Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. [quote name='Lemoniada']O kurczę, Kacperek tak długo był na plusie, a tu nagle minus urósł i to duży... :([/QUOTE] Wcześniej był na minusie tylko ja dopiero policzyłam ;) Niestety :( marnie. Jak wszędzie.
  2. [quote name='wolf122']Poproście u nas na Skarpecie Owczarkowej, jak jest tak ciężko. Jeśli jeszcze nie ma Was tam,to zapraszamy.Owczarkarze na pewno pomogą,moj głos [COLOR=#a52a2a]za [/COLOR],macie na pewno[/QUOTE] Dzięki, następnym razem tak zrobimy, teraz już zamówiłam jej dwupak karmy.
  3. Zaktualizowałam wpłaty na Kacperka. Wszystko jest na pierwszej stronie. Mam nadzieję, że nikogo nie pomięłam. Gdyby była jakaś luka, proszę o sygnał ;) Bardzo dziękuję wszystkim, którzy pamiętają o Kacperku i stałych deklaracjach. Mam nadzieję, że pozostali deklarowicze zajrzą na pierwszą stronę i uzupełnią deklaracje...
  4. [quote name='Lemoniada']Wyadoptować! Ja coś czuję, że w tym roku Fortunka znajdzie dom :)[/QUOTE] Oby to było dobre przeczucie ;)
  5. Był kastrowany i zwolnił mu znacząco metabolizm, wtedy się zaczął robić okrągły ;)
  6. [quote name='Malgoska']przelałam deklaracje za luty[/QUOTE] Dziękuję :)
  7. [quote name='mala_czarna']Jak zwykle pewnie nie doczytałam, więc pewnie się wygłupię, ale ile ona jest ju w DS? Btw. U nas kalm-aid w ogóle nie zadziałał, strata pieniędzy, a jak się Jagielskiemu poskarżyłam to stwierdził, że widac na takie Frotki jak moja jest nieskuteczny.[/QUOTE] Od soboty, dopiero początki. Nie dostała Kalm-aidu, coś innego ale nie zapamiętałam.
  8. [quote name='3 x']mysza tak się spytam a jak oni ze spacerami? wiem że to nie zawsze pomaga ale często pomaga może ją zmęczyć na spacerze? wiem, ze nie zawsze sie da ale jak się chce to można (w końcu my z Bronkiem wychodzilismy o 5 rano żeby miał 1,5-2 godz spacer ;)) może porządnie zmęczona by padła po prostu ?[/QUOTE] Doskonale wiedzieli, że biorą aktywnego psa, mają urlop i męczą ją konkretnie. Bardzo długo chodzą. Nie pomaga :(
  9. [quote name='Ewa Marta']Efi wygląda dokładnie tak, jak Perełka w nowym domu:-) Cudowna sunieczka:-) Przykro, że Hera tak szleje. Ja mam kiepskie doświadczenia z preparatem Kalm -aid. Drogi i był mało skuteczny dla moich psów. Dziewczyny bardzo polecają stress out - też naturalny i podobno dobrze działa na uspokojenie psiaków.[/QUOTE] Na moją sukę też nie działał ten Kalm. Babka była u weterynarza wczoraj, dał jej łagodne tabletki, bo Hera bez przerwy drepcze, nie śpi, piszczy, kręci się. Bardzo jest niespokojna. Zobaczymy, to są łagodne środki, może delikatnie się po nich wyciszy ale wątpię, bo większość wymaga długiego stosowania a sama właścicielka mówi, ze nie chodzi o to, żeby psa szprycować. Może będzie musiała mieszkać w domu z ogrodem. Niestety o Herę nie ma zapytań i czeka tak długo, ze bardzo się cieszyłam na ten dom... :(
  10. [quote name='3 x']ha czyli dobrze znalazłam ;) mysza jak ludzie sa normalni to mogę sie z nimi zdzwonić i umówić na wspólny spacer jakby coś :)[/QUOTE] Chyba normalni ;) Hahaha
  11. [quote name='3 x']może jakbym jeszcze wiedziała który to bo coś mi nie pasuje: Ty i wydany tymczas? tylko jednego kojarzę tego co musiał być odseparowany w garażu? to ten? [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/197625-Max-zamieszkał-w-nowym-domu-trzymamy-kciuki-żeby-się-pilnował-))"]- klik [/URL][/QUOTE] Tak, to ten, dzięki separacji zdołałam wydać ;) A jeśli chodzi o humory kaukazów to mój miał to samo- wychodziłam z nim na spacer a on sobie w pewnym momencie siadał na srodku ulicy i odmawiał dalszego spaceru ;)
  12. To ten, sąsiad Gosi ;) Wszystko u niego dobrze :) było jak ostatnio rozmawiałam z jego domem.
  13. Ledwo Fredowi nos wystaje spod kłaków. A w ogóle to ja Maxa, mojego tymczasa wyadoptowałam w Wasze sąsiedztwo... Może go spotykacie...
  14. Mają rozrywkę ;) Jak widać Paczka najbardziej przezywa takie zmiany albo najbardziej histeryzuje ;)
  15. [quote name='hop!']Fortuna przebywając razem z innymi psami, zaczęła podsikiwać w domu. Na pewno nie jest to związane z kłopotami zdrowotnymi. Chyba znaczy teren.[/QUOTE] Niedobrze ale to z pewnością znaczenie. Pokazuje, że to jej teren. Okropna jest :mad: Nie wiem co z tym zrobić...
  16. Czy konto z pierwszego postu aktualne? Czyli od listopada zero wpłat :( a Ilka nie ma karmy :(
  17. [quote name='Ewa Marta']Niestety nie przyszedł drugi raz, chociaż czekałam:-( Mysza, zawsze mówiłam, że Fortuna przypomina mi Semika:-)[/QUOTE] Rozumiem :( Pamiętam, pamiętam ale teraz jakoś tak mi się skojarzyło :) Fortuna ma podobne zdjęcia na kanapie.
  18. [quote name='Ewa Marta']Eluś, buziaki wielkie dla Bogusi:-) Nie dość że pomogła Krzysztofowi, to teraz jeszcze Atos dostał piękne dofinansowanie! Ja mam duży problem:-( Nie wiem, czy pisałam, czy nie, bo w tym wirze zdarzeń nie piszę o tym, co nie dotyczy psów. Na tej mojej skarpie poznałam jeszcze kilka innych bezdomnych osób. No i jedna z nich - Pani po 65-tce najpierw zgubiła dowód, którego jej nie chcieli wyrobić tu w W-wie, bo zameldowana była gdzie indziej. Jakas głodowa renta przychodzi jej na konto, a ona nie ma jak jej odebrać. Chciałam jej pomóc, kupić bilety w dwie strony do miejsca zameldowania, ale nie pojawiła się u mnie, choć miała. No i któregoś dnia spotkałam jej syna, który powiedział, że mama wpadła do jakiegoś paleniska i poparzyła się tak, że konieczny był przeszczep skóry na rękach. Leży w szpitalu na Stępińskiej. Przeszczep był jakieś 2 tygodnie temu, a dzisiaj pod moim blokiem pojawił się syn Pani Cecylii i szukał mnie. Powiedziała naszemu Panu ochroniarzowi, że Mamę wyrzucają ze szpitala, a ona nie ma się gdzie podziać i żebym ją ratowała:-( On ma przyjść jeszcze raz i umówiłam się z Panem Jackiem (ochroniarzem, który jak wszystkie Jacki jest super człowiekiem), że umówi nas na jutro na 11. Tylko co ja mogę zrobić? Jak namówić lekarzy, żeby zostawili ją chociaż tydzień w szpitalu, bo inaczej cały ich wysiłek pójdzie na marne:-( A może znacie miejsce, gdzie mogłaby sie udać na Ursynowie lub Wilanowie? Może jest jakieś przytulisko, które mogłoby ją przygarnąć?[/QUOTE] Smutna historia, widziałaś się w koncu z synem tej pani? Jakieś nowe wiadomości? Psiaki cudne, Semik na kanapie bardzo przypomina moją podpieczna, Fortunkę :)
  19. [quote name='AniaB']a dla Hery to typowe zachowanie? Moze wet by cos zapisał na wyciszenie?.. Kropka z NT była mega dzikusem bojącym sie ludzi - ale znalazł sie DS (!) i wiem, ze dla odstresowania suni wet dał jakiś lek, który pomógł.. Aga-ta na pewno bedzie wiedziała co Kropa dostawała.. Hera byłaby przynajmniej mniej pobudzona, spokojniejsza, myśle ze dla obu stron byłoby to korzystne..[/QUOTE] Hera miała sporo zmian w życiu. Najpierw trafiła do lecznicy, z której została zabrana do Beki, do kojca. To było takie przejściowe rozwiązanie, bo nie było gdzie jej umieścić. W kojcu szalała. :( Potem trafiła do hotelu do Gajowej, łobuzowała trochę ale dużo biegała z innym psiakiem szukającym domu. Potem pojechała na sterylkę do lecznicy, była po zabiegu więc spokojna a potem trochę rozrabiała ;) I z lecznicy trafiła do hotelu Ronji, do domu. Nie pamiętam już ale wydaje mi się, że nie szalała specjalnie. Niewątpliwie teraz została pozbawiona psiego kolegi, jest też dosyć nieorzesana w czasie spacerów, mama nowej Pani nie jest w stanie nad nią zapanować. Na osiedlu dużo psów i wszystkie chcą Herę poznać, co jest normalne ale na razie Hercia pokazuje ząbki. Tego się nie obawiam, bo takie zachowania miała od początku, zarówno u Beki, Gajowej, w lecznicy czy u Ronji. Musi się przyzywczaić do nowych psów i otoczenia. Poleciłam Kalm-aid, łagodny środek ale myślę, że niewiele pomoże w tym wypadku. Trochę za łagodny na jej charakter i histerię. Onki często są histeryczne i potrzeba zdecydowanej ręki. Przekazałam wszystkie zalecenia, powiedziałam, ze trzeba ją trochę przywołać do porządku a nie nagradzać za wycie ;) i litować się nad jej losem. Pani ma złote serce i chce dla niej jak najlepiej a ona to chyba trochę wykorzystuje ;) Jest jeszcze wcześnie, trzeba jej dać trochę czasu. Hera zupełnie nie boi się ludzi, jest cudna, pcha się do łóżka. ;) Tylko jakieś histerie i wycia, piszczenie nieustanne. To może byc zwykła tęsknota i tyle. Niestety dzisiaj pracuję do 19 a jutro po pracy mam ważne spotkanie ;) bo chciałabym pojechać i popatrzeć jak to z Herą jest. Zrobię to w środę, chyba, ze będzie gorzej to jutro.
  20. [quote name='Lemoniada']Dziękuję :) To moja Dzidzia, pirania w kociej skórze i najmłodsze dziecko :) No to niewesoło :( A nowa pani Hery mieszka w domku czy w bloku? Oby Hera uspokoiła się przez ten tydzień...[/QUOTE] Niestety blok ale w dzielnicy domków, nowe, strzeżone osiedle z dużą ilością terenów spacerowych. (Józefosław) Chodzą bardzo dużo ale Hera i tak niespokojna. W sumie to zrozumiałe, bo to okres adaptacji i Pani nie zamierza się poddaać ale lekko nie ma ;)
  21. Ale super ;) naprawdę fajnie ma dziewczynka. I jaka śliczna w śniegu :)
  22. [quote name='Lemoniada']O masz, a co robi Hera? Trzymam kciuki najmocniej jak się da, bardzo mnie ucieszyła jej adopcja, bo to taka duża i niepozorna zwyklaczka w moim typie...[/QUOTE] Ale masz czaderski avatarek :) Jak nie Ty, człowiek się przyzywczaja do nich jednak. :) Jaka zwykłaczka, toż to owczarek ;) z klapniętym uszkiem ;) Wyje i piszczy bez przerwy, pierwszego dnia była oszołomiona to jeszcze jakoś było a tak to całymi dniami jest niespokojna i pobudzona. Prawie nie śpi, nie śpi też jej nowa Pani... Nerwowo. Rzuca się na psy w czasie spacerów (to akurat przejściowe, bo przy mnie też pokazywała jaka jest strasznie groźna) ale w domu kiepsko. Pani ma tydzień urlopu ale nie wyobrażam sobie, zeby poszła do pracy i zostawiła Herę samą. Mam nadzieję, ze się przyzwyczai i uspokoi.
  23. Bardzo się cieszę z takiej decyzji :)
  24. Sytuacja z Efi wydaje się opanowana na szczęście. A za Herę kto może niech kciuki trzyma, bo daje popisy w DS niezłe.
  25. Załamka z tym wszystkim ogólnie. Oby jutro było lepiej...
×
×
  • Create New...