-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
nooo pani dama:-) a inne chętne domy się poobrazały na mnie, że nie wybrałam własnie ich i nawet nie chcą słyszeć o innych pieskach...a Gejsza tylko jedna a psiuniek do adopcji tyle jest ze naprawde można sobie coś znaleźć nawet szukając konkretnego umaszczenia...
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
no i znowu się poryczałam:-( Harley, Fiona i Klocuś pewnie spacerują teraz razem za TM... kochane psiska opiekujcie się moją kruszynką Filką tam... -
[IMG]http://i53.tinypic.com/nbc11i.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/97jygy.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/rw13py.jpg[/IMG]
-
wieści z nowego domu Gejszy (przepraszam że nie pisze na bieżąco ale o prostu niei wiem w co rece wlozyc teraz) sunia ma się super, pokazuje od czasu do czasu różki (kradnie żarcie ze stołu, probuje wymykac sie z szeleczek na spacerze, jak się zawącha to nic do niej nie dociera tylko ciagnie jak oszalała) ale panstwo pracują nad tym. Z synami państwa się pokochała ze wzajemnością, wylegują sie razem na kanapach i ganiają jak szaleni po domu:-) [IMG]http://i51.tinypic.com/219ulpd.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2yucdx1.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2mmijb6.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2v30j6o.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/w2eold.jpg[/IMG]
-
IVV, Borowka ciesze sie ze jestescie na tak:-) ale pytanie co na to inni? może ktoś inny chce się tym zająć...nie chce nikomu wchodzić w kompetencje;-) po prostu ten wątek rozrosł się i zgarnia psy zarowno ze schronow jak i zaginione, masa linkow do psiakow ktore ktos chce sprzedac...uwazam ze trzeba nam nowego przejrzystego watku tylko dla yorkow do adopcji (ze schronu bądz z dt czy ds ale do adopcji) ja moge zalozyc taki watek, tak samo jak skarpete ale trzeba was milosnikow yorkow wiecej, do ogłaszania psiakow, do podrzucania skarpety nie ma zadnej fundacji pomagajacej yorkom prawda? Koci Świat zajmuje sie plaskatymi tylko, na dogo jest skarpeta dla kudlaczy preżnie działająca jakby co będziemy tez ich prosic o pomoc jednorazową ja mam mase spraw do załatwienia na ten weekend ale czekam powiedzmy do niedzieli na pomysły jeszcze i wszelkie propozycje i jakby co w niedziele b ędziemy cos ustalać konkretnego wiec jak, ma ktos jakies pomysly? im nas wiecej tym lepiej:-)
-
ja myslę nad tym żeby się skupić tylko na yorkach i to naprawde psach w typie yorka a nie tylko małych i kudłatych... yorki teraz są modne ale za chwile i to dosłownie chwile bedą zbędne...i zaczną sie masowo pojawiac w schronach jak niegdyś modne teraz wywalane husky i malamuty...przeciec nie można się ogarnac tyle tych psiakow w schronach :-( yorki traktowane są jak zabawki...zwykle niewychowane, zamknięte w sobie bo uczone czegoś na siłe, przerażone małe ciałem a duże duchem psiaki... ja nie lubie małych psow ale dzięki Filce ['] zabranej z mieliny, bojącej sie własnego cienia suni pokochałam yorki miłością wielką...siedze w adopcjach od kilku lat, pomagałam roznym psom...chciałabym sie skupić na yorkach...ale wiadomo sama tego nie pociagne, potrzebuje pomocy, potrzebuje WAS mysle ze trzeba nam wątek na biezaco aktualizowany z psami w schronach, trzeba nam zalozyc skarpete, szukac sponsorow, robic bazarki (to naprawde duzo daje), trzeba nam kogos od oglaszania psiakow ktore mamy na watku psow do adopcji, trzeba nam dt ktore beda braly yorki do siebie,trzeba nam konatktow do dobrych wetow ktorzy rbia tansze sterylki, jest bardzo duzo roboty ale licze na was milosnikow yorkow ze spręzymy sie i razem damy rade przygotowac sie na to co nadciąga nieuchronnie...masa yorkow w schronach:-(
-
fioneczko moja jedna suka tak jak mówiłam poleżała pare godzin a potem juz latała jak wariatka i robiła wszystko jakby nie pamietala wogole o niczym...jaki zabieg? do tego stopnia ze rozwaliła brzuch o gwozdz:-) natomiast druga leżała długo(ze 2 dni nie bardzo sie przemiesczała), nie zmieniała pozycji raczej, jak wstawała to sikała lub wymiotowała i ogolnie przez jakies 2 tyg jeszcze była taka niemrawa...
-
co wet to inna opinia... a była porządnie przegłodzona? nie zjadła po drodze sniegu np? ja bym jej nie dawała wody jak wymiotuje... moja suka po sterylce nie dostawała nic przez dobe bo rwało ją do wymiotów ciagle, w drugiej dobie dawałam jej wode ale czesto a tylko po dwa/trzy chlipnięcia, dopiero na trzecią dostała mało jeść....ale ona tak każdą narkoze słabo znosiła...druga suka po sterylizacji na drugi dzien wstala piła jadła i miała gdzies ze jakies szwy ma... ja bym jej dzis nie dawała nawet wody, jutro sprobowała z niewielkimi ilosciami i jesli wymioty nadal by sie utrzymywaly to wtedy bym podjechala do weta żeby obmacał ją i moze dal kroplowke jakby była odwodniona oczywiscie co do sikania nie martw sie tym...jedne suki maja tak ze nie zdarzy im sie po sterylce nic a inne kilka dni świruja z nietrzymaniem moczu...moja jedna sunia nie miała problemow z sikaniem wogole (ta co tak dobrze zniosla zabieg) a druga jeszcze tydzien sikala jak kichnęła:-)
-
moi drodzy długo się nad tym zastanawiałam co Wy na to zeby utworzyć skarpete yorkową, wątek z samymi psami szukajacymi domu, zorganizować się i wyciagac yorkowe pieski ze schronow, oglaszac itd? każdy może przeciez jakos pomoc a miloscnikow yorkow jest tu duzo jest wiele do zrobienia: wpłaty nawet niewielkie szukanie sponsorow, bazarki na skarpete yorkową, danie dt jakiejs bidzie, pomoc z transportem, ogłaszanie psow, obecnosc na watku gdybysmy się zorganizowali moglibysmy np takiego yoreczka z palucha wyciągnąć moda na yorki powoli mija, co raz wiecej osob chce swoje kilkuletnie psy sprzedac nawet za 150zl, za chwile zacznie sie ogrom tych psiakow w schronach, przygotujmy sie na to, zorganizujmy, zrobmy sobie zaplecze finansowe i zacznijmy działac szerzej co wy na to?
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
kurde............. trzeba mieć nadzieje do końca:-( -
Szczeniak, suczka w typie collie zostaje u nas :)
sacred PIRANHA replied to donacja's topic in Już w nowym domu
hehe nie wiem czy sie cieszyc czy nie cieszyc:-) z jednej strony suni sie super dom udało urobić, z drugiej zapchał sie tymczas :-) -
ja od pewnego czasu zauważyłam że cos sie zazeło zmieniać...ludzie nie wydzierają sie na swoje sy, nie szarpia ich za smycze tylko chodzą ze smaczkami...jak idzie ktos z naprzeciwka a pies sie nakreca to schodzą na bok, probuja skupic na sobie uwage psa...kiedys nie było to tak widoczne na spacerach...ale jedno sie nie zmieniło...yoreczki dalej chodza na flexi i obszcezkują co sie da:-) tak jak tu juz było pisane stereotyp z nieba nie spadł...niestety większosc yorkow i psow w typie yorkow to niewychowane jazgoczące potworki:-) a ja na swoim osiedlu jestem bardzo czesto zaczepiana (wychodze ze szczylem co 3 godziny w dzien i w nocy więc po prostu jestem często z nim widywana) i opinie sa rozne; część ludzi zachwyca sie jak to taki mały a taki grzeczny (w sensie wieku mały) a inni zwracają mi uwage że nie daje temu psu nacieszyc sie zyciem (w sensie szczenięctwem) bo ciągle cos od niego chce (np przywołuje go jak idą dzieci/psy/ludzie na ktorych sie ewidentnie nakreca) a ja wiem że przed nami jeszcze duuuużo pracy ale wiem tez że trzebą ją zacząć od początku jak mamy pieska w domu i traktowac yorka po prostu jak psa a nie zabawke przytulanke
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
jak tylko fur dodzwoni sie do pati-c uzgodnią wspolnie termin...fur chciałaby aby to była ta sobota no ale zobaczymy czy pati-c będzie pasowac -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
beko myślami jestem z Tobą, trzymaj sie, mocno trzymam kciuki! -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
trzeba nam allegra cegiełkowego... -
paulina musisz dać jej troche czasu...może nie noś jej na rękach, nie przytulaj, może daj jej czas, niech sama do ciebie przyjdzie... ja miałam suke 5 letnia, była wzieta co prawda z fatalnych warunkow ale tez na poczatku siedziałą taka smutna:-( i po prostu nie zaczepiałam jej, dałam jej spokoj, po kilku dniach sama do mnie zaczela przychodzic i zaczelysmy sie poznawac...
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Jo37 ja pisze cały czas w związku z tym że Żunia napisała ze tam jest ogrzewane a wet schroniskowy podkresla ze szczeniaki sa zdrowe i jedzą odpowiednią dla nich karmę (musza miec rewelacyjny zaoas tej karmy skoro nie przyjeli jej od zadry) a pozniej Żunia napisała że trzeba sie skupic na zabraniu szczeniaków stamtad... no to ja sie pytam skoro one maja tam tak dobre warunki i sa pod opieką weta i sa zdrowe to po co je zabierac? dla mnie to sie kłoci... albo są zdrowe, mają dobre warunki, jedzą dobrą karme i są pod opieką weta albo cos jest nie tak i trzeba je zabrac... ja swoją opinie na temat warunków w jakich szczeniaki są trzymane, karmy jaką jedzą i opieki jaką posiadają nie opieram na tym co ktoś mowi (wet, kierownik,znajomi kotokolwiek inny) tylko na szczeniakach które wielokrotnie stamtąd zabierałam (ja osobiscie na siebie i do siebie lub je do mnie przywożono lub ktos ze znajomych je brał) w przeciągu ostatnich 4 lat i niestety ale WSZYSTKIE miały albo wirusówke albo zryty przewód pokarmowy...każdy potrzebował pomocy weterynaryjnej (i nie mam tu na myśli odpchlenia czy odrobaczenia ale włączenia antybiotykoterapii) zdecydowana większośc musiała zostać podłączona do kroplówek bo zwyczajnie były zbyt słabe aby bez tego sobie poradzić z własnym stanem zdrowia... i nie musze wcale sięgac pamięcia do lat zaprzeszłych... np Joy szczeniak zabrana przeze mnie po wakacjach, poszła do ladyS na dt i bujali sie z zatkanymi jelitami ładnych kilka dni oczywiscie nie obyło sie bez leczenia weterynaryjnego Majka szczeniak zabrana przeze mnie na początku wakacji, biegunka na zmiane z zaparciami, antybiotyki i elektrolity przez kilka dni Gejsza dorosła zabrana 2 miesiace temu, w kale ziarno i słoma,luźne stolce przez kilkanascie dni zanim wszystko sie unormowało po cudownym schroniskowym karmieniu teraz ta mała kruszyna u beki... -
i Sigma:-)
-
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
no ja nie wiem jakiej wielkosci jest Nela... no i nie jestem pewna czy klatka jest po to zeby ona nie biegala czy ma po prostu wogole nie ruszac sie, nie miec takiej mozliwosci...mowie nie bylam w takiej sytuacji. nie miałalm z nią stycznosci i nie mam pojęcia o jakie unieruchomienie tu chodzi... -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Isadoro są takie klatki (mniej więcej takich rozmiarow) wiem bo uzywa sie ich dla yorkow między innymi (do nauki zostawania samemu w domu) tutaj 61/46 [url]http://allegro.pl/klatka-dla-psa-czarna-61x46x48cm-gratis-i1339464473.html[/url] a tutaj 60/43 [url]http://allegro.pl/klatka-dla-zwierzat-i1354336382.html[/url] są tez mniejsze ale akurat teraz nie widze na aukcjach (ja miałam kiedys 50/40) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
no to tymbardziej nie widze sensu zabierania szczeniaków... zajmijmy sie dorosłymi psami które sobie nie radzą w warunkach schroniskowych, lub siedzą kilka lat i nie ma nimi zainteresowania, trzeba dac im szanse a szczeniaki jak mają dobre warunki i są zdrowe trzeba obfocic, opisac i ogłosić bo one (o ile są zdrowe oczywiscie) zawsze mają najwieksze szanse na adopcje prosto ze schronu -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
Bardzo bardzo mi przykro... Klocuś ...[*] -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
nooo to niewiarygodne wręcz...tak jak mówisz każdy debil wie ze przy złamaniach podstawa to zdjecie rtg...tak jak w moim przypadku każdy debil wie że po operacji (tymbardziej operacji gdzie wycinano kawałek jelita) jedzenie trzeba włączac powoli bardzo małymi porcjami stopniowo nie? każdy to wie przeciez, my laicy to wiemy...a pani z dyplomem nie wiedziała! -
Nela miała szczęście - MA CUDOWNY DOM:):)
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
jeśli chodzi o kompetencje wetów to ja mam najgorsze wspomnienia...jesli ktoś kto ukończył studia, ma dyplom i wieloletnią praktykę przekarmia suke po resekcji jelita to wiecie..skończyło sie jak widać w moim podpiscie. A tutaj w przypadku Neli jeden wet zaleca unieruchomienie i konsultacje ze specjalistą...specjalista mowi ze unieruchomienie niepotrzebne, pies idzie do kolejnego weta który znowu mowi o bezwględnym ograniczeniu ruchu...bądz tu człowieku mądry...cholera wie co robic o:-(