-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by toyota
-
Znając Agatę69 ( z działalności na dogo ) jestem pewna , że pies dobrze trafił. Adopcja była szybka , bo tego wymagała sytuacja ( pies na ulicy ). Nikt z dogo nie mógł zaoferować DT. Ludzie , którzy wzięli psa zalogowali się tutaj i widać było , że im na psie bardzo zależy , choć niestety nie mają świadomości , że istnieje problem ogromnej ilości bezdomnych psów. Próbowałam ich zachęcić , żeby zapoznali się z tematem. Agata69 napisała też , że jeszcze będzie rozmawiała o tym z nimi osobiście. Ja potrafię to zaakceptować, że ktoś nie chce kastrować psa. Jakoś bardziej zawsze martwię się o suczki, żeby były wysterylizowane. Ostatecznie pies nie wyda na świat młodych , trzeba znaleźć " chętnego " właściciela suczki , który zechce "bawić się" w odchowywanie szczeniąt. Mam nadzieję , że właściciel Diesla jednak zastanowi się nad tematem niepotrzebnego rozmnażania na spokojnie , może rozejrzy się wokół ile jest bezpańskich psów , ile jest takich , które tkwią na łańcuchach i właściciele najchętniej chcieliby się ich pozbyć , czasami naprawdę ludzie nie zdają sobie z pewnych rzeczy sprawy. Myślę, że atmosfera była na wątku gorąca i dlatego właściciel Diesla odpierał ataki wytaczając nieraz "ciężkie" argumenty niemające nic wspólnego z tematem , co przyznam się , ze także mnie irytowało.
-
Barberry , fajnie wyglądają te m-ki na niej. To może ja powinnam kupować L-ki dla mojego " jamnika " 7, 5 kg :roll: ? Ps. Weźcie proszę udział w zabawie : [url]http://www.dogomania.pl/threads/189693-Miss-i-Mister-w-potrzebie-ZAG%C5%81OSUJ[/url]! Kandydaci są z działu "psy w potrzebie " , a zwycięzca zgarnia kasę.
-
Tak ,pamiętam tego rudzielca , przez niego także zakupiłam Funky Retro ;) I jeszcze jakiś ON też się ładnie zaprezentował w tym wzorze :lol:
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
toyota replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia0607']Relacje z kotem zaczynają sie poprawiać ale jest poważniejszy kłopot. Duszka była dzisiaj z nowymi opiekunami u rodziny na wsi. Wszystko było dobrze ale w powrotnej drodze w samochodzie dostała ataku. Państwo bardzo się wystraszyli, nie wiem czy starczy im cierpliwości i siły aby to przeżywać. Tłumaczyłam, ale widzę to czarno !!!![/QUOTE] Być może nowe sytuacje i związane z tym emocje wywołują u niej atak. Mam nadzieję , że jak zaaklimatyzuje się w nowym domu to się nie będzie powtarzało. Miałam psa z padaczką , to jest pewien problem. Zdarzyło mi się , że mój pies przewrócił się tak niefortunnie , że rozciął sobie poważnie głowę , po ataku musiałam pilnie zawieźć go do weta na zszycie. Innym razem podczas ataku zaatakowały go psy, które go znały i lubiły. Nic się nie stało , ale musiałam bardzo energicznie je odganiać. -
2 stare jamniczki już w domku!! Uciekły spod igły i wesoło mają :)
toyota replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Wspaniała akcja - dzięki wspaniałym ludziom. -
Będę czytać watek , ponieważ przygarnęłam z ulicy suczkę , a właściwie to schwytałam :razz: , która także boi się mężczyzn , co objawia się agresją . Mam ją dopiero ponad miesiąc. TZ-owi nie dała się jeszcze dotknąć. Ugryzła kilka osób w łydkę ( Tatę , szwagra , sąsiadkę ) , ale niegroźnie , bo jest mała. Chciałbym jej jakoś pomóc. Mam nadzieję , że życie w normalnym domu doprowadzi ją do równowagi , ale oczywiście jeśli są jakieś sposoby , aby wyeliminować jej lęk , to chętnie zastosuję :razz:
-
Ja nie podałam sedalinu , bo sunia chodziła po parkingu przy ruchliwej ulicy. Były tam takie 2 niskie betonowe śmietniki , w których szukała jedzenia. Możliwe też , że właśnie na tym parkingu została wyrzucona. Teraz już jest u mnie , ale ciężko było. Jak przejeżdżałam tą ulicą to wypatrywałam czy nie leży przejechana , tak się o nią bałam. Nie jestem pewna czy to jest wykonalne podać sedalin i mieć sunię na oku przez pół godziny :shake: Klaudus a jak dajesz jej jedzenie to jak blisko podejdzie ?
-
Ja miałam podobną sytuację , założyłam nawet wątek , ale nie było żadnego odzewu. Biegałam za suczką po polach i po ruchliwej ulicy przez miesiąc. Zawsze woziłam ze sobą suchą karmę i wodę. Jadła i piła , ale nie dała do siebie podejść. Poprosiłam schronisko o pomoc , ale nie udało się jej złapać . Po jakimś czasie codziennego karmienia , nie uciekała już jak ostrożnie wyciągałam do niej rękę i mogłam dotknąć jej główki podczas gdy jadła. Zastygała wtedy w bezruchu. Zaraz po tym jak zjadała odwracała się" na pięcie" i szła "w siną dal " nie zwracając na mnie żadnej uwagi. Kupiłam obrożę na zatrzask , zapięłam smycz i podczas karmienia udało mi się ją zapiąć. Suczka skakała jak szalona na tej smyczy przez 15 minut , a ja kucałam i nie zwracałam na nią uwagi. W końcu przestała skakać i moja koleżanka odważyła się, wzięła ją pod pachę i zapakowała do samochodu. Suczka trzęsła się jak galareta. Mam ją w domu już ponad miesiąc i jeszcze nigdy nie dała się dotknąć mojemu TZ- owi. :razz: Mężczyzn boi się panicznie. Kocha mnie i moją córeczkę oraz daje się pogłaskać mojej koleżance , która pomogła mi ją złapać. Obiecałam TZ-owi , że jak ją złapię to będę szukać jej domu. Jednak nie chcę jej oddać , bo wiele przeszła w swoim życiu , zaufała mi i nie chcę narażać jej na kolejny stres. Należy jej się wreszcie normalny dom . Poza tym raczej ciężko byłoby znaleźć chętnego :lol:. Tosia parę osób ugryzła w łydkę (mojego Tatę , sąsiadkę , szwagra ) , wszystko to ze strachu , atakuje i ucieka . Jest mała , więc obrażenia minimalne i nikt nie robi z tego problemu -wszyscy wyrozumiali łącznie z sąsiadką :lol:. TZ niezadowolony , ale powoli oswaja się z faktem , że Tosia zostaje u nas :evil_lol: Wiem Klaudus , że u Ciebie dużo gorzej , bo masz dużo psów , śledzę Twoje wątki z psami od zbieraczki. Szkoda , że jestem tak daleko. Mam nadzieję , że ktoś pomoże kto jest bliżej. Jeśli chodzi o prawną stronę , to nie jesteś odpowiedzialna za tą suczkę , mimo ,że ludzie mają urojenia , że jest Twoja . Szkoda tylko , że mogą zrobić jej krzywdę :-(
-
Leoś - od zbieraczki dzięki pomocy wielu ludzi znalazł DOM!
toyota replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Znalazłam zbiorowy wątek psiaków od tej kobiety :shake: Szkoda , że jestem tak daleko , mogłabym chociaż pomóc w transporcie :-( -
Bardzo wszystkim dziękuję za miłe słowa. Przygarnęłam całkiem niedawno 2 dorosłe kundelki i 2 szczeniaki. Mam więc co robić , kim się opiekować i dzięki temu jest mi jednak łatwiej. Każdy pies jest inny i Miodek był absolutnie wyjątkowy i jakoś tak szczególnie do mnie pasował , może to głupio zabrzmi , ale był jakby częścią mnie jak ręka czy noga. TZ nawet czasem mówił z wyrzutem , że pies jest ważniejszy od niego. Jak przychodziliśmy do domu, to choćby nie wiem jak byliśmy głodni , najpierw leciałam z jedzeniem do psa. Karmienie wyglądało tak , że ja "kucałam" i trzymałam jego michę w rękach i Miodek powoli sobie jadł. Miał oczywiście miski na stojaku , ale one służyły tylko do wody. Te miski na stojaku hałasują jak pies z nich je i możliwe , że to mu przeszkadzało ;). Był niejadkiem , suchej karmy nie lubił i dostawał ją dokładnie zmieszaną z kurczakiem , którego starał się oczywiście wybrać. Trwało to karmienie dosyć długo, aż nogi mi nieraz cierpły :lol:. Jadł na zewnątrz , ponieważ biegające koty wpływały korzystnie na jego apetyt ;) W domu jeszcze bardziej marudził przy misce. Tak to wyglądało dopóki nie zachorował. W czasie choroby jadł już chętnie , bo tak jak pisałam, ciągle zwracał i był głodny:-(. Sami widzicie , że ja miałam bzika na jego punkcie.
-
IRA, piękna i mądra. Nie zdążylismy. Nie żyje....
toyota replied to NatiiMar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Takie imię powinno przynieść jej szczęście ... -
Napisz mi proszę kleo na priva. Sadzę , że to musi być bardzo dobry wet. , więc warto wiedzieć.
-
Wzruszający materiał filmowy. Ira była operowana w Grudziądzu. Niestety nie wiem przez jakiego dr .
-
Ja sobie nie wyobrażam yorka w M-kach . Nie chodzi o szerokość pasków 16 mm , ale raczej o to , że będzie miał podwójne taśmy w szelkach. Mój wielki "jamnik" ( 7, 5 kg ) nosi M- ki Rogza i jeszcze ma zapas. Ale może rzeczywiście niech Vini się wypowie :lol:
-
2 stare jamniczki już w domku!! Uciekły spod igły i wesoło mają :)
toyota replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='myjuliette']z tym transportem to chyba trzeba się wstrzymać bo na jamniczym forum jest deklaracja stałych domów dla obu sunieczek i prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu zostaną do nich zabrane[/QUOTE] Jak już zapadnie decyzja , to napiszcie koniecznie gdzie jamniczki jadą. Jeśli to przez Grudziądz to mogę pomóc w transporcie. -
[quote name='Marta_Ares']no i zamówiłam pirackie Trixie......[/QUOTE] Też zazdroszczę tych piratów , nawet bym kupiła tą obrożę , ale ja zawsze muszę jeszcze smycz mieć do kompletu ( taki wewnętrzny mus ;) ) i nie dam rady w tym miesiącu. Zastanawiam się jednak nad rozmiarem i nie wiem czy dla jamnika mogłaby być 2 cm czy lepiej 1, 5 ? Z Rogza nosi 1,6 mm a z Lupina 1,8 mm . Ale jaką wtedy smycz do tego jeśli wezmę 2 cm , to smycz 2 cm będzie zbyt masywna :roll: ?
-
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
toyota replied to red's topic in Już w nowym domu
Całe szczęście , że los postawił na drodze Odynka wspaniałych ludzi. Jestem pewna , że był szczęśliwy , jak każdy pies , któremu stworzy się warunki do normalnego i godnego życia. Dziękuję Wam za to ! -
Benek - kudłate cudo jakich mało! W nowym domku!!!
toyota replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Moje pieski odeszły w dużo młodszym wieku. Pierwszy collie miał 11,5 , drugi podhalan odszedł 2 lipca w wieku 10,5 . Teraz mam 2 małe kundelki , mam nadzieję , że pożyją dłużej. Psy są takie na ogół jak ich właściciele ;) Jeśli ktoś jest dobrym i miłym człowiekiem , to na ogół i jego pies jest nieagresywny i sympatyczny. Może z wyjątkiem ras psów , które zgodnie z wzorcem rasy są nieufne w stosunku do obcych. Jednak dużo zależy od człowieka , jak psa wychowuje i ile czasu mu poświęca. -
Benek - kudłate cudo jakich mało! W nowym domku!!!
toyota replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Naprawdę robi wrażenie ten wiek 17 lat . Chodzi o pekińczyka o ile dobrze pamiętam ? -
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
toyota replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Ta biegunka to pewnie ze stresu. -
Ta piracka obroża jest super .
-
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
toyota replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Wdzięczna bezproblemowa psinka , wystarczyło dać jej trochę normalności ... -
Bardzo ładnie wykończone te smycze . Mam na myśli te elementy mosiężne. Z kolorem to nie doradzę , bo obie fajne. Może dobierz do swojego stroju ;) Chodzi mi o to ,że jeśli np. lubisz ubierać różowe rzeczy , to nie bierz czerwonej . No chyba , że masz więcej smyczy dla psa. Przynajmniej ja mam takiego bzika , żeby się nie gryzło z moim strojem :lol:.