-
Posts
711 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pauli_lodz
-
i jak tam twoje sprzatanie? :)
-
[quote name='kaska9141868']Ona sama wstaje i mnie budzi. Wcześniej na 1 spacer wychodziłam o 6.10 Tylko teraz coś jej się przestawiło. A na ostatni około 22.[/quote] no to jak cię sama budzi to myślę, że dobrze że ją bierzesz.. robi na tym nocnym spacerze komplet?:)ale zołza ci się trafiła.. bo mój to robił pobudkę na toaletę koło 6 dopiero.. a potem przestał robić pobudki i rano zastawałam komplet :/nauka trwa, ale trzeba byc wytrwalym i konsekwentnym.. moj ma 7,5 miesiaca i juz wystarcza mu 4 spacery, czyli tyle ile doroslemu psu. a ja sie obawialam, ze dluzej zajmie taka minimalizacja i bede latala co godzine, poltorej, do srodka zimy ;)
-
[quote name='Szarik']Otóż to. Widzisz, masz tu tyle przykłądów na to co skutkuje, jeśli mój maluch od 3 miesiąca życia nie załatwia się w domu, to coś w tym musi być, nie? A wbrew pozorom czekanie przed windą jest niezrozumiałe dla psa, i chce tam nasiusiać, w końcu to nie mieszkanie, nie? Już lepiej chodzic po schodach, jak pies jest w ruchu. Tak czy inaczej, pisz jak postępy.[/quote] aaa właśnie właśnie.. mojemu trochę zajęło załapanie gdzie dokładnie już wolno, a gdzie jeszcze nie ;) kilka razy myłam podłogę na korytarzu bo jeszcze nie wiedział że tu raczej nie.. a póki był w miarę mały to najczęściej go wynosiłam :)
-
kaska, niestety, ale nauka czystości trochę musi potrwać.. jak się mieszka w bloku to pewnie dłużej bo nie można migiem psa wypuścić do ogrodu, tylko siebie ubrać i zejść ;)u mnie tak definitywnie posikiwanie w domu zakończyło się w okolicach 5 miesiąca życia psa :) bardzo ważne jest nagradzanie na dworze, i NIE KARANIE za nasikanie w domu!
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
pauli_lodz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='Andevil']Ja też wrzucam kupalki do zwykłych koszy. Uzywam do zbierania woreczków z Rosmana na odpady kosmetyczne, bo też ulegają biodegradacji (podobno). A nigdy nie przyszło mi do głowy, że nasz kupal moze przeszkadzać śmietnikowym poszukiwaczom skarbów.:diabloti:[/quote] woreczki są genialne :D nawet te specjalnie wywieszone do sprzątania po psie - choć czarne i nieprzezroczyste, są mniej dla mnie przynajmniej wygodne bo są krótsze.. przyzwyczaiłam się że mam z czego wiązać supeł ;)a co do śmietnikowych poszukiwaczy skarbów.. no cóż.. to już oni muszą uważać.. poza tym ciągle widzę jak przeszukują też kosze na psie odchody [a to, że mają tam czasami co znaleźć, butelki czy coś.. to już kwestia idiotyzmu pewnych jednostek, które nie raczą poczytać i używać koszy zgodnie z ich przeznaczeniem.. ] więc jakbym miała być taka uważająca na poszukiwaczy to tam też nie powinnam wrzucać? :D -
[quote name='an_bzik']A mi z tego zbieracza wszystko wylatuje , niedokładnie się zgarnia i w ogóle do d*** z taką robotą ;)[/quote] wylatuje?:) heheh.. :) nie wiem jakim cudem szczerze mówiąc.. nawet jak mój zrobi większą kupkę ;) to wszystko ładnie się zgarnia, dobrze łapie ten zbieracz kupala i nic mi nie leci :) ale no jak leci to tak, niebezpieczna robota :D
-
[quote name='an_bzik']Mam ten zbieracz ferplastu ale do genialnych urządzeń nie mogę go zaliczyć... Dużo łatwiej jednak normalnie przez torebkę.[/quote] ojjj ja do genialnych zaliczam :) baaardzo się z nim zżyłam, wygodnie się składa, można raz dwa kupke zebrać, worek zawiązać i do kosza ;) i założyć drugą torebkę, bo nigdy nic nie wiadomo, zwłaszcza jak spacer dłuższy.. ;)[quote name='znikam']moja mama używa takich papierowych woreczków ze zbieraczem - co się podważa kupkę dwiema kartonowymi "łopatkami" i odwraca woreczek - a kupsko ziup do środka... ja wolę zbierać w gazetę. rozwijam, kładę na kupę i zawijam. nie brzydzę się - poza tym jest to bardziej przyjazne dla środowiska niż foliowa torebeczka...[/quote] miałam takie tekturowe torebeczki.. produkowane przez trixie, wychodziło że mniej więcej złotówkę kosztuje jedna.. więc przy moim szybkim psie, któremu teraz zdarza się robić 4 kupki dziennie, a jak był malutki to i 6, to był z torbami poszła :)ale fakt.. torebeczki genialne, wprawy potrzebowałam, ale i tak są genialne :)
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
pauli_lodz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
podpisuję się pod tym też :) zresztą, ja zbieram do foliowych torebek, które zawiązuję na supeł, więc zawartość jest jako tako bezpieczna ;)a jak kogoś już tak goni ciekawość że supeł rozwiąże.. to już jego sprawa ;) -
[quote name='kaska9141868']Tragedia :roll: To takie ciepłe ochydne fuu :roll: Naprawdę trzeba się przejśc do sklepu po jakieś mega grube worki :)[/quote] pisałam, kup sobie zbieracz ferplastu, to nie bedziesz musiala dotykac kupala przez worek ;)
-
[quote name='kaska9141868']Ble posprzątałam ale przed wizytą w rossmanie :)[/quote] no i jak wrazenia z pierwszego razu?;)
-
i jak tam twoja wizyta w rosmanie, a przede wszystkim sprzatanie? :D
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
pauli_lodz replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='BeataSabra']z komórki 112. W Krakowie nr alarmowy do straży miejskiej to 986 również można dzwonić z komórki.[/quote] w łodzi też 986 alarmowy do straży miejskiej. nie wiem tylko czy to na takie sprawy? ;)ale znalazłam jakieś stacjonarne numery, wklepię w komórkę i przestanę myśleć czy zadzwonić kiedy po raz kolejny spotkam buraczanego właściciela z agresywnym psem luzem bez kagańca, tylko zacznę dzwonić, o! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
pauli_lodz replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ehh.. przeglądam wątek i przeglądam.. i niestety też mam parę doświadczeń z idiotami, którzy mają psy.oczywiście notoryczne spuszczanie DUŻYCH psów oczywiście bez kagańaca. najczęściej właściciel nad psem nie ma żadnej kontroli. ja mam młodego 7 miesięcznego psa [beagle] i być może wykazuję się pewną sporą dawką paranoi, ale jak widzę wielkiego ONka który lata po parku bez kagańca a właściciela albo nie widzę albo siedzi obok i złopie piwsko, to zmieniam trasę bo nie chcę sprawdzać co to za pies.jeśli psa znam, to nie uciekam, to oczywiste.pamiętam sytuację, kiedy mój pies był jeszcze tyci, byłam z nim w parku. po parku latała ONka, wielka i rozszczekana. BEZ kagańca. kiedy zobaczyłam, że do mnie biegnie, odruchowo niejako wzięłam swojego na ręce [jeszcze wtedy się dało :D ]. tamta zaczęła mnie okrążać, obszczekiwać, prawie skakać mi na plecy. właściciela 200 metrów dalej wołała i nic. dodam, że wzięłam psa na ręce bo kojarzyłam tę sukę, zawsze głośno mojego obszczekiwała a on się jej dość bardzo bał :/ innym razem spotkałam tego psa z inną babką [matką tamtej chyba] i wyszło, że suka ma ledwie rok i się chce bawić ze wszystkim co się rusza. w przeciwieństwie do swojej córki, rozumiała że nie każdy oies się chce bawić z jej i nie każdy właściciel sobie życzy żeby takie wielkie rozpędzone futrzaste cielsko z jazgotem napadało ;) teraz suke widuję w nylonowym kagańcu. złapię właścicielkę to chyba uświadomię ją, że to nie za fajnie w upał ograniczać psu możliwość ziajania.kolejna sytuacja. park. wielka ONkowata suka, właściciel to facet, idzie z babką. suka lata bez kagańca oczywiście i luzem. sytuacja tuż obok mnie - szedł jakiś człowiek z niewielkim młodym psem, ta ONka już z warkotem robiła skok na tego psa, właściciel odwołał i skarcił że ah jaka paskuda. jego kobieta nawet upomniałą go zeby ją zapiął, a on stwierdził że nie ma takiej potrzeby. hm, fakt, wyglądało na to że ma kontrolę nad suką, ale nie zawsze może ją mieć. za 20 razem może go nie posłuchać i się rzucić. nie będę dalej komentować ;)następna sytuacja - w parku, na ławce siedzi kilku łysych, obok nich przerośnięty nabuzowany testosteronem amstaf. przechodzę jakieś 100 metrów obok, słyszę jakieś gadki żarty czy co [mało zabawne] o poszczuciu ich psa na mojego. myślę, że gdyby odpięli smycz nie musieli by szczuć. pies był cały naprężony, kagańca niet. kilkanaście metrów dalej spotkałam jednego faceta z amstafem, którego psiak jest ZAWSZE na smyczy, kaganiec w tzw pogotowiu. jego psiak jest przyjazny, zawsze jak widzę jak reaguje na psy to jest to merdanie ogona i chęć przywitania się. właściciel dość dosadnie skomentował tamtych łysych z ławki, bo też wcześniej przechodził. eh.i kolejna, świeżutka sytuacja. wyszłam z psem raniutko, po siódmej [dla mnie to noc :D]. szłam tzw. pasażem, nagle przed oczami wyrasta mi spory pies, jak dla mnie mix amstafa i boksera, zresztą może sam amstaf, nieistotne. pies nie ma kagańca, nie ma obroży, nie ma smyczy, obok niego stoi właściciel. patrzę na psa patrzę na właściciela i czekam na reakcję. on że mogę spokojnie przejść. więc przechodzę, robiąc spore kółko. ale widzę, że ten pies jest cały naprężony, właściciel mu powtarzał "czekaj, czekaj", że niby takiego ma posłusznego psa. na moją wielce uprzejmą choć może ciut zgryźliwą uwagę, że "miłoby mi było gdyby nie testował posłuszeństwa swojego psa na moim" odparł "spokojnie". gdy przeszłam obok, powiedziałam mu jeszcze, że w tym rejonie miasta [ścisłe centrum], jest obowiązek prowadzenia psów zarówno na smyczy jak i w kagańcu [fakt, ja się też nie stosuję,a le mam szczeniora i smycz], na co on "dobrze, dobrze" :| i dodał że ma w kieszeniu. nie wiem co ma w tej kieszeni, smycz obroze czy kaganiec. myślałam, że pęknę, poszłam dalej nie miałam ochoty się w dalsze pyskówki wdawać, zresztą jego odpowiedzi były tak dalece rozbudowane i logiczne, że szok.nie miałam telefonu, o siódmej rano nie noszę ;) ale zacznę. czy ktoś wie pod jaki nr dzownić? w sensie nr straży miejskiej. bo zwykły alarmowy trzycyfrowy to chyba nie przez komorke?gr. -
Czy można wychować psa bez karcenia i karania?
pauli_lodz replied to Marta i Wika's topic in Wychowanie
jak szczeniak gryzie za nogawki, to nie oduczysz go inaczej, jak nieruchomiejąc wtedy i mówiąc coś tam, że nie wolno ;)nawet jak nie odczepi się od razu od spodni, to w końcu da spokój, bo nieruchome nogawki są nudne, a doczepić się do takich co idą i jeszcze cię za sobą ciągną - to pełnia szczęścia :Dmnie chwilę zajęło oduczenie tego swojego psa. tylko jak we wszystkim - konsekwencja. nawet jak droga z pokoju do łazienki ma zająć nie 4 sekundy a 4 minuty ;) -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
pauli_lodz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='lolka75']Ja grzecznie informuje ze sprzatam po piesku ale mieszkam w NL gdzie psow masa a panstewko malenkie i tu wszyscy sprzataja:p . A jak sie znajdzie rodzynek co nie posprzata bo "nie zauwazyl ze piesek walnal kupalka":angryy: to potrafia cala banda naskoczyc na delikwenta i doprowadzic do tego ze jegomosc zapamieta zeby przygladac sie co piesek robi:mad: .[/quote] zawsze chciałam przeprowadzić się do holandii :D :D :D oto kolejny powód - lincze na tych, co nie sprzątają po psie :D -
ns forum jest naprawde mnostwo informacji o karmieniu ;)ja osobiscie stosuje przepis nr 1, dodaje warzywa [marchew i buraka dla koloru, wzmacnia rudy], miele, dodaje ugotowany ryz. proste i smaczne [chyba ;)] oczywiscie bez dodatku soli ani innych przypraw
-
[quote name='kaska9141868']Sama pomyślałam że dobrze by było sprzątac po psie. Jak by mieli zamiar to by przecież sprzątali prawda?[/quote] no ty przeciez piszesz, ze masz zamiar.. a sie ociaaaagasz jak nie wiem ;)nie ma na co czekac.. rosman zaraz ci zamkna :P
-
[quote name='kaska9141868']Tylko ze u mnie nikt niesprząta po psie i wygląda na to ze nawet niemają zamiaru ;/[/quote] skad wiesz ze nie maja zamiaru? a co cie obchodzi cala reszta?dlaczego pomyslalas w ogole o tym, by sprzatac kupale po psie? skad ten pomysl? takie przepisy w twoim miescie? widzialas ze ktos sprzata? czy sama z siebie pomyslalas, ze kulturalnie by bylo zbierac to co psiak narobi?
-
[quote name='kaska9141868']tez wlaśnie tych 3 punktow boje sie najbardziej. 1.nikt niesprząta to po co ja mam to robic. 2.Pewnie mnie wysmieją. 3.Smietnika w łomzy na od chody niema zadnego,A zwykle smietniki znajdują się jakies 200 m od miejsca gdzie chodze z psem :/[/quote] ha, kaska, i tu cie mam :Pte trzy punkty no coz, wszystkie mnie tez dotykaja a jakos dzielnie sie trzymam, choc to syzyfowa robota :(200 metrow do przejscia z kupalem? to nie tak duzo :) zwlaszcza na osiedlu.. ja musialam tyle albo i wiecej przejsc ruchliwa ulica, w samo poludnie, po drodze mijajac zatkany ludzmi przystanek autobusowy.. i zyje :D
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
pauli_lodz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='Greven']Daltego, że: - masz kulturę osobistą - dbasz o higienę - nie interesuje Cię co robią inni, bo kierujesz się własnymi wartościami - ktoś musi być tym pierwszym i dać przykład Chyba coś sobie z tego wybierzesz :razz:[/quote] podpisuję się za tymi powodami rękami, nogami i czeterma łapkami :) choć po stanie trawników jakoś trudno mi uwierzyć, że KTOKOLWIEK poza mną sprząta, to jednak widuję te rodzynki, które sprzątają.. więc powoli powoli i jakoś to sprzątanie może się rozprzestrzeni :) -
[quote name='kaska9141868']Heh no dobrze juz dobrze ale wieczorem :D[/quote] wieczorem to rosman zamkniety :P :D
-
[quote name='kaska9141868']Heh moj piesek niejada marchewek :D[/quote] nastepna wymowka :D nie wymyslaj tylko szoruj do rosmana :D do odwaznych swiat nalezy :D
-
weź się w garść i biegiem do rosmana :Ddaj psu marchewke, niech się zajmie, a ty leć, o! ja czekam na relację z pierwszego razu ;)
-
[quote name='kaska9141868']Z workami nic ciągle jak ide do naszej stokrotki to zapominam zajsc do rossmana,a tak wogle to jak nieweim czy są tutaj takie worki zeby przez nie nibylo widac ,,co,, nieosę :lol:[/quote] ehh, kobito kobito.. ;) nie dość już tych wymówek?:) to wyjdź z domu TYLKO do rossmana, to nie zapomnisz ;)z takim podejściem to zawsze znajdziesz jakąś dziurę.. że albo za mało nieprzezroczyste.. albo za cienkie.. albo za grube.. albo tak się układają że po kształcie widać CO tam jest..to nie żaden wstyd sprzątnąć kupala po swoim psie.. większym wstydem jest pozostawienie go.. miło ci w obsr...nym otoczeniu?:)worki kosztują trochę ponad złotówkę, nie zbankrutujesz..
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
pauli_lodz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='Kiłi']Hehe ostatnio byłam na zakupach z Topsem. Szliśmy sobie tak chodnikiem i słysze: Jakie śliczny piesek, słodziutki! Ni stąd ni z owąt Tops zaczyna robić kupke i w tym samym momencie wszystkie osoby tak go wychwalające gdzieś znikają i wogóle jakoś pusto się zrobiło:evil_lol:[/quote] no co ty, to ty nie wiesz? że śliczne pieseczki kupek nie robią? :D p.s. ale kupal chyba tam nie zostal, co? :>