Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. dziewczyny, dodałam Lolę na ogłoszenia.wp.pl (widziałam, że Xanti znalazł swoją drugą połówkę tam :loveu:
  2. o, niedaleko mnie. Pozwól mały, że też ci będę kibicować.
  3. aaaa!!!nowa opcja się pojawiła! podrzucam żeby ktoś zobaczył!!
  4. niestety, Gacek jest przeciwnego zdania jeśli chodzi o to, że kąpiel jest super dla psiaka. :evil_lol: A bohaterka wątku niedawno była z tymczasowym ojcem na spacerku :loveu:
  5. Angie, gratulacje z powodu Kropeczki :loveu: Nie zaśmiecasz, bo przecież w ten sposób podnosisz wątek. JA właśnie "wyprałam: Gacka, bo kupiłam sobie nową pościel na dogo i w związku z tym biedny czarnuch musiał przejść kurację kokosową. Boże, jak on NIENAWIDZI kąpieli. Do końca dnia ja dla niego nie istnieję. A jutro rano będzie przepraszał :loveu: tu jest śpiący na balkonie bezpośrednio po tym jak wredna przeciwniczka Mr. B i nad biednym pieskiem też się znęcała pod prysznicem :evil_lol: [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/6732/gawinpopraniupicydb8.jpg[/IMG]
  6. no leć leć :) wszystkie te psiaki są bezczelne, he he a ten z gg jak ma się odezwać to się odezwie
  7. ok. Napisałam Ci pw Charly z tą ulicą. Leć z Filipem, bo Ci zaraz nasiusia hi hi :)
  8. ACHA, czyli od razu na Janasa tego jechać...? I jaki byl dziś? Nie burzył się, że ja będę? :)
  9. Masz rację Charly, ale rzeczywiście, różnie bywa. Mój Maciek okazało się niedawno zażera się jabłkami. Ja mu ich nie daję rzecz jasna, ale u nas w ogrodzie na końcu jest maciupki sadzik z kilkoma jabłonkami i Mafi sobie je zrywa. Czereśnie - w sobotę paliliśmy zeschnięte gałęzie czereśni, która obgryzaliśmy w lipcu i Stonka zamaszyście zażerała się zeschniętymi kikutami czereśni. Co do kostek, tak rozdwajają się, ale psy mają taką radość, że nie wiem... Zresztą my to traktujemy jako przegryzkę, dajemy jak są w miarę najedzone, więc podchodzą do nich spokojniej niż do obiadku. A generalnie to często kupujemy im piersi indycze za 1,40 kilo. To jest tez szał niesamowity... :evil_lol: A mleczko piją nie częściej niż raz na miesiąc bo ja raczej pilnuję żeby zawsze mieć świeże do kawki. I nie jest to zwykłe mleko tylko zsiadłe, coś jak śmietanka. No ale dość spraw żywieniowych, bo ja jestem pełna po obiadku i nie w formie do dalszych rozmów jedzeniowych :eviltong:
  10. na razie znowu znikam, muszę obiedzik jakiś strzelić, ale potem już będę dłuuuuggooo, bo będę tłumaczyć (oczywiście z dogo w tle he he)
  11. he he, podoba mi się to nazwisko Charly, ale na przykład Hayworth to moje ulubione, też by mogło byc, lekarz padłby chyba z wrażenia i zadzwonił po czubków, żeby mnie od razu odstawili :) Ja po prostu daję moim psom to co lubią. Mleko UWIELBIAJĄ, naprawdę. Tak samo kości kurczęce, też są niewskazane, ale czy mam im odmówić, skoro całe życie im dawałam, a one reagują szałem na to, którego nigdy nie ma na suche jedzenie czy nawet gotowane warzywka+mięsko+kasza...?
  12. Angie, uważasz że lepiej np. panieńskie? Ja już niby podałam Charly, ale zawsze mogę zmienić. Może faktycznie lepiej inne, przecież dla niegfo nie ma to znaczenia :)
  13. Wasze spięcie do akcji jest imponujące. Podziwiam i cieszę się, że mały już będzie bezpieczny i że zaraz po tym jak go wczoraj wrzuciłam w podpis będe mogła go niedługo ściągnąć. Jak już będzie wiadomo jak z finansami dajcie znać, ja będę się starać dorzucać coś, choc niewiele, ale na pewno każdy grosz będzie ważny
  14. Ok, Lolci nie będę dawać mleczka, ale moim, nie odmówię :eviltong: dawałam im zawsze i dawać będę, bo one to uwielbiają. Nigdy nie mają żadnych objawów braku zdrowia, oprócz pełnego zadowolwenia na pyskach i dziwnych pląsów wokół mnie...:-o Moje nazwisko zaraz wyślę Ci na pw :) CHOĆ NIE WIEM czy podawać prawdziwe ...
  15. ja teraz znikam na momento dłuższe, jedziemy kleić zderzak, co nam podczas stłuczki rozwalili, bo trzeba jak najszybciej auto opchnąć. Może ktoś chce i na bazarek wystawię :)
  16. a jaką trasą jechałby staruszek? Może ktoś po drodze mógłby go przetymczasowić, np ja, ale to chyba za bardzo z trasy przejazd... ale może znalazłby się ktoś inny?
  17. Mru, jak to Broń boże :evil_lol: to piękny stan :loveu: Angie, w sumie na obecne potrzeby Loli mamy, tzn na zabieg i transport. Ale po tym będziemy na zero, więc przydałaby się jeszcze ta 100...:oops: Jeśli zostanie, a Lola będzie wyadoptowana to sama zdecydujesz na jakiego psa to przelać. Jeśli masz życzenie może być i 100 + 15, na to ogłoszenie. Spodziewamy się, że może być potrzeba jakichś kropelek pooperacyjnych i może wizyty pooperacyjnej. Na to możemy potrzebować.
  18. no może ta pani chciała [U]suczkę[/U]? No, wątek się rozrósł... A Lolka czeka... Wczoraj zaryzykowałąm i dałam jej zsiadłe mleko, bo moje mleczko do kawki mi się zsiadło :( no i dla piesków. Ucztowały wszystkie, a Lolce aż się uszy trzęsły. Po prostu psi szał!!! Bałam się , że będzie miała biegunkę, ale wyszłam z założenia, że trzeba ja przygotowywać do różnych potraw, więc dostała też trochę zupy, której odmówił małżyca (niewdzięcznik jeden) Cóż, nie powiem, że była niechętna ... Charly, widzę, że równiótko o północy się wstrzeliłaś z postem :) Nie wychodzi któraś z Was za mąż? :) Bo mam do wystawienia na bazarku moje buty ślubne, które miałam na sobie 2 razy, a do tej pory przeleżały w szafie.
  19. czyli transport się kroi? :)
  20. ajajaj... no niech ktoś się znajdzie... :(
  21. czyli ta pani anioł :loveu::loveu: go weźmie, a mym, dogomaniacy będziemy jej jakieś kwoty przesyłać celem wsparcia maleńkiego stareńka? :multi:
  22. z Warszawy do Krakowa z tego co widać...
  23. ja jutro postaram się poprzeglądać wątek Dyzia i sprawdzić gdfziwe ma ogłoszenia. No chyba, że ktoś ma tą informację od razu. Dobrze byłoby ją na pierwszej stronie umieścić. Ja mu coś mogę porobić oprócz tych adopcji.org, to jest za idelany piesek żeby nie było nim zainteresowania!!
×
×
  • Create New...