-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
[IMG]http://http://img406.imageshack.us/my.php?image=dsc00166yu4.jpg[/IMG][IMG]http://%5BURL=http://imageshack.us%5D%5BIMG%5Dhttp://img406.imageshack.us/img406/5333/dsc00166yu4.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] [IMG]http://http://img406.imageshack.us/img406/5333/dsc00166yu4.jpg[/IMG] No nic, nie wiem o co chodzi, czemu się nie wkleja... Szkoda...
-
:diabloti: więcej zdjęć Macieja: [IMG]http://http://img406.imageshack.us/img406/5333/dsc00166yu4.jpg[/IMG] To Maciej zamierzający być Marą jak to nazywamy, czyli szykujący się do nocy w naszej sypialni. Niestety, nie udało mu się, bo już wiemy że noc z nim w pokoju jest z góry stracona...Mały wychodzi co chwila z kosza, sprawdza czy jesteśmy, w tym celu obchodząc kilka razy łóżko, aby zajrzeć na stronę moją, potem męża. Raz został o 3 w nocy wykursowany z tego powodu i więcej w sypialni nie bywa :) Jeszcze raz zdjęcie, bo nie wiem czy dobrze wkleiło się. [IMG]http://http://img406.imageshack.us/img406/5333/dsc00166yu4.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img406.imageshack.us/my.php?image=dsc00166yu4.jpg[/IMG]
-
ech yewciu, jeszcze do tego to sporo czasu, wątpię że się wyrobię w tym roku przynajmniej akademickim...Ale nic to, zdjęcia będą na pewno wcześniej!! Pączek jeszcze na dworze to grzecznostwo maleńkie, ale niedługo wefrunie spać ku jego niezadowoleniu. Na razie są ciągle robotnicy i Pąk gruby by tylko przeszkadzał, więc niech zażywa wolności Maciura jeden!!
-
:lol: niestety, ostatnio nie mam ich dużo, bo siedzę jak szczur w domu i walczę z durną magisterką, nie robię zdjęć kawalerom. Ale na poprawienie humoru mogę napisać jak wjeżdżam przez bramę do domu. Zawsze jest kłopot,bo muszę wysiąść, bramę otworzyć i wjechać uważając by nie pojechać po żadnym z kawalerów. No i Filip podpowiedział mi super sposób. :cool3: Otóż władował mi się do auta i wpsaniały rozsiadł się na siedzeniu pasażera z przodu i czekał... Dziś więc zaplantowałam tam też Maciusia, tyle że z tyłu i tak sobie wjeżdżamy na podwórze. Obaj kawalerzy zadowoleni, dla Maciunia to malutki stresik chyba, ale to nawet lepiej że przyzwyczaja się do samochodu, bo po tym jak go wyrzucono może mieć traumę samochodową. A tak nauczy się kojarzyć auto z wjazdem do domku i można go będzie z czasem na krótkie trasy zabierać. Majka, 28 będziemy w wawie, weźmiemy ze sobą transporterek, zostawimy u teściów, bliżej tej daty zarzucę Ci nma maila ich adres na Mokotowie i odbierzecie. Czy tak będzie dla Ciebie dobrze? Zamieszczam tylko jedno zdjęcie i to z dawna, jakiśponad tydzień. Ale jak tylko będzie czas, może w niedzielę to zrobię komikom jakieś foty. Jak zwykle pozdrawiam wszystkie przesympatyczne działaczki forumkowe :) [IMG]http://img475.imageshack.us/img475/2781/dsc00138wc4.jpg[/IMG]
-
:lol: co do zakupów to sama widziałaś będąc u nas że jak najbardziej musimy szaleć... ;) A co do mego syncia to właśnie mamy wrażenie że biedaczysko jakby reaguje na światło, bo np.stoi na górze drzwi w wejściu i jak otworzę drzwi i pada mocne światło maleńki Pączek stuptuje szybciutko na upragniony dwór. Do wawy go nie weźmiemy, bo jeździmy tam na moje studia, tylko na jeden dzień i nie mielibyśmy czasu, a poza tym teście nie zgodziliby się go przetrzymać na nocleg (rano w niedziele wracamy). Poza tym jazda z piesuchami to udręka dla obu stron :razz: Ale do Lublina może i byśmy go wzięli w wakacje, choć i bez oczek mały sobie doskonale radzi, jak stary wyjadacz. Zastanawiamy się nad nazwaniem go Pączek, bo ciągle tak na niego mówimy, jest taki słodki, mały i tłusty :) Jego obecna dieta która mu bardzo służy to kasza najczęściej jęczmienna albo zmieszana z gryczaną, warzywa starte do tego i kiełbasa albo puszki. Obaj chłopcy zajadają aż się małe i wielkie uszydła trzęsą.:evil_lol: Acha, Majka, doszła książeczka naszego Maciunia Pączeńka, dzięki przeogromne. Przyszła jednocześnie z cegiełką dla Bona, tego biednego psiaka z allegro.:angryy: Pozdrawiam wszystkie!!!
-
Pytanko do Majki: jak będiesz mogła, bo wiem że masz sporo do roboty w związku ze swoją cudowną pracą ratowania biedactw, ale jak będziesz mogła to napisz dokładnie jak ślepota Maćka została zdiagnozowana. Bo często mamy wrażenie jakby Maciunio nie do końca był ślepy, tak rozumnie podnosi ślepcia na nas. Czy to już pewne? Winowajca brudny jak nieszczęście leży teraz na górze w koszyczku, brudny jak nieszczęście, czarne ubłocone łapcie i zaraz muszę zmyć podłogę, a on wredniak łazi co chwila. A i tak jesteśmy tak zakochani w nim, że nawet do salonu na dół kupiliśmy terakotę a nie drewno żeby mały mógł hasać (choć coraz niechętniej zjeżdża na noce do domu, preferuje pobyt z Filipem,ale boimy się go na dworze na noc zostawiać) Pozdrawiam wszystkie forumowiczki :)
-
Mało tego, kiedy przyszedł pies sąsiadów za siatką, Maciej odkrył w sobie zdolności przywódcze! Wystraszył biednego Maksia, szczekały na siebie aż do znudzenia. Mam z tego filmik, jak będę miała czas i mi się uda to zamieszcze na youtube i podeślę linka (ale nie obiecuję, bo ani umiejętności ani czasu nie mam zbyt wiele) [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/1579/dsc00148wj0.jpg[/IMG][IMG]http://img474.imageshack.us/img474/5852/dsc00147sr1.jpg[/IMG] Filip został biedaczek zsunięty na dalszy plan a przecież dotąd Maksik był JEGO kumplem... teraz niestety Maciucha zarządza!! A potem były zabawy przy ognisku: :loveu:[IMG]http://img112.imageshack.us/img112/5605/dsc00156mc1.jpg[/IMG][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/4039/dsc00153zy6.jpg[/IMG] Jak widzicie i pocałunki i lizanko już było!!!! Także kolejny sukces!!!! Dzięki wszystkim za rady więc, ale na szczęście nie były konieczne. Po prostu jest tak jak na początku: zobaczyłam Maciuchę na allegro i wiedziałam że jest nasz. I tak jest, nawet Filipa to wiedział :lol: Teraz owca śpi, wymyta, wypachniona, najedzona (ale nie tak jak na tymczasie, jest na dietce :eviltong: Malutki jest tak grzecznym i kochanym psiskiem, że po prostu słów brak! Na dobranoc daje buziaka i rączeńkę. Dobranoc wszystkim ! Na miłe sny jeszcze raz "owca" [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/93/dsc00139xe0.jpg[/IMG]
-
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Ja po prostu nie rozumiem jak ktoś mógł pozbyć się Macieja!!!!!!!!!!!!!!!! Przecież to cudo a nie pies!!!!! Ale od początku! A więc po południu byłam zrozpaczona, bo pierwszy kontakt nie wypadł superowo. Maciek jak zwykle sprtytnie łapcią zsunął kaganiec, a Filip szalał tak że Emil ledwo go utrzymał. Zrezygnowaliśmy szybko z zapoznania i biedula Filipowa znów poszła na wygnanie do garażu. ALE!! po raz ostatni! :lol: W tym czasie Maciej został poddany jakże smutnej dlań operacji kąpieli, bo świeciło mocno słonko i był piękny dzień a Maciejek paskudnie zapachowy i brudny był. Oczywiście współpracy z jego strony nie było, ale ostatecznie teraz pachnie tak bardzo że w pokoju roztacza królewski aromat.;) Wieczorem ponowililiśmy próbę zapoznania.Serce mi waliło jak oszalałe, ale trochę poczytaliśmy na necie o zapoznaniu psiaków i postanowiliśmy że Emil będzie stał przy szlaufie i w razie kłopotów zleje psiska. Absolutnie nie było jednakże takiej konieczności!!!:cool3: Po kilku minutach zdecydowaliśmy się obu chłopców pozbawić kagańców.(oczywiście ja siedziałam na balkonie,by ułatwić zapoznanie) Po pół godzinie wspólnych harców psiaki i my spędziliśmy piękne 2 godziny na ognisku!!!!:loveu: Oto pamiątka i dowód! [IMG]http://img110.imageshack.us/img110/9093/dsc00162gd8.jpg[/IMG]
-
Dziewczyny doradzcie i pomocy!!!!!!!:placz: Chłopcy dziś zapoznani i nic dobrego z tego nie ywnikło. Zapoznanie miało miejsce na terenie podwórka, obaj kawalerzy mieli kagańce, Maciuś swój zrzucił oczywista. Niestety, chłopcy się obwąchali, Filip machał ogonkiem, Maciunia też, ale ostatecznie zaczęli się obszczekiwać nieprzyjaźnie i kto wie co by z tego było gdybyśmy ich nie rozseparowali... Wydaje się że poszło o mnie :oops:... Obaj chłopcy są zazdrośni, obaj zaczęli mnie obskakiwać na zmianę żebym obu głaskała. Co robić?????!!!!!!! Pomóżcie, bo przecież muszą razem być!!! :placz:
-
Ale po namyśle (a myślę o nim dużo :) )dochodzę do wniosku, że to psisko chyba po prostu w jakiś wybitnie dziki sposób potrzebowało miłości i już wariacji dostawało. A teraz się otwiera. Tak słodziuchno macha tym ogoniakiem!! A teraz bardzo istotne pytanie: wy macie więcej doświadczenia: pogoda jest piękna, Maciek po prostu odżywa gdy wychodzimy na dwór, ale jest przecież jeszcze Filipek, 8 miesięcznu owczaruś, który na wypady Maćka jest zamykany w piwnicy, gdzie szabruje za wszystkie czasy i rozwala wszystko (jest strasznie towarzyski, uwielbia ludzi i świat, to taki psi bejbin śmieszny). No i trzeba ich zapoznać, bo ile można stosować te sztuczki? Doradźcie błagam jak przeprowadzić proces zapoznania?? Obaj dostali kagańce, Filipa jest idealny, a Maciek ma za mały pynio i menda łapką go sobie zdejmuje, więc planujemy pierwsze spotkanie w kagańcach. Macie jakieś rady?? Kiedy to zrobić i czy lepeij na neutralnym gruncie, np. na drodze? Kurczę , to teraz najbardziej paląca kwestia. Planujemy zapoznanie na sobotę. Nie za szybko? (Maciunia jest u nas od czwartku)
-
Tylko czasem się zastanawiam, jak to możliwe że psina się tak przeistoczyła? Że aż do dziecka się brał??? A teraz to baranek! Właśnie wróciliśmy z dworku, mieliśmy odwiedziny 2 małych dziewczynek za siatką, Maciek je olał, siedział grzecznie, ja go 15 minut cięłam nożyczkami (przy okazji: okazało się że ten chytrus to nie żąden brunet, tylko blondi paskudne :) ), poza tym jest przekomiczny: jak tylko wyłazi na dwór, dostaje szału, biega sobie z ogonem do góry wysoko (!!!!), a jak się klepnie w kolana to on skacze do góry, zakłada łapeńki i przymyka oczy z rozkoszy głaskania (przyślę zdjęcie jak tylko będę mogła, bo nie mam niestety tel z aparatem tylko mąż który jest dłuygo w pracy) To cudaczek nie pies. Uwielbiamy go po prostu!!
-
Maciuś zdradza nieco bardziej złośliwowate i ciekawskie cechy ccharakterciu!! Żaliłam się Majce że nie pije, a ta mała menda PIłA!!!!!! Miseczka z wodą stała obok niego, a on nigdy nie chciał piś gdy mu podstawiałam pod nochala. 2 noce miska była pełna , ale rano prawie pusta!! I dziś jakieś 2 godz temu okazało się że mały winowajczyk wychodzi z kosza, napija się, robi krótkie łowy i wraca na leżańsko. Jest cudowny!!!
-
Maja, tylko jak to zrobić??? Nożyczkami to chyba i siebie i jego zadręczymy, a golarką to chyba Maciejuś sobie nie pozwoli. Ale słuchajcie!!!!!Ten drapichrust macha ogonkiem na mnie (bo spędzam z nim więcej czasu niż m mąż) i ........... podskakuje na mnie z radością!!!!!! [COLOR=YellowGreen]Ten gnojek nas zaskakuje!!! :)[/COLOR]
-
Witam, dziś MACIEJUś znów śmielszy. Znów elegancko się załatwił, oczywiście na dworku. Kochanie maleńkie obwą****e wszystko i jest coraz ciekawszy. O żadnym ugryzieniu mowy nie ma, biedak znosi głaskanie po uszkach i rączeńkach. Jak wydobrzeje kompletnie, myślę że za jakieś 2 tygodnie i jak będzie ładna pogoda wreszzcie to mały będzie poddany kąpieli i strzyżeniu. I tu chcę was zapytać, bo nie mamy doświadczenia: jak najlepiej przystrzyc Maciusia? CHcemy przede wszystkim ostrzyc mu dupcię, bo jeśli to ma być "salonowiec" :) to musi być czyściutki, a na futerku może się paskudztwo osadzać :( :)
-
:multi: Melduję, że Malutki wypił pół godziny temu 2 talerzyki mleczka. Wody na razie nie tyka, ale nie zmuszamy go. Wiem, że to pewnie nie do uwierzenia co się z tym kochanym psiakiem dzieje, ale wodicznie niesamowicie zależy mu na zostaniu z nami na zawsze, bo przystosowuje się i stara jak może. To biedactwo najpierw zlizywało mleczko z naszych palców umoczonych w mleku,aż wreszcie tak jak napisałam wypiło 2 talerzyki!!!!! Tak więc Maciusio ma się dobrze, dziś jeszcze czeka go krótki spacerek przed dom "za potrzebą" i wraca spać. Zdjęć nie umiem niestety zamieszczać, ale będę je przesyłać Mai przez którą poznaliśy nasze szczęście biedne i ona może je wrzucać :)