-
Posts
4361 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lemoniada
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Lemoniada replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Tymczasem przyszło zapłacić o wiele większą cenę... Mam nadzieję, że państwo na przyszłość nie zrażą się do kastracji, ale zrobią zrzutkę (tam było chyba kilka rodzin w tych blokach) i zdecydują pójść na zabieg w miejsce inne od schroniska:( Miałam wpłacić w kwietniu grosik dla Fruzi, ale w obliczu tego nieszczęścia... Wypłata za parę dni, dorzucę coś do Borysiowej skarpety. -
[quote name='GreenEvil'] b) Jana gdzies na miau pieknie opisala, ze wydaje koty do domkow, ktorym daje od 6 do 3 ;) Krecia moim zdaniem ze swoim wygladem (bo nie mydlmy sobie oczu wyglad ma znaczenie) spokojnie ma sznase na domek na 6 ;) [/quote] Green, a masz link do tego wątku? Chętnie bym poczytała:)
-
Dobrze, Elu, ale chodzi o to żeby zrobić wszystko aby do tych wypadków nie dopuścić, a nie liczyć na interwencję boską;) Sama mam kotkę wychodzącą i wiem jaki to jest stres, gdybym mogła podjąć tą decyzję po raz drugi wolałabym ją uwięzić w domu, naprawdę. Może ona jest szczęśliwa polując na myszy i ptaki, ale mnie, wegetariance, robi się słabo na widok tych trupków porzuconych na schodach. Zwłaszcza kiedy należą do słowików. I robi mi się słabo za każdym razem kiedy nie przychodzi na wołanie. Albo kiedy ma na sobie ślady bójek z innymi kotami. Albo kiedy jest mróz, a ona koniecznie chce wyjść na dwór. Albo.... Krecia jest śliczna i na pewno zgłosi się ktoś odpowiedniejszy. I to ktoś z Warszawy, nie będzie trzeba bulić na dojazd. A kontrolę będziesz wtedy mogła przeprowadzić sama. Nie podoba mi się opcja z domem, który by ją wypuszczał, no i ten niewykastrowany kocur... To pierwsza osoba jaka się odezwała, lepiej jeszcze poczekać, źle u Ciebie nie ma;)
-
Nie dawać. Ta potrącona przez samochód kotka mówi sama za siebie. Kicia jest śliczna i młodziutka, zaraz się znajdzie 100 razy odpowiedniejszy dom. Skoro masz jakiekolwiek zastrzeżenia, to znaczy, że to nie jest TEN człowiek dla Kreci. Ona stanowczo powinna być niewychodząca.
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Lemoniada replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Nie wierzę własnym oczom... Dlaczego ci ludzie nie zanieśli kotów prywatnie tylko do schroniska? Ja po każdej wizycie w schronie natychmiast wrzucałam ciuchy do pralki a sama właziłam pod prysznic, przecież wiadomo, że schronisko to nie oaza czystości i sterylności:shake: -
A allegro ma? Bardzo wierzę w ten portal...
-
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Lemoniada replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Ja chcę niebieską szylkretkę NIEPRęGOWANĄ, była jedna jedyna na miau i ktosik inny wzion... Kupić chciałam i tyż nie mogiem znaleźć...[/quote] :crazyeye:A jak takie cudo wygląda? Agniecha, może nie tyle niepoczytalni, co nie umiejący czytać ze zrozumieniem:lol: "labradoropodobny" czy labrador, co za różnica?:diabloti: -
Ja umiem, ale byle jakie. Mogę zrobić, zdjęcia i tak przemówią same za siebie;) Tylko jakiegoś tekstu potrzebuję.
-
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
Lemoniada replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']Ja również :oops: Są niepoczytalni i bywają niebezpieczni, co z resztą ta Pani na skórze tamb udowodniła :shake:[/quote] I zawsze się tak głośno zachowują. Nie chcę, żeby to co piszę ukazało mnie jako osobę bez serca, po prostu mam fobię na tle upośledzonych osób, tak samo jak boję się porcelanowych lalek. Ksero, a w jakich okolicznościach doszło do spotkania? Może ona naprawdę ma jeszcze jakieś zwierzaki? -
Elu, koniecznie, KONIECZNIE daj mała na allegro. Mój kociak siedział u mnie dwa tygodnie, zrobiłam parę ogłoszeń i nic się nie działo. Dopiero gdy założyłam allegro ruszyła lawina, na drugi dzień zadzwonił miły pan, do którego na trzeci dzień kociak pojechał. A potem miałam kolejne telefony. Allegro to super sprawa, zobaczysz, ustawi się kolejka;)
-
Wygląda jak fragment jakiegoś świątecznego stroika:oops:
-
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Lemoniada replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Pisały do dziewczyn jakieś osoby, ale wszystkie chciały labradora. Bo ludzie myślą, że rasowe psy to z nieba spadają:roll: A'propos, Agnie, ja dziś miałam trzeci telefon w sprawie Czarusia, nie wiem czy czub czy nie, bo nie zdążyłam wypytać, ale gdy zaproponowałam szylkretkę Krecię z Warszawy uparł się, że chce czarnego. A mówiłaś, że czarne to tylko dla koneserów, jednak zdarzają się tacy;) I Czaruś poszedł do pierwszego pana, który zadzwonił! Więc nie zawsze trzeba przejść przez armię czubów;) -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
Lemoniada replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']:-? jednym słowem miała dobre chęci :stupid: a czy wiadomo czy ma inne zwierzęta?[/quote] A może to nowy Mesjasz - wskrzesiciel? Tamb słyszała, jak baba mamrotała, że "takie aniołki posyła do nieba"... Ciekawa postać, nie ma co, ja się boję ludzi upośledzonych umysłowo:oops::shake: -
Jaka jezdem ciuuudnaaa:loveu:
-
Iwcia - w nowym domu.MOPCIA zostaje u cioci Camary na zawsze!
Lemoniada replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[quote name='Trinity36']Nie rycz mała nie rycz :D:D:D No to jakie imię? Może Iwa (jak wierzba i jak Iwona) ? ;)[/quote] A skąd nagle wierzba?:lol: Też mi się Iwunia podoba - na cześć dwóch najwspanialszych Iwonek na świecie:loveu: -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Lemoniada replied to fona's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, co napisać:( -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Lemoniada replied to fona's topic in Już w nowym domu
A nie ma ktoś Żydowa kontaktu z Rudaskiem?:oops: Może ktoś inny zrobiłby to rozliczenie i zamówił budę, nie wiem zresztą jaka jest sytuacja. Pieniądze w każdym razie nie rozpłynęły się chyba w powietrzu? -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Lemoniada replied to fona's topic in Już w nowym domu
Szopcio, jak się miewasz? Jak tam Twoja żona? Strasznie lubiłam oglądać fotki z ich wspólnych spacerów, może jeszcze jakieś będą?:cool3::loveu: -
Iwcia - w nowym domu.MOPCIA zostaje u cioci Camary na zawsze!
Lemoniada replied to iwop's topic in Już w nowym domu
A ja mogę zrobić ogłoszenia, jeśli chcesz i uważasz, że nie za wcześnie. Allegro też mogę zrobić, tylko takie nieprofesjonalne, zwykłą czcionką i bez akapitów oraz kolorowych literek:oops: Tylko jakiś tekst na szybko bym potrzebowała. Namiary mam. -
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Lemoniada replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Mi tam nawet ze stojącymi uszkami przypominała labka, i to nie ze względu na pysio, ale na taką "krówkową", przysadzistą budowę ciała:lol: Ale wtedy miała bardzo zaawansowane to zapalenie sutków, była bardzo napęczniała i obolała, może dlatego. Zauważyliście, że ona jest lekko podpalana? Pod oczami i na łapkach. Tak bardzo ciemno, o dwa tony jaśniej od czerni pozostałego futra. Ja się spostrzegłam dopiero po dwóch dniach znajomości;) O Jezu, iwop, wątku jeszcze nie czytałam, ale już sam tytuł mnie zmroził:( Pędzę doczytywać, trzymaj się! -
Hmm, przypuszczam, że nawet w zwichrowanej Ameryce nie wymyślą czegoś takiego jak kara śmierci za zabicie zwierzęcia;) Wiesz, mnie strasznie drażni to, że wpakują takiego skazańca do celi i on tam sobie siedzi w ciepełku, ma co zjeść, ma gdzie się umyć, ba, nawet rozrywkę mu zapewnią. Człowiek, który popełnił jakąś zbrodnię z zimną krwią! A tymczasem schroniska zasługują raczej na miano umieralni, a domy dziecka też na nadmiar pieniędzy nie narzekają. Moim zdaniem ci bandyci powinni zrobić coś dobrego dla ludzi, przynajmniej po części spróbować naprawić zło, które wyrządzili. Gdzieś czytałam artykuł o polskim więzieniu, którego mieszkańcy prowadzą życie na wsi, opiekują się rzadkimi gatunkami owiec i kóz. Takie małe gospodarstwo, oni uczą się cierpliwości i wyciszają, a ich praca daje efekty w postaci mleka, wełny i jaj. Albo był kiedyś taki program na Animal Planet, w którym wybierano kilku więźniów z najlepszymi predyspozycjami, a oni potem szkolili psy. Psy były ze schroniska, przechodziły kursy posłuszeństwa, a na końcu trafiały do nowych domów. Wzruszające i bardzo pożyteczne, z tym, że nie każdy się nadaje.
-
Zmieniać świat na lepszy możemy sterylizując i szukając domów zwierzakom oraz edukując ludzi. Świat nie zmieni się na lepsze bez Boga, a jakoś nie spotkałam się dotychczas w Słowie Bożym z metodą "oko za oko". Ten człowiek uczynił już wystarczająco dużo złego, nie pozwólmy, żeby swoją nienawiścią zniszczył to co dobre i ludzkie w nas. Może wypłynie z tej historii jakiś morał i ludzie będą lepiej pilnować swoich zwierząt? Szkoda tylko, że polscy prawnicy wciąż jakby się uparli, by chronić zwyrodnialców:shake: