Jestem umówiona z p Tomkiem.
Taks, nie bardzo rozumiem o czym piszesz.
Po to mamy nadzór nad watkiem i losami Nesi, zeby wiedziec co z nią bedzie. Nie damy do adopcji byle jak. W schronisku nie ma szans zeby z nią stale pracować. Jest środek lata, ludzie oddaja psy. Jest przepełnienie.Pracowników mało. W innym schronie już dawno byłaby igła. Tu szukamy dla niej szansy. Dopiero po obserwacji zadecydujemy wspólnie co z nią bedzie.