-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
przed chwilą wystawiłam Koana na allegro, ale robiłam to po raz piewrszy w życiu i musicie sprawdzić czy jest ok.Nie zacznę robić allegra dla pary 2 zakochanych piesków dopóki ktoś kto się zna na allegro nie sprawdzi.Niby wyskoczyło mi że ogłoszsenie jest zrobione, ale jak wchodzę na stronę psy to go tam nie ma!!!Co jest u licha??[url]http://www.allegro.pl/item242405235_koan_piekny_psiak_szuka_przyjaciela_na_zycie.html[/url]
-
KOAN - przepiękny psiak szuka przyjaciela na całe życie !!!
Rodzice Maciusia :) replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Nie wiem dlaczego poprzedni adres nie działa. Sprawdzcie proszę, czy dobrze wrzuciłam Koana.[url]http://www.allegro.pl/item242405235_koan_piekny_psiak_szuka_przyjaciela_na_zycie.html[/url] -
KOAN - przepiękny psiak szuka przyjaciela na całe życie !!!
Rodzice Maciusia :) replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Koan właśnie dostał swoje allegroAdres strony: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=242405235Robiłam[/url] to pierwszy raz, więc nie wygląda to najlepiej, ale może kogoś porwą te fruwające uszydła. -
a jeszcze inny, najlepszy chyba pomysł to kupno kamery, zamontowanie w dyskretnym miejscu. Kamerę która ciągle nagrywa, rano ktoś przychodzi, jeśli nic nie było to kasuje nagranie, i od nowa. Będzie to dowód dla policji w razie czego. Kasę uzbiera się, ja wpłacę jutro ile będę mogła, na pewno sporo osób tez cos tm wpłaci. To chyba koszt kilkuset złotych, a chyba lepsze od ochroniarza, bo jak to szajka to i jego pobiją.
-
słuchajcie, mąż mój ma allegro, jak trzeba któregoś milusia wystawić i jak ktoś mi powie jak to mogę to od razu zrobić. Prosze wtedy o pwTam musi być ochroniarz!!! Z gazem jakimś czy coś. A czy policja nie ma obowiązku nadzorować tego miejsca przynajmniej przez jakiś czas? Kiedyś jak było włamanie do sklepu mego ojca to policja jeździła prez tydzień tam.
-
Sonata, nie mogłam się powstyzmyać od komentarza tego usztego na górze. Ja też jestem wielbicielką królusów, obecnie mam tylko Mireczka, białego barana.Strasznie biedak cierpi, bo od 3 dni już nie biega,więc aż drżę na myśl co będzie jutro,bo wraca mąż i Mirek wyjdzie na wolność.A do dyspozycji ma dół cały i piętro.Czyni z tego użytek...Wcześniej mieliśmy jeszcze Januszka,przybiegał do nas rano i walił w drzwi od sypialni żeby go wpuścić. Jak nie reagowaliśmy to wracał do siebie, a za 10 minut znów walił w drzwi.I tak kilka razy pod rząd...Czasem o 6 rano w niedziele.A raz przyłapałam go na wyżeraniu rozmrażających sie gołąbków, obżarł całą kapustę z 4 ogromnych gołębi i brał się zamaszyście za mięcho.Króle sa przecudnymi stworami!!!!!!!!1
-
Małpy jedne te ludziska!! W dzisiejszej dobie postępu dopuszczać suki do ciąży! Bardzo dobrze że będzie miała sterylkę aborcyjną czyli rozumiem że nie dopuścicie do urodzin malców? Przepraszam za offa, ale tak przy okazji chcę zapytać czy jak mam szczeniorę i ma ona chyba jakieś 4 m-ce (przygarnięta) to mam czekać do cieczki i dopiero po niej ją wysterylizować?Czy mogę wcześniej? I ta cieczka to kiedy może być?
-
przyłączam się do podbijania, mała jest słodka :)
-
Przepraszam, że się wtrącę,ale coś niecoś rozumiem niemiecki i jest tam napisane, że : Kochana Beo, kochana Jenny, Jestem pewna ,że uceiszę was wiadomością, że Julek się zaaklimatyzował. Po pierwszych minutach w ogródku psiak się wahał i ja już podejrzewałam jakieś problemy z jego równowagą, ale on zaraz zaczął skrzętnie badać pokój i ogród.Po około godzinie tak się wymęczył z resztą psów że do rana spali padnięci.Wczoraj kilkoro ludzi było tu przez kilka godzin w celu przejęćia Donny i Julek był cały czas przy nas. Samej ciężko uwierzyć, ale futerko Julka już pięknie lśni a psaiczek jest rozluźniony.Cięszę się z powodu małego Kerla, że nawet koty nie stanowią dla niego problemu i też dobrze się zaaklimatyzował. Albercik i mała sunia, które przyjechały z Dorotą z "HERZ gelegt" (to chyba nazwa fundacji??bo tytuł to "serce, a gelegt to nie weim)) też dobrze się czują/Wkrótce będą zdjęciaPozdrowionka Gitta
-
ok kamkam, po problemie, rozumiem wasz niepokój, tyle złego się dzieje z psami, a wy wolontariusze widzicie to na codzień. Ja też jestem ostatnio roztrzęsiona, bo mam trochę nieprzyjemnych sytuacji losowych, i przyznam że trochę łatwiej się wkurzam...Obiecuję że jak tylko będę coś wiedzieć dam wam znać o Filipku, ale do tego czasu proszę nie pytajcie, bo tak jak mówię mnie też moja głupota wtedy denerwuje i martwi, ale czasu nie cofnę.Sprawa się znów skomplikowała u nas, okazało się że umarła najbliższa nam osoba i pogrzeb będzie w przyszłym tygodniu, więc będziemy w Wawie dłużej i nie wiem czy w drodze powrotnej będziemy mieli siły by wpaść.Żeby was uspokoić dodam że osoba z rodziny,która "naraiła" tresera zna go i uważa że nic tam Filipowi złego się nie dzieje.
-
Dodam, że BARDZO chciałabym pojechać i już go odebrać, albo przynajmniej zobaczyć czy faktycznie idzie do tej policji, bo taka propozycja padła, bo Filipek się bardzo nadaje, ale powtarzam, że nie zamierzam skłócać się z rodziną albo rozwodzić z mężem (jak na jakimś wątku jedna z wolontariuszek napadła na inną, piszcząc że rozwiodłaby się prędzej niż nie pomogła psu!!) po to by jeździć za Flipem!! Staram się pomagać psom, bo kocham je i serce mi pęka gdy widzę bezdomne, mąż prosi mnie nawet bym nie zaglądała na dogomanię bo jest nmi potem bardzo smutno, ale u licha każdemu się może zdarzyć głupota, którą niełatwo potem naprawić. Mam nadzieję że może teraz jeszcze przed wrześniem będziemy w Lublinie, i będzie możliwość podjechać jeszcze tam z zzaskoczenia...Wracam do pisania magisterki.
-
wiem kamkam, sprawa wyszła fatalnie, źle że się tak stało, ale niestety mam wiele innych spraw wiesz niż jeżdzenie i szukanie. Wiem że dla niektórych wstyd to powiedzieć, ale pracujemy, jeździmy do lekarzy itede itepe. Nie mam niestety czasu ani pieniedzy jeździć specjalnie , dlatego zadzwoniliśmy 4 razy do faceta, mamy adres DOKŁADNY gdzie jest Filip, rodzina zna tego faceta i jak będziemy mogli to pojedziemy. I wypraszam sobie jakiekolwiek komentarze na ten temat. Może ty jesteś na tyle czasowa, że możesz jeździć, ja nie. Żałuję że cokolwiek napisałam na dogomanii o tej sprawie,ale podchodzę emocjonalnie do rzeczy i byłam przerażona. Jeszcze raz powtarzam: gdy będę mogła to pojadę po drodze i sprawdzę jak Filip się ma i dam znać. Do tego czasu nie chcę żadnych komentarzy, a juz na pewno nie takich niegrzecznych i podsumowujących.Faktycznie sprawa była niejasna, ja to wiem zdaje się najlepiej,dostałam dwie różne wersje,ale teraz adres już mam. To jest mój pies, skóry z niego nie zdarłam, a że zrobiłam głupio to przyznaję, więcej tak nie zrobię i koniec kwestii.
-
czym yewciu się martwiłaś??Jak napisałam w poprzednim poście nie sprawdzony. Ja mam nadzieję że niedługo to nastąpi, bo będziemy w Lublinie, a stamtąd to chyba jakaś jeszcze godzina. Chcę się kogoś doradzić co zrobić. Otóż Stoka i Maciejuś mają wyszykowany pod spiżarką "hol" długi na 3 metry na końcu którego stoi budka i leży koszyczek Maciusia. Chcemy by w nocy tam byli, ale obawiam się że Stokrota mimo że wiele razy jej zakazywaliśmy, nie wpuszcza Maciunia do jego koszyka. Wczoraj padało więc nocował w domu (już od 1,5 tygodnia na dworze całe noce biegają), ale dziś widzę żę ona znów w budce, a on pod drzwiami. Co zrobić? Jeśłi znów go wezmę to przyzwyczaję ja ze holik faktycznie nalezy do niej i będzie już całkiem warczeć...:(
-
witajcie po mej długiej nieobecności.O Filipie na razie nic nie wiem, ale w przyszłym tyg mąż jedzie w podróż służbową i mam nadzieję że podjedziemy w to miejsce i z zaskoczenia zobaczymy co już umie. Jeśli chodzi o Maciucha to czuje się on świetnie, jest przekochany, opiekuje się małą Stokrusią i mocno broni "swego". Ostatnio gdy rozmawialiśmy na drodze a oni biegali sobie poza ogrodzeniem i gdy się rozstaliśmy z rozmówcą MAciunio nie patrząc w ogóle na mnie puścił się równiutko pędem za autem. Na początku go wołałam (zaawsze przychodzi), a on jeszcze szybciej. Musiałam nieźle się wysilić by dopaść ten tłusty zadek!!Zamieściłabym filmiki na youtube, czy ktoś umie dać instrukcję jak to zrobić?