-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
[quote name='Vectra']napisz to na forum jorków , proszę :modla: i daj linka :evil_lol:[/QUOTE] masz jakies konkretne forum na mysli? bo tych jolkowych to chyba troche jest (nawet grzebałam kiedys zanim wziełam Ajusia w nadzieji, ze sie czegos wiecej o danej rasie dowiem, ale na ktoryms mnie wykluczono jak napisałam co mysle o poglądzie, ze parwowiroza to jest typowa choroba yorkow ) daj linka, zaloguje się i bede działać;-) o ile mnie od razu nie zbannują, to może chwile sie posmiejemy;-)
-
[quote name='Alicja']:lol: wiem co takie małe bestie potrafią[/QUOTE] no mi ręce opadają momentami...jeden, to jeszcze jakoś znośnie, ale jak sie zbiorą takie dwa, tragedia...a jakie to kombinatorstwo jest wtedy w parze, no szok...
-
[quote name='evel']Cudownego sposobu nie ma. Po trzech tygodniach w DS pies przestał walczyć ze wszystkim dookoła podczas nieobecności nowej pani. A za moją radą pani wychodziła do sklepu, do sąsiadki, na spacer dookoła bloku, na klatkę, na parę sekund i parę minut, na godzinę i na kwadrans. Suka musiała zrozumieć i jakoś sobie poukładać to, że czasem zostaje sama. Dzisiaj jest psem, który szczeka tylko od święta w zabawie ;)[/QUOTE] a ile była u ciebie na dt? Ja mam suke tydzien, no zaczal sie drugi u mnie...na poczatku zostawała bez problemu, była bardzo zestresowana nową sytuacją i nie bardzo dążyła do jakiegokolwiek kontaktu z otaczającym ją światem ...po kilku dniach jak się wyluzowała i do nas przyzwyczaiła zaczeła swirować... teraz ćwicze z nia zostawanie czesto na krotko i jest roznie, raz zostaje 10 minut i całe 10 minut bawi sie pileczka, innym razem po 3-4 minutach zaczyna szczekac...była tez raz ponad poltorej godziny (musiałam wyjsc)sama, przez pierwsze 4 minuty była cicho (jadła), potem zarcie sie skonczylo i zaczeła szczekac...szczekała sobie co jakis czas, z przerwami, czasem wyła, szczekała na śpiącego lub lezacego spokojnie Ajusia itp
-
sama w to nie wierze, momentami mam wrażenie, że opanowanie myśliwskiego wyżła było łatwiejsze niż dwoch ozdobnych pluszaczkowatych jorecków...
-
[quote name='evel']Jakbym o Ninie czytała... Tylko Nina wpadała w histerię za każdym razem, jak znikałam :roll: Prawie zżarła TŻ obicie drzwi jak został z nią sam, a ja wyszłam na dół do sklepu... Napad szału w wykonaniu 5kg psa jest widokiem dość osobliwym. Teraz mi się śmiać z tego chce, ale wtedy włosy z głowy rwałam...[/QUOTE] i jak sobie poradziłaś? błagam miej jakiś złoty sposób;-)
-
nie no zostawianie przy wyrzucie zabawki wychodzi wam juz super :-) jaka zmiana:-) brawo:-) a za kilka tygodni jak juz bedzie!
-
[quote name='dog193']No to jest nas dwóch... ;) Choć wy pewnie dużo więcej czasu już pracujecie :)[/QUOTE] my pracujemy drugi tydzien....nowy pies;-) 4letni, ktory raz zostanie i sie bawi cały czas pileczka (kamera), innym razem cały czas poszczekuje albo wyje albo probuje wydrapac dziure w drzwiach...tak samo jest jak ja wyjde z domu a suka zostaje z całą resztą rodziny (mąz, corka i drugi pies), raz olewka innym razem zachowania powyższe do wyboru i w roznych kombinacjach hihi;-) co ciekawe reaguje tylko na moje znikniecie jej z horyzontu, reszte ma głeboko w poważaniu;-)
-
[quote name='dog193']zatrzymajmy się na tym, że pracujemy cały czas nad zostawaniem samemu w domu.[/QUOTE] no pracujemy pracuje codziennie ciągle w kółko i mam dość:-) [quote name='ladySwallow'] U nas póki co pomógł nieco KONG.[/QUOTE] ja zamówiłam dwa i czekam na dostawe...modle sie zeby suke zainteresował wogole, bo ona to wybredna sucz jest...może i cały dzien nie jesć, jak ma inne ciekawsze rzeczy do roboty... [quote name='dog193'] Tłuściutki terier - fuj :diabloti:[/QUOTE] tłuściutki york???:-)
-
[quote name='Unbelievable']Jak go zauważyłam i zawołałam po jakichś 15min łażenia dookoła(nie szukania go) to przyleciał od razu (co, nie powiem, mocno mnie zdziwiło :diabloti:)[/QUOTE] psy potrafią zaskakiwać;-) mi szczeka opadnie jak suka pod moją nieobecność położy się i zaśnie....po prostu pojde i sobie walne sete;-)
-
[quote name='Unbelievable'] Gram kiedyś też piszczał jak zostawał zamykany gdziekolwiek... [/QUOTE] ty mieszkasz w domku jednorodzinnym prawda? :-) [quote name='ladySwallow'] Uważam dodatkowo, że lepiej jest użyć OE, niż musieć oddawać psa, bo sąsiedzi mają dość ciągłego wycia.[/QUOTE] brutalne, nie fair, lecz prawdziwe... [quote name='Unbelievable'] wiele się można nauczyć od hodowców wilczaków, tak samo wiele informacji jest w internecie- ja jakoś zdołałam sobie z tym poradzić, a raczej psu... [url]http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=20768&highlight=separacyjny[/url][/QUOTE] wiekszosc z nich jednak nie poradziła sobie z tym problemem (psy nadal spiewaja serenady) [quote name='ladySwallow']Poza tym - nikt nie powiedział, że pierwszą rzeczą, po którą sięgnie, będzie OE - ale w przypadku, gdy wiadomo, że nie jest to lęk separacyjny, a nic nie pomaga, to co Twoim zdaniem pozostaje? [/QUOTE] pogodzić się z tym i modlić, że sąsiedzi dadzą Ci spokoj?:-) [quote name='Unbelievable'] Ja się chętnie dowiem, na prawdę, z jakich innych powodów pies może wyć. Pies który jest wybiegany, szkolony, zmęczony fizycznie i psychicznie. Frustracja? nuda?[/QUOTE] ja też się chętnie dowiem;-) zapraszam do mnie, może mi ktoś powie ki chu*a ona drze ryja;-) [quote name='ladySwallow'] Mam obecnie przykład psa (nie mojego), który nie niszczy ani nie wyje, tylko poszczekuje przy zostawaniu samemu. Nie jest to lęk separacyjny, bo raz to robi, raz nie, a poza tym nie ma objawów żadnego stresu.[/QUOTE] o przepraszam dziś cały pobyt przebawiła się piłeczką, drugie zostawienie darła jape;-) po prostu raz ma lęk separacyjny a raz nie;-) [quote name='Unbelievable'] nie wiem, taki mam styl pisania może że wszyscy mnie źle odbierają :razz:[/QUOTE] ja mam tak samo;-) [quote name='Unbelievable']miałam taki sam problem ze szczurzym uciekaniem ;) pytałam kilku bardzo dobrych polskich szkoleniowców, i kilkunastu mniej znanych, czytałam fora, rady, listę klikerową, w końcu fora amerykańskie, no wszystko dosłownie i nikt nie potrafił mi pomoc, po niektórych radach było jeszcze gorzej, po innych żadnej różnicy, i w sumie już sama nie wiem co pomogło, chyba wszystko na raz włącznie z crate games, sztuczkami, i moja znajomość psa, jego reakcji, moje przyspieszenie reakcji :diabloti: wiedza na ile mogę mu pozwolić dać wolność, kiedy mogę go ukarać za ucieczkę a kiedy już nagrodzić za wrócenie, taka "koronkowa robota" na wiele lat, a i tak czasem mu odwali i nigdy nie używałam OE chociaż czasem BARDZO chciałam[/QUOTE] i z tego co kojarze z różnych wątków zdarza się Gramowi spierdzielać i nie ma go np. po 20 minut, ty go nie szukasz, nie wołasz, wraca sam? [quote name='dog193']Nie dla moich widzimisie, tylko z konieczności - inaczej będę musiała oddać psa.[/QUOTE] współczuje sytuacji... Ja nie rozważam użycia OE i chyba (nie zarzekam się, dorosłe;-) życie mnie już tego nauczyło) nigdy bym się na to nie zdecydowała. Ale ja nie zdecydowałabym się raczej na używanie OE w żadnym przypadku;-)
-
Miniaturowa Sisi spała na śniegu – teraz zamieszkała w Lublinie:)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']Śliczna, zdumiewające, że ktoś mógł wyrzucić takie cudo:( Na prawdę nikt jej nie szuka?[/QUOTE] może miała być mniejsza....może mniej kudłata, a może bardziej...a może okazało się, że cieczkująca suka to jednak za duzy problem a sterylizacja za droga....zawsze znajduje się jakis bardzo ważny powód nie do przeskoczenia :-( -
[quote name='Vectra'] przecież to takie słodkie , milusie i urocze pieseczki :diabloti: kochające świat , wszystko i wszystkich dookoła :diabloti:[/QUOTE] ku*wa to ja mam jakieś wadliwe egzemplarze:angryy: żądam wymiany!:diabloti: [quote name='Alicja']No toś się zajorczyła na maxa :cool2:[/QUOTE] no żebyś wiedziała:evil_lol: limit wyczerpany, ani pół yorka więcej, bo ochrypne całkiem:mad: po wczorajszym pokazie yorkowej miłości do całego świata, moj TZ delikatnie zwątpił:evil_lol: i chyba uwierzył wreszcie, że ta suka nie tylko z wyglądu przypomina bardzo File:diabloti:
-
[quote name='Vectra']Nigdy nie uwierzę , że dwa małe słodkie jorczusie , popadają w konflikty :diabloti:[/QUOTE] czemu? przecież to tylko małe głupie psy:diabloti: a tak na poważnie, to główny sposob komunikacji między nimi to aktualnie warczenie, lub kłapanie zębami...na szczescie są tak wielkie, że w razie psiej walki jestem w stanie rozdzielic je jedną ręka:evil_lol: no i reagują pięknie na magiczną komende wiec jakoś wszyscy żyją:diabloti:
-
[quote name='Yorkomanka']i nawet potrafi zatrzymać psa któremu nie wiadomo dlaczego wpadło do łba żeby przedemną spierniczać:lol:[/QUOTE] no bo to magiczne słowo jest:-) [quote name='evel']Wiedziałam!!! Ale po T. bym się tego w życiu nie spodziewała :lol:[/QUOTE] szczerze, to ja do tej pory nie wierze, że właśnie on to powiedział...i właśnie przez to, ze usłyszeć to z jego ust wydawało się zwyczajnie niemożliwe, tak bardzo mnie to zastanowiło...póki tylko ja miałam takie myśli, to jakoś to trzymałam na wodzy, ale jak on wyparował z takimi przemyśleniami, no to już nie było rady;-) przechwaliłam:-) Miya się zeszczała w korytarzu hehehe a było tak pięknie;-)
-
[quote name='Yorkomanka']a poza kamieniem małej nic nie dolega?;) [/QUOTE] Jest utuczona hihihi, od spodu miała same dredy no i leczymy świerzba w uszach - Ayo zaczął się drapać, wiec tez dostaje leki. A co do magicznego słowa, to jest to chyba wspólna "komenda" nas wszystkich hihihi
-
[quote name='ladySwallow']Piranha, Ty snobko :loveu:[/QUOTE] ja? a dlaczego?:diabloti:
-
[quote name='Karolina.'] Jak się dogaduje z Ajusiem?[/QUOTE] jest różnie;-) nie ma tragedi, ale to dwa teriery;-) muszą ustalić między sobą pewne rzeczy, ja nie ingeruję jak nie muszę, a muszę co raz rzadziej;-) Ayo jest psem bardzo karnym więc na każdym etapie "konfliktu" jestem w stanie go wystopować jednym Kurrrr*a Miya dopiero uczy się, że to co ja mówie jest święte ale po kilku dniach już zaczyna łapać o co chodzi w relacjach ze mną;-) Ogólnie psiaki chodzą wspolnie na spacery, ona się dużo uczy od niego, nie bawią się razem a ja bawię sie z nimi oddzielnie lub na zmianę (jednemu rzucam pilke, drugie w tym czasie siedzi i potem zmiana), zeby nie prowokować żadnych zapalnych sytuacji z zabawkami... Potrafią jak widać na fotkach spać koło siebie, jesc obok siebie itp wiec nie jest źle;-)
-
czas przedstawić nowego domownika;-) Trafiła do mnie jakiś czas temu na dt, były już wstępne chętne domki. To miało być krótkie dt, no bo przeciez to york... Kto pamięta Filę [*] i stan w jakim do mnie dotarła, ten wie, że to jej kopia...Traf chciał, ze jeden domek, na który najbardziej liczyłam odpadł, do drugiego pojechałam sama na PA, wszystko ok, nastepnego dnia mieli po nią i jej wszystkie rzeczy przyjechać (karme, leki itp)...jedno zdanie mojego Tzta "czy my napewno dobrze robimy oddając ją, nie będziemy pózniej żałować?" i coś we mnie pękło...nie mogłam... została na stałe...o to Miya: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wjN3ge29RFA/Tx1KK0RS8tI/AAAAAAAAI3I/3Ws6q2-d2Aw/s500/DSC01346_zmie%2525C5%252584%252520nazw%2525C4%252599.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3C4XfDp-i-0/Tx1KN4Hx9jI/AAAAAAAAI3Q/wHTOJWUsw4k/s500/DSC01354_zmie%2525C5%252584%252520nazw%2525C4%252599.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GU3J1vCs9kk/Tx1KYfQRD1I/AAAAAAAAI3g/pqD8vKyh_GE/s500/DSC01362_zmie%2525C5%252584%252520nazw%2525C4%252599.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3WjdhzRj2zA/Tx1Kb2C5mBI/AAAAAAAAI3o/VhprA_5TIvA/s500/DSC01360_zmie%2525C5%252584%252520nazw%2525C4%252599.JPG[/IMG] Sunia ma około 4 lat, potworny kamień na zębach, syf w uszach, od spodu musiałam ja wygolić (dredy), załatwiała się namiętnie w domu (od 3 dni tfu tfu tfu nie było wpadki w domu) i spiewa piękne opery jak zostaje sama...czym mnie zatem urzekła? Delikatnością w kontaktach z Emilką, cierpliwością przy wszelkich zabiegach, stoickim spokojem przy szaleństwach Ayusia i ten jej wzrok....jak Filki... Miya - moje nowe słoneczko: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Kw8cLAm26TE/Tx1KRf3EudI/AAAAAAAAI3Y/yamVNOxpN6E/s500/DSC01355_zmie%2525C5%252584%252520nazw%2525C4%252599.JPG[/IMG]
-
jestem pewna, że szczylek załapie szybko o co biega;-) nie wychodził na dwór, to nie czuje się tam komfortowo, a jak nie czuje sie komfortowo to sie nie chce załatwiać:-) wychodzisz z nim i resztą psiakow? od innych psów szybciej sie psiak nauczy;-) a ja własnie oficjalnie z dt zamieniłam się w ds. Też mielismy problem, ze sunia (4letnia) na dworze NIC a po porwocie do domu się załatwiała...tydzien kombinacji i juz jest wyrana poprawa, przy pilnowaniu i czestych spacerkach od 3 dni (tfu tfu tfu) nie było wpadki w domu;-) za to mamy pproblem z zostawaniem samemy, wiec zaczelismy nauke zostawania...no mam co robić , mam;-)
-
Miniaturowa Sisi spała na śniegu – teraz zamieszkała w Lublinie:)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
koniecznie wrzućcie ją na mikropsy tutaj na dogomanii i na FB, stamtad psiaki szybiorem domki znajdują fajne.