Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. Anettta, faktycznie, bieduliniec. Ale kurcze jest tyle tych biedul, np rudziaczek który wrócił z adopcji i boją się go oddać do schronu dogomaniacy bo jest ciapą i od razu bu go zagryźli. Misiuniu, jak tam za TM? DObrze się dziś bawiłeś? Całuski.
  2. ojeje, ta historia faktycznie podważa wiarę w ludzi. Tk miło się czytało o sympatycznej rodzince, a tu masz ci los...Biedny rudziaczek, czemu tylko on musi cierpieć! Beznadziejni i bezczelni co tu dużo mówić ludzie. Weźcie mu coś do słuchu powiedzcie bo to może jest jego metoda na zarabianie! Jako że mój podopieczny z forum zmarł mogę na Rudiego coś niecoś (30 zł) co miesiąc przelewać. To pewnie nie dużo, ale chyba zawsze coś.
  3. Kochany Kacperek, kochane te duże psiaki od Anetty, wszystkie one są takie kochane i biedne... Serce sie kraje po prostu. Jak patrzę na moje cudeńka to cieszę się że one już nie musząz tego znosić. Wy dziewczyny wiecie komu jest najbardziej potrzebna pomoc. Przeglądam też forum, ale mam prośbę - jeśli będzie jeszcze jakiś pienio podobny Miśkowi - bez większych szans na adopcję to bardzo bym chciała takim się wirtualnie opiekować, czyli przelewać co miesiąc pieniążki - to proszę o info.
  4. Była propozycja by pomóc Synkowi. To mój drugi faworyt na forum. Ja się zgadzam, choć rozumiem, że tak naprawdę to dla Synia niezbędny jest kochający domek raczej niż kojec po prostu. Jest tyle potrzebujących maluchów, ale ja zawsze będę szczególnie pomagać ślepaczkom, bo one mają najgorzej. Misiuniu kochany, jeszcze dla Ciebie pieseczku najsłodszy: całusy gorące jeszcze raz, za TM Nikt go już nie skrzywdzi, jest szczęśliwy razem z moim nieżyjącym królusiem i Gacuniem, małą czarną przybłędą. Ganiają się nawzajem, bawią dobrze, tam już Misio nie ma problemów zdrowotnych ani żadnych innych.
  5. Yewcia jak zwykle niezawodna i pierwsza reaguje na info o Maciejce. Gwoli wyjaśnienia: to Finola do szkoły by szła, a nie Maciunio. Maciunio to jak kiedyś pisałam ideał psi: do nas kochliwy, a obcych chce gryźć. Ma na koncie 2 capnięcia. Zresztą na szkołe i tak za wcześnie dla puchacza, bo obcych właśnie dalej się boi i gryzie bo się boi. Ze mną natomiast już nawet podróżuje, dziś byliśmy razem na mieście, wystarczy że otwieram drzwi swej renóweczki klepnę w siedzenie tylne, powiem hop i Maniuś usadawia tłusty zadzik. W piątek wyjeżdża. Do Warszawy. Musimy go wziąć bo jedziemy na wieś w sobotę i wrócimy do domu dopiero po południu w niedzielę i nie chcemy Maciusia zostawiać samego. Co do odchudzania to nie wiem, chyba nieco schudł, bo kiedyś nie mogłam go podnieść, teraz dalej jest ciężki ale przynajmniej znośny. Czy to dieta to nie wiem: dostaje 2 razy dziennie ,śnadanie ok.7 i kolację też koło 19. Ma malusią słodką turkusową misunię i tam dostaje to co zawsze im gotuję: kaszę + kiełbasę albo wołowinę z puszki+ warzywa (zawsze inne, gotowe sałatki których mam duże ilości bo z racji zawodu przysługują mi nisko płatne obiadki na stołówce szkolnej a nie sałatek nie bardzo lubimy, więc wędrują do gara). Tż śMIEJE się że często ma ochotę sam tego spróbować, bo pachnie jak pyszny obiadek. Chłopcy za tym wariują. POza tym przepraszam, nie złoście się na mnie, ale chłopacy co tydzień średnio dostają kostki kurczęce jako deserek, uwielbiają je... Tfu tfu, atak padaczki od tamtych przykrych dni nie wrócił. Wymiotów też absolutnie nie ma. Acha,Maciuś dostaje też tak jak fILIPA raz na tydzień taki proszek witaminowy, kupiony i polecony przez wetka. Nazwa chyba ne R, ale już nie mam opakowania, bo raz Filip rozerwał i przesypałam w worek. Uzupełnia niedobór witamin i wpływa korzystnie na futro. Jest to super specyfik, kupiliśmy go dla królinia, który nam łysiał, okazało się że po tygodniu stosowania Janina dostał pięknego świecącego futra.
  6. Witam wszystkie dawne ukochane Maciusia ;) Jak tytuł wskazuje kilka fotek Mańka :) [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/2913/mackobojowyoz6.jpg[/IMG] Oto Maciuś w wysoce bojowej postawie. Oczywiście nieuchwycony w kadrze jest Maks, odwieczny (właściwie oddwumiesięczny) kompan do szczekania takiego, że echo sięga 2 km A tu na kolanach u mamusi, już nie bardzo ta małpeczka chce być noszona na rękach ani trzymana. Jak odzyska wzrok to będzie z niego niezły numerek przewidujemy. Czy to nie sama słodycz? [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/6092/niemowlaknmakolanachmj2.jpg[/IMG] Filipka niestety na fotach nie ma, bo ostatnio ma niezwykle upierdliwy zwyczaj nawiewania. W ogóle nie siedzi minuty w jednym miejscu, chyba na lato czegoś dostaje ten głupcio :evil_lol: w łebek. Niewykluczone że za jakiś czas Filip będzie zapisany do szkółki tresury :eviltong: A mimo wszystko jestem trochę smutna, bo Misio, piesek ślepaczek z dogomanii odszedł za TM, a tak mu kibicowałam kochaniu. Pozdrawiam Was dziewczyny.
  7. O Boże kochany... Jestem zrozpaczona... To takie kochane psisko było. Boże, już naprawdę się zastanawiałam nad jego ostatecznym wzięciem. Cały wczorajszy dzień męczyłam Tż żeby wymyślał miejsce na kojec... Kochany Misiuniu, kochany ślepaczku, całusy dla Ciebie za TM! Od naszej rodzinki a najmocniejsze od Maciusia, który też nie widzi. Miał więcej szczęśćka, ale i Ty kochanie dostałeś go trochę na koniec. Dziewczyny które się nim opiekowały, jesteście wspaniałe po prostu. Czy można wiedzieć dla jakiego kochania teraz pójdzie ten kojczyk? Ja bym proponowała nieśmiało jakiegoś ślepaczka, one maja najtrudniej w schronach.
  8. Jaki kochany śliczny pieseczek, informujcie na bieżąco jak w nowym domku! Mam nadzieję że dla tak szczególnego pieska (ślepotka) będzie szczególna cierpliwość. Tego Kencisiowi życzymy!!! :)
  9. Czy ktoś mi umożliwi nadanie allegro??!! Czyj nr kontaktowy mam podać, bo prezecież nie swój skoro ewentualnego adoptującego nie będę mogła o szczegółach informować! Proszę o info
  10. No tak, tak jak piszę, chętnie bym go wzięła, ale jak wcześniej pisałam mam już dużego Onka i Maciusia ze schroniska. Nie chodzi o to by mIsia gdzieś wsadzić tylko żeby to było z sensem. Po raz kolejny pytam, jak nie dostanę odpowiedzi to po prostu to zrobię: czy misio ma allegro? Proszę na Priva nr telefonu do dziewczyny która się nim zajmuje żebym mogła podać do niej namiar, jeśli oczywiście na to wyraża zgodę. I podejmuję się że będę mu odnawiać allegro oraz co miesiąc wpłacać pewną sumę.
  11. Już nawet lepiej byłoby go może na jakiś czas uwiązać na długim łańcuchu przy tej budzie, albo jakoś inaczej? Tak mi przykro, to taki kochany śliczny piesunio.
  12. Słuchajcie, rozumiem że miejsce jest a tylko z kojcem jest problem. No ale przecież zostały zebrane pieniądze na kojec, więc nie można ich po prostu na nową budę przeznaczyć skoro miejsce choć jest? Mnie się zdaje że to bez różnicy, budę też można przenieść, nawet wygodniej niż podmurowywany kojec. Boże Boże, w nieodpowiednim czasie się Misiowi tragedia zdarzyła, bo za kilka miesięcy może mogłabym ja go wziąć na zawsze. Ale teraz remont, dom otwarty, nasz ON uwiązany przez cały dzień, Maciuś w domu i na pewno by nowy piesek, do tego duży i niełatwy w obchodzeniu się męczył niemożliwie. No to jak uważacie z tą budą? Ponawiam też pytanie: czy wystawić allegro Miśkowi? Jakby ktoś ładny tekst zarzucił to bym go wrzuciła na allegro.
  13. Acha, no to szkoda że to jednak dość daleko (około godziny). Rozumiem, że Miś jest obecnie w schronie? Bardzo proszę, piszcie co z nim dalej, czy wyjdzie z tym kojcem, a jak nie to czy jest jakaś inna opcja?
  14. ojej, a gdzie w takim razie przebywa Misio teraz i jak długo może tam zostać?? ?? I jeszcze raz pytam, jak możecie to napiszcie dziewczyny gdzie jest Misio, dokładnie w jakiej miejscowości. Jeśli niedaleko mogłabym wam pomagać. Jak nie możecie publicznie to napiszcie na pw.
  15. A czy Misiuń jest wystawiony na allegro? Bo jak nie, to ja to mogę zrobić, mój mąż ma konto i nie byłoby z tym problemu. dajcie znać czy jest taka potrzeba
  16. Wpłaciłam dziś pieniądze, przepraszam bardzo że dopiero dziś, nie miałam czasu ale i tak mnie to nie usprawiedliwia. Boże, chętnie bym wzięła Miśka, ale niestety wzięliśmy niedawno małego ze schroniska i teraz chcemy za jakiś czas jak wyjdziemy z pasywu finans. zrobić mu operację przynajmniej na jedno oczko. Ale co miesiąc będę wpłacać na Misiula biednego choć te 30 zł, mam nadzieję że na kojec jak najszybciej się uzbiera.
  17. No zobaczymy z tujami. Na razie posadzony fragment bukszpanem, pierwsza strata odnotowana ,ale to ewidentnie sprawka Filipa. Po prostu z najwyższej sadzonki oderwał górę... Cd niedzwiadka to owszem, mały ma coś z niego w sobie, ale szkoda, że akurat tak zdjęcia wyszły, bo Maciuś ma jeszcze słodki zwyczaik podwijać rączeńki, tak jakby kładł je na ramionach u mnie i wtedy to już kompletny dzieciak. Rozbrajający :)
  18. [IMG]http://img489.imageshack.us/img489/7883/nar281kachge1.jpg[/IMG] Oto Maciszek w roli niemowlaka. Jest dalej mocno ciężki, ale cóż to :cool3: [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/8476/nareb8.jpg[/IMG] Z tyłu za mną widać wydeptaną ścieżkę, nie wiem jak to będzie jak posadzimy tuje, chyba nie wydaruje mi tego psie towarzystwo. [IMG]http://img479.imageshack.us/img479/9611/nata3.jpg[/IMG]
  19. Acha, i jeszcze jedno, jak możecie to napiszcie w jakiej miejscowości będzie Misio? Ja jestem spod Lublina, konkretnie Krasnystaw, może niedaleko?
  20. Neris, wprawdzie nie do końca jestem obeznana z wszelkimi zasadami na forum, ale myślę że to PM odbiorę. Więc czekam na info co do konta.
  21. Kolejny wybryk Filipa: ściągnięte ze stołu 2 schabowe, których wczoraj nie zjadł Tż. Na plus idzie to że nie zbił przy tym białego talerza od serwisu.
  22. Na krótko wpadłam, tylko powiedzieć Wam o historii której autorem jest wyjątkowo nie Maciejka (który akurat czuje się wspaniale, nie wymiowuje ani nie ma tych dziwnych ataków od tamtego czasu). Otóż dziś mąż wieczorkiem zaciera zadowolony łapki, bo szykuje się na wyżerkę - 4 piękne dorodne kurze udźce. Coraz bardziej podekscytowani szukamy ich wszedzie (były wyjęte rano do odmrożenia). Posunęliśmy się nawet do szukania w łazience i oskarżania robotników (oczywiście nie głośno). Ostatecznie okazało się że to ... Filip!!!!!!!!! Nie dajemy sobie już z nim rady!:evil_lol: Robotnicy go nie pilnują, pies robi co chce, to nie pierwszy raz. Na straty spisane: 2 kg wiszącej suszącej się czosnkowej kiełbasy (przysmak TŻ), 3 pierogi z truskawkami no i dzisiejszy wybryk. A ja głupia niedługo przed zauważeniem kradzieży dałam im kolację - Filipowi wyjątkowo dużą, a ranną też sporą. Głupek jeden chodzi z rozdętymi bokami i po raz pierwszy w swym głupawym życiu wygląda tłusto. CO ZA GłODOMóR!!!!:roll: Ten pies by ciągle jadł!!!! Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za nową pracę Tż by mu wyszła i wtedy dojedzie do nas jakies potrzebujące biedactwo i zaadoptujemy wirtualnie czwartą bidkę (mam obiecane ;) ) albo będę mogła jakieś 60 zł co miesiąc na najbardziej potrzebujące maluchy dawać.
  23. Dziewczyny, nie mam czasu czytać całości o Misieńku, ale napiszcie czy jakieś pieniądze są potrzebne? Niedużo, ale zawsze coś mogę podesłać. I jeśli tak to na jakie konto?
  24. Kurczę, Maja, naprawdę to mówisz??Ja serio myślałam że to tylko żarty, ale skoro tak mówisz to zacznę wiercić dziurę żeby go przynajmniej obejrzał. Problem w tym że on ma strasznie mało czasu, bo jest świetny, ale dla rodziny zawsze znajduje czas. Pogadam z mamą. Pewnie że nam strachu napędził i to takiego że hej. Wyobraźcie sobie nas, zmęczonych nieziemsko, marzących tylko o senku,biegających po ciemku pół godziny po okolicy, ja w podkoszulku, mąż w najlepszym swetrze, wrzeszczących Maciek we wszystkich odmianach tego imieni i tonacjach!! Ech, żeby to się już nie powtórzyło...
×
×
  • Create New...