-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Oh Ty Bieduleńko, martwi mnie to, co czytam odnośnie oczków...:-(
-
[quote name='andzia69']no wiesz....ja też bum się śmiala:evil_lol::evil_lol:[/quote] To się nazywa liczyć na Osobistą Grupę Wsparcia !!!:evil_lol: ;)
-
Sochaczew - Apacz-owczarek bez odrobiny szczęścia - A JEDNAK MA DOM
majqa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
O Boże, czyżby??? :multi: -
W górę Fukusiu !!! :loveu:
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
majqa replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
WÓZEK MAX !!! [COLOR=red][B]MONIA JESTEŚ WIELKA ZA TEN DAR !!![/B][/COLOR] [B][/B] [B][COLOR=darkslateblue]JOSI, NIE PRZEGINAJ Z "BUTOWANIEM" FROCI, PAMIĘTAJ, ŻE ONA WIE, GDZIE SYPIA GRYZELDA !!! ;)[/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=#483d8b]ALEŻ SIĘ CIESZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi:[/COLOR][/B] -
Dzionek mija, Jola w całości, na max chodzie...:shake: Niepokoi mnie odwzajemniona miłość Joli i kotki Franki. Owocuje to okrutnym harmidrem i gonitwą, migdaleniem, cudowaniem, a co najgorsze odgłosami ciągłego gotowania się i pisków jak z naciskanej, gumowej zabawki. Ponadto, tracę posłuch, mam wrażenie, że kiedy grożę klapka na muchy śmieje mi się w nos już cała 5tka.:roll:
-
[quote name='Harry76']Majqa, a Ty jesteś pewna, że pies powinien jeść pomidorówkę, naleśniki i ser żółty? Obawiam się, że nie. Mam nadzieję, ze to tak na spróbowanie było tylko:)[/quote] No bez jaj, wiem, wiem...to nie może być notoryczny standard żywieniowy moich piesiów :evil_lol:...Tortem, ogórkami kiszonymi, zalewajką też nie karmię dzień po dniu...Spox!!! ;) Do miseczki wlewam wodę...naprawdę wodę... bo gdzieżby tam piwo, czy mocniejszy %cent!:evil_lol:
-
Sunia już nie szuka domu, starzy właściciele ją zatrzymają :)
majqa replied to Cerber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cerber']Jestem. Nie mam z koleżanką absolutnie żadnego kontaktu.... (...)[/quote] Kiepsko to rokuje, bo mimo wszystko skoro chcesz koleżance pomóc w uwolnieniu się od suni, (tak, tak to wygląda) to ona powinna wokół Ciebie tańczyć by to się udało (tańczyć, czyli bombardować swoim zainteresowaniem i dostarczaniem informacji, fotek itd...itp...). Chyba..., że to jej dynda, zwisa i powiewa, co się stanie albo mają jakąś alternatywę dla suni, o której nie wiesz Luizo...Mam tak mieszane uczucia, co do tej sytuacji (mieszane ale nie dotyczące Ciebie).:shake: -
Kraków-stary dobek-nie radzi sobie w schronie-pojechał do Niemiec!
majqa replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Wieści wreszcie dobre...Hm...myślę, że Rambuś nie tyle nie lubi tej Pani wet ile poprostu już tego miejsca znieść nie może...:-( -
Do nóg Wam padam dziewczyny...:loveu: Szkoda tylko, że mam zastój informacyjny o Rufim :-( (za to posypało się info u Lenki, wreszcie ktoś wrzucił masę ciekawych i konkretnych wieści o sunieczce :multi:)...
-
Cudowne wieści !!! :loveu:Tym razem Adrio info dla Ciebie - smutki na bok!!! Teraz może być tylko lepiej!!!:lol:
-
Kaliska, Drobna Rottka - Lenka !!! WOW!!! MA DOMEK STAŁY!!!
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[B]Bezpośrednia relacja:[/B] "Lenka, to anioł nie pies. Właśnie leży przy moim fotelu i odpoczywa. Rano zdążyłyśmy już mieć spacer i poznać się z kilkoma kolegami z bloku [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/msn-wink.gif[/IMG] Ale po kolei. Wczoraj, gdy Małgosia ją przywiozła od razu się zakolegowałyśmy, nawet mój nieprzepadający za psami facet ją polubił. Poszliśmy na spacer, taką dłuższą rundkę po Parku Saskim zrobiliśmy. Na szczęście właśnie kupiłam 12 m linki do treningu, więc mogłam ją przypiąć w parku na linkę i pozwolić się troszkę swobodniej poczuć. [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/smile.gif[/IMG] Rozbawiała nas niesamowicie, bo najpierw zafascynowała się delfinkami przy fontannie, a potem stała przed pomnikiem Jesieni (ta pani trzyma coś w ręku) i gapiła się w niego jak zaczarowana. Potem to samo było z pomnikiem Konopnickiej, generalnie koneser sztuki [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/rolleyes.gif[/IMG] [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/rolleyes.gif[/IMG] Troszkę słabo reagowała na imię, ale myślę, że za chwilę całkiem je sobie przyswoi, zwłaszcza, że za każdym razem jej to powtarzam. A pod koniec spaceru spotkałam się z takim przemiłym starszym Panem, którego starzy pies jest spokojny i widziłam już ich wczesniej z młodym, durnowatym rotkiem. Dlatego ostrożenie podeszłyśmy się przywitać. Generalnie, bajka. Najpierw obwąchiwanie, potem ten charakterystyczny przysiad na przednich łapach i obskakiwanie psa, jak żaba. Ale w związku z tym, że ten dystyngowany piesek już niejedno w życiu widział i takie podskoki nie zrobiły na nim wrażenia, uradował się tylko ze spotkania. Tet a tet trwało jakieś 5-7 min, potem Lenka, spokojnie poszła za nami. Oczywiście, cały czas była na lince. Potem przyszła do domu i chyba ciut rozczarwała się metrażem [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/msn-wink.gif[/IMG] bo cały czas szukała, i patrzyła, no dobra, hall zwiedziłam co, dalej? ? A po spacerze wypiła chyba z 1,5 litra wody, więc godzinkę później jeszcze trzeba było na noc opróżnic zbiornik. W miedzy czasie troszkę się pomiziałyśmy i już po 15 minutach leżała z wywalonym do góry brzuchem i dała sobie obejrzeć ranę. Ona ma jeszcze nie zdjęte szwy, więc dajcie znać kiedy trzeba je zdjąć. Potem trochę się wyczesałyśmy, traktowała to jako zabawę, gdzie można mnie podgryzać, ale po kilku krótkich "fe" stała już spokojnie. Strasznie gubi sierść, ale może to z nerwów i pewnie długo nie była porządnie wyczesana. W każdym razie potem zbiera kłaczki i nimi pluje [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/msn-wink.gif[/IMG] za co grozi [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/mlotek2.gif[/IMG] ale odkurzacza nie atakuje, tylko omija, nawet nie tak szerokim łukiem. A i jeszcze jedno, położyłam się do łóżka ok północy, chwilę po mnie położył się pies na przygotowanym posłaniu i po minutce zasnęła. uff, zaraz usłyszeliśmu, szczęśliwie i spokojnie, ciuchutko chrapie [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/wub.gif[/IMG] nawet jej nie przeszkadzało, że Marek obok oglądał TV, światło zgasło, czas spać. Spała, jak zabita do 6:40. Potem próbowała nas budzić, ale przywitała się tylko i odesłaliśmy ją "na miejsce" i grzecznie przeleżała do 7:15. " "Lena, wcale nie ciągnie do psów [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/go.gif[/IMG] i to nie tak wygląda, wystarczy ciutke szarpnąć smycz i powiedzieć noga i staje. Ona naprawdę jest karna, jak na taką młodą istotkę, to nawet bardzo. Tylko psy mam wrażenie się jej boją, bo ona tak skacze, a wiele z nich przynajmniej u mnie na osiedlu ma chyba przykre doświadczenia z rotkami. Tu są takie dwie chore parki, narwana paniusia i narwany rot [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/martwy.gif[/IMG] , przez którego kiedyś mało twarzy nie straciłam, bo się na mnie rzucił, co prawda nie powinnam się na niego gapić, ale i on powinien iść w kagańcu na w miarę zebranej lince, a nie mieć ponad 2 m zapasu. [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/censored.gif[/IMG] Ale na razie powoli się będziemy zapoznawać z kolegami. Acha kaganiec uzdowy akceptuje bez oporu, nawet jak jest podpięta tylko za uzdę. [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/clap.gif[/IMG] " "Lenka chyba nie akceptuje małych piesków. Będę jeszcze testować na sąsiadach [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/msn-wink.gif[/IMG] to naprwdę złoty psiak i dziś jedyną niesubordynację wykazała przy stoisku z rybami, chiała wiedzieć kto tam jest i oparła się łapami o ladę, ja ją błyskawicznie ściągnęłam i skarciłam (słownie), ale Pani z rybnego się cieszyła, że takie pogodne psisko przyszło się przywitac [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/wub.gif[/IMG] " [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/2881/lenka1yr6.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5629/lenka2ml2.jpg[/IMG] -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
majqa replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Seaside'](...)mały jeśli pamiętacie ;) ma DT u Doroty[/quote] A i owszem, pamiętamy...;) :lol:. -
Psiak desperacko potrzebuje ucieczki od dotychczasowego życia. Każda jego minutka może stać się nieodwracalną chwilą wyroku...:placz:
-
Jak poszła kastracja? Co wykazało RTG?
-
Kielce - sunia ala mini- briard zostaje na stałe w DT!!!!
majqa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Co z sunieczką? -
Kraków-stary dobek-nie radzi sobie w schronie-pojechał do Niemiec!
majqa replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Co z Tobą Bondziu???:-( -
Sunia już nie szuka domu, starzy właściciele ją zatrzymają :)
majqa replied to Cerber's topic in Już w nowym domu
Co z sunią???:-( -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
majqa replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Selenga'](...) Gdyby ta fundacja konkretnie podała, że pies idzie do takiego i takiego domu, to byłoby OK, ale bez takiej informacji ja bym chyba psiaka nie oddała gdyby był u mnie.[/quote] Info o adresie to jeszcze pół biedy ale konieczny by był gwarant odbioru na określonych zasadach i prawo do kontroli poadopcyjnych (+osoba na miejscu władna i chętna je przeprowadzić), ja jakoś fotkom i wpisom na dowolne forum nie ufam. Co żywe oczy widzą to widzą. -
[quote name='andzia69']Aż się bojem zapytowywac co tam dzisiaj Jola narozrabiała!:cool3: A używane oponki wulkanizator na pewno ci da![/quote] Rozkrakało się auto więc nie podjechałam. Jola??? Czy mówimy o tym Małym Potworku??? :evil_lol:Noc spędziła dosłownie na nas, a lekka nie jest. :shake:Zdejmowałam ją do 4.00 i poddałam się, bo więcej było z tym rabanu niż to warte. Ręce mam wyciągnięte jak gibon różowodupny, bo Jola nie chce bawić się sama, do walki o kółko, resztki sznura, węża potrzebna jestem ja. Do tej godziny zaliczyła 3 fikołki, za nią Fira też w pozycji turlającej, ściółka poszła w górę, obie utytłane jak nieboskie stworzenia. Innych obrażeń brak ale dzień się jeszcze nie skończył. Byłyśmy na spacerze. Kolczatka w dalszym ciągu jej nie przeszkadza. Jechałam na adidasach aż miło. Poza tym cudna, wtulająca się mordzia, taka kochana córeńka...z diabłem za skórą. Plusy - wszystkożerna. :multi: Kanapki w każdej postaci, maślanka, pomidorówka, ser żółty, biały, a wczoraj naleśniki. Inne test w planie ;)... O :-o, a może jej trzeba egzorcysty??? :diabloti: