Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Najgorsze jest to , ze Grosia jest zagrożona nosówką , została zabrana ze schroniska , a wcześniej była w punkcie przetrzymań psów i już 2 sunie stamtąd odeszły na nosówkę. Z jedną z nich Grosia przebywała w kojcu. 2 szczeniaczki stamtąd walczą o życie w lecznicy. Diagnoza o martwej ciąży jest od niedawna i w tym czasie pojawiły się pierwsze objawy prawdopodobnie nosówki. Grosia wygląda już jak cień Grosi , mamy nadzieję , że surowica jej pomoże. Na razie nie było mowy o sterylizacji aborcyjnej , bo w takim stanie Grosia by jej nie przeżyła. To skrót informacji dla osób , które dopiero tutaj zajrzały.
  2. [quote name='Martens']Teoretycznie jestem, ale jako że potraktowały mnie jak złe babsko co chce psa wywieźć do jakiegoś więzienia, to nie mam pojęcia, czy będą ze mną szczere w tej sprawie. Mam nadzieję, że to nie ten gatunek, który myśli, że jak piesek biega po ulicy i ktoś czasem mu rzuci jeść, to już jest wolny i szczęsliwy jak pączek w maśle.[/QUOTE] Czasami lepiej nie być do końca szczerym. :cool3: Ja tam niewtajemniczonym nie mówię , że pies ma jechać tylko do DT , bo to wymaga dłuższej rozmowy i zapoznania z tematem. Mówię , że znalazł się chętny na psa i że to bardzo dobry dom. Kiedyś zgarnęłam suczkę z torów kolejowych , obok był skład węgla i jedna ze stróżujących tam osób trochę sunię dokarmiała. Gotowała jej jakieś kości i karmiła tym wywarem. Oczywiście było to prawie żadne karmienie i sunia była wychudzona. Suczka była strachliwa i pojawiała się na tych torach tylko wtedy , gdy ta kobieta była w pracy. Gdy ją zabierałam kobieta mówiła , że ją polubiła i prawie płakała. Ale do domu nie mogła jej wziąć, bo miała już 2 psy i to chyba biegające po całej wsi. Nieźle musiałam się nagimnastykowac , żeby jej wytłumaczyć , że sunia na tych torach nie jest bezpieczna , że będzie miała prawdziwy dom gdzie będzie spała na kanapie. A brałam ją wtedy tylko do DT :p , gdzie miała być w kojcu ( trafiła w tym domu na kanapę już po 2 dniach , ale wtedy jeszcze nie wiedziałam , że tak będzie ). Ostatecznie stwierdziłam , że ta stróżująca pani też miała swój udział w pomocy suni , bo gdyby nie dawała jej choć lichego jedzenia i nie zawołała jej czasem do siebie , to sunia wędrowała by gdzieś dalej , a tak mogłam ja ją wypatrzeć. A tak to wyglądało : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185275-Bita-i-wystraszona-sunieczka-%28-MA-DOM[/URL]
  3. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam , ale chyba chodzi o to , ze powinnaś z nią wychodzić na zewnątrz , nawet tylko na teren posesji , bo może być tak , ze ona nie chce wychodzić sama , nie dlatego , że jest jej zimno , ale po prostu jest strachliwa i z Tobą byłoby jej raźniej. Ja z kolei proszę o poradę w podobnej sprawie , skoro jest tu karjo2 :lol: Obecnie mam 4 psy - w tym sukę i jej 4-miesięczne szczeniaki. Wszystko to małe kundelki i zostają ze mną na zawsze . Mieszkam na terenie firmy i zawsze wychodzę z nimi na spacery , teren jest bardzo duży , psy chodzą ze mną bez smyczy. Suka przejawia agresję lękową ( łapie za łydki ) , ale ona jest po przejściach i ma prawo nie lubić ludzi ;). Drugi dorosły pies jest przyjazny i nie ma żadnych kompleksów;). Chodzi mi o szczeniaki- gdy ktoś kuca i woła je , uciekają w panice, powoli zaczęły naśladować matkę i próbują oszczekiwać ludzi. Szczenięta są u mnie prawie od urodzenia , nie mają więc za sobą traumatycznych przeżyć. Chciałabym , aby wyrosły na zrównoważone osobniki , a nie oszczekujące i lękliwe jazgoty :roll:. Gdy ktoś chce je pogłaskać to wołam psiaka i daję mu do przytulenia. Inaczej nie ma mowy , aby psiak podszedł , tylko zwiewa w panice :roll:. Psiaki wtedy sztywnieją i delikatnie próbują się wyrwać , więc nie wiem czy mam tak robić ? Sam fakt noszenia ich nie stresuje - są przyzwyczajone i bardzo to lubią. W domu jest trochę lepiej. Niestety gdy zostały pod opieką mojej mamy w moim domu, też bardzo jej się bały na zewnątrz, ledwo je wyłapała. Mama odwiedza nas co najmniej raz w tygodniu , albo częściej i oczywiście ją dobrze znają. Może to być coraz większy kłopot , bo na mamę zawsze mogłam liczyć podczas wyjazdów. Nie wiem dlaczego one są takie bojaźliwe ? Czy ich matka przekazuje im swoje lęki i ją naśladują ? Czy mają to w genach ? Czy mogę je jakoś ośmielić ?
  4. Maluchy na pewno szybko znalazłyby dobre domki, sunia też jest śliczna , żeby tylko jakiś tymczas wymyślić.
  5. Ale ona jest maleńka :loveu:.
  6. Przepraszam , ale mam alergię na składy opału. Mam z jednej i drugiej strony działki składy opału. W jednym składzie, to poniżej krytyki, jeden pies na łańcuchu , drugi biega luzem po wsi. W drugim składzie właściciele uważają , że ich psy mają super. Psy ( " doberman " i "onek ") w ciągu dnia w kojcu , bo klienci w takim miejscu są non stop , wieczorem wypuszczane. W obu przypadkach psy umorusane , że żal patrzeć. Nigdzie ani źdźbła trawy. Tylko beton i koks. Opał to bardzo chętnie kradziony towar. W pierwszym składzie złodzieje otruli łańcuchowego onka , żeby stróż nie słyszał jak podkradają węgiel z hałd. Oczywiście zróbcie tą wizytę , być może tam jest inaczej. Ciekawe czy właściciele tam mieszkają , czy tylko mają skład ? Jesli to drugie to nie dała bym tam psa.
  7. A na jakiej trasie potrzebny jest transport i kiedy ?
  8. Tak bardzo bym chciała , aby z tego wyszedł :-(.
  9. Super , że się udało ! A co z czarną Sabą , nadal w DT ?
  10. Wega to jest całkiem spora dziewczynka !
  11. To tam są jeszcze jakieś szczeniaki w tym punkcie ?
  12. Te comfortflexy są zaje...fajne !
  13. [quote name='Avilia']Zaćmienie umysłu:evil_lol: Jak tylko coś nowego pojawi mi się na koncie dam znać.] Dziękuję!:loveu:[/QUOTE] Zaćmienie umysłu , bo zamiast zrobić jeden przelew na całość , zrobiłam 2 oddzielnie :lol:
  14. [quote name='Avilia'] Na obecną chwilę konto Grosi wygląda tak: [B]0,00zł[/B][/QUOTE] No to można powiedzieć , ze jesteśmy na plusie , bo przed chwilą zrobiłam przelewy : 10 zł deklaracja stała + 50 zł dodatkowo . Są 2 przelewy , bo miałam zaćmienie umysłu ;).
  15. No właśnie nie wiem na czyje konto wysyłałam ostatnio :roll: . Agnieszka to Ty ?
  16. Avilia na jakie konto przesłać deklarację na Grosię ?
  17. A ciekawe swoją drogą jakiej rasy psa ma Katarina ? Wydaje mi się , że w przypadku niektórych ras jest łatwiej wprowadzić drugiego psa , choćby dlatego , że np. 2 ozdóbki nie zrobią sobie poważnych obrażeń w razie konfliktu. Ale tutaj chodzi chyba o kupienie szczeniaka , więc chyba to jest najbezpieczniejsze rozwiązanie ?
  18. Na pewno stały porządek zostanie zachwiany i będzie wypracowany nowy :lol: Drugi przykład . Znajoma -właścicielka dumnego dobermana, wzięła na tymczas sunię z torów kolejowych w trybie awaryjnym ;). Sunia miała przebywać w kojcu , bo doberman- rezydent to mega zazdrosny i rozpieszczony pies. Po tygodniu oba psy były w domu , znajoma zachwycona , że świetnie się dogadują. Tutaj watek , ale nie ma dobka na zdjęciach: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185275-Bita-i-wystraszona-sunieczka-%28-MA-DOM[/url] Wiem , że teoria dominacji już upadała , ale głowę daję , że w tym domu doberman jest Alfa ;)Jak byłam na kawie u znajomej dobek również siedział przy stoliku :lol:-normalnie jak człowiek -tyłek na fotelu , łapy na podłodze , łeb nad stołem. W sypialni stoi jeden tapczan dla " właścicielki " , drugi identyczny dla dobermana. Naprawdę czegoś takiego nie widziałam :lol: I co ? Drugiego psa w domu uprzejmie przyjął , ale widać , że nadal to on rządzi.
  19. Ja tam nigdy nie mam stałych pór wychodzenia , niestety nie jestem zdyscyplinowana :roll: Owszem psy lubią rytuały , ale wybaczają wszystko człowiekowi ;)
  20. Przez lata miałam tylko jednego psa i sądziłam , że tak jest najlepiej , bo pies ma wówczas komfortową sytuację - cała uwaga właściciela skupia się na nim , nie musi być o nic " zazdrosny ". Okazało się to zupełną pomyłką ! Nie ma nic fajniejszego dla psa niż towarzystwo drugiego psa ( oczywiście muszą się najpierw zaakceptować ). Pies to zwierzę stadne i nasze wyobrażenie o tym , ze odczuwa "zazdrość " to nadinterpretacja. Podam przykład. Mój rozpieszczony 10 - cio letni podhalan nie tolerował w domu żadnych psich gości , nawet te suczki , które lubił , nie mogły wejść do domu. Jego reakcja była agresywna na maxa. Pewnego razu znalazłam małego dorosłego jamnikowatego kundelka. Musiałam wziąć go do domu , bo spał w nocy pod moimi drzwiami. Zostały zapoznane i na neutralnym gruncie było o'k , ale już przy bramie podhalan warczał na małego. Psy były więc izolowane. Gdy wychodziłam z domu , na wszelki wypadek zastawiałam drzwi fotelem :roll:. Gdy niechcący moje dziecko wypuściło "jamnika " z kuchni , była jatka. Moja wetka stwierdziła , że skoro podhlan ma 10 lat i całe życie był jedynakiem to nie ma szans , żeby drugiego samca na swoim terytorium zaakceptował. A po 2 tygodniach było tak :lol:( przepraszam nie umiem wklejać zdjęć)- post 57 : [url]http://www.dogomania.pl/threads/183108-GRUDZI%C4%84DZ-znalaz%C5%82am-dzisiaj-pi%C4%99knego-jamnika-s%C5%82owia%C5%84skiego-!-Zostaje-z-nami-!!!/page6[/url] Najlepsi kumple !
  21. Ciekawy temat , dla osób postronnych , bo dla właściciela to przeciwnie - bardzo nieciekawy. Podnoszę , może ktoś coś mądrego napisze :razz:.
  22. A w ampułce jest 5 ml ?
×
×
  • Create New...