Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. no ja bardziej wierze naszej ocenie na oko niz słowom pracowników akurat:-) co innego gdyby to powiedział wet bedąc tam, a pracownikow to ja sie juz nauczylam ze nie ma sensu pytac jak pies trafil (kazdy pracownik na temat tego samego psa przedstawia inną historie), w jakim jest wieku...jedyne co jest miarodajne to opinia czy sie wdaje w bojki bo oni dobrze wiedzą z ktorymi psami mają z tym problem... w czwartek podjedziemy, wezme aparat i sprobuje obfocic co bedzie akurat na wybiegu:-) IVV tego pieska o ktorego pytasz zadra nie kojarzy, ja zreszta tez...poszukam go w czwartek i zobacze co ta za malizna co to sie w oczy nikomu nie rzuciła...może jakos tak niefortunnie na focie wyszedł że go nie poznajemy po prostu...
  2. skąd...dobre pytanie, nie wiem... trafił do mnie 2 miesiące temu, dostał od razu fiprex, nie miał kleszcza nigdy...nigdy u mnie...tyle wiem ja... miał co jakis czas takie krocutkie napadu krztuszenia/dławienia, konsultowałam to z wetem, było to dość rzadkie, podejrzewalismy zapadanie sie tchawicy (dość częste u yorkow) lub za duze serduszko ale on jest młodziutki, nie było to na tyle czeste zeby mialo jakikolwiek wpływ na jego komfort zycia, chcielismy dac mu czas zeby dorosl...poczekac az dojrzeje plciowo i wtedy przygotowujac do kastracji porobic wszystkie badania pod narkoza za jednym razem... dziś w nocy nagle nastąpiło bardzo duze pogorszenie dławił/krztusił się co chwile,rano do weta, zrobilismy badania krwi no i niestety ten wyjątkowy przypadek czyli taka utajona babeszjoza czekająca sobie na spadek odpornosci została potwierdzona u Hamstera...musiał sie zarazić gdzies wczesniej ale rozwoj choroby nastapił dopiero teraz jak spadła mu odpornosc...
  3. dzisiejsza noc to był koszmar, rano pojechalismy do weta...jakie było nasze zdziwienie jak badanie mikroskopowe potwierdziło obecnośc babeszjozy... jestem delikatnie rzecz ujmujac załamana... hamster ma bardzo wełnisty włos który sie koszmarnie kołtuni, musielismy go obciachać wiec teraz bez ubranka sie nigdzie nie będzie ruszał... [IMG]http://i52.tinypic.com/21o9d7a.jpg[/IMG] z Emi w foteliku samochodowym (tak zawsze sobie razem jeżdzą) [IMG]http://i54.tinypic.com/kbqhjr.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/wb6zqa.jpg[/IMG]
  4. taaaak proteze...nikt mu nie dawał pedigree denstastix i teraz ma sztuczną szczęke:-):-):-)
  5. ja bym jej dała dziś spokój...ona miała tyle przejsc,jak jest wrazliwą sunią to musi swoje odespać że sie tak wyraze:-) moj Hamster jak go wziełam to mimo ze to 3 miesieczny szczeniak był ze 2-3 dni taki przymulony, ciągle leżał, spał, nie bawił sie...no jak nie szczeniak... ale on tez zanim do mnie trafił to pare dni przechodził z rąk do rąk, miałam go na oku ale nie bardzo zachęcałam do zabawy czy czegokolwiek...dałam mu sie oswoić z nowym miejsciem i nowymi osobami i po kilku dniach juz było zupełnie inaczej...
  6. no dotarłaś i tutaj Julkita:-) jak bedziesz na paluchu po pudelka to zapytaj czy nie ma zadnych yorkowatych:-) a co do twojego dt to napewno odezwiemy sie jak sie skonczy moda na yoreczki i zacznie wysyp w schronach:-(
  7. ja miałam rozpuszczalne w środku a nierozpuszczalne na zewnątrz ... ja chodziłam trzymając bliziutko nózki hihihi na 3 dobe po porodzie (jak wyszłam ze szpitala) z futrami po polach bo najbardziej tam w szpitalu to mi tych spacerow z psami brakowało...no człowiek czasem nie jest normalny no i co:-P co do tych ubranek to miałam raz tymczasowiczke po sterylce (a dali mi ją własnie do opieki po steryce bo akurat nikt nie miał czasu jej pilnowac a ja siedzialam z dziecieciem w domu) w takim ubranku...katastrofa po prostu...jak związałam luźniej to wyłaziła w jakis magiczny sposob z tego, jak ciaśniej to jej sie wbijało...rwało sie...no katastrofa, co za debil to wymyślił to ja nie wiem ale trzebaby mu kazac sobie to wsadzić w kuper:-) moje suki pomykały w kloszach na głowie bez tych dziwacznych ubranek posterylkowych i mimo ze sie biedne o sciany z tymi lampionami opbijały to jakos przetrwalismy a gdzie dzisiejsze foty Mony????????????????????
  8. tak dajcie jej spokój zdecydowanie, duzo sie działo w jej zyciu a wostatnie dni to juz wogóle...ciagle nowe miejsca i przekazywanie z rąk do rąk...dajcie jej sie oswoic i odnaleźć, nie narzucajcie się jej:-)
  9. ja nic o nim nie wiem, ale bede jutro u zadry ze swoim psem to zapytam:-)
  10. Ryjek na pościeli widze już urzęduje hihihi
  11. nie moge sie napatrzec na tą fote na kolanach...no jak sie rozłożył jak panicz :-)
  12. nooo super sika gdzie popadnie i na kogo popadnie:-)
  13. a kto to wie hihi a ma po kosciach zaparcia? bo jesli miewa to to niewskazane teraz...ale wogole to ile to juz dni minęło? ona ma takie szwy nieropzyszczalne co to jej będa wyciagac? jesli tak to teraz do wyciagniecia bedzie sie co raz bardziej tym interesowac hihihi bo będzie ciagneło i swędziało...miałam to samo po porodzie jak mnie zszyli hahaha mi polecono smarować maścią witaminową (szwy mnie swędziały i kuły a maść jakoś je zmiękczała i zmniejszała wyraźnie ten dyskomfort) tylko nie wiem jak to u psów hihihi ale ja swojej suce jednej smarowałam...drugiej nie bo sie rana partaczyła ślimaczyła i ogolnie ne wyglądało to tak ładnie czyściutko jak u Was:-)
  14. podrzucam sunieczke, pilnie potrzebuje wsparcia finansowego !
  15. [quote name='funia']Ja przy karmieniu celowo wkladałam niby niechcący reke i nie było zadnych reakcji .nawet odsuwała sie takjakby chciała ustapic .Natomiast gdy koło jej kojca przechodził pies a ona jeszcze miała w misce jedzenie reakcja była bardzo mało fajna .....[/QUOTE] bardzo mało fajna tzn co konkretnie robiła? czy ona wogóle jadła jak niedaleko był pies czy nie jadła póki pies nie zniknal z horyzontu? jak to u ciebie jest z kojcami tam gdzie ona przebywała? widziała inne psy? sąsiadowała z nimi? a co do niechcącego wkładania ręki przy karmieniu to robiłas to jak juz suka zaczela jesc czy jak jej podawałaś jedzenie do miski bo to też istotne
  16. nie ma żadnych przeciwskazań do kąpieli (opinia weta) zatem dziś szuru buru:-)
  17. [quote name='fioneczka'] dobrze że zaczęło od wzroku a nie problemów ze zwieraczami na przykład :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] przyjdzie i na to czas:-)
  18. Milus jaki piękny...ja sie wybieram do Cykora...po kilku miesiącach pobytu u naprawde cudownych ludzi nadal nie pozwala sie im nawet dotknac (doroslym bo z ich dziecmi sie bawi) i tyczy sie to kazdego człowieka...musze pojechac,ciekawe czy mnie pozna, do mnie był cudowny przytulasny... ja nie wiem co te szczeniaki przezyły ze to jest az taka trauma:-(
  19. moja córcia własnie zobaczyła fote Moni i pokazała palcem na szew i powiedziała "szyszysia" co w jej kosmicznym języku oznacza szyszke:-) buahahaha a co do tatuazu to ja nie wiem kto w tym ZK sie zajmuje ta robotą ale powinni go zwolnic:-)
  20. to trzeba do ogłosze brac jak jest jeszcze zakudłaczony całą sylwetke i ktoroś z tych po strzyzeniu jest piekny!
  21. no niezły z niego artysta:-)
  22. noooooo a masz fotki całej sylwetki:-) teraz to można go ogłaszac!!!!super
  23. tak ten blondyn to Jaśko siostra Leosi jest (ta fota jest podpisana) co do innych kudlaczy to ja wiem tyle ile Wy czyli tyle co na fotach
  24. Iwaaaa mordo ty moja sniegowa:-):-)
×
×
  • Create New...