Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. 12 sierpnia ukaże się ogłoszenie Loli w anonse.com, wydanie lubelskie. Ale wątpię, że jakiś odzew będzie :shake:
  2. piękny ten Dyziaczek... zakochać się można na śmierć i życie [IMG]http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1053.gif[/IMG]
  3. no to z niego to raczej taki lovelasek casanova jest [IMG]http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1049.gif[/IMG]
  4. Lolka do domu!!!! [IMG]http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1673.gif[/IMG]
  5. czasem to dobrze, bo ja np. Mafioza mojego słodkiego dlatego wzięłam :)
  6. kochany Dyziunio. Dobrze, gdyby to był ten jego domek. A czesania faktycznie wiele piesków nie lubi, choć to i tak nic w porównaniu z kąpielami :diabloti:
  7. TAKIE same historie zdarzają się i psiakom widzącym... :roll::shake::shake:
  8. Angie, wczoraj około 15 do Charly na gg odezwałą się pani. Niestety, do tej pory nie skontaktowała się ponownie. A my nie wiemy czy jeszcze liczyć na nią czy nie ;)
  9. domku zgłoś się ... :( no ja znikam z dogo, bo coś mi dużo tłumaczenia zostało, ale mam gg włączone, to jakby coś się działo to liczę, że Charly mnie poinformuje :)
  10. słuchajcie, może dla dobra psów i w ogóle dziewczyn zaplątanych w tą sytuację nie piszcie więcej komentarzy na temat p. B. Jeśli i tak nic jej nie można zrobić, to nie ma co dostarczać im materiału do ich teorii - jeszcze przekopiują i będą przyczyniac się do zmniejszenia adopcji. A wierzmy, skoro nic im rzeczywiście nie można zrobić (?) że kara ich sama spotka....
  11. typowe, teraz będą odwracać kota ogonem i robić z Was wariatki, co się bardziej losem "głupiego psa" przejmują, a nie mają serca dla biednej zawalonej p.B.
  12. :evil_lol::evil_lol: mój TZ mnie bardziej rozumie, bo sam ma nałóg forumowy, szczęście, że ma laptopa, bo dopóki nie miał to jatki u nas były :diabloti: a pani może się odezwie... proszę ja , Lola (choć ona najmniej, bo jej się robi tu aż za dobrze :evil_lol:) i prosi Kokolino :oops:...
  13. zawsze jeszcze pozostaje nadzieja, że pani ma nieregularny dostęp do netu :oops::oops::oops::oops: i się jeszcze odezwie...
  14. Mru, chyba się nieco spóźniłaś... chyba jak na zdecydowany domek to trochę długi już czas od około 15:00... Charly, a powiedz mi, Ty jej odpisałaś, tak? Tzn. nie jest tak, że ona napisała i nie dostała Twojej odpowiedzi? Wiem że głupio pytam, ale na wszelki wypadek...
  15. rozumiem. no to z tym na szczęście problemu nie ma :)
  16. witamy Rybcię z powrotem! :) no to bardzo dobrze, że jesteś taka wrażliwa na dobro zwierząt, tylko niestety trudniej z tym żyć, moja mama mówi, że ja już całkiem oszalałam :) a Ty Rybciu dodatkowo masz jeszcze rękę do adopcji. Więc rzeczywiście jesteś doskonałym darem dla zwierzuchów :) no to spokojnie czekamy na panią Loli. Ona tu jak zwykle też leży koło kompa i nie wie że coś się kroi... na razie jej nie mówię, żeby nie zapeszać. Charly, napisz tylko czy wiesz czy to blok czy domek?
  17. no i co... nie odzywa się? czekamy czekamy na potencjalny domcio...
  18. bo boję się czy nic by nie zniszczyła - Gacek na początku nam zniszczył dwoje bardzo drogich drzwi jak wyjechaliśmy na godzinę i zamknęliśmy go w łazience. Poza tym to jest dom piętrowy. Na schodach mamy położony śliski marmur, po którym psiaki się ślizgają. Nie wiem co byłoby gdyby została sama na długo.
  19. jak my jesteśmy na dworze to ona zostaje albo sama, ale najczęściej z Gackiem. W transporterku zostaje tylko i wyłącznie kiedy wyjeżdżamy na miasto albo gdzieś na godzinę lub dłużej. Mruuuu, gdzie jesteś??? a czy wiesz coś więcej o tej pani - czy to blok czy dom? Jak dom to nie ma co się martwić absolutnie. To nie jest kaukaz żeby jej szczekot komuś przeszkadzał.
  20. Charly - sprawa z nią jest taka, że ona się nie rozszczeka ot tak. Ona dalej szczeka jak nas nie ma - to się nie zmieniło. I dalej wiem o tym, bo słyszę jak jestem przed domem. Jak jesteśmy w domu jest cichutka i szczęśliwa z nami. Ale nie możemy pisać chyba o tym szczekaniu, bo ja nie wiem, może u nas jest dom i nie przyzwyczajona, albo jakaś inna przyczyna. Ale skazujemy ją na brak adopcji, bo każdy pies szczeka mniej lub więcej. szkoda że mru nie ma żeby też się wypowiedziała. Ja bym nie mówiła. Nie wezmę psa, powiedzmy że poczekam ile, z tydzień, 2 po adopcji Loli. Myślę, że w ciągu tygodnia zoabaczą czy im się układa. A jak nie, to u mnie miejsce ma z powrotem. Z innymi psami faktycznie jest idealna. Nie ma problemu. A
  21. a to flirciarz jeden :) młode lubi :) a poważnie - kolejne biedactwo...
  22. ojejeje... mogłabym KOKOLINO wziąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu::loveu: módlcie się żeby to była mamusia Lolci!!! Charly, wiesz co... ja tak sobie też myślę, nie pisz na razie o tym szczekaniu, wiesz. Co o tym myślicie? a skąd pani ma kontakt? pewnie z allegro, skoro gg? - z wrażenia już pytam o to na co odpowiedź zamieściłaś w poście u góry.
  23. No właśnie, orpha, czy Ty nie masz prawa żeby zażądać nazwy szpitala gdzie "przebywa" to babsko?
  24. coś czuję, że dużo się od niego nie dowiesz. ale chciałabym popatrzeć sobie na człowieka, jak będzie opowiadał na temat zawału. MOżesz mu zadać kilka konkretnych pytań, np. do jakiego to szpitala panią zawieźli, bo dogomaniacy BARDZO ALE TO BARDZO chcieliby ją odwiedzić.
×
×
  • Create New...