Jump to content
Dogomania

pauli_lodz

Members
  • Posts

    711
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pauli_lodz

  1. i jeszcze jeden portrecik niebieski :) [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/6533/99738217hm9.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Tollerka']Pierwsza fotka cudna :loveu:[/quote] portret w kolorze blue :lol: a teraz kilka następnych fotek, dzisiaj nacykałam parę, powrzucam powoli, bo tu na dgm to jakoś mi ciężko idzie :oops::roll: [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/5516/16la1.jpg[/IMG] [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/3994/22xf2.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/3195/28bn2.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/6025/12bg3.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/1479/kubuikrokodylfb0.jpg[/IMG]
  3. kilka kolejnych fotek :) zapraszamy do odwiedzania ;) [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/8955/15908351py4.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/6817/96559917sf0.jpg[/IMG] [IMG]http://img126.imageshack.us/img126/198/32769855bq5.jpg[/IMG] [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/9357/10ki6.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/4664/15dv6.jpg[/IMG]
  4. jak na mój gust - jesli jej pies jest szczepiony i zdrowy, to luz ;) uwaga na buty - niech znajoma zdejmie buty i psiur nie ma z nimi kontaktu :) [to samo dotyczy twoich butow, z dworu mozna przyniesc rozne cuda ;)] ja tego sie trzymalam, moj klusek mial gosci w czasie kwarantanny i nic nie zlapal :)
  5. [quote name='Tollerka']Ja się wcale na Łodzi nie znam i też nie wiem w którą to stronę od centrum :lol:[/quote] uff :lol: :oops: to mi trochę lepiej ;) ja wiem w którą stronę są chyba trzy największe dzielnice, a tak to zielona jestem jak ogórek :p
  6. eh co do śmierdzenia po psie w windzie ;) miałam wątpliwą przyjemność jakiś czas temu jechać u siebie windą kilka minut po tym jak jechał nią jakiś psiak [myślę że z wizytą, bo pierwszy i póki co ostatni raz spotkałam takiego psiego śmierdziela w windzie ;)] i nie wiem jak tak można :niewiem: jak mozna mieszkac z tak smierdzacym psem, skoro intensywny smrodek trzymal kilka minut pozniej jeszcze :roll: ale ja to w ogole dziwna jestem. nie rozumiem jak mozna sie nie myc, nie prac ubran i nie wietrzyc mieszkania. takich mam sasiadow niektorych :cool3:
  7. heheh, przeczytalam zdanie "wiekszosc sprzata" i oczy w slup :crazyeye: i patrze o cholibka, skad jestes gdzie takie piekne miasto w pl :lol: ale hameryka i wszystko jasne :roll: p.s. dzis znow pralam psu lape po spacerze :angryy:
  8. [quote name='Tollerka']Też, też, z Zarzewa :lol:[/quote] ojoj.. :roll: wstyd przyznać :oops: ale nie wiem w którą to stronę :shake: tak to jest jak człowiek nosa poza centrum nie wytyka prawie :evil_lol:
  9. [quote name='Tollerka']Tak z ciekawości pytałam :lol:[/quote] a bo może też łodzianka? :lol:
  10. [quote name='Tollerka']Jaki cudny beagluś! :loveu: W jakiej części Łodzi mieszkasz, jeśli mogę zapytać? ;)[/quote] w centralnej, a co?;) dziękujemy ładnie za wszystkie odwiedziny, fotki postaram się dodać jakieś jutro, bo na dzisiaj znikam :)
  11. przejrzalam wasza galerie, przeczytalam wasza historie :) [wzruszylam sie, ale sza ;)] sliczne psiaki, niesamowite jak bardzo sa do siebie podobne... :) zycze powodzenia w szkoleniu :) na pewno bede zagladac :)
  12. [quote name='WŁADCZYNI']ja rozważam chodzenie z procą i strzelanie do niesprzątających mam dosyc gówien na każdym trawiku w różnym stanie rozkładu:angryy:[/quote] brzmi drastycznie ale podpisuję się :cool3: [quote name='Szarik']Ojej, Władczyni, nie wiem jak u Ciebie, ale gdybym ja zaczeła rozważać taką ewentualność, to całe osiedle chodziłoby skontuzjowane :evil_lol:[/quote] u mnie całe miasto :shake:
  13. [quote name='Rinuś'][I][B]heh rozumiem Ciebie :)[/B][/I] [I][B]ja za to doszłam do wniosku,że moje osiedle nie jest jednak takie fajne ...:roll:[/B][/I] [I][B]z 15 min temu szłam z Brutusem na osiedlu,był spuszczony ze smyczy i widzę znajomego Posokowca z którym Brutus kiedyś się bawił,jednak jak ten Posokowiec dorósł to zaczęły się małe spięcia bo ten pies to straszny dominant jest...zapięłam Brutusa na smycz i postanowiłam przejść obok tego psa,który biegał luzem i jego Pana...oczywiście ten pies podbiegł do nas i z zębami na Brutusa i chciał go zdominować...:angryy: Brutus się zjeżył,ale nie odgryzał się...gdyby był luzem to by poleciał gdzieś daleko (uciekł by) jednak,że miałam go na smyczy to po chwili zaczął też warczeć...facet nawet nie podszedł po psa...dopiero jak się spięły na poważnie to raczył ruszyć tyłek i podejść po psa...nic nie powiedział tylko się śmiał :shake: jak odeszłam z Brutusem kilka metrów to dopiero zaczął krzyczeć na psa...trochę późno...[/B][/I][/quote] no widzisz.. i na ciebie przyszla pora by doswiadczyc uprzejmosci wlasciciela luzem puszczonego psa, niewazne czy nie daje ci przejsc w spokoju czy klapie zebami ;)
  14. jeśli chodzi o zdrowie to ja się też za bardzo nie wypowiem - ale najlepiej, jeśli masz wątpliwości, skonsultować z innym weterynarzem :) co do wagi - mój waży teraz 18 kg - jest beagle'm ;) jak miał te 12 tygodni to prawie dobijał do 9, a "jedynie" podwoił wagę z tego wieku :) w kłębie ok. 40 cm. ale maluch ma śliczne grube łapeczki :) może strzeli w górę, kto wie ;)
  15. dziękuję, nawzajem ;) na szczęście większość spacerów i spotykanych ludzi z psami to miłe wydarzenia ;) te przykre denerwujące sytuacje to margines :) jednak zawsze jest tak, że koncentrujemy się na negatywnych wydarzeniach, pomijając pozytywne :)
  16. rinuś ale tu chyba chodziło o coś innego :) o to, żeby psy luzem nie podbiegały do tych na smyczy :) bo JA nie wiem czy pies który podbiega jest łagodny i sobie biega bo jest grzeczny i miły, czy też sobie biega bo właściciel ma wszystko w nosie a pies lubi zaczepki :) nawet jak twój psiak kocha cały świat to JA widząc pędzącego na mnie labka mogę tego nie wiedzieć i mogę się wystraszyć ;) dlaczego mam chodzić na spacery i się bać ;D
  17. [quote name='Rinuś'] [I][B]To skoro masz psa,który się rzuca do gardła i dobrze o tym wiesz to nie chodź z nim w miejsca gdzie są inne psy.[/B][/I] [/quote] no wiesz :-o jakby miala wcielenie samego szatana ale na SMYCZY to dlaczego ma nie chodzic tam gdzie lataja inne psy? poza tym mieszkajac w miescie naprawde ciezko jest znalezc miejsce gdzie nie ma psow.. ;) ja mam psa ktory nie jest agresywny, staram sie unikac najbardziej zapsionych miejsc a i tak mi nie wychodzi bo nie ma takich miejsc:evil_lol: obowiazkiem wlasciciela psa ktory lata BEZ smyczy jest zapanowanie nad swoim psem oraz zapewnienie bezpieczenstwa jemu oraz otoczeniu ;)
  18. [quote name='zaba14']No tak kundla mozna zostawic, psa rasowego juz nie :lol: jesli juz popadacie w skrajonośc, to dla wiadomości, kundlase tez sa kradzione np. na worki treningowe.. ;) ale przy kundlu nie ma staraty hmm...? ;) nie no żartuje :cool3: ale jesli trzymamy sie tego ze nie zostawiac to nie dzielmy psy na rasowe ktore absolutnie nie mozna i na kundle.. ;) bo taki jack wyglada jak burek ze wsi... i ten kto na rasach sie nie zna, nie zwroci wiekszej uwagi na takiego laciatka ;)[/quote] oj nie o to mi chodzilo ;) napisalam ze labek tez moze byc lakomym kaskiem jako worek treningowy. ale glownie chodzilo o psy wygladajace na rasowe jako psy do pseudohodowli. bo WYDAJE mi sie ze takie najczesciej kradna "przedsiebiorczy" ludzie [i do pseudohodowli i dla okupu.. bo niby jak ktos sie wykosztowal na psa to na pewno go wykupi]. zaba14, kilka stron wczesniej sama pisalas ze twoj pies jest tak brzydki ze nikt go nie ukradnie :lol: mam nadzieje, i tak wnioskuje z twoich slow, ze jednak dobrze zrozumialas moje slowa :) bo nie mialy urazic wlascicieli kundelkow a podkreslic niebezpieczenstwa jakie czyhaja na psa uwiazanego pod sklepem :)
  19. co do sikania to no coz, kultura wymaga by pies sikal [no bo musi], w jakichs w miare dozwolonych miejscach [czyli nie samochody, czyli nie odnowione elewacje domow etc]. a co do podejscia psiarzy do psow. przypomniala mi sie jedna "scenka" rodzajowa. tak z drugiej strony troche ;) rzecz miala miejsce kilka tygodni temu. bylam w parku, niewielkim gesto zapsionym parku. znajoma z widzenia wlascicielka podrostka goldena zrobila awanture na pol parku wlascicielowi AST'a [tego samego z ktorym moj pies sie nienawidzi prawdziwa nienawiscia]. wlascicielka goldena miala ogromne pretensje o to, ze AST jest agresywny i jako pies-morderca stanowi zagrozenie dla jej luzem biegajacego, totalnie nieopanowanego, nieodwolywalnego podrostka goldena [rozmiar doroslego psa, zachowanie malego szczeniora], ktory latal wokolo AST'a ignorujac wolania wlascicielki i ignorujac jakby ataki psa. twierdzila ze z takim psem w ogole nie powinien sie pokazywac. AST byl bez kaganca ale na smyczy i pod kontrola. golden - bez kaganca bez smyczy zero kontroli. i wlasnie o takich rozszalalych nieopanowanych goldenach i ich wlascicielach ktorzy nad psem nie panuja jest ten temat. choc AST byl wyraznie agresywny, to wlasciciel mial go pod kontrola.
  20. [quote name='Moderna']No wlasnie... ale moze gdybysmy sie wiecej i czesciej usmiechali, zamiast burczec pod nosem, taka osoba nastepnym razem rowniez odpowiedziala tym samym i zapiela swojego psa szybko bez mrugniecia okiem ;)[/quote] senk w tym, ze najbardziej "burczę" na osoby ktore spotykam n-ty raz i ten n-ty raz ktore najczesciej olewaja to co robi ich pies i nawet nie probuja odwolac:shake: jak spotykam znajomego psa, ktory lata luzem i nawet przezyje chwilowa karuzele, nie wsciekam sie, bo wiem ze wlasciciel zaraz zawola psa i pies poslusznie do niego pojdzie, a ja moge isc dalej, a nie bezradnie rozgladac sie na boki i szukac wlasciciela psa:shake: [quote name='Rinuś'] [I][B]a tak swoją drogą to śmiać mi się chce bo zawsze albo jest nagonka na mnie albo na Władczynie :diabloti: Wszyscy inni dogomaniacy mają extra wychowanego psa,sami są bardzo kulturalni itd...[/B][/I] [I][B]po prostu żal bo ja w to nie wierzę...[/B][/I] [I][B]dobrze,że nie muszę Was spotykac na co dzień,bo wtedy sama bym przestała lubić właścicieli innych psów.[/B][/I][/quote] [quote name='Rinuś'] [I][B]Wystarczy trochę uprzejmości,a Wy tutaj którzy się wypowiadacie...emanuje od Was mściwością ,złośliwością i zadufaniem w sobie,że Wasz pies jest grzeczny,usłuchany i bla bla bla.[/B][/I][/quote] rinuś, wlasnie dlatego ze moj pies usluchany i grzeczny i bla bla bla nie jest [choc ciagle nad tym pracujemy i jest lepiej niz bylo, ale do idealu daleko:roll:], to go nie puszczam wszedzie tam gdzie nie ma przestrzeni i spokoju - tam idzie na smyczy ;) [quote name='Moderna'] Moj pies biega najczesciej bez smyczy, alew momencie gdy widze innego psa, swojego zapinam na smycz i gdy druga osoba sie usmiecha, podchodze ;)[/quote] gdyby wszyscy tak robili - nie byloby tego watku ;) [quote name='Chandler']To wspaniale, że u Ciebie taka sielanka - lużne smycze, psy biegające w harmonii po łące... - zazdroszczę :fadein:. Czy to przeszkadza jednak, żebym ja z moimi szorstakami przeszła spokojnie obok Ciebie, a Ty z uśmiechem odwołałabyś swojego pupila i obie strony byłyby zadowolone... Przecież nie muszę rzucać się na szyję każdemu napotkanemu właścicielowi psa, a moje piechy nie potrzebują zapoznawać się z każdym mijanym czworonogiem...;) A uśmiechać się, jak będziemy robili następnym razem "karuzelę" spróbuję...:p[/quote] podpisuje sie pod kazdym slowem :p uff :)
  21. moderna, byc moze w niemczech jest inaczej? ;) inaczej w sensie ze jak ktos ma psa to dba o jego wychowanie, jego "dobre maniery" i o to, by ze swoim psem nie przeszkadzac innym psiarzom i nie psiarzom? :) kiedy jestem w duzym parku latajace luzem psy nawet jak sa niesfornymi wariatami ;) nie przeszkadzaja mi tak bardzo w zyciu, bo zwyczajnie mam gdzie je ominac. a poza tym jak psiarzowi sie "chce" isc do duzego parku [pomijam osoby mieszkajace tuz obok ;)], to pewnie tez mu sie "chce" zadbac o psa. i juz kilka razy pozytywnie opadla mi szczeka jak czlowiek na widok mnie i mojego gowniarza na smyczy zapinal swojego i w milej atmosferze sie mijalismy. moj pies tez nie jest swiety - jest rozbrykany i ma fiola na punkcie psow, dlatego puszczam go tylko tam, gdzie psow jest bardzo malo i mam szanse go zlapac zanim poleci do innego psa. kilka razy mi polecial i myslalam ze splone ze wstydu ;) problemem sa ludzie ktorzy smyczy nie uzywaja w ogole, ich pies jest nieposluszny nieodwolywalny, albo w ogole go olewaja i nawet nie probuja odwolac, psa wypuszczaja z klatki na maly trawniczek i nie widza problemu w tym ze ich pies zaczepia wszystkie przechodzace obok. bo kiedy na trasie 200 metrow do malego parku kilka razy przechodze przez "karuzele" to niestety, humor mi siada :) zapominamy o usmiechu uprzejmosci i laczacej nas pasji - psach? :) ano zapominamy.. bo na prosbe, uprzejma prosbe, o odwolanie psa, czy juz nie slowa a blagalne spojrzenie i gesty - slysze wieczne - on sie chce tylko pobawic. w ramach uprzejmosci druga strona powinna sie zainteresowac czy JA tez tego chce ;) czy moze zwyczajnie chce tylko przejsc obok :) i tyle :)
  22. ja sie zastanawiam czy to, trzymajac sie tematu watku ;) chamstwo innych psiarzy czy ich glupota:shake: byc moze ja, z racji tego ze moj pies agresywny nie jest [dostaje szalu i rzuca sie TYLKO do mlodego czarnego psa w typie AST'a - widuja sie odkad byly kluchami, AST zaczal pierwszy i nienawidza sie z calych psich serc :roll:, ale AST jest zawsze na smyczy to generalnie nie narzekam ;) ], mam jakos lzej bo jak pies podbiega to nie musze sie martwic czy moj goscia nie zje. ale karuzela - moj pies na smyczy lata za tym bez a wlasciciel 200 metrow dalej spaceruje sobie i wg niego jest wszystko ok - odbywa sie prawie kazdego wieczoru. staram sie nie odzywac, bo niestety mila i uprzejma nie umiem byc kiedy sie we mnie gotuje po kolejnej akcji 'karuzela' i wlasciciel majacy swojego psa w d****, a juz mialam watpliwa przyjemnosc wdac sie w kilka dyskusji z 'madrzejszymi' ode mnie. [dowiedzialam sie rewelacji typu - pies sie chce tylko przywitac, niech sie pobawia, niech go pani spusci to sie pobawia (ruchliwa ulica 5 metrow obok, ale kto by na to patrzyl), pies podchodzi sztywny zjezony i po pierwszym obwachaniu startuje z zebami - chce sie pobawic, albo nie lubi (pies) chodzic na smyczy]. rece opadaja, zaluje ze nie mieszkam na odludziu i nie mam spacerow pozbawionych spotkan z pieseczkami latajacymi wolno.
  23. [quote name='LeCoyotte']no wlasnie... co z tego, ze masz psa na oku, przez szybe nie przelecisz;) nie sadze, ze caly czas na niego patrzysz, a w chwili gdy np placisz w kasie ktos moze Ci psa zwinac..[/quote] niestety. gdy ktoś ma kundlusa pospolitusa ;) to takie zostawianie psa na 3 minuty, o ile jest nauczony, i zerkanie na niego, to dosc bezpieczne przedsiewziecie. brutus to labek - popularna rasa. a jak tanio znalezc repa do pseudohodowli? spod sklepu. jako labek tez jest duzy. darmowy pies jako sparing partner do walk. niestety, ludzie to fioly.
  24. [quote name='Rinuś'][I][B]a wiesz jak wyglądają drzwi przejściowe i korytarz w Tesco ? :razz: wszystko jest oszklone więc ładnie widać :) [/B][/I] [I][B]a to że witają się z nim ludzie to mi nie przeszkadza,bo Brutusowi też to nie przeszkadza i nie popadajmy w paranoję,że każdy człowiek który się z nim wita knuje spisek jak go otruć :shake:[/B][/I][/quote] nie wiem jak wygladaja w twoim tesco ;) ja bym sie zwyczajnie bala tak zostawic psa. kilka miesiecy temu znajoma zostawila psa przed sklepem [golden z rodowodem]. przed niewielkim sklepem, nie supermarketem, miala psa na oku. i na jej oczach dwojka dzieci odwiazala psa, wpakowala do samochodu i odjechali. nie zdarzyla wybiec. psa stracila.
  25. kolejna porcja fotek kubka ;) [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2215/p9250290ls3.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/6431/p9250296dz4.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/6209/p9250302qu7.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/6448/p9250307my1.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/5208/p9250311gf9.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...