-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by toyota
-
[quote name='Lu_Gosiak']jak tam z ogloszeniami? On ma jakies aktualne?[/QUOTE] Allegro niedawno się skończyło i kkasiiiar na razie nie może wystawić, bo ma zablokowane konto. Dobrze byłoby zrobić już nowe ogłoszenia. Miałam zamiar w weekend wybrać zdjecia i zmodyfikować tekst i zamówić, bo ja jestem niekumata w tym temacie. Jakieś ogłoszenia na pewno jeszcze są, bo odświeżam linki, które dostaję na maila.
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Czy widać jest zdjęcia ? [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg40/scaled.php?server=40&filename=20111211092805.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg12/scaled.php?server=12&filename=20111211173843.jpg&res=medium[/IMG] -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika1771'][B]Wpłata od cioteczki winter-50zł[/B] [B][COLOR=red]Stan konta-425zł[/COLOR][/B][/QUOTE] Lilko1771, według mnie na koncie Soni powinno być 425 zł + 320 zł - razem 745. Czy mogłabyś to jeszcze raz sprawdzić ? W pierwszym poście prowadzę rozliczenie zgodnie z Twoimi wpisami. PS. Nieśmiało zaproponuję, żeby ta wpłata od winter7 oraz niedoszłe jeszcze deklaracje za grudzień zostały spożytkowane na pomoc behawiorysty. Chyba, że DS zdecyduje się sam zapłacić... -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Pomoc behawiorysty kosztuje. Sonia nie ma już pieniędzy na koncie. DS przekazał na jej utrzymanie 250 zł a na transport 320 zł. Do pomocy behawiorysty odnosi się sceptycznie. Nie mam z czego zapłacić za taką konsutację. Czy ktoś zrobi bazarek na ten cel :( ? To jest być albo nie być dla Soni, nad którą ciąży widmo powrotu z adopcji po raz trzeci. -
Wspaniała wiadomość, obojętnie czy to będzie DS dla Carmen czy dla Grafita. Najważniejsze, aby pies pasował do rodziny.
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Oprócz tego chcę napisać, że daśka wykonała nad Sonią ogromnie dużo pracy. Fragment maila od Pani n.t. Soni " W domu albo na podwórku, jak są tylko domownicy, oprócz ww. incydentów, Sonia zachowuje się bardzo grzecznie. Nic nie zniszczyła, nie załatwia się w domu, w nocy śpi, lubi bawić się piłką i udało mi się nauczyć ją, że piłkę się oddaje :D". Te incydenty to agresja do gości (teściów) oraz oszczekiwanie przechodniów. Pani dała się przekonać, żeby dać Soni jeszcze 2, 3 tygodnie czasu, ale powiem szczerze , że czarno to widzę, bo Sonia nie należy do psów kochających cały świat. Natomiast DS chce mieć psa, który nie jest agresywny, którego można zostawić na chwilę pod sklepem, albo przedstawić gościom. Wydaje mi się, że Sonia z wiekiem coraz bardziej wykazuje cechy psa stróżującego, który pilnuje własności i domowników. -
Dwa piękne ONki, skrajnie zaniedbane już we wspólnym CUDOWNYM DS:)))
toyota replied to anett's topic in Już w nowym domu
Czy znacie jakiegoś behawiorystę z Warszawy, ewentualnie jakiegoś bardziej doświadczonego dogomaniaka ? Pamiętam, że ON-kom fundowaliście wizytę bahawiorysty, ale nie wiem gdzie one mają DS ? Potrzebuję pomocy dla Soni : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/206210-Uwaga-WARSZAWA!Potrzebny-behawiorysta-dla-SONI-lub-dogomaniak-który-zna-się-na-psach[/URL]! -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Z dzieckiem problemu już nie ma, ale pojawił się inny problem. Jeśli ktos byłby zainteresowany, prześlę na PW maila od Pani z dokładniejszym opisem sytuacji. Mówiąć ogólnie, Sonia nie akceptuje obcych ludzi poza domownikami. Najbardziej chodzi o Teściów, którzy mieszkają w pobliżu i są częstymi gośćmi. Sonia reaguje też agresywnie na przechodniów podczas spacerów. U daśki nie było takiego problemu, tzn. Sonia przejawiała zapędy do pilnowania domu, ale na spacerach była obojętna do ludzi. Moim zdaniem Sonia jest zestresowana, poznała i zaakceptowała nową rodzine, ale jeszcze nie zaufała im, bo przecież jest tam dopiero 2 dni. Jak próbują ją zapoznawać z obcymi ludźmi za pomocą smakołyków, to Sonia wycofuje się i startuje z zębami. Pierwszego dnia, gdy Sonia przyjechała do Państwa, to była też dalsza rodzina i Sonia zachowywała się przyjaźnie. Problem pojawił się na drugi dzień. Jeśli chodzi o synka, to Sonia daje się odwołać i maluch karmi ją z ręki i woła na nią Słonia. Pani jednak boi się, że nie podoła wychowaniu Soni. Pies co najmniej przez 2 tygodnie nie jest sobą i w różny sposób odreagowuje stres. Moim zdaniem za dużo wrażeń i obcych, w tak krótkim czasie. Szczególnie, że Sonia doznała krzywdy od ludzi, więc ma prawo się bać. Będąc na działce została uderzona przez płot kulą inwalidzką przez obcego faceta i miała spuchnięte oko. Poza tym została odłowiona przez schron z ulicy, więc pewnie nie raz spotkała się z agresją ludzi. Trudno oczekiwać, że będzie przyjacielska do wszystkich obcych. [B]Czy ktoś poleci mi dobrego behawiorystę z Warszawy ?[/B] [B]Trzeba szukać DT dla Soni na wszelki wypadek. Nie mamy deklaracji[/B]. -
Przesłałam zaległą deklarację za XI oraz za XII- razem 40 zł.
-
Mikro - Kropka wyrwana ze schroniska - WRESZCIE W SWYM DOMKU!! :)
toyota replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']Oj fatalnie:shake:. Wątpie czy sunia zaakceptuje dziecko. Małe psy nie lubią dzieci, boją się ich. U mnie najlepiej na dzieci reaguje labrador, najgorzej ratlerek.[/QUOTE] Eeee tam, a u mnie jest teraz 7 małych psiaków z ulicy i wszystkie zgodnie żyją z moją córką ;). Ale zgadzam się z tym, że bywają małe psy szczególnie wrażliwe, które boją się dzieci i kłapią zębami. Czy sprawa jest już przesądzona, jak w tytule ? W końcu to mały psiak, więc poważnej krzywdy nie zrobi, czy Państwo będą jeszcze próbowali zmienić nastawienie Kropki ? Może dawanie tych przysmaków przez dziecko poprawi sytuację za jakiś czas ? -
Mnie to też zawsze wpienia jak mi ktoś próbuje psy podkarmiać.
-
Widać, że Grafcio dobrze się u Was czuje :loveu:. Już nie wspominając o Soni :loveu:.
-
Mikro - Kropka wyrwana ze schroniska - WRESZCIE W SWYM DOMKU!! :)
toyota replied to malagos's topic in Już w nowym domu
To się porobiło :roll: . Kropeczka to wrażliwy piesek, wnusia pewnie "żywa", jak każdy normalny dzieciaczek. Kropka pewnie czuje się zagrożona, może wcześniej nie miała do czynienia z dziećmi i dlatego tak reaguje. Poczuła się u siebie i pokazuje zęby hałaśliwemu "intruzowi". Ja bym karciła ją słownie za takie zachowanie i nadzorowała kontakty dziecka z psem. Dobra rada z tymi smakołykami. Są psy, które jedzą łapczywie, w takim wypadku wystarczy, jeśli dziecko rzuca smakołyki na podlogę. Spotakałam się już z psami, które nie tolerowały dzieci. Jamniczka Peggy od znajomych nie cierpi dzieciaków, jest przesympatycznym stworzonkiem dla mnie, ale moja córkę omija szerokim łukiem i szczerzy na nią zeby. Musimy to uszanować i Julia, choć się wyrywa do psów, ma kategoryczny zakaz zbliżania się do Peggy. Być może ma jakieś złe doświadczenia z dziećmi, bo z moja córką nigdy nie miała do czynienia. -
Misia z sanatorium znalazła już swoją szczęśliwą przystań :)
toyota replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe zdjęcia. Takie naturalne, a Misia i Wilczuś to nawet mają romantyczne ujęcia. -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
toyota replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Ojej, jaka ta Misia długa. Takie najbardziej lubię :). -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Sonia dojechała na miejsce i już pojawił się pierwszy problem. Jak chłopczyk zaczyna biegać po domu to Sonia nakręca się i biega za nim. Sonia miała do czynienia z dziećmi i miała pozytywne nastawienie -"pilnowała wózka", ale była to dziewczynka jeszcze nie chodząca samodzielnie. U daśki z kolei bardzo asystowała przy niepełnosprawnym chłopcu poruszającym się na wózku inwalidzkim, będącym tam gościnnie. Nie odstępowała go na krok i z radoscią przyjmowała jego niedelikatne głaskanie. Również z moją 7- letnią córką było o'k. Nie miala jednak do czynienia z dzieckiem tak malym i samodzielnie poruszającym się. Sonia potrafi być upierdliwa i nachalna w zabawie, z tego powodu był właśnie zwrot przy pierwszej adopcji, bo molestowała do zabawy małe pieski. Na razie Państwo próbują temperować te jej niepożądane zapędy. Pani wzięła specjalnie urlop i dziecko nie będzie pozostawiane same z psem. Daśka poleciła, żeby zdecydowanie reagować i nie pozwalać na takie zachowanie. Sonia jest dosyć karna, ale "szalona" i na pewno będzie wiele razy próbowała za nim pojmie, że takie zachowanie się nie opłaca. Mam nadzieję, że Państwu starczy cierpliwości. Chłopczyk się jej na szczęście nie boi. -
DUNIA już w DT. Proszę o pomoc w ogłoszeniach !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny bardzo Was przepraszam, ale właśnie po pół roku doczekała się DS inna "moja"bida. Ze względu na to, że DT ma ograniczony dostęp do netu, musiałam zająć się sprawami organizacyjnymi, bo DS prosił o transport. Sonia jest raczej trudnym psem, 2 razy wróciła nam z adopcji po jednym dniu. Trzymajcie kciuki ![url]http://www.dogomania.pl/threads/206210-Szukamy-transportu-dla-SONI-z-Żukowa-k-Gdańska-do-Warszawy.?p=18175680#post18175680[/url] Za to Dunia to pies ideał ! Grzeczna, kochana i nieabsorbująca. -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
DS kupił dla Soni posłanie, miski, gryzak i piłkę. Zapytałam daśkę, czy mogłaby dać Soni jej kocyk czy stare posłanie, chodziło mi o zapach, żeby czuła się bezpieczniej, ale daśka powiedziała, że nie ma mowy- że najlepszego fotela nie da z domu ;). Tak więc Soniu, bądź uprzejma koszystać z tego nowego posłanka zakupionego specjalnie dla Ciebie :diabloti:. Oprócz tego dostałam informacje z DS, że Pan domu biega maratony i Pani też zamierza powrócić do biegania, więc Państwo mają nadzieję, że Sonia będzie miała wystarczajaco dużo ruchu. Ja lepszego domu dla Soni sobie nie mogę wyobrazić. -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Sonia jedzie do DS jutro bardzo wcześnie rano. Przekazałam dzisiaj kierowcy umowę adopcyjną i nową adresatkę, bo tamtą adresatkę - kieszonkę, którą dostała jak jechała do daśki, już dawno zjadła. Trzymajcie kciuki ! -
Miałam collaka i potwierdzam to co napisały dziewczyny. Mój Kalu był bardzo przyjacielski w stosunku do psów, uwielbiał się bawić z psami (nawet nowopoznanymi) do późnej starości, ale w żadnym wypadku nie oddałby swojej zabawki. Jeśli jakiś pies się zbliżył do JEGO zabawki natychmiast atakował. Jednak collie nie gryzą dotkliwie, więcej jest hałasu, a żadnych obrażeń.
-
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
toyota replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='brazowa1']Wiecie,że mam 'ręce,które leczą"? Moja suka jest o tym święcie przekonana. To pierdoła,gdy jej łupina od buczyny lub kamyk wpadnie miedzy opuszki,to zatrzymuje się,unosi trefną łapę i czeka,aż podejde i uleczę.Normalnie,jak sobie wyobraże,jak takie błyskawiczne naprawienie łapki,buduje mój obraz w jej oczach,to czuje sie jak bóg. noooo,ale czasem jest przykro,bo zdarzyło się,ze lapa byla skaleczona,nie mogłam naprawić i wzrok mojej suki mówił "czemu boli? ulecz,przeciez zawsze to robisz". Parę razy ją niestety zawiodłam :( [/QUOTE] To mi się przypomniał mój pierwszy pies -collie, też tak podawał mi łapki na spacerze jak mu grudki śniegu wbiły się miedzy paluszki...To było 15 lat temu... -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
No tak, już teraz wszystko rozumiem dlaczego nie mogłaś rozmawiać :(. W każdym razie ważne było, żeby ustalić te koszty transportu, bo Państwo czekali na info ode mnie. Dzisiaj właśnie przelali pieniadze na ten cel na konto skarbniczki Soni- lilki1771. Teraz tylko czekamy na info kiedy ostatecznie kuzyn wyjeżdża, żebym wiedziała od kiedy panikować - w sobotę czy w niedzielę ;). Podałam DS Twój nr telefonu w razie jakby mieli jakieś pytania czy potrzebowali porady wychowawczej ;). -
[quote name='Kasia77'] On jest całkiem grzeczny , a że baaardzo towarzyski byłoby fajnie gdyby trafił do domu gdzie pod nogami plącze sie jakiś mały "Pimpek", mogą być i dwa i trzy Pimpki, tylko żadnych małych potworów (dzieci :evil_lol:) [/QUOTE] Wyadoptujmy go razem z Ząbkiem w pakiecie. Dla niewtajemniczonych napiszę, że Ząbek to jest taki jamnikowaty cudak - tymczasowicz Kasi o dosyś trudnym charakterze. Samców nie cierpi, jest dosyć uciążliwy, bo znaczy teren, jest wypuszczany na wybieg tylko z suczkami no i z ......Atoskiem :). Chłopaki się zakumplowali :).
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Atomowka']Super ,że jest bazarek , dzięki:) Będe podnosiła i zaraz trochę porozsyłam Asia czy jak kasa się zbierze na transport to Sonia od razu jedzie? Wiesz ile mniej więcej trzeba kaski ?[/QUOTE] Tak- Sonia jedzie w weekend. DS na nią czeka, właśnie przed chwilą dostałam wiadomość, że Państwo pokrywają koszty transportu (320 zł). Napisałam w poprzednim moim poście jakie były opcje transportu i za ile ;). Oczywiście skorzystamy z tańszej opcji i Sonię zawiezie kuzyn daśki za [B]320 zł.[/B] Nie wiem w związku z tym co z tym bazarkiem, chyba nie będą potrzebne pieniądze na droge powrotną Soni tfu , tfu ? -
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o transport, to kontaktowałam się w tej sprawie z elmirą, która mieszka pod Warszawą, ale koszt transportu okazał się ogromny - ok. 600 zł. Od kilku dni bezskutecznie próbuję skontaktować się z daśką. Rozmawiałam z jej TZ i podał mi koszt transportu, gdyby pojechał kuzyn - 320 zł. Mam nadzieję, że nie ma tu pomyłki, bo patrząc na mapę google to zarówno elmira jak i kuzyn mieliby do pokonania podobną trasę - 760 - 780 km. Poprosiłam też TZ daśki, aby przekazał jej prośbę o zaszczepienie Soni na wirusy. W związku z niższymi kosztami z Sonią pojedzie kuzyn daśki. Liczyłam na elmirę, ponieważ miałam nadzieję, że "rzuci" ona fachowym okiem na ogrodzenie posesji i przekaże jeszcze Państwu jakieś wskazówki...Wizyta PA odbyła się, ale Państwo mieszkali jeszcze w innym miejscu. Strasznie mnie to wszystko stresuje.