Jump to content
Dogomania

pauli_lodz

Members
  • Posts

    711
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pauli_lodz

  1. pauli_lodz

    Baron

    oczywiscie ze lepiej aby baron znalazl dom u osoby doswiadczonej z doroslymi bullami z problemami behawioralnymi :) on w ogole nie powinien do was trafic - sama w zyciu nie adoptowalabym doroslego AST'a z niewiadoma przeszloscia - zwyczajnie nie mam doswiadczenia z tego rodzaju psami. nie wzielabym tez szczeniaka tej rasy bo nie czuje sie na silach :)
  2. pauli_lodz

    Baron

    po prostu w każdym kolejnym poscie piszesz kasiu rzeczy ktore sobie przecza :) przykre jest dla mnie to, jako postronnego obserwatora, ze nie widze w tobie przywiazania do psa, lekko traktujesz strate jednego,a przeciez pies to nie przedmiot, to zywe stworzenie, jak czlonek rodziny :) diabelkowa - tak, to frisbee z karlie :)
  3. pauli_lodz

    Baron

    [quote name='Ka$ka9141868']Nie wiem myślimy nad tym kundelkiem ze schroniska- ważne żeby nie był młodszy niż 5 miesięcy i nie starszy niż rok. Mały bo dużych psów mam dosyc, chce go nosic na rękach i kupywac ubranka [a raczej szyc ;)] No i żeby miał to coś ;)... (wiecie o co mi chodzi) Dzisiaj mamy jechac do schroniska zobaczyc pieski jak się nam jakiś spodoba to spróbujemy go wziąśc? Moze za tydzien? nie wiem. Ale jak nie to w wakacje jedziemy do Wawy i na paluchu jest więcej psów i tam może jakiegoś zobaczymy dla siebie.[/quote] jeszcze nie rozwiązałaś problemu barona a już plany na następnego? wiesz świetnie że jak pies to ze schronu, ale pies, także ten mały, to nie jest zabawka, której się można pozbyć jak sprawia problemy. mały pies też sika też robi kupy, też musi jeść też musi się bawić i też musi chodzić na spacery i to długie. bo gdzieś tu napisałaś że baron świetnie trzyma potrzeby bo może cały dzień przetrzymać na JEDNYM sześciominutowym spacerze. teraz mały piesek? co kaśka, zmieniasz styl? już AST nie pasuje do image'u, teraz będziesz nosić pieska w torebce z falbankami? przepraszam bardzo za byc może kąśliwy ton mojej wypowiedzi, ale przeglądam ten wątek od paru dni i czekałam na jakieś rozwiązanie. baron jeszcze jest [nagle cieszy się i jest super miły dla obcego człowieka któego widzi pierwszy raz w życiu? :/], a ty już planujesz ubranka dla nowego psa. najlepiej poczekajcie z psem kilka miesięcy. a jeszcze lepiej - nie bierzcie nowego w ogóle :/
  4. i jedziemy dalej z fotkami.. zapraszamy do odwiedzin bo póki coś cienko z gośćmi ;) [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/4449/13la8.jpg[/IMG] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/4757/20229975ug3.jpg[/IMG] [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/6409/97180613ni1.jpg[/IMG] [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/1763/18052497qo5.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9123/71284040xr1.jpg[/IMG]
  5. współczuję i łączę się w bólu :shake: to już zaczyna być katastrofa, tych kup jest coraz i coraz więcej, nie sprzątanie w takich warunkach [centrum miasta, nie mówię o głuchym polu na tzw zadupiu ;)] zaczynam postrzegać jak totalny brak kultury trącący już chamstwem. :diabloti: jak widzę wielkie kupska na środku chodnika to ręce niżej nie mogą mi opaść :roll: ale sprzątam dzielnie, i choć niby obowiązek sprzątania jest, kosze są dość gęsto, to jakoś sporadycznie wciąż widzę współsprzątaczy :shake:
  6. [IMG]http://img381.imageshack.us/img381/3574/kopia6ww8.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/9132/20372544rm3.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/3032/18yr4.jpg[/IMG] [IMG]http://img353.imageshack.us/img353/1597/12dg2.jpg[/IMG] [FONT=Arial][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/5166/35471466me7.jpg[/IMG][URL="http://img211.imageshack.us/img211/5166/35471466me7.jpg"][/URL][/FONT]
  7. kolejne zdjęcia ;) [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/6374/78747109bl3.jpg[/IMG] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4953/p4260308zu1.jpg[/IMG] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/182/93171495de8.jpg[/IMG] [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Arial][URL="http://img509.imageshack.us/img509/9617/11ft4.jpg"][/URL][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/9617/11ft4.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE][/FONT] [IMG]http://img369.imageshack.us/img369/3903/78677518hy1.jpg[/IMG]
  8. dalsze pięć :) [IMG]http://img244.imageshack.us/img244/1630/p4140140bf8.jpg[/IMG] [IMG]http://img467.imageshack.us/img467/1957/79367797ha8.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/4336/50461660xb0.jpg[/IMG] [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/8120/p4150159uj6.jpg[/IMG] [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/707/58915187qc7.jpg[/IMG]
  9. witam :) ponieważ ostatnio częściej zaglądam na dogomanię, pomyślałam o własnej galerii :) mam nadzieję, że trafiłam w dobry dział i że doczytałam wystarczająco regulamin najwnowszy :lol: oto moja klucha, która w niedzielę, czyli wczoraj skończyła rok :) zdjęcia od najwcześniejszych do aktualnych, w miarę chronologicznie, postaram się powoli powklejać :D a coś o kubu.. :) kubu urodził się i mieszka w łodzi ;) na świat przyszedł sobie 13 stycznia 2007 roku jako axel od gdyńskiego kosyniera, dwa miesiące później, 10 marca 2007 - został moim kubkiem :) [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/3662/37842770cc7.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/5961/11ab2.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/7900/67994764km7.jpg[/IMG] [IMG]http://img244.imageshack.us/img244/6087/11vf9.jpg[/IMG] [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/3228/60929090fc9.jpg[/IMG]
  10. ja kiedyś mialam linkę za kolanami, na nogach. psiak nagle pobiegł, też poczułam tylko ciepło na zgięciu kolan :D blizny mam do dzisiaj :D
  11. czytam te dyskusje i czytam i eh :roll: wladczyni, masz ze tak powiem - rzadko spotykane podejscie do psa. ciekawe, pracochlonne, czasochlonne.. sama troche sklaniam sie ku temu zeby jak najbardziej psa do siebie przywiazac i zeby wolal bawic sie ze mna niz rozlazic mi sie po calym parku [jest malo odwolywalny, ma fiola na punkcie psow i jak go puszczam to nakrecam na pilke i wypatruje psow na horyzoncie]. ale wiem ze uwielbia bawic sie z psami i nie zabraniam mu tego, a co wiecej zaluje ze nie ma wielu takich okazji i ze w centrum miasta w ktorym mieszkam nie ma tzw. psich laczek na ktorych moglby do woli pohasac z jakims kumplem czy kumpela [bo za miejsce do hasania nie uznaje parku a raczej skwerku]. ale jest mnostwo psiakow i ich wlascicieli ktorzy lubia spacer w postaci psich zabaw i rozmow wlascicieli i ja nie wiem dlaczego ciebie TO tak bulwersuje. rozumiem zlosc gdy przylatuja do ciebie psiaki gdy sobie tego nie zyczysz bo jestes z psem zajeta, mnie tez to wkurza bo ludzie nie sa domyslni ze jak pies na smyczy to niekoniecznie wypada podbiegac etc. ale zlosc na to ze psy maja psia laczke na ktorej razem sie wybieguja? kazdy nie do konca odwolywalny pies ma spedzic zycie na smyczy? moj jest troche siurniety na punkcie psow, plus lubi sie witac z ludzmi w postaci skakania, i dlatego puszczam go ostroznie i dbam by tego nie robil, ale no jednak musze go puszczac zeby mial troche ruchu. super ze twoj pies kocha ciebie najbardziej na swiecie, ale jesli tak cie denerwuje zgraja bawiacych sie psow to omijaj to miejsce, proste jak drut. niestety, swiat nie jest stworzony dla kazdego indywidualnie, sama musze chodzic na ustepstwa i mam psie szczescie - jak juz puszcze psa raz na sto lat to od razu mam patrol policji na glowie a jak codziennie w tym samym miejscu biegaja stada psow to policjanci nie widza. takie zycie. mniej towarzyskim bywa ze pod gore ;)
  12. czy tasma gorzej sie zwija niz linka? nie wiem, linki nie mialam ;) ale na zwijanie sie tasmy nie narzekam - nawet jak sie skrecim to zwija sie niezle [jakos nie przeszkadza mi ze musze czesto smycz odkrecac ;)]. linka jak dla mnie, zwlaszcza dla psa sredniego czy duzego, wyglada zbyt delikatnie :)
  13. [quote name='Yorija']Cholera. Częśś tych kup jest jednak naszych :-(. Zacznę się rozglądać za łaparką. Ale i tak uważam że jeśłi 100% psiaży zbierałoby kupska i wrzucało je do zwykłych pojemników to nie będzie to super dla zwykłych spacerowiczów. A jeszcze w parku zdarzają się ludzie, którzy zabawiają się rozp.... tych koszy. Pięknie to będzie wygladało jak zamiast paieró walających będą paczuszki. Może część z nich się rozerwie. Już nie wiem co gorsze. Ale może czyste sumienie, ze moich już tu nie leżą to jest to![/quote] yorija, bo widzisz, swiat juz taki jest ze nie jest idealny :shake: tak czy siak lepiej te kupy zbierac zeby trawniki byly czystsze, a to ze co jakis czas wandal, ktoremu sie nudzi rozwali kosz na smieci z zawartoscia [ale moze jak zawartosc go ubrudzi to mu sie odechce niszczyc kosze? :cool3:] to juz trudno, jak to mawiaja - shit happens :lol: tak czasami ogladam hamerykanskie czy angielskie filmy :D i sa scenki w jakims wiekszym parku, wielki kawal ladnie przystrzyzonego trawnika.. na ktorym siedza ludzie, biegaja dzieci, spaceruja ludziasze.. sielski obrazek :D chcialabym kiedys miec tez tak u siebie. bez sprzatania - sie nie da. i to kazdy po sobie [swoim psie :D], bez ogladania sie czy sasiad tez sprzata. jak chodze do duuuzego parku to tam tez jest w miare czysto i niespecjalnie patrze pod nogi gdy ide trawnikiem [duza przestrzen, mniejsze zageszczenie kup], najwiekszym problemem sa wlasnie te osiedlowe trawniki/skwerki czy niewielkie parki w srodku miasta - tam ludzie wyprowadzaja mnostwo psow i sie robi syf. wlasnie bylam dzisiaj w takim parku w srodku miasta. oprocz zwyklych kup ktore walaly sie wszedzie, lezala taka w ktorej byly robale [albo niestrawione spagetti :cool3:]. ohyda. po prostu OHYDA. szarik - na szlaku gorskim, w lesie, na lace, w dzikiej puszczy - to sa miejsca nie miejskie, pewnie - jak kosz stoi tuz obok to sprzatnac mozna ;) ale nie przesadzajmy :) problemem sa zanieczyszczone i czesto uczeszczane przez pieski miejsca. jedna kupa wiecej na lonie natury to nie jest problem dla estetyki i czystosci miejsca :D dobra, przepraszam za kolejny esej :lol: p.s. joaa - ja sie nie bede upierala ;) zgodnie ze stanem mojej wiedzy do nawozenia nadaja sie kupale rozlinozercow, miesojadow sa raczej toksyczne dla roslinek :) a na pewno w takiej ilosci w jakiej pojawiaja sie na miejskich trawnikach i skwerkach - chodzi o to zeby leniwi nie sprzatajacy nie mieli dla siebie wytlumaczenia, ze sprzatajac robia krzywde trawinkowi zabierajac ten jakze cenny nawozik ;)
  14. [quote name='Yorija']A zapachu śmierdzącej kupy w parku chyba nie czuć - to jest chyba raczej kwestia estetyki i bakterii, robali. W końcu ona się rozkłada i do tego nawozi. Czy ja tylko taka naiwna jestem?[/quote] nie wiem gdzie ty mieszkasz ze masz takie czyste i pachnace parki :cool3: poza tym nawet jakby to miala byc tylko kwestia estetyki i bakterii. to przepraszam bardzo - za male powody? mnie milo by by lo posiedziec w parku na laweczce i popatrzec na drzewka na zielony trawniczek i takie tam a nie kupe obok kupy :D ja mieszkam w centrum miasta - park i male trawniczki sa zasrane [przepraszam za takie slowo ale no innego nie znajduje by oddac w pelni skale i estetyke zjawiska..] do granic mozliwosci [nawet dalej]. dzisiaj jest kolejny dzien kiedy jest ponad 5 stopni, wiec caly snieg jaki napadal [i jak pieknie bylo przez pare dni, wszystkie kupy schowane :D ] - stopnial. wiekszosc trawnikow wyglada tak - czarna breja w sklad ktorej wchodzi jakas ziemia ale glownie jednak psie kupy, miejscami sa dolki w ktorych stoi bloto z woda i z kupami i po tym plywaja kolejne kupy :D z okazji cieplejszych dni zapaszek zaczyna sie ulatniac - cud miod, mowie wam. kupa w worku zawiazanym na supel [bo ja tak robie i tak sie da robic i to nie boli ;)] nie smierdzi, nawet jak w koszu spedzi dwa dni. jak sie roztapia wraz z innymi kolegami-kupami to jest smrod nie do wytrzymania. zgadza sie, naiwna jestes wierzac, ze psia kupa to nawoz :) czy widzialas trawniczek na ktory regularnie zalatwiaja sie pieski i ich prezenty tam zostaja? rosnie tam bujna zielen i prawie dzungla? bo w moim miescie na takich trawniczkach trawa ledwo zipie a chwast malo ktory zagosci - bo psie odchodzy, jako odchody miesozercow, ziemi nie nawoza, a wrecz jej szkodza. odchody roslinozercow moga nawozic ziemie, ale mysle ze tez nie w takiej ilosci w jakies nie sprzatajacy psiarze swojego nawozu dostarczaja :) ja sie robie coraz bardziej wsciekla na tych co nie sprzataja :angryy: bo ilosc kup w mojej okolicy rosnie i rosnie i rosnie, bo o dziwo jakos nie ulatniaja sie donikad same z siebie, pieskow coraz wiecej a trawniczkow lioczba stala lub malejaca! bo nie ma ZADNEGO argumentu [noo, moze poza ciezko chorym kregoslupem i niemoznoscia schylania sie] by tego nie robic :mad:
  15. [quote name='Yorija']Wydaje mi się, że do czasu aż nie powstaną jakieś specjalne pojemniki na qoopole to u mnie na osiedlu nici z tego, żeby psiarze zbierali. Mamy park. Dość duży. Jest w nim nieco śmietników. Pewnie o rząd wielkości mniej niż spacerujących psów. I niech teraz wszyscy psiarze zbierają paczuszki i wrzucają do tych śmietników. Te śmietniki zapełnią się w ciągu jednego dnia. Śmietniki są obok ławek. W piękny słoneczny dzień dla przysiadających spacerowiczów smród wydostajacy się z nich pewnie będzie zabijający. Przy blokach osiedlowych wszystkie śmietniki są zamykane na klucz. Chcielibyście osobiście zbierać torebki z ekstrementami zawieszone na klamce? Albo torebki pozostawiane na żywopłotach? To co zostaje? Zabieranie tego do domu i wrzucanie do zsypu? Jak się torebka rozleci ... oj to nawet nie chcę myśleć jak będzie się miło mieszkalo...[/quote] yorija, do mnie te argumenty też nie przemiawiają. bo to nie są argumenty. ze śmietnika, w zawiązanych torebkach, rozumiem że koopa bardizej capi niż taka leżąca luzem obok tej ławeczki? jeśli Miasto życzy sobie porządku to też o ten porządek musi zadbać - opróżniać kosze na smieci. martw sie o to, zeby zbierac kupy po swoim psie i zeby innym te kupy nie przezkadzajy, a nie o to czy ktos twoj woreczek z tej klamki zdejmie czy nie.
  16. [FONT=Arial]mela&reda, do zwyklych koszy WOLNO wrzucac i koniec kropka. jak ci policjant usiadzie nad glowa ze nie wolno to mozesz kupe za przeproszeniem z powrotem posadzic na trawniku i spytac czy tak lepiej? to ze masz 13 lat nie oznacza, ze nie mozesz rozmawiac z policjantem i z nim podyskutowac na temat tego czy wolno czy nie wolno wrzucac. poszukaj troche, pointeresuj sie jakie sa DOKLADNE i SZCZEGOLOWE przepisy w twoim miescie. w moim jest obowiazek sprzatania i grozi za nie sprzatniecie mandat [ooo gdyby to bylo egzekwowane, ale gdzie tam], i jak nie ma psiego kosza to trzeba wrzucac do zwyklych, kropka. nie ma wymowek.[/FONT] [FONT=Arial]naprawde myslisz, ze aby pies wrocil ze spaceru utaplany w psim gownie to sie musi w nim wytarzac? jak trawnik jest obskurny i za przeproszeniem, caly zasrany, to pies musialby nad nim latac zeby nie wdepnac zadna lapa w mine [dlatego moj na wiekszosc trawnikow nie ma wstepu].[/FONT] [FONT=Arial]nie raz pralam psie lapy z takich niespodzianek, o wlasnych butach nie wspominajac, i nie nalezy to do moich ulubionych zajec i szlag mnie trafia jak widze stan trawnikow – schylic sie, zebrac i wyrzucic – to za duzy wysilek dla wiekszosci psiarzy, bo kazdy szuka wymowek – nie ma koszy, nie ma specjalnych torebek [moze jeszcze kurierem i z kokardka dostarczane do domu], za ciemno, za jasno i ze nikt nie sprzata to ja tez nie, jak zobacze ze ktos sprzata to ja moze tez zaczne, i miliony innych powodow. a raczej „powodow”.[/FONT] [FONT=Arial]gorzej, ze nie dosc ze ludzie nie sprzataja, to jeszcze nie korzystaja sami z publicznych toalet tylko wlaza w krzaki i tam oddaja hold naturze. pies sie wytarzal, a jakze. myslalam ze umre gdy go kapalam.[/FONT] [FONT=Arial]nie wiem no moze tobie chodzi o wstyd? bo to przeciez taki wstyd sprzatac po psie. to powiem ci, ze choc sprzatam od jakichs dziesieciu miesiecy [bo od tylu mam psa], JEDEN raz spotkalam sie z reakcja typu smiech i ze co ja robie. a kto sie smial? grupka glupich panienek w wieku gimnazjalnym. bo zebranie psiej kupy i to ze srodka pasazu spacerowego [teraz juz mu sie sporadycznie zdarza w takich miejscach, preferuje trawniki jednak] to jest taka smieszna sprawa przeciez. a tak to ludzie zbytnio nie zwracaja uwagi, kilka osob wyrazilo pozytywne zaskoczenie, wiekszosc psiarzy udaje ze nie widzi co robie [bo sami nie sprzataja to wola nie widziec, ze mozna to robic i nie umrzec na miejscu]. pierwsze kilka kupek bylo ‘wstydliwe’ ;) ale kwestia przyzwyczajenia. to obowiazek, i nie ma co sie od niego migac.[/FONT] [FONT=Arial]mela&reda. twoje argumenty to wlasciwie nie sa argumenty. jakbys chciala, to bys sprzatala, pokonujac wszystkie przeszkody i przeciwnosci :D[/FONT] [FONT=Arial]a pomysl z latarka na wieczorne spacery niezly, ale od tamtego wypadku po ciemku dobieram trase na spacer zeby pozostac w swietle latarni ;)[/FONT] [FONT=Arial]przepraszam za dlugosc :)[/FONT]
  17. [quote name='Mela&Reda']Niemówie o niesprzątaniu w miejscach takich bardziej eleganckich jakim jest centrum Łodzi czy wystawa. Ja nie mieszkam w centrum wrocławia tylko w spokojniejszej dzielnicy, i to niejest "pozostałe 20 psiarzy" tylko ok 6 tysięcy psiarzy( z których 1/5 osób ma więcej niz jednego psa). Gdy by były to dego warunki to bym pewnie juz sprzątała ale nawet niema koszy. A pozatym moje psy załatwiają się nad rzeką lub nadstawem(to wszystko jest dosłownie przy osiedlu) i nieprzy drodze tylko raczej "w takich chaszczach'.[/quote] mieszkam w scislym centrum lodzi. na tzw reprezentacyjnej ulicy miasta, takiej co to turysci po niej laza, i jest jednym wielkim deptakiem. kosze na kupale - owszem, sa, nie moge narzekac ;) ale psiarze maja w wiekszosci w nosie to, ze jak 100 psow z okolicy robi srednio 2 paczuszki dziennie na trawniczku wymiarow 10x15 metrow i te kupki tam zostaja.. to sie robi paskudnie i OBRZYDLIWIE. szczerze to nie patrze na trawniki bo mi sie chce wymiotowac. i to nie sa wymowki ze nie ma koszy, czy ze psy zalatwiaja sie nad rzeka. ja zostawilam po moim psie 3 kupy :D dwie z nich byly w dzikiej naturze [worek z zawartoscia musialabym wziac do samochodu], a jedna zostawilam bo byla noc wlazl w kat i zwyczajnie nie widzialam co gdzie jest [po omacku moglam, ale no..] nie ma wymowek dla nie sprzatania. to zaden wstyd, a wrecz obowiazek. wstydzic powinni sie ci, ktorzy po psach zostawiaja na trawnikach ich prodyukty trawienne :)
  18. [quote name='Mela&Reda'] Nawet na wystawie proszą przez mikrofony aby sprzątać bo ludzie są do tego stopnia niekulturalni że pies załatwa się przy ringu i nawet tego nieposprzątają.[/quote] niestety tez slyszalam ten zenujacy komunikat :shake: zeby na wystawie, na ktorej organizatorzy sie postarali, stadio wysprzatany, trawniczek elegancko przystrzyzony, wszystko cacy.. a wokol ringow psy sr*** a wlasciciel udaje ze nic sie nie stalo. mela&reda, jakby 20% psiarzy po psach sprzatalo to dla mniue byloby bardzo duzo. jakby kazdy mowil ze nie bedzie sprzatal bo NIKT nie sprzata, to nikt by nie sprzatal :P trzeba zaczac od siebie a potem patrzec na reszte. dla mnie sprzatanie kup po wlasnym psie to sprawa kultury osobistej a nie tego co robi pozostale 20 osob z osiedla. gdy teraz patrze na podtopione trawniki - naprawde, ale to naprawde dobrze mi z tym, ze moj pies sie nie przyczynil do tego, ze centrum duzego miasta jakim jest lodz, tonie w psim gownie. kropka. :)
  19. ja mam zbieracz ferplastu i jestem zadowolona ;) nie wiem jakbym radzila sobie z bezporsrednim kontaktem przez folie z cieplym swiezym pakunkiem.. na szczescie nie musze si eo to martwic :)
  20. joaaa, dwa dogi i bokserka? :D szacunek za sprzątanie, bo robota konkretna :D ja sprzątam bo beagle'u więc produkcja mniejsza ;) ostatnio cieplej, śnieg podtopniał.. na szczęście szybko mróz złapał i przymarzło więc fetorek nie ruszył, ale widok jest masakryczny :( uwielbiam takie scenki.. pies robi co ma do zrobienia, właściciel podchodzi do skarbu [ja już serce radosne że o mamo! będzie sprzątał! :D ], podchodzi, patrzy ogląda kontempluje i idzie dalej. a kupa wśród setek innych zostaje na śniegu. nie wiem gdzie będę chodziła z psem na spacery jak przyjdą prawdziwe roztopy.. wrócę do okresu świeżo po kwarantannie - tylko chodniczek, daleko od trawniczków :/
  21. ja mam flexi comfort compact tasme 5 metrow do 35 kilogramow oraz prawie 18 kilogramowego beagle'a ktory choc nie ciagnie raczej, to lubi szarpnac gwaltownie. smycz jest cala i zdrowa a uzywam jej juz jakies 9 miesiecy :) extremalnych sytuacji nie bylo, kilka razy tylko wypadla mi z reki i poszurala po chodniku. raczka ma pare rys, ale i tak uwazam ze jest barzo trwala bardzo estetyczna bardzo wygodna, a mechanizm blokowania banalnie prosty do nauczenia sie automatycznego stosowania ;) tyle z moich peanow na temat flexi :) swietne sa :) a, i kupilam ja za jakies 60 PLN na allegro, w sklepie kakadu wisiala identyczna za ponad 100 PLN.. ;)
  22. to juz musza wypowiedziec sie znawcy tematyki zaprzegowej, ktorym ja nie jestem, ale na tzw zdrowy rozum to wydaje mi sie ze tak :) sa specjalne szelki do zaprzegu i one sa niego inaczej zbudowane niz te spacerowe
  23. [quote name='WŁADCZYNI']Czyli jeśli psa chcemy wystawiać skrzywią mu się łokcie a jak nie planujemy to będzie miał proste?:evil_lol:[/quote] oj daj spokoj :oops: nie dokladnie sformulowalam zdanie i od razu przytyk ;) psu nie wystawianemu wisi i powiewa to czy lokcie beda odstawaly czy nie bo to w niczym nie przeszkadza. ja tam nie jestem zwolenniczka zadnej ze stron - ze szelki cos w tych lokciach psuja albo ze wcale nic nie robia. nasluchalam i naczytalam sie opinii argumentow dowodow obu stron i nie czuje sie przekonana do zadnej opcji ;) aleeee dla swojego spokoju nie zakladalam psu szelek jak byl maly bo na wystawe chcialam go puscic. i ju ;)
  24. tak jak już napisała cavisia - szelki mogą zaszkodzić jedynie psom dla których planujemy wystawową karierę. i nie chodzi tu o szkodliwość dla zdrowia, a o to, że szelki mogą spowodować odstające łokcie u psa co obniży ocenę na ringu. ja swojego w szelki nie ubierałam głównie z tego powodu [prawda to czy nie, wolałam nie sprawdzać na sobie a raczej łokciach mojego psa]. teraz ma już prawie rok, skończył wzrost więc mógłby już szeleczki nosić. zgodzę się że być może przy malutkich psach a raczej ich szczeniakach szelki mogą byc lepsze od obrozy, zeby piesek sobie nie zrobił krzywdy. ale przy srednich i większych rasach to juz nie ma takiego znaczenia. a nauka grzecznego chodzenia jest wazna przy kazdym rozmiarze, i pies nie powinien ani wisiec na szelkach ani dusic sie na obrozy ;)
  25. brak specjalnych koszy na psie kupale to zadna wymowka :diabloti: jak juz tu bylo wspomniane :) wczesniej w watku padaly argumenty ze do zwyklych koszy nie wrzucac bo zbieracze smieci grzebia i co jak natrafia na kupala. gdybym sie tym kierowala to bym w ogole nie sprzatala, bo w moim miescie zbieracze puszek nie przejmuja sie i sprawdzaja tez kosze z psimi kupami :shake: ludzie.. moje podworko wyglada jak pobojowisko.. ja sie boje co bedzie jak przyjda roztopy.. wtedy juz nie bede tam rano na szybki spacerek szla bo smrod bedzie nie do zniesienia. trzy mini trawniczki cale usiane psimi kupami, nie ma metra kwadratowego czystego, kupa na kupie i kupa pogania :shake: ja nie wiem czy ci ludzie nie widza? nie widza jaki tam syf i dalej pchaja tam swoje psy zeby obsry**** trawniczek? a argument ze brak czasu na posprzatanie rano?:) schylenie sie po kupke i wrzucenie do kosza to wkestia 30 sekund, bez przesady ;) noo i trzeba wczesniej wstawac:diabloti:
×
×
  • Create New...