Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Postaram się Małego Borsuka dziś obfocić. Już wali fikołki po glebie, gubi zapach szamponiku.
  2. [quote name='ewatonieja']może Niechciane i Zapomniane pomogą? warto zapytać ja ze swojej strony mogę zaoferować pakiet ogłoszeń no i starym aparatem zrobić fotki, lepsze niz ostatnio[/QUOTE] Super, dzięki (foty, ogłoszenia). Podam Marysi tel. Niech zadzwoni, dowie się, czy można liczyć na pomoc fundacji. [quote name='inga.mm']Nie wiem jak z miejscem w hoteliku u Kasi w Wilanowie. Tylko trzeba zapłacić....[/QUOTE] Możesz się dowiedzieć, czy jest to realne, jaki koszt i co się na koszt składa? Jak wyglądałaby kwestia opieki weta, bo na pewno trzeba będzie tego psiaka poogarniać badaniowo no i reszta obróbki (odrobaczenia, szczepienia, podziałanie antykleszczowe, pod znakiem zapytania odjajczenie).
  3. [quote name='leni356'](...) Na ile wystarcza Bisiowi taka paczka karmy?[/QUOTE] Trudno ocenić, bo to inny rodzaj chrupek, wielkość pewno, ilość do podawania niż renal, a nie pamiętam, nie mam siły grzebać po wątku, na ile mu starczyło pół worka, które miał do podziału z Iksem.
  4. [quote name='tibby'](...) mogę co najwyżej podnosić...[/QUOTE] To i tak duża pomoc!
  5. [quote name='Smyku']Może wreszcie pierwszy malutki kroczek do normalności ?[/QUOTE] Ona już wie, że jej nie zabraknie, że jej miseczka będzie pełna, że reszta jej niczego nie odbierze, a jeśli nawet dopadną jej miseczki to ona i tak się czarodziejsko napełni. Już się zdarzyło nawet, że nie dojadła, zostawiła, czyli odpuszcza wcinanie na zapas.
  6. [quote name='Smyku']Cześka będzie boska jak przestanie łazić po garach .[/QUOTE] Już powoli przestaje. Wczoraj już jej nie ciągnęłam z Manią do doktora i... wróciłam, a tu spokój, nie narozrabiała. Cud? ;-)
  7. [quote name='sylwiaso']Majciu to nie są potfffforrrrry to aniołki!!!!zdjęcia słodziutkie psiaki jakie kochane i Czesiuchna miodzio![/QUOTE] Czesia jest boska tylko [I]nieodklejalna[/I] ode mnie. ;-) W pt rano urządzam polowanie na jej kupę, idzie na badania lamblii. Jeszcze to muszę dopiąć.
  8. [quote name='sylwiaso']Majciu i Ty już na posterunku!zrobiłam tabelkę i wpisuję kropelki leki itd.bo nie można spamiętać wszystkiego![/QUOTE] Ja też już "jadę" na takich rozpiskach, osobno szczepienia, odrobaczenia, zabezpieczenia, leki mam w łepetynie, tylko te nowe, które na chwilę dochodzą, rozpisuję.
  9. Super, to ja na razie dorzucam te dwieście złoty do ogólnej puli z zaznaczeniem, że na badania. Karma rozliczona, niech wtrynia chłopak.
  10. O szlag jasny. Kto ma klucze na ten teren? Może udałoby Ci się dogadać, by móc tam dostawać się regularnie? To takie na szybko myślenie. Aha, zmień, plizzz, w tytule, Bułaty na Bałuty, może ktoś jeszcze z rejonu się odezwie i dodałabym, że pies sam jest na posesji.
  11. [quote name='IVV']to byl przeciez jego pierwszy raz ...wiec pewnie stres wielki ,a ze chlopak z jajem to i zab w strachu pokazal ;) bronil swojej owlosionej klaty ;) ...dobrze ,ze on Izus w swoim zyciu na Ciebie trafil :)[/QUOTE] Tak, on był ze stresowany, w takich kategoriach to postrzegam, a że zadziora, taki jego urok. W domu też potrafi co nieco podpaść ale co tam, bierze się takie przecinki z dobrobytem inwentarza. Np. od momentu dojścia Łokera Cacek potrafi też bohatersko pozaznaczać mi meble. I co z tym mogę zrobić? Ano, wziąć szmatkę, płyn i trzeć, trzeć, trzeć wyposażenie salonów. :evil_lol:
  12. Cacol to by sobie z tym dał radę ale dla Zorana to by była klęska. Jeśli... to on już musi iść do docelowego domku, bo tak zgotowałabym mu piekło, pozbawiając go Ciebie. :-)
  13. Kochanie zaraz robię Ci przelew. Dziękuję, że czuwasz. :-)
  14. [quote name='Marycha35'](...) Izuś naiwnie wierzę, że to jednak nie po ptokach!!!!czy po Szorstku.... (...) [/QUOTE] Tu tak nie jest, wierzę, że nie. :-) Eskapady samopas mogły się źle skończyć ale na szczęście Szorścio miał Dobrego Ducha Opiekuńczego więc PTOKOM dajemy spokój. ;-)
  15. Miał, zdjął ale i inna inszość, że... nie wszystko się dało w namordniku, rejon szyi, pychola, łepiszcza... Można było go tym namordnikiem zacisnąć bardziej ale w moim odczuciu byłoby jeszcze gorzej przy konieczności zdjęcia. Cacol się już wystarczająco bał, warczał i dygotał. Na 100% swoje już przeszedł, jak sobie przypomnę tę jego zaciśniętą obrożę, w jakiej go znalazłam... :-(
  16. Zatopię się w nowościach o egzorcyzmach, bo chiiiba tego Cacowi tsha. Może by tak trzepnąć go kropidłem? ;-)
  17. Dziś mu powiedziałam, że jeszcze jeden taki wyskok i wraca skąd przyszedł, czyli pod skl. mięsny. Się przejął, że ja pierdziu... :evil_lol: Z ogłoszeń cisza, na okoliczność wystawiania na inną modłę Zorana i Niuni, przepatrywałam Cackowe, poodnawiałam je.
  18. Zabić Tę Małą Mendę to mało! :angryy: Dziś byliśmy u Kochanej Magija :loveu: na zrobieniu Cacola na bóstwo. Całe szczęście, że mnie tknęło i kupiłam wcześniej przypinkę do pasów, bo nie szłoby ujechać. Chciał być wszędzie, na kolanach, na hamulcu, za tylną szybą, a że nie mógł awanturował się szmat drogi. :angryy: Na miejscu, bo byliśmy z Czesią, a i zastaliśmy cudną Bubę, najpierw był popis szczeku, kolejno biegania, węszenia, zwiedzania, podsikania kątów :-(, a potem się zaczęło... [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4717/p1110413i.jpg[/IMG] Trymowanie można było odłożyć w kąt, skończyło się na zabawie maszynką i nożyczkami, bo gnida warczała, ostrzegała, potem, falami, poczynała sobie całkiem ostro. Bzkrwawo, choć raczej nie lekko, oberwała Magija, a ja wróciłam z dwoma dziurami w kciuku. :shake: Mój kciuk powiedział - dzień dobry migdałkom Cacka. Spuściłam sobie trochę krwi w umywalkę zaraz po, polałam się spirytusem, a teraz siedzę sobie z "kukiełką" wokół palca, obsmarowanego maścią. [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5744/p1110415.jpg[/IMG] Cacek wyszedł ślicznie obcięty, z poczuciem zwycięstwa i śliczną zabawką. Ja wyszłam wk.... i myślałam tylko o tym, by dotrzeć do domu. Noszszsz przy Jolce bym się tak nie denerwowała, ile przy tej cholerze. Płakać mi się chciało. Dzielna Magija, fakt, uśmiech przywoływała jak gotowiec ale swoje wiem. Ta wizyta daleka była od fajności. :roll: Miałam pietra, tak w ogóle, czy podminowany zabawką, miejscem itd... nie rzuci się na Bubę, czy rykoszetem nie oberwie Czesia. Trochę przymilania się, zaiwaniania po pomieszczeniach i od czorta ostrego warczenia, buczenia, fochania pod nosem. [IMG]http://img815.imageshack.us/img815/1332/p1110416.jpg[/IMG] Czy dni Cacka są policzone u mnie? Czy już ma przefikane? Nie, spoko, nie ale niech tylko odeśpię ostatnie dni zmęczenia, podciągnę wystawki allegrowe, bazarki i wio... zadręczę go ćwiczeniami i ustawianiem w max uległości (to nie groźba, to skrót myślowy).... Gdyby on coś takiego uskutecznił w domku z dziećmi, u niedoświadczonych ludzi, strachliwych itd... mogłoby być z nim kiepsko. :-( Ktoś po takim numerze, w nerwach... brrr... nie chcę nawet myśleć. [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/9805/p1110417.jpg[/IMG] Po powrocie, uszczęśliwiony widokiem domu, nie burczący, łagodny :-o, zrobił oblot podwórka, obsik i zachwycony kosiał przed drzwiami do swojego pokoiku. Papu, piciu i memlanie prosiaka, a potem pilnowanie go. [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8430/p1110419.jpg[/IMG] Temu terroryście, nie uwierzycie, ale nawet wspomniana Jolka, a to herod - sunia schodzi z drogi, tak ją omamił i podporządkował. :roll:
  19. W górę Musianko! I gdzie ten dom dla takiej cudnej, charakternej kruszyny?
  20. No właśnie... szkoda, że sama nie potrafi podnosić swojego wątku. :-(
  21. [quote name='Borówka16']Łojojo, Skarbie, jak tu dziś u Ciebie cicho...:-( Mam nadzieję, że ciotki o Tobie nie zapomniały ;):roll:[/QUOTE] Nie zapomniały, nie... tylko co niektóre dostały w 4 litery dzisiaj i ;-) kurują psio podziurkowany palec.
×
×
  • Create New...