Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Kobita pracuje i mieszka sama. Nie będę tu pisać szczegółów jej sytuacji rodzinnej. Obok jest gospodarstwo jej matki i brata -starego kawalera. Może wieczorem na cmentarz jeździ sprzątać ?
  2. [quote name='Metheora']pochwalimy się smyczami- do kompletu dla obróżek skórzanych :) miękka skóra, 15mm/180cm zdjęcie ze spaceru- jutro cyknę samą smycz to będzie lepiej widać :) Bardzo elegancko.
  3. Jak Ci się uda to pomieszaj 1st choice z eukanubą a potem już dawaj samą eukanubę. Jak przyjdzie 1 st choice to znów pomieszaj najpierw z eukanubą. Albo samo gotowane. Ja bym dodała jeszcze ryż do mięsa i marchewki. Odradza się mieszanie suchej karmy z gotowanym w ramach jednego posiłku. Ja co prawda tak robiłam, ale nie wiedziałam wtedy o tym i pies był wyjątkowym niejadkiem. W starszym wieku zachorował na achalazję przełyku. Mam nadzieję, że to nie od żywienia, ale przyczyny choroby nie są znane.
  4. O 19. Dowiedziałam się za to, że mała ma na imię Dunia i ma 5 lat. Nie wiem czy zmieniamy imię ?
  5. Lilko1771, czy mogłabyś sprawdzić czy dotarły jakieś wpłaty dla Soni ? Bo jeśli tak, to chciałabym napisać maila z podziękowaniami dla Państwa.
  6. Nic nie napisała więcej. Nic też nie raczyła tłumaczyć jak znajoma zadzwoniła, by ustalić konkretną godzinę na jutro.
  7. Właścicielka przysłał SMS-a, że przekłada na jutro :icon_roc:. Mam "stresa", czy wszystko dojdzie do skutku :smhair2:. Ja już wszystko mam przygotowane. Kupiłam nawet z tej okazji ćwiartki z kurczaka dla psów. Jasza, prześlę Ci konto jak mała będzie u mnie.
  8. Dobrze, że coś się zaczyna zmieniać w ocenianiu takich spraw przez sądy. Duża tu zasługa oskarżycielki posiłkowej. Dziękuję ! Naprawdę mi ulżyło, że zwyrodnialcy poniosą karę.
  9. [quote name='Abrakadabra']Muszę pomyśleć nad jakimś ciepłym kubraczkiem dla Zuzi ... Zima niedługo zaatakuje... Jak zaczyna warczeć, to znaczy, że lepiej :) Swoją drogą: dlaczego spora część tych kurdupli to takie "charakterne" stworzenia?[/QUOTE] A widziałyście dziewczyny bazarek kubraczkowy u taks: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/216377-psie-kubraki-quot-na-miar%C4%99-quot-do-31.10?"]http://www.dogomania.pl/threads/216377-psie-kubraki-quot-na-miar%C4%99-quot-do-31.10 ?[/URL] Sądzę, że naprawde warto, bo dobrze zakrywa brzuszek, a te sklepowe to różnie.
  10. Jutro dogram termin i zobaczymy czy Tobie będzie pasowało.
  11. Tak z dnia na dzień to ciężko będzie. Muszę znaleźć opiekę dla dziecka i psów. A już się mój TZ umówił na weekend ze swoją Mamusią na groby do Bydgoszczy, a na drugi dzień do Torunia. Nie wiem zupełnie jak to zaplanować przez to Święto Zmarłych. Tak myślałam, że może jednak w tygodniu, bo wiem, że w następny weekend nie możesz ? Kupiłam już dla niej Zipyran Plus na odrobaczenie i środek na pchły.
  12. [quote name='magdyska25']Swoją drogą- może sprawdzić Panią z Warszawy? Żeby nie było niespodzianki, że tyle jedziecie na nic.....[/QUOTE] [quote name='MWo']Przez telefon Pani wydawała sie naprawdę konkretna, świadoma i zdecydowana. Boje sie najbardziej tego, że po takim czasie odizolowania pies będzie trudny. Wiadomo jak długo jest zamknięty?[/QUOTE] Naprawdę radzę sprawdzić. Przez telefon to ludzie potrafią cuda opowiadać.
  13. Dziękuję, sterylizacja będzie chyba ze sterylkowej skarbonki, bo zarówno Malagos jak i ja jesteśmy deklarującymi. Trudno jednak powiedzieć czy nie będą potrzebne jakieś inne zabiegi, mam nadzieję, że psinka jest zdrowa i szybko znajdzie DS. U malagos tymczas bezpłatny, ale trzeba uzbierać na karmę i dojazd na sterylkę.
  14. Anett nie może wystawić allegro, bo ma zablokowane konto.
  15. Podjęłam taką decyzję, bo gdybym ją dzisiaj miała zawieźć do kkasiiiar to pojutrze musiałabym po nią jechać. Ja mieszkam od kkasiiiar 40 km. To już nie miało sensu na 2 dni i czasu w tygodniu brak na takie kursy. Mam nadzieję, że wszystko dojdzie do skutku. Skoro właścicielka może oddać psa, to nie powinna pozbyć się go inaczej. Oczywiście jestem z nią umówiona. Nie bardzo miałam jak ją wziąć i wrzucić do mieszkania do 6 psów i kota i zostawić na cały dzień do godz.19. I tak będę miała problem, bo nie wiem czy pojadę w tej sytuacji na groby, a nie mam nikogo na miejscu, tylko w Toruniu i Bydgoszczy :-(. Sunia nigdy nie była szczepiona nawet na wściekliznę ani odrobaczana. Kupiłam jej obrożę i smycz.
  16. Dzisiaj nic z tego, dopiero w piątek, ale tym razem ze względu na moją pracę :(.
  17. [SIZE=3][SIZE=2]Jestem już od dawna w kontakcie z właścicielami Lucy, dzięki Anett i są zachwyceni Luśką i bardzo nam dziękują za jej uratowanie :).[/SIZE][/SIZE]
  18. Nie dzwoniłam do niego, bo muszę najpierw ochłonąć. Dowiedziałam się o tym dzisiaj o 19 od Kaji69. Zadzwoniłam do martik b i okazało się, że do niej Damian też dzwonił, więc już wiedziała. Damian bredził coś o tym, że przyjechała do niego SM, że wypuszcza Lunę do swojego ogródka. Martik b powiedziała mu, że to niemożliwe, chyba, że w nocy i pies zakłóca spokój. Tłumaczył coś pokrętnie. Miesiąc temu wysłałam do identyfikacji.pl ankiety przerejestrowujące "szczeniaki", wszystkie psiaki mają już dane nowych właścicieli (przed chwilą sprawdziłam). Może tak być, że Luna biega samopas, a ponieważ jest zaczipowana, to Damian dostał pouczenie od SM. To jest bardzo niebezpieczne. On mieszka przy bardzo ruchliwej ulicy. Oczywiście będę z nim rozmawiała, żeby trzymał Lunę do czasu znalezienia domu. Z resztą tak stoi w umowie. Umowę mam bardzo dobrą na 3 strony, bo dostałam fundacyjną od dziewczyn z Szydłowca. Tylko dane zmieniłam na swoje. Jednak żadna umowa nie zapewni tak naprawdę bezpieczeństwa psu. Prosiłam już martik b, żeby zrobiła zdjęcia Lunie, ale to nie takie proste, bo ona pracuje do 21 w lecznicy i nie narzeka na nadmiar wolnego czasu. To zdjęcia Luny, które martik b zrobiła jak była ją zaszczepić. Luna miała wówczas ok. 3 miesięcy. Teraz ma 7. Myślę, że rozrabia jak większość psów w tym wieku, zwłaszcza jak mają za mało ruchu. Damian mówił miesiąc temu z rozczarowaniem w głosie, że nie urosła duża. Mówił, że jest ciągle głodna, ale jest chuda i słabo rośnie. Może ma na to wpływ słabe odżywianie ? Ale może dzięki temu, że jest niewyrośnięta, łatwiej będzie znaleźć jej dom. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg860/scaled.php?server=860&filename=sv208943.jpg&res=medium[/IMG][INDENT] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg52/scaled.php?server=52&filename=sv208945.jpg&res=medium[/IMG] [INDENT] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg215/scaled.php?server=215&filename=sv208952.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg809/scaled.php?server=809&filename=sv208936.jpg&res=medium[/IMG] [/INDENT][/INDENT]
  19. Luna podobno rozrabia w domu i nawet zdarza jej się nie utrzymać czystości. Moim zdaniem nie wychodzą z nią na dwór wystarczająco często. Czuję się oszukana, bo Damian udaje bardzo wrażliwego i odpowiedzialnego człowieka. Pierwszy raz zaczęłam podejrzewać, że coś jest z nim nie tak, jak okazało się, że nie ma za co zaszczepić Luny. Przed adopcją opowiadał zarówno Kaji69 jak i mnie, że ma znajomego weta, który wszystko będzie robił mu po kosztach, a nawet pomoże wyszkolić mu psa. Wydawało mi się to dziwne, zwłaszcza to szkolenie, bo weci raczej nie cierpią na nadmiar wolnego czasu. Dałam się jednak nabrać, bo był bardzo przekonujący. Okazało się to kompletną bzdurą. Ceny w tej najbliższej "zaprzyjaźnionej" lecznicy były kosmiczne i wet nie miał ochoty na dawanie żadnych zniżek. Oczywiście nie mam pretensji do weta. Damian wcześniej kłamał, żeby dostać psa. Ponieważ Luna miała tylko pierwsze szczepienie (poszła do adopcji jako pierwsza w wieku 6 tygodni) udało mi się wynaleźć w Bydgoszczy martik b, która pojechała do Damiana i zrobiła szczepienia Lunie oraz przy okazji zdjęcia. Martik b pracuje w lecznicy wet, ale w innej części Bydgoszczy. Damian wysupłał na ten cel 30 zł, a martik b dołożyła jeszcze ze swoich i nie chciała zwrotu ode mnie. Bardzo Ci Martuś dziękuję ! Zdałam sobie sprawę, że będą musiała na własny koszt wysterylizować Lunę. Damian miał zgłosić się do martik b w celu zaszczepienia Luny na wściekliznę. Miesiąc temu dzwoniłam do niego, aby mu przypomnieć i dowiedziałam się od Damiana, że jakiemuś chłopu na działkach oszczeniła się labradorka i ma 8 szczeniaków i Damian chce wziąć jednego :crazyeye:. Powiedziałam mu , że w jego sytuacji nie stać go na drugiego wielkiego psa, bo nie ma ani środków finansowych ani warunków mieszkaniowych. Poleciłam, by zajął się lepiej Luną. Zapewne te labradorki są tak samo rasowe jak nasze są ON-ki ;). W każdym razie mam też podejrzenia, że sobie uroił tego labradora, który wiadomo, że jest "wyszkolony od urodzenia".
  20. Jak się wszystko zaczęło układać, to znów problem. Niepełnosprawny Damian z Bydgoszczy chce oddać Lunę. Dzwonił w tej sprawie do Kaji69 oraz do martik b, która była kiedyś u niego zaszczepić Lunę, bo mi stękał, że nie ma za co. Do mnie widocznie nie miał odwagi zadzwonić w tej sprawie. Czuję się oszukana :(.
  21. Kiedyś obiecałam zdjęcia... Są kiepskie, ale lepsze takie niż żadne ;). Były robione latem przy okazji sesji zdjęciowej dla szczeniaków, które były tu w BDT. I Sara też się załapała. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg88/scaled.php?server=88&filename=dscn3647m.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg263/scaled.php?server=263&filename=dscn3646n.jpg&res=medium[/IMG]
  22. Nie z każdym psem uda się osiągnąć ten sam stopień posłuszeństwa. Mój pierwszy pies - collie, ukończył PT z najwyższą ocena, dodatkowo zostaliśmy jeszcze wyróżnieni, chyba ze względu na mój młody wówczas wiek ;). Chodził bez smyczy wszędzie, gdzie nie było ulic. Smycz miałam w ręku w pogotowiu, żeby go przywołać i zapiąć, gdy na horyzoncie pojawiał się nieznany lub nielubiany przez niego, pies. Drugi - podhalan był spuszczany tylko na ogrodzonym terenie, na spacerze udawał głuchego, więc chodził wyłącznie na smyczy. Jedynie jak jeździliśmy do lasu na grzyby, był puszczany luzem, ponieważ nie znał tych terenów i wówczas bardzo się pilnował. Nie miał oczywiście żadnych zapędów myśliwskich. Podejrzewam, że mastif tybetański ma podobną naturę.
  23. Pola na salonach :).
  24. Dobrze byłoby je odrobaczyć od ręki. Te maluchy są super adopcyjne. Duży zawsze ma najgorzej.
  25. Nie próbuje się rozebrać :cool3: ? Zamówiłam ubranko dla Docenta i jestem ciekawa czy zaakceptuje :cool3: ? Mam 2 psy trzęsidupki (Docent i Pestka). Pozostałe nie trzęsą się na mrozie.
×
×
  • Create New...