Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Naprawdę bardzo śliczna dziewczynka. Ja bym jej za nic nie oddała. Ale mam już swoją zgraję . Wszystkie pozbierane niedawno z ulicy , 2 dorosłe + 2 szczeniaki.
  2. Stefan powinien się nazywać Lord. Ma nienaganne maniery , piękną sierść i świeży oddech ;) Królewski pies. Ps. Córka ciągle mnie prosi , abym zrobiła "coś" naszemu kotu , żeby urosła mu sierść jak Biszopowi :lol:
  3. Chantell śliczny niebieski kolorek obroży i fajny ten motyw kości. I bardzo ładne portretowe zdjęcie.
  4. Fajne fotki . Stefan jest piękny. Moje oba maluchy też się załapały. :lol:
  5. Ale spotkanie :lol: Stefanek bardzo grzeczny - wyższa kultura , czego nie mogę niestety powiedzieć o mojej bandzie. Docent jest świrusem , a Tosia po przejściach , więc była u weta mocno zestresowana , ja także bo musiałam uważać , aby kogoś nie dziabnęła :roll: Ledwo mi się udało pogłaskać Stefanka . Jest śliczny i wyczesany . Pani Viola ćwiczy czesanie na Biszopie , więc jest zaprawiona w pielęgnacji długiej sierści ;) Niestety dzisiaj u Piotra było prawdziwe oblężenie i w dodatku ten ciężki przypadek.
  6. :placz: A niech Cię pierun strzeli brązowa1. Po co ja tu wlazłam ?
  7. Zabawki mu nie wynagrodzą straty kumpla , trzeba mu jakiegoś kompana do zabawy z ulicy znowu przytargać. :eviltong:
  8. Takie błędy jakie my popełniłyśmy , codziennie popełniają inni i nic się złego nie dzieje. Mój pies wiele razy biegał i nawet skakał po posiłku , przez to , że mój ojciec , do którego nic nie trafia ( ani prośby ani awantury ), go "dokarmiał" i to jeszcze batonami , żeby było ciekawiej :angryy: Mieszkam w odzielnym budynku , ale na wspólnej działce z ojcem, nie mogę się odgrodzić , bo całość jest jego. I skrętu żołądka nie miał. Wiem co czujesz , Miodek też cierpiał w milczeniu , dowlókł się o własnych siłach do domu , bo ten atak dostał przed domem na poboczu ulicy (na wsi nie ma chodników) , więc prosiłam go , aby się podniósł :-( i posłuchał mnie jak zwykle. Miał tak przerażony wzrok , nie da się tego opisać. Chyba dlatego , że nie mógł oddychać. Jestem dorosła tak jak Ty ;) i wiem , że każdy musi umrzeć , spodziewałam się , że mój pies nie pożyje już długo , bo chorował , ale boli mnie to , że sama się przyczyniłam do jego śmierci. Ojciec mojej Przyjaciółki miał operację by - passy 2 lata temu i w tym roku byłam na jego pogrzebie. Umarł , bo pewnej soboty postanowił wynieść do piwnicy 2 fotele - takie lekkie typu finka . Mieszkał na parterze , jeden fotel zaniósł a z drugim przewrócił się na schodach i umarł. To dopiero jest tragedia. Nawet nie zdążył się nacieszyć wnuczką czteromiesięczną. Jego żona też załamana , że mu " pozwoliła " te fotele wynosić. Życie jest kruche ...
  9. To naprawdę straszne co przeżyłaś. Nie przypuszczałabym , że starszy pies może dostać skrętu żołądka , przecież 14 - latek nie jest już tak żywiołowy , więc zdawałoby się , że nie ma zagrożenia. Jednak 14- lat to piękny wiek dla dużego psa , chociaż jak odchodzi ukochany przyjaciel to zawsze jest za wcześnie.
  10. Akira zawsze mi się bardzo podoba , ale ten Easy Dog na niej naprawdę wygląda zbyt masywnie. Przynajmniej tak to na zdjęciach wyszło . Miya ma odpowiedni rozmiar tej obroży i wygląda super.
  11. Ja także polecam te firmy , które są wymienione powyżej . Jak skóra to Woza , mozna kupić na allegro lub w sklepie internetowym , wówczas musisz poprosić o wycenę - piszesz dokładnie jaki chcesz kolor , wielkość , wzór . Natomiast obroże parciane z firmy Rogz oraz Lupine są również bardzo wytrzymałe. To chyba wiodące firmy na rynku . Red Dingo jeszcze nie próbowałam , ale dużo osób chwali.
  12. [quote name='ulvhedinn'] A co do gorąca, to nawet nie jest potrzebny wielki wysiłek, ja od trzech dni ratuję Pikulę, która dostała udaru, najwyraźniej z goraca i wysiłku, chociaż znad morza wracałyśmy specjalnie nocą, a potem siedziała w domu...[/QUOTE] Naprawdę współczuję. W jakim wieku jest Pikusia ?
  13. [quote name='Aneczka&Sułtan']trzeba będzie urządzić w niedzielę pożegnalny spacer!!! my też musimy pożegnać Stefanka:painting::painting::painting:[/QUOTE] A my go będziemy witać :eviltong: Oczywiście przede wszystkim p. Wiola z rodziną , ale kto wie , może i ja go kiedyś zobaczę i wymiziam , bo p. Wiola to bardzo fajna dziewczyna i niewykluczone , że jeszcze kiedyś się spotkamy :lol:.
  14. [quote name='filodendron'] Toyota, mam nadzieję, że takie pytania nie sprawiają Ci przykrości, bo wątek powstał m.in. po to, żeby ostrzegać innych. Upał jest okrutny - jest kogo i przed czym ostrzegać. [/QUOTE] Oczywiście , że nie. Zależy mi jak najbardziej , aby każdy pies miał jak najlepszą opiekę , żeby właściciele byli świadomi zagrożeń. Kilka dni temu jadąc samochodem widziałam psa ( chyba krzyżówka onka z husky) jak biegł dziarsko przy rowerze. Upał był ogromny. Właściciel z pewnością chciał dobrze , żeby pies się wybiegał. Gdybym szła chodnikiem , to wierzcie mi ,że zwróciła bym mu grzecznie uwagę , że to się może tragicznie skończyć. Zastanawia mnie czy wet zrobił wszystko co było możliwe , żeby ratować Miodka. Oczywiście życia to mu nie wróci , ale mam jeszcze psy i chcę , żeby miały jak najlepszą opiekę weterynaryjną. Nie podoba mi się to , że psa zlewałam za pomocą wiaderka lodowatą wodą z ogrodowego hydrantu. Gdybym wiedziała , że woda ma być letnia , biegałabym do łazienki w domu. Wszystkie kroki jakie podjęłam były uzgodnione z wetem przez telefon. Co prawda w przypadku tak grubego futra jakie miał mój pies , to chyba nie miało znaczenia. W linku z onetu , który załączyłam jest informacja , że , cyt . [B]"Po udzieleniu pierwszej pomocy psa należy jak najszybciej zawieźć do lecznicy. Nawet jeśli jego stan znacznie się poprawił, to jego życie nadal jest w niebezpieczeństwie.[/B]" Ja sprowadziłam weta , ale tylko zmierzył mu temperaturę i dał mu zastrzyk. Także drugi zastrzyk na później oraz tabletki. Zastanawia, mnie czy nie powinien dać mu jeszcze kroplówki , oczywiście po przewiezieniu psa przez nas do lecznicy lub podjąć jeszcze jakieś inne kroki ? Czasami mam wrażenie , że wet ma tak dużo pacjentów , że może wszystkiego nie ogarnia. Nie chcę podważać tu Jego kompetencji.
  15. Każdej nocy śnił mi się ten koszmar na nowo - kilka razy. Każdego dnia gdy się budzę , pierwsza myśl to " Miodziuś nie żyje " W ciągu dnia zdaje mi się , że słyszę jak pije wodę albo zawodzi w kojcu ( tak mnie wołał jak mu się już tam nudziło ). Ogólnie jest mi ciężko. Mam jeszcze 4 psy w domu ( 2 dorosłe i 2 szczeniaki znalezione w polu), ale jakoś wcale nie jest mi łatwiej. Nawet nie mam chęci zakładać im wątku , chociaż powinnam , bo chciałabym , aby maluchy znalazły dobry dom.
  16. Hej ElzaMilicz , Twoje przybycie dobrze wróży ;)
  17. Jakby ten dom chciał Leosia , to by poczekał. Widocznie inny dom jest mu pisany.
  18. Wiem , wiem , tylko zwróciłam uwagę jak to odbiorcy widzą , którzy szukają psa. I tak mam nadzieję , że ta rozczochrana mordeczka kogoś zauroczy.
  19. Jeśli chodzi o szelki samochodowe to mają uchronić psa w czasie wypadku przed uderzeniem lub nawet wypadnięciem przez przednią szybę. Szelki nie będą dobre w takim celu dla jamnika ? Nie kumam dlaczego ? Możecie napisać , bo nie chcę go wozić w klatce a jeździ ze mną codziennie.
  20. Powiem szczerze , jeśli chodzi o allegro to niezbyt podoba mi się to zdjęcie , gdzie Leoś jest widoczny w całej okazałości. Chodzi mi o tło. Ja starałam się zawsze robić jak najbardziej zachęcające zdjęcia typu na zielonej trawce , albo na ładnym kocyku ;) Kiedyś zrobiłam mojej suni zdjęcie na trawniku osiedlowym , potem zrzuciłam na kompa , a tam sunia wśród kupek i wydeptany trawnik :roll: Nie zamieszczałam tego zdjęcia w ogłoszeniach. Oczywiście są ludzie którzy nie zwracają na takie drobiazgi uwagi i wręcz przeciwnie , chcą takiego psiaka , który jest w złych warunkach. Ale tacy to chyba są w mniejszości. Nie mogę niestety nic pomóc , bo jestem za daleko , ale z chęcią bym tego psiaka wykąpała , uczesała i pstryknęła mu ładne fotki. Chociaż z jego urodą musi się udać !
  21. Jeśli chodzi o szelki to też się nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku , że te z pętlą będą lepsze , bo pies przypięty jest w tym przypadku do pasa dla ludzi , który nie jest przyczepiony na sztywno. Te Trixi są chyba mocowane na sztywno , a więc przy wypadku chyba będzie silniejsze szarpnięcie. To są tylko moje przemyślenia , na razie dopiero zamówiłam szelki samochodowe właśnie z pętlą i jeszcze ich nie mam. Ale wydaje mi się , że najważniejsze , żeby pies był w ogóle przypięty szelkami samochodowymi.
  22. Takie było zainteresowanie i nic :cool3: Na pewno znajdzie domek , z doświadczenie wiem , że średnie , młode pieski z taką śmieszną mordką mają duże wzięcie.
×
×
  • Create New...