zostało 80 ogłoszeń dla Niuni.
  8. Dla Zorana zostały wykupione ogłoszenia na bazarku Paja (80 stron).
  9. Starcza padaczka to znany termin. Określenia młodzieńcza nie słyszałam. ;-)
  10. [quote name='Felka z Bagien']Czy Biś już po wizycie,czekam w napięciu?[/QUOTE] Tak, po... Sylwia dotrze do domu, złapie oddech, zrobi wpis. Poprosiłam, by wstawiła info od pana doktora, najlepiej w formie foty tego info. Z tego, co wiem to: daleko posunięta zaćma. Poza tym stan Bingo ogólnie b.dobry. Rozpoznanie na podstawie zbadania, filmu, wyników - starcza padaczka. Zalecenie - utrzymanie obecnych leków. Jak pan doktor stwierdził sam by zlecił identyczne za to... Podobnie jak pani doktor pan doktor położył nacisk na to, że Bingo bezwzględnie powinien opuścić hotelik, trafić pod troskliwą pieczę (a propos ewentualnych ataków), do spokojnego, raczej bez psów, które go nakręcają, domu (warunki mieszkaniowe). Jeśli coś przeinaczyłam Sylwia mnie skoryguje.
  11. Zrobić mu obecnie fotę - niewykonalne. Wybaczcie. Dziś, czyli z opóźnieniem, zrobiłam mu na dworze ok. 20tu. Nie wyszło żadne, w kadrze załapywał się ogon, wąż ogrodowy, drzewko, kamyki, wjazd ale nie Cacek, co najwyżej kawałek jego ogona, łapki lub Cacek przesłonięty resztą psów. :shake: Jakby mu ktoś soli pod ogon nasypał. No nic, ta mizeria poniżej wyszła w domu... [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/406/p1110427a.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/27/p1110429.jpg[/IMG] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/3493/p1110430y.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4853/p1110437i.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/3170/p1110442w.jpg[/IMG] Na bazarku Paja został wykupiony pakiet 80 ogłoszeń.
  12. No niech on się tak nie zapędza w tych rejonach... :-(
  13. Zrób tak Sylwio (mam nadzieję, że nikt nie ma nic przeciwko), bo czego byśmy nie napisali/ nie napisały nie mamy innej alternatywy, a Ty pewno nie raz jeszcze będziesz musiała korzystać z pomocy tego pana. Spodziewam się, że lada moment coś mi wpadnie z allegro więc dorzucę to do Biśka.
  14. Muszka... wstawka w imieniu Sylwii... [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/333/dscn4381.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3558/dscn4386l.jpg[/IMG]
  15. [quote name='ataK']Misiek nie był pod opieką fundacji, danych Borówki nie mam. Umowa została podpisana między mną a domem adopcyjnym.[/QUOTE] Dziękuję za odpowiedź. To pytanie nie było bez powodu, chodziło mi o ewentualny odbiór, gdyby to było konieczne i, co nie daj Boże, ludzie nie chcieliby go oddać. Różnie to bywa, bo takie okoliczności nigdy nie są sympatyczne. Wtedy możemy mieć problem. Przy umowach fundacyjnych jest nieco łatwiej. No nic, idźmy tym lepszym tropem myślenia.
  16. [quote name='jezzbel']Ja się nie obrażam. Nadal będę pomagać w miarę swoich możliwości.[/QUOTE] Za co szczerze, bez cienia złośliwości, dziękuję. Teraz należy pomóc temu psiakowi (to ten gorszy scenariusz) albo psiakowi i państwu (to ten lepszy i tego się trzymajmy), jeśli pomoc jest potrzebna. Bardzo bym chciała, by to wypuszczanie go samopas było tylko chwilową obsuwą, a oczekiwana relacja pokazała nam, że psiakowi darzy się jak najlepiej. Można by było wreszcie odetchnąć, nie niepokoić się.
  17. Czesiowy materiał kooopny pobrany na b.parazyt., w tym test na lamblie. Klasycznie się nie udało więc ogłuszyłam tę niewinną istotę patelnią i wyjęłam, co należało pogrzebaczem. Pokaleczenia przypaliłam (widziałam, jak to robią na westernach) więc nie powinno się paprać. Aha, news. Wczoraj ekhm... Czesia wystartowała z zębami na Manię, w ramach odstraszania ale pierwszy raz było groźnie. Wprowadzone zmiany - [I]Nie, to nie, kuszasz w pojedynkę! [/I]A na podłodze pozostaje wyłącznie kurz i wspomnienia dawnej jej świetności. Biiidna Mania, misek stało do czorta, a ona akurat zapatrzyła się na Czesiową. Inna inszość - przyganiał kocioł garnkowi, Mania obwarkiwała początkowo Cześkę, gdy ta dołączyła do nas, a Czesinka widać pamiętliwa jezddd.
  18. [quote name='jezzbel']Dobra, wiecie co ja już się nie oddzywam bo tez mam dość.[/QUOTE] Każdy ma dość na swój sposób. Odzywaj się, kiedy Cię najdzie ochota lub cofnie się foch (jeśli to foch) i jak dasz radę na podstawie faktów, tylko o to proszę. Ja głównie pozbierałam te z wątku, które marnie i miernie oddają przebieg zdarzeń: to, co potoczyło się od nadania tematu, że jest nowy dom - do zawiezienia psa. Te fakty są dla mnie kluczowe. Mnie wtedy na wątku nie było, mam więc prawo do niewiedzy poza wątkowej. Jeśli jest Ci coś wiadome ponad wpisy, jakie doczytałam, a o co dopytywałam, podziel się ze mną/ z nami tą wiedzą. Póki co, na najprostsze pytanie odnośnie umowy nie padła odpowiedź, a w jej posiadaniu jest AtaK i winna być Borówka. Chcieliście grubej kreski. Też chciałam ale się nie da, bo nie da się łykać wpisów poparcia dla lekkiego podejścia do tematu adopcji i losu zwierzęcia oraz odpowiedzialności za adopcję. 40 letnie zajmowanie się psami robi wrażenie. Mój staż jest znacznie/ nieco (dowolne wybrać) krótszy ale odnosząc się do własnego wiem, że o rutynę nie trudno i tej się boję jak ognia.
  19. [quote name='PaulinKa030894']Witam wszystkich. Jestem na zaproszenie Bórówki , nie mam teraz "chwili"żeby przeczytać cały wątek ale czy można coś w skrócie ?[/QUOTE] Oj, Borówko, dasz radę? Osobna podpowiedź, by zerknąć na 1 stronę. Tam jest dobry opis sytuacji.
  20. Wypytaj więc wszerz, wzdłuż - omów wyniki, dopytaj, czy jeszcze robić mu jakieś badania, pokaż filmik, proszę. Weź od doktora info: opis sytuacji zdrowotnej Bingo, rozpoznania, zaleceń, sugestii na wydruku, proszę.
  21. Podeślę na gg (choć mam i nadzieję, że i do Ciebie ktoś chętny się odezwie). Koniecznie porozmawiaj z tą osobą, proszę, żeby poszła i tropem takim (gdyby wszystko było OK, a gdyby z kolei wyczuła, że może trzeba mimo wszystko pomóc), by spróbowała coś od siebie podpowiedzieć, może uzyskać info zwrotne, czy w czymś upatrywana jest jakaś potrzeba/ pilność jeśli chodzi o psiaka. Skoro ten pan jest starszy, a pies jego, niech wizyta nie ograniczy się wyłącznie do kontroli w dosłownym tego słowa rozumieniu. Oczywiście byłoby rewelacyjnie, gdyby pojawiły się zdjęcia ku uciesze naszego oka.
  22. Ewuś, podeślę to komuś na mail, kto może zna ludzi z tych rejonów. Dodajcie te Tarnowskie Góry do tytułu.
  23. Mam obietnicę od Pixie (której napisałam, że potrzebna jest osoba wnikliwa, doświadczona, odpowiedzialna) że popołudniu poda mi namiar do kogoś takiego z Nowego Sącza. Komu mam go przekazać, jeśli rzeczywiście go dostanę? Tobie, Borówko? Dograsz tę wizytę?
  24. [B]By nie być gołosłownym mały, jednorazowy off. [/B] Zobaczcie wpis Dorobelli, do której Boże broń nic nie mam. Wpis sprzed chwili. "Uważajcie na osobę z Chorzowa [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] W 2010 oddawała huszczaka z powodu alergii córki, w domu dzieci 2 i 10 lat i 9 miesięczny spaniel (ogłoszenie, ze go odda pojawiło się 11.05.11, ale usunęła). Szuka spanielki do adopcji lub kupna do 150 zł. Pisze do ludzi mających psy w typie rasy" I co z tego, że pani oddała hasiorka? Mógł uczulać? Mógł!!! Wiemy, czy rzeczywiście uczulał? Nie, ale nie wiemy też, że nie uczulał. Pani szuka spanielki. I co z tego? Wolno jej wolno, a czy wolno wobec tego przed nią ostrzegać? Wolno ale to okrutne, bo... I tu należy ruszyć dupsko i pogadać z naprawdę dobrymi alergologiami (lub naprawdę dobrym wetem). Uczula ślina, sierść, generalnie białko zwierzęce. Otóż może się zdarzyć i zdarza się, że dana rasa uczula, a inna nie. Mnie uczulał mój bokser, na ciele robiły się bolesne, swędzące rany, szło oszaleć. Każdy jego dotyk parzył. Wytrwałam, bokser dożył późnej jak na boksery starości, a ja faszerowałam się lekami. Czy wytrwałabym, gdyby uczulał dziecko i miałyby to być rany dziecka? Wątpię. Czy szukałabym psa, który nie uczuli? Pewno, że tak. Czy ta pani zasługuje li tylko na podstawie tej informacji na cz.kw.? Według mnie nie, a już na nich zakwitła, o czym biedna zapewne nie wie.
  25. [quote name='jezzbel']Ja bym zaapelowała do Marysi aby usunęła post z CK. (...) Dziewczyny prosze Was na forum, nie wieszajmy na sobie kotów (...) Szorstek był pod naszą wspólną opieką jak to zauważyła inna dogomaniaczka. Nie ma sensu, szanujmy siebie bo mało nas. Jedne moga dać DT, inne pieniądze. Musimy razem współpracować![/QUOTE] Nie wiem, co zrobi Marysia. Wolna jej wola. Jeśli usunie Atę ja wstawię ją powtórnie. I żeby była jasność... Jeśli coś sknocę będzie dla mnie w pełni zrozumiałe, że zawitam na wiadomym wątku, choćby to było mocno naciągane, subiektywne czyjeś uczucie. Taka jego rola, o czym pisałam wcześniej. Ostrzec i co kto zrobi z tą informacją jego brocha. Nie wieszam na nikim kotów, piszę co czuję w związku ze sprawą, jak ja to widzę, co oczywiście też jest subiektywne. Nie ma to też nic wspólnego z szacunkiem czy jego brakiem. Czy musimy współpracować? Nie, nie musimy. Do współpracy wybieramy, i to jest normalne, tych, których jesteśmy pewni. Podpadają, ewidentnie podpadają, odpadają, a życie toczy się dalej. Szorstek był pod naszą, wspólną opieką? Czyżby? Co więc przegapiłam, jak mnie nie było na wątku? O czym nie wiem? Uściślę. Kto dał prawo AcieK do podejmowania decyzji w pojedynkę o zawiezieniu i zostawieniu psa? Konsultowała to z kimś? Była wizyta przedadopcyjna, a jeśli połączona została z zawiezieniem jest gdzieś relacja z niej? [B]Popatrzmy poniżej:[/B] [B]Ewatonieja pisze 12.03.2011:[/B] [quote name='ewatonieja'][B]przed chwila przekazałam telefon do ataK pani z woj, małopolskiego, zainteresowanej adopcją Miśka[/B][/QUOTE] [B]AtaK pisze 12.03.2011:[/B] [quote name='ataK']Dziękuję, Natalio :) [B]Pani jest z Czchowa, to bardzo blisko Sącza :) Za tydzień w sobotę napiszę coś bliżej na ten temat ;) [/B](...)[/QUOTE] [B]a 16.03.2011:[/B] [quote name='ataK']Jak już pisałam, dokładniejsze wiadomości w sobotę ;-)[/QUOTE] [B]a 19.03.2011: [/B][quote name='ataK'][B]Niestety, to jeszcze nie to :-( Misiek miał być dla starszego pana, który lubi chodzić z psem na spacery i bardzo mu tego brakuje po nagłej śmierci poprzedniego psiaka, ale Misiek jest zbyt żywiołowy, jak na gust owego pana :-( Tak więc dalej szukamy Miśkowi domku...[/B][/QUOTE] [B]z kolei 20.03.2011:[/B] [quote name='ataK'][COLOR=red][B]W dość podeszłym... No i taki, delikatnie mówiąc, mało kumaty... [/B][/COLOR]Raczej zapytam jego synową, bo to z nią rozmawiałam na temat Miśka. (...).[/QUOTE] [B]a tu prośba Ewatonieja, pozostała już bez odpowiedzi: 27.03.2011[/B]: [quote name='ewatonieja'][B]jak ogarniesz sytuację, to proszę napisz coś wiecej o Misku, jak się czuje, jak się zachowuje, czy uczysz go czegoś? jaki jest w stosunku do dzieci i innych psiaków, pisałaś, że rozochocił się ostatnio, opanowałaś to?[/B][/QUOTE] [B]i perła = samowolka AtaK z 06.04.2011:[/B] [quote name='ataK']Słuchajcie, nie wiem nawet, jak to napisać... Chyba nareszcie, tfu, tfu, odpukać...[B] Ten niekumaty o Miśku jednak nie mógł zapomnieć[/B] :) Syn wytłumaczył mu, że młody pies, to i energię mieć musi, namówił, żeby spróbować :) Zadzwoniła dziś Szami, że jutro (ale sza na razie) coś się może ruszy z Łapką, a dosłownie parę minut później... [COLOR=red][B]No cóż, zaryzykowałam, bo wcześniej już sporo rozmawialiśmy z synową tego pana i w drogę, w końcu Czchów niedaleko[/B][/COLOR] :) Skutek - pan zakochał się w Miśku, choć o skopanie ogródka z początku miał pretensje ;) , a Misiek zakochał się... w ogródku... Zresztą nie dziwię się - u mnie wychodzi wyłącznie na smyczy, a tu proszę, ogródek do własnej dyspozycji :) Został tam... Mam nadzieję na jakieś zdjęcia z tego ogródka :) Po tak długim namyśle pan chyba jednak zaakceptował Miśka bez względu na temperament... Z euforią jednak poczekam...[/QUOTE] [B]i Marycha z 07.04.2011[/B] [quote name='Marycha35']oooooooooooooo?????????????? to Misio ma domek???? atKu błagam dopytaj, dopatrz czy to jednak ok domek. Pan miał,pretensje o ogródek....hm..Foty niezbędne!!![/QUOTE] [B] Wobec powyższego...[/B] Widzicie tu gdzieś u diabła rzetelną informację o domu, który chciał zaadoptować psa i zaadoptował? Jezzbel, gdzie tu widzisz wspólną opiekę i udział w losach Miśka? [B][COLOR=red]06.04.2011 [/COLOR][/B]pies znalazł się w domu, o którym mamy bardziej niż szczątkowe pojęcie. Do dziś, [COLOR=red][B]13.05.2011[/B][COLOR=black],[/COLOR][/COLOR] nie odbyła się wizyta poadopcyjna. Co ma do tego powaga sytuacji AtyK? Nie to forum, a jeśli to, to nie ta zakładka. Tu interesuje mnie wyłącznie pies, ten pies. I tylko proszę, darujcie sobie wpisy, że pewno mnie się życie szczęśliwością kładzie. Chyba, że chcecie mnie ubawić. Spowiedź forumową, prywatę, uprawiam, owszem ale w mocno okrojonej, przefiltrowanej formie. Moje życie, moje kłopoty, moja odpowiedzialność za zwierzęta, którym świadomie pomagam i biorę pod swoją opiekę. Czuję, że nie dam rady, nie sadzę się z pomocą, czuję, że mogę coś zawalić, uprzedzam i przed, podkreślę przed, proszę o pomoc. AtaK dostaje PW z poparciem? I co z tego? Ja dostaję zgoła inne. I też co z tego? Ano nic. Tak wyrażone zdanie jest moim własnym, a to mi wolno, nie jest to off, nikomu nie ubliżam, piszę na temat i to bieżący. Piszę nieprzyjemnie? Trudno, przyjemniej się nie da. Nie powierzyłabym AcieK, w obecnej jej sytuacji, żadnego psa. Ta sytuacja jest niewesoła, wiąże AcieK ręce, zaprząta myśli, angażuje czas, a mimo to AtyK generalnie to nie zraża, ma przecież kolejnego tymczasa. Wolno jej? A jasne, że tak, podobnie jak wolno Maryśce, czy mnie wrzucić Atę na cz.kw. ku uwadze innych. [Jeszcze raz, tak na marginesie, postuluję usunięcie znacznej ilości wpisów z cz.kw., a dotyczących relacji o chętnych domach, które stają okoniem wobec sterylek, kastracji i chęci posiadania szczeniaków. Nie jest to zabronione, powiem więcej, że rozmnażanie zwierząt jest od zarania dziejów usankcjonowane obyczajowością. Czemu więc uzurpujemy sobie prawo do stawania ponad prawem i obyczajem? Zrobicie takie wpisy na cz.kw.? Nie zrobicie, bo dzielicie ludzi na tych zza słuchawki, ekranu i tych stąd, z forum, stąd taryfa ulgowa. Dla mnie ona nie istnieje.] I jeszcze... Powtórnie proszę o odpowiedź odnośnie umowy adopcyjnej. Nie jest chyba zbyt trudne. I na koniec... [COLOR=red][B]Czy pialibyście obronnie, wobec tego, co przedstawiłam (relacje o domu, decyzja o adopcji), gdyby okazało się, że zaadoptowany, przez mało kumatego (określenie Aty), starszego pana pies, wypuszczany poza posesję, który całe noce nie wracał, zginął?[/B][/COLOR] Jest cacy, bo zaśmierdziało ale krzywda się psu nie stała. Z chwilą takiego wpisu, jaki zrobiła Borówka, na miejscu AtyK zaiwaniałabym w te pędy sprawdzić, co się dzieje z psem, za którego los odpowiadam. Co robi AtaK? Dzieli się z nami informacją, że włosy stanęły jej dęba i że w dalszym ciągu ufa ludziom w przeciwieństwie do większości dogomaniaków i że zdaje sobie sprawę, że powinna była tam pojechać wcześniej. Jak twierdzisz AtoK w jednym z wpisów,[COLOR=red][B]w[/B][/COLOR] [COLOR=red][B] końcu Czchów niedaleko. [/B][COLOR=black]Naprawdę?[/COLOR][/COLOR]
×
×
  • Create New...