-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
trzeba żebrac o deklaracje, wystawic bazarki...jakos powoli uzbierac musimy... ja mam osobiscie nadzieje, że u fur ona sie szybko okaze adopcyjnym psem, fur jej zrobi jak zawsze swietne fotki i szybko pojdzie do ds... -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
do Torunia furciaczkowa będzie mogła sama podjechac chyba (to do niej jedzie sunia na dt), ale dowiem sie pozniej nieco jak wroci ze spacerow z psami. to będzie sroda? -
Moja osobista suka podczas pierwszej cieczki została puszczona do psa (pod moja nieobecnosc, bez mojej wiedzy i zgody moja babcia specjlanie pusciła ja do psa, takie ma poglądy i uważała że suka chce, cierpi, powinna ble ble ble), po czym natychmiast cieczka jej sie skonczyła zatem w trybie pilnym została wyciachana (nie miałam w planach jej wtedy akurat ciachac bo nie bardzo miałam czas ją po zabiegu przypilnowac w tamtym okresie swojego zycia). Znalazłam kiedys sukę, która jak sie okazało była w ciąży, Zawiozłam do weta na sterylke aborcyjną. Innym razem znalazłam psa, w tragicznym stanie w sędziwym już wieku, zawiozłam do weta i po kilku badaniach podjełam decyzje o uspieniu. Jestem za usypianiem psów w schroniskach - psów starych,nieuleczalnie chorych i cierpiących tak samo jak agresywnych...problem w interpretacji tego jakby takie prawo powstało...problem w kontrolowaniu tego bo w wiekszosci schronik by to wykorzystywali i usypiali i tak te ktore chca twierdzac ze były agresywne na przyklad... Gdyby moj pies był stary, schorowany i cierpiący uśpiłabym go; gdyby moja suka jakims cudem urodziła szczeniaki uśpiłabym je; gdyby mój pies był totalnym agresorem nie do opanowania zagrażającym innym ludziom i zwierzętom uśpiłabym go. Nie uważam żebym moralnie zgrzeszyła usypiajac te szczeniaczki czy tego znalezionego staruszka...ale tak jak mowie to jest moj pogląd, do ktorego mam prawo tak jak inni maja prawo do własnego rowniez tego przeciwnego do mojego. Zatem moze skonczmy ta duskusje.
-
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
Betbet mnie osobiście tak jak pisałam wcześniej jest bardzo wstyd, że broniłam Natalii...solidaryzowałam się z nią bo tez mam małe dziecko, bo wiem jak sama czułam sie jak mnie traktowano kiedy przebierałam w psach patrzac na wszystko (własnie ze wzgledu na posiadanie dziecka)...adoptowałam psa i było początkowo bardzo ciężko,pisałam o tym....byłam pewna, że Natalia ma świadomość że może być różnie, nie tak jak sobie optymistycznie zakładamy, pomyliłam sie... ale teraz najwazniejsze to zabrać suniei do dt, nazbierac na nią funduszy i miejmy nadzieje ze szybko da sie ogarnąć z ta jej zamkniętością i szukamy ds!!!! -
[quote name='Balbina12']Ale myśl masowego usypiania wszystkich szczeniaków i psich seniorów niezbyt mi sie widzi.....[/QUOTE] mi również...tylko że wolę to niż masowe umieranie ich w schronach w fatalnych warunkach, niejednokrotnie w długich męczarniach. Bez radykalnych środków i wybrania mniejszego zła nie jestesmy w stanie opanować bezdomności z jaką mamy do czynienia... ale to juz tak jak napisałam, rozmijamy się w poglądach a każdy z nas ma prawo do własnych
-
[quote name='behemotka']Wiem, co to sterylka aborcyjna i uśmiercanie małych szczeniąt - jest to uśmiercanie psów, czyli walka ze skutkami bezdomności, nie z jej przyczyną. JA walczę z przyczynami.[/QUOTE] oczywiście masz prawo walczyć jedynie z przyczynami Przy obecnej skali bezdomności, walcząc jedynie z przyczynami (czyli nie dopuszczanie do bezmyslnego zapładniania suk, ale dopuszczanie do urodzenia juz tych zaplodnionych wywalonych na ulice, ratowanie suk ze slepymi miotami, odchowywanie i szukanie im domow) mamy szanse opanowac bezdomnosc za jakies 100lat (biore pod uwage podatnosc ludzi na edukacje w tym temacie) - oczywiscie jak te aktualnie zyjące i przebywające w schronach ponad 100 000 psów padnie. Dyskusje na ten temat kończe, rozmijamy się z poglądami. Każdy wie swoje i wyciaga własne wnioski obserwując sytuacje w polskich schroniskach.
-
W NOWYM DOMKU szczęśliwa, najedzona, wymiziana....
sacred PIRANHA replied to vena&vivi's topic in Już w nowym domu
ja miałam pod opieką kiedys psa....miał 8 miesięcy a zęby w takim stanie że trzeba było połowe usunąc (stałe już niestety)... wiek ocenia się po zębach ale nie zawsze stan uzębienia jest adekwatny do wieku moja osobista suka jak do mnie trafiła do miała 3-4 lata, walczyliśmy o jej ząbki ale niestety skończyło się na tym ze ponad połowe straciła i tak wiec jakby ktos jej 5letniej zajrzał w zeby to pewnie by jej dali z 10lat minimum:-) -
[quote name='ladySwallow']Nie chodzi o znalezenie dobrych domów. Chodzi o to, zeby nie mnożyć bezdomności - domy, które wzięły te psy, mogły z powodzeniem wziąc inne szczeniaki, już żyjące.[/QUOTE] i chodzi o patrzenie długofalowe...dalej niż na własne podwórko... bo właśnie to każemy uswiadamiać założycielce tego wątku...uświadamiac rodziców co jest poza ich domem (mega bezdomnosc) i jaki skutek długofalowy odnoszą takie rozmnazania suń w typie rasy... bo jeśli patrzymy tylko na to co mamy przed nosem (sunia jest na tymczasie u mnie dbam o nią, zadbam o szczeniaki i znajde im dobry domy) to jak możemy wogole odradzac ludziom rozmnazanie ich suni ze wzgledu na bezdomność? przeciez to jest ich sunia, nie jest bezdomna, oni o nią zadbają, a szczeniaczkom znajdą dobre domy wiec pieski nie beda bezdomne...to co oni maja do psiej bezdomności?
-
[quote name='Taya']To nie jest dyskusja na temat moralności wyboru eutanazji, tylko na temat nie dopuszczenia do ciąży. A mi się "oszczeniła" klacz na tymczasie. I co teraz, uśpić? Do rzeźni z nim? Tu pojawia sie straszny problem, bo źrebięta jak na złość rodzą się widzące...[/QUOTE] kontynuując twój tok rozumowania mogę napisać...to nie jest dyskusja na temat koni, tylko na temat psów...
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam dzis z fur na skypie, a Iwa się tłukła po kanapie i po furciaczkowych kolanach - a jak dziewczyna pazurkami stuka po podłodze:-) sunia dzis będzie mieć gruntowne wyczesywanie bo się sypie jak żywa choinka bo swiętach:-) -
[quote name='behemotka'](....) Też proponowałabym niezależnie od argumentów finansowych spróbować wytłumaczyć rodzicom problem bezdomności (...) Oszczeniła mi się suka na tymczasie. (...)[/QUOTE] nie zaprzeczasz sama sobie? proponujesz uświadomienie komu problemu bezdomności a u Ciebie oszczeniła ię suka na tymczasie...wiesz co to sterylka aborcyjna? usypianie ślepiego miotu? ja myślę, że ludziom którzy w tym nie siedzą argumenty o psiej bezdomności wiszą i powiewają... Ciąża suki,poród, odchowanie młodych to ogromne obciążenie dla organizmu...żeby zminimalizować ryzyko jakichkolwiek powikłań i uszczerbku na zdrowiu (a nawet strate życia) trzeba bardzo o suke dbać, regularnie odwiedzać z nią dobrego weta, być gotowym na cesarkie, odkarmianie młodych, potem odrobaczenia, szczepienia, karma (a szczenieta jedza bardzo duzo, w pewnym momencie dobowo tyle ile w wieku doroslym zjadają) a jeśli nastepują jakieś powikłania to koszty się mnożą niewyobrażalnie... ja na wakacjach miałam niejako pod opieką suke ze szczenietami, po 6 tyg od porodu nagle dostała rzucawki poporodowej... w nocy do weta na kroplówki, pozniej cala noc z okładami nad nią i modlenie się zeby temperatura spadła, żeby suka nie miała w związku z tym zadnych neurologicznych skutków...nigdy w zyciu nie zdecydowalabym sie na to zeby moja osobista suka była narazona na cos takiego... rozmnazanie suki tak po prostu nie hodowlanej jest dla wlasnego ego, dla kasy, napewno nie dla dobra suki...
-
TORUN -Sznup Olbrzym- zaczyna nowe zycie w cudownym DS!!
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
właśnie gdzies teraz powinien Jape dojechac do fur:-) hehehehe skąd się wzięło Jape:-) moja znajoma miała sznupa olbrzyma czarnego, darł jape non stop to go nazywała Drejape (czytane razem po polsku) i wielu ludzi mówiło ze ciekawe fajne imie, takie inne hihi a z angielska to wołała jakos [dridżejp] :-) -
8miesięczny york - diagnoza: ZWO! Już w najlepszym domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Ja bardzo chętnie wziełabym coś na tymczas, tylko tak jak mówiłam dorci nie wezme zadnego takiego przypadku jak Joguś ze wzgledu na miejsce zamieszkania (Zamość) nie mamy tutaj wetów specjalistów, są tylko zwykli weci ogólni. Ze swoją sunią na skomplikowaną operacje jeździłam do Lublina do chirurga. No i tak jak też mówiłam nie wykluczam że dt zmieniłby sie szybko w ds hihihi mshume a co to za maltanka? masz wiecej ifno o niej? jakies foty? w tym tygodniu zaczną spływać pieniążki z bazarków wiec na usg się nazbiera do czwartku napewno, Jagna jak będziesz kupować puszki dla małego to bierz tez świstki na to;-) -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
dobra skonczmy te dyskusje to bez sensu Natalia rozumiem ze decyzja z Twojej strony jest ostateczna i nie chcesz suni tak? jesli tak to zabierzemy ją do dt, tylko prosze daj nam czas na zorganizowanie transportu, pytaj sie tez wsrod znajomych mzoe akurat ktos będzie jechac gdzies dalej w polske od ciebie. Oczywiscie mile widziana pomoc czy to w postaci karmy, czy rzeczy dla suki, czy jakiejs jednorazowej pomocy finansowej bo suke jakos utrzymac musimy a i transport darmowy zapewne nie bedzie -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
[quote name='NataliaJ.']Piranha Masz inną sytuację niż ja, ja jestem miesiącami sama. I też nie mam żadnej pomocy. I nie tłumaczę się dzieckiem, tylko tym że mając dziecko nie mogę psu poświęcic uwagi tylko psu jak Lady. Teraz jestem najgorsza na świecie, nie zrobiłam psu krzywdy, wg. umowy- nie oddałam psa, nie porzuciłam. Przy oddaniu psa nigdy nie ma winy pies, tylko zawsze człowiek.[/QUOTE] a pewnie że masz inną sytuacje niż ja...bo ja wziełam 3 miesiecznego szczeniaka, który lał co godzine;który nie rozumiał że tych wszystkich zabawek co się walają po podłodze się nie gryzie/nie obsikuje; który nie rozumiał że jak dziecko spi to nie można szczekac/piszczec/bawić się w ganianie po domu z głośnymi piszczącymi zabawkami; nie rozumiał że nie wolno po dziecku łazić, podgryzać jak biega, drapać łapami po twarzy...ja wstaje rano zanim dziecko wstanie i ide z psem, pozniej ide z dzieckiem i psem, pozniej ide z psem jak mała usnie na poobiednią drzemke, potem ide z dzieckiem i psem i na koniec ide z psem jak dziecko juz pojdzie spac na noc... zdarzyło się juz nie raz że mała nie poszła spać o tej porze co zwykle, ze ja zaspalam rano albo usypiając ją na noc zasnełam (bo byłam i jestem przemęczona) i nie wyszłam z psem, zdarzyło się że dziecko było totalnie chore (rotawirus i szpital), że ja byłam chora z potworną gorączką...zdarzały sie wpadki z załatwianiem w związku z tym i co? i trudno! wziełam psa a nie maskotke którą z braku czasu/mozliwości/chęci odstawie na półke... ja też nie raz mam dosc, irytuje sie, mam gorszy humor bo znowu wpadka mimo ze godzine temu przeciez bylismy na dlugim spacerze...ale trudno, trzeba po prostu machnąc na to ręką i pracować z psem dalej, moze cos zmienic, moze bardziej go obserwowac, moze kilka dni czesciej z nim powychodzic zeby znowu przypomniec ze sie trzyma... cały problem jest nie w tym że ty nie miałaś psa...że masz dziecko, że jesteś sama...problem w tym ze ty nie chcesz z psem pracowac, po prostu ci sie nie chce...tyle.. na koniec pokaż że jestes fair, poczekaj az znajdziemy suce dt, transport i zwyczajnie pomoc bo my na głowie stawaliśmy żeby psa tobie dać ... -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
za to ja mam dziecko niespełna dwuletnie (i teraz pół rocznego szczeniaka który lał co godzine), jestem 4 dni w tygodniu sama i jak trzeba było to ganiałam z psem co 3 godziny w dzien i w nocy (zero pomocy mamy, tesciowej, siostry, kolezanek itp) a mimo wszystko tłumaczenie się dzieckiem jak dla mnie jest śmieszne...broniłam Cie jako osoba posiadająca dziecko i świadoma że jest to trudne (pisałam Ci to) ale nie niemożliwe...teraz mi po prostu wstyd, że się za Tobą ujełam...jak wszystkie matki maja takie podejscie jak Ty to nic dziwnego ze ludzie mają obawy przed wyadoptowywaniem psów do rodzin z małymi dziecmi... Mam zatem nadzieje, że do czasu znalezienia dt suka moze u Ciebie spokojnie przebywac a ne wywalisz ją na ulice czy do schronu -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
czyli jest co raz gorzej, musisz popełniac jakies błedy skoro z suka jest co raz gorzej a przechodziła z rąk do rak przed trafieniem do ciebie i otwierała sie przed obcymi ludzmi dosc szybko wyslij mi nr telefonu na pw do osoby która cie wizytowała -
[quote name='sonia71']piękna jest ...lady a jakie znaczenie ma smycz na obrózce i na szelkach jednocześnie?uniemożliweinie ucieczki,przyzwyczajenie to tych rzeczy czy łatwiejsza nauka chodzenia i posłuszeństwa?[/QUOTE] tej suki nie trzeba uczyć posłuszeństwa, nie trzeba uczyć chodzenia na smyczy... trzeba jej pokazać że w mieście można iść i sie od tego nie umiera hihihi
-
8miesięczny york - diagnoza: ZWO! Już w najlepszym domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
cały problem w tym ze ja mam aktualnie 2 letnie dziecko...i nie chce brać psa dla ktorego obecnosc biegającego po domu dziecka będzie stresem...moja Emilka nie nosi pieskow, nie ubiera, nie zaczepia jak śpią ale nie oszukujmy sie 2letnie dziecko jest cicho tylko wtedy kiedy śpi albo ewentualnie coś je:-) Fila była u mnie już jak Emi się urodziła więc stopniowo przywykła do Emilki, w miare jak Emi dorastała, zaczynała się przemieszczac itd nauczyly się razem zyc pod jednym dachem mimo że tak jak mówie Fila najbardziej na świecie ceniła sobie świety spokoj, nie miała większosci zębów, nie bawiła się, nie szczekała... teraz jak po jej odejściu stanęłam przed wyborem jaki pies, w jakim wieku....wybrałam szczeniaka bo wiedziałam że on najłatwiej przywyknie do dziecka...Emi jest co raz starsza i co raz więcej rozumie ale miałyśmy tydzien temu na awaryjnym dt przerażoną sunie ktora boi sie ludzi, gwałtownych ruchow ręką, głośnych dzwięków i widziałam po niej że obecność małego dziecka (mimo ze Emilka nie podchodziła do niej i nie bardzo się nią wogole interesowała) jest dla niej wielkim stresem...wolałabym tego oszczedzić swojemu przyszłemu psiakowi wiec musiałaby to być pies ktory wie co to dziecko i lubi dzieci... -
8miesięczny york - diagnoza: ZWO! Już w najlepszym domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
nooo skąd ja to znam moja Fila trafiła do mnie na tymczas...przecież ja nie lubie małych psów, a yorków to juz wogole...wziełam ją, miałam doprowadzic do ładu fizycznego i w miare psychicznego i znalezc ds...ludzie zaczeli przychodzic, oglądac suke...a ja ...Ci nie bo coś tam, tamci nie bo coś tam...aż w końcu TZ sam powiedział żebym sie przestała oszukiwać, bo ja jej nie oddam ... Fila nauczyła mnie kochac yorki, nauczyła mnie widzieć w tym psie wielką psią duszę, doceniać każdy dzień z naszym ukochanym psem...odeszła tak szybko,za szybko... teraz mam Hamstera ale wiem że wezme sunie...gdzieś tam jest sunia dla mnie, może już starsza, może już bez zębów jak Fila, może najbardziej na świecie ceniąca sobie jak Fila święty spokój... ale się rozmarzyłam:-) -
8miesięczny york - diagnoza: ZWO! Już w najlepszym domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
a ja chyba bede miec pod opieką yorczycę, tylko jak ja ją oddam pozniej hihi:-) choruje na suke yorka od smierci Filki...bronie sie bronie i cos mi sie wydaje ze jakas sprowadze niby na tymczas i zostanie... -
8miesięczny york - diagnoza: ZWO! Już w najlepszym domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
no nie wiem...Twoj jest starszy o 2 miesiące ...praktycznie skonczy wzrost, teraz pewnie do swojej normy nadrabia po prostu a moj 2 miesiace jeszcze będzie rósł:-P takze moj będzie wiekszy ha! i co? i kto ma kaukaza :-P? -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
w poniedziałek wyślę kaftanik posterylkowy dla Iwy :-) zadra ma po zamojskiej Lady:-) -
8miesięczny york - diagnoza: ZWO! Już w najlepszym domku!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagna78']nie zapomnij ze u mnie jest dopiero tydzien i juz przytyl ponad 15dkg :D jak tak dalej pojdzie to nie york mini tylko kaukaz bedzie :)[/QUOTE] napewno hahaha moj jak do mnie trafił to kilogram ważył (3,5 miesiąca temu) na początku bardzo powoli tył i lekko mnie to martwiło, 3 razy zmieniałam mu karme z roznych powodów...teraz jest od ponad3 tyg na bricie care puppy i zaczał bardzo szybko tyć:-) mo ze nawet osiągnie 3 kg...ale kaukazem to nie ma szans być :-P -
TORUN -Sznup Olbrzym- zaczyna nowe zycie w cudownym DS!!
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
ja ze swoja alergiczną labką przeszłam przez wiele hypoalergicznym karm i w końcu była na bricie z jagniecina i ryzem, najtansza naprawde hypoalergiczna karma(ktora nie ma skaldnikow uczulajacych a nie ma zmniejszona zawartosc tych skladnikow) teraz ze swoim yorkiem przeszłam przez royala(na ktorym zatykały mu sie gruczoły okołoodbytowe), acane rybną (po ktorej załatwiał sie po kilka razy dziennie), purine pro plan (po ktorej to samo co po acanie) aż w końcu w związku z tym ze to delikatny pieseczek jest na bricie care puppy i wreszcie jest ok dodam jeszcze ze wszystkie tymczasowe szczenieta karmiłam zwykłym britem juniorem i bardzo ładnie mi na nim tyły, dlatego tez sprobowałam z tym u mojego yorka, bo gówniarz nie bardzo chciał tyć...od 3 tyg je brita i zaczął tyć w oczach:-)