Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. o rany....szczeniak jak Fryzia/Frodo
  2. nie było mnie tu dłuuuugo tatuaż super! diabełkowa ty robisz portrety psów? bo jesli tak to ja bym chciała Filki...
  3. ja tam bym ją nie tylko ponizowała ale i puściła...niech się mała puszca do małęgo hihi będzie mieć doświadczenie i nie da sobie w kasze nadmuchać...soooory no siedze zamknięta w chacie, za oknem mi orkiestra dudni weselna a ja wyjść nie mogę bom ja tu tylkom pracuje...to się nazywa sprawiedliwość...buuu Dominisia urocza jak zawsze, do tatusia nadal podobna jak cholera a Ty Klockowa to jakoś coś schudłaś poważnie lepiej Ci było z bębnem z przodu :-)
  4. no niby bije bije a Ecia sie tak boi ze ho ho jak widać :-)
  5. nie o to mi chodzi Dario po prostu myslę że telefony w sprawie ogłoszeń powinien odbierać ktoś dorosły ale to tylko moje zdanie więc wiesz ;-)
  6. jest wiecej fot? Daria sorki za pytanie ale jesteś pełnoletnia?
  7. labka nie mieszka już ze mną ale jest idealnym psem :-) zostaje sama bez problemu luzem w domu pod jednym warunkiem - ze mimo ze jest kilka dni wolnych (weekend święto itp) nie siedzi się z nią 24 na dobe tylko zostawia codziennie samą nawet na chwilkę (wyjscie do sklepu, do kosciola, na krotki spacer cokolwiek)
  8. dobra czekamy na reszte fot od razu mowie ze my pod opieke mozemy wziac psa ktory jest naprawde w typie CCta, koniec z miksami ktore ledwo stały koło molosa;-) furciaczek się nie ulituje, już ja jej dopilnuję :-P
  9. ona musi byc mlodsza albo obok CCta nie stała :-)
  10. agada ja miałam takie same myśli ze swoją sunią...w sumie ciągle je mam i pewnie nie znikną nigdy...ale o ludzi walczy się do samego końca to dlaczego o zwierzęta mialoby się nie walczyć...przynajmniej ktoś się kocurkiem zainteresował w te ostatnie godziny jego zycia i nie zdychał gdzieś w rowie niezauważony... moja Fila odeszła mi na rękach, nigdy nie zapomne tego uczucia bezsilności...jesteś i nic nie możesz zrobić jedynie być...ktoś powie przecież to tylko kot/pies bez przesady nie? a ja nie mogę się odnaleźć w domu bez niej...wyjechałam daleko i nie ma nocy żebym nie zasypiała myśląc o tamtym dniu...może gdybym pojechała wcześniej do lublina, może gdybym się w lecznicy bardziej uparła żeby coś zrobili, może powinnam ją uśpić, może tylko przedłużyłam jej męki? minęły dwa miesiące a ja nie jestem w stanie mysleć o niej na spokojnie nie płacząc... wczoraj oglądałam film "Fallen" labrador jednego chłopaka wpadł pod auto i zdechł...chłopak trzymał psa i płakał żeby nie odchodził, żeby wrócił...ja tak wyłam nad Filą kilka godzin..ale życie to nie film, nie pojawił się anioł i nie zwrocił mi Filki...żyje się dalej tylko po prostu z obumarłym kawałkiem serca...
  11. mój dziadek miał kiedyś psa troszkę miał coś z Cao...ten pies miał wielką budę z podestem zadaszeniem, była wielka drewniania wygrawerowane wzorki nawet miała...każdy kto przychodził ją podziwiał...super była ale pies ani razu z niej nie skorzystał...nie korzystał z żadnej...żył u dziadka 15lat i nigdy nie wszedł do żadnej budy, zadaszenia...dziadek kombinował jak mógł aż w końcu się poddał wybudował wielką budę piekną ...jako ozdobe podwórka a pies zawsze był na podwórku i czy wiatr czy deszcz czy śnieg nigdy nie był nigdzie schowany...ten typ tak miał może Lorek mając swoj kawałek podwórka ma chwilowo bude gdzieś :-)
  12. agada po co ci kolejny kot :-) TZ zadowolony? a tak na poważnie to co za bidę znalazlas? zadra mi chodzi tylko i wyłącznie o zajęcia psiego przedszkola bo szkolenie z PT to ja sama zrobię ale zalezy mi na tym żeby psiak miał jak najlepszą socjalizację z innymi psami już od początku a chyba nie znam aż tylu ludzi z porządnie wychowanymi psami żeby spokojnie szczyla puścić do dorosłego psa bez obaw że zamiast nauki wyciągnie z tego spotkania negatywne skojarzenia...chyba że dogomaniaczki reflektują ze swoimi i wspólne spacery ala psie nauki będziemy urządzać hihihi
  13. a tak z innej beczki czy ktoś może się orientuje czy w Zamosciu lub okolicach jest ktokolwiek prowadzący szkolenia dla psów? osobiście interesują mnie zajęcia psiego przedszkola
  14. dla dobra wątku nie będe tego komentować mam nadzieję że zarówno moja grupa totumfackich jak i grupa totumfackich funi zrobi to samo :-)
  15. wykład? wyobraź sobie że mam lepsze zajęcia niż dawanie komukolwiek wykładów a już napewno Tobie...przestań każde moje słowo odbierać jako atak w kierunku Twojej osoby, wyluzuj... będziemy się "widywać" na niejednym wątku i nikomu niepotrzebne są nasze osobiste wywody więc ja Cię proszę odpuść, masz swój hotel i ok super co do kwarantanny to chodziło mi o to, że takie jest prawo i każdy człowiek jakim by właścicielem ine był ustawowo ma 2 tyg na zabranie psa który się zgubił, został ukradziony bądz przez niego osobiście oddany...takie mamy prawo i akurat w zamojskim schronisku któro jest publicznym przybytkiem naginać go nie powinni
  16. drmonka aktualnie działa tylko eycja zaawansowana czyli jak klikniesz edytuj post to wysiwtli ci sie okno w którym edytujesz a na dole bedziesz mała przycisk edycja zaawanasowana, klikasz to i dopiero wtedy otworzy ci sie okno edycji zaawansowanej i jak tam juz cos zmienisz to po zaakceptowaniu zadziała:-) pójscie na szkolenie z psem to zawsze dobry pomysł bo raz że pies dostaje nie tylko fizyczny wysiłek ale i umysłowy a dwa właściciel uczy sie jak z psem pracować i zawsze służy to wzmocnieniiu ich więzi i zwiększeniu wzajemnego rozumienia sie plus może akurat prowadzący szkolenie podpowie cos z tym zostawaniem samemu lub wytłumaczy dokładnie jak przyzwyczaic psa do klatki;-)
  17. ja miałam najpierw wyżła z nim sie wszystkiego uczyłam a raczej na nim hihi no więc wszelkie możliwe błędy na nim zrobiłąma potem to pare lat odkręcałam:-) potem dostałam mixa labradorki i akuratna tym etapie swojego zycia byłąm zmuszona wrócić do rodziców więc psy razem ze mną wylądowały w pokoiku plus moja siostra hihi i o ile nauczony już wszystkie wyżeł nie sprawiał żadnych problemów o tyle labka dawała czadu problem pojawił się dlatego że z racji tego że było nas dużo w domu a moja rodzina jest kompletnie niechętna jesli chodzi o szkolenia psów do współpracowania ze mną psy przez kilka tygodni nigdy nie był tak naprawdę same bo o ile ja rano wychodziłam i wracałąm późnym wieczorem o tyle np babcia była w domu zawsze ja miałam taki transporter plasitkowy lotniczy na wyzła i jego uzywałam do zamykania w klatce, na początku się buntowała (darła ryja na całą wieś hihi) ale poźniej jej sie spodobało...i tak była w klatce tyle ile normalnie psy zostawały beze mnie czyli czasem 4 godziny a czasem i 10 dla psa nie ma większeg znaczeni czy jest w małej klatce (kennel) czy w dużej (pokój, mieszkanie) oczywiście o ile jest powoli do niej przyzwyczajany i traktuje ją jak swój pokoik a nie jak kare...ja przesadziłam z szybkoscią zamknięcia jej tam (zmuszona sytuacją w akiej się znalzłam bo labka ewidentnie chciałą rodzicom chate zlikwidować hihi) stąd pojawił się problem wycia w niej ale jak się to przeprowadza stopniowo powoli bez nacisku to sa psy które jak człowiek się ubiera do wyjścia same ida do swojej klatki:-)
  18. hmm amoż naparwde warto sie zastanowić nad klatką...miałby swój pokoik taki hihi:-) psy odpowiednio do klatki przyzwyczajone doskonale się w niej czują, najpierw może warto poszukać kogoś kto by pożyczył na jakiś czas taką klatke bo wydatek trochę jest a po co wywalać kase jak bambulcowi może sie akurat nie spodobać pomysł hihi ja np dodam że o ile z wyżłem moim oduczylam go gryzienia to z labradorem nawet nie probowałam (sytuacja zyziowa wtedy zmusila mnie do mieszkania razem z rodzicami i akurat oni nie mieli tyle cierpliwosci co ja patrzac codziennie na kolejne zniszczenia) bo on urządzał totalne demolki ale takie masakryczne (mimo ze sunia zostawała przciez z wyzelm nauczonym juz grzecznego zostawania) ze dom sie ledwo poznawało po wejsciu plus wszystko zasrane i zasikane nawet na wyskosociach hihihi więc labka zostawała w klatce i robiła sobie tam sajgon jaki chciala haha
  19. funiu kwarantanna nie jest tylko w celach obserwacji chorobowych ale przede wszystkim po to zeby dac czas wlascicielom na znalezienia zaginionego psa lub na zmiane decyzji o oddaniu psa Rodzice tam każdy mówi co innego, jeden pracownik na temat tego samego psa może powiedzieć jedno a drugi powie zupełnie coś innego
  20. nie no jak są plusy ujemne to jest ciekawe:-) Fur zasiądz no do płota znaczy sie kompa i dawaj opowieść :-)
×
×
  • Create New...