Stzw - też nad tym myslalam. Ja z nią jechałam. Wyjmowałam z samochodu. Głaskałam, mówiłam do niej. Zero reakcji. Już myślalam że ona głucha jest. Nawet nie spojrzała na mnie. Woziłam wiele psów. Bały się co jest normalne. Reakcje były różne, ale takiej nie spotkałam. Mnie nie ugryzła. Ale też z widoczną ulgą wyzwoliła sie z moich rąk. Nie spojrzała na mnie ani raz.