Jump to content
Dogomania

monika55

Members
  • Posts

    13813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monika55

  1. Jakos nikogo Bazylek nie wzruszył.:-(
  2. No szkoda. Tez mu robiłam ogłoszenia, żadnego odzewu.
  3. Maniu, oczywiscie to propozycja nie do odrzucenia. Shanti najlepiej wie jaka ona jest. To oczywiscie od niej zalezy. Bardzo dziekuje za Twoja propozycje.
  4. Ciesze sie ze Lorcia w domku. Brązia tez znajdzie.
  5. Macie racje cioteczki. Trzeba sprawdzac. Moja tez tam miała pojechac. Zwlekałam. I dobrze. Przykro tylko, ze to sie odbywa kosztem psow.
  6. Lorciu, powodzenia serduszko. Owieczko i Cioteczki wspierajace Lorcie - wielkie podziekowania. [IMG]http://republika.pl/blog_rr_3005981/2940605/tr/a7fl.gif[/IMG]
  7. Az sie boje pomyslec co bedzie jak sie nie da oswoic.
  8. U nas nie ma pokoikow. Do boksu wroci ale małego.
  9. Popros cioteczki o pomoc.
  10. Miło, ze się tu zjawiłaś. Czekamy na zdjęcia Majeczki.
  11. Ona tak zawsze reaguje na ludzi. Inne szczeniaczki cieszyly sie jak sie je bralo na rece, ona gryzla.
  12. Sadystka. Tylko ciachac i ciachac.:diabloti: Niewyzyta jakas.:evil_lol::evil_lol:
  13. Może ma jakieś zaburzenia psychiczne. Skoro od szczeniaczka taka była. To juz nie wiem co bedzie. Kto sie zdecyduje z nią pracowac.
  14. W kłebie do kolana.TO taki średniak, nie jest mały.
  15. OOO to ona juz po sterylce? i ząbki oczyszczone. Swietnie. Dzieki shanti.
  16. Niedobrze. Czułam ze bedą z nią problemy. Czyli na razie siedzi?
  17. Tez sie zastanawiam dlaczego ona została. Chyba dlatego, że za poprzedniego dzierzawcy schronu , byla w boksie ogolnym. Zdominowana przez inne w ogole nie wychodziła i nie było jej widac. Uratowała prawdopodobnie życie bo ja nie zagryzły. Teraz jest w małym boksie i sie osmieliła. Wychodzi na spacer.
  18. Nie czeka na pewno. Na sterylki idą pierwsze te, ktore mają jakies szanse. Przynajmniej tyle.
  19. Dzieki i za to. Rusze z ogloszeniami to moze jej sie uda trafic do domu.
  20. Bida za bidą. Moj psiak - oaza spokoju- tez nie lubi dwulatka, mojego wnuka. W ogole nie lubi biegajacych , krzyczacych dzieci, szczeka wtedy i nie jestem pewna czy nie capnie. Mały o tym wie ale obaj sie nie przejmuja, wyrywaja sobie jedzenie, patrze zeby zadnemu krzywda sie nie stała. Biedny maluszek, do domu z osobami dorosłymi sie nada.
  21. Malutka pokaz sie wszystkim. A ja ide na tamten watek.
  22. Koniecznie trzeba. Tylko gdzie znalezc dobry. I w miare tani. Juz drugi raz jakos intuicyjnie zwlekałam z wysłaniem psa do hotelu i zaraz potem wybuchała jakas afera.
  23. Pewnie shanti nam tu napisze co z Nesi.
×
×
  • Create New...