-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Na cito!Stary,niedowidzi,niedosłyszy.ok.w-wy
Rodzice Maciusia :) replied to janna's topic in Już w nowym domu
:multi::multi: na stałe czy DT? :multi::multi: jak on ujmująco wygląda na tym zdjątku :loveu: -
Na cito!Stary,niedowidzi,niedosłyszy.ok.w-wy
Rodzice Maciusia :) replied to janna's topic in Już w nowym domu
biedne maleńkie... szkoda, że nie mogę go wziąć na razue na dt... -
o nie nie, jego do mnie prosze nie porównywać :) a druga sprawa że ja już też nigdy nie zadzwonię do nikogo pytać o cenę zabiegu kiedy nie wiem jak się nazywa i o co w ogóle pytać. szczerze - to był w ogóle poroniony pomysł. Choć to oczywiście nie zwalnia go z obowiązku bycia milym i profesjonalnym, bo gdybym ja się tak zachowała do klienta, który nie umie wytłumaczyć o co biega to chyba bym grosza przy duszy nie miała :)
-
może być, że czytają , tam nawet widzę jakieś reklamy tego Janowskiego czy jak mu tam co prowadzi na jedynce jaka to melodia. No więc czekamy aż się nam Angie objawi, pewnie w pracy siedzi :) ja od jutra też uziemiona, bo mam ogromne tłumaczenie, ale tym bardziej będę na dogo zaglądać w ramach przerw :) Charly, to jak zadzwonisz do mojego ulubieńca jeszcze raz? Ostatecznie poświęce się, tylko boję się , że się znów w busz wpuści i Lolce to zaszkodzi.
-
acha. to może na razie same to zróbmy w którymś poście, a jak rybcia wróci to najwyżej da na pierwszej numer gdzie znajdują się ogł. tak byłoby przejrzyście... Słuchajcie, na stronce [U]psy.pl[/U] jest możliwość zamieszczenia miesięcznego ogłoszenia, koszt 15 zł. Może by sie na to skusić? Gdyby Angie przelała jednak tę kasę to możnaby z tego wziąć.
-
aaaaaa... dopiero teraz przeczytałam, że ja mam jeszcze do niego dzwonić i ustalać godzinę!!!! nieeeeeeee... Charly, prosze dla dobra sprawy może już umów nas; jak się ziemia nie zawali, samochód nam nie klęknie albo nic innego to wtorek za tydzień od 15:00 do 19:00 już sobie rezerwujemy, więc każda godz jest dobra. Dostosujemy się. Boje się, że tym razem naprawdę się z nim zepnę przez telefon jak będzie niemiły po tym jakiego buszu narobił. :( mru, dobre :) dziewczyny, a czy nie byłoby dobrze dla przejrzustości jak to jest na innych wątkach umieścić na pierwszej stronie listy stron na jakich Lola ma ogłoszenia?
-
Piąta sunia potrzebuje domu!!!!
Rodzice Maciusia :) replied to marchewka11's topic in Już w nowym domu
śliczne maleństwa... ile teraz tych szczeniusiów się rodzi :( takie biedne od małego na tułaczce... -
Charly, pasuje. Na szczęście jest to blisko, więc nie ma takich problemów jak z Wawą. Na którą godzinę mamy tam być? I czy dopytałaś czy będzie można ją od razu zabrać i jak potem czy trzeba będzie na kontrolę i jak cenowo i czy jakieś krople? Jak nie to ja zapytam. Ale godzinę musimy mieć ustaloną, bo telefonicznie ja już wolę z nim nie szprechać, osobiście się wyszaleję ;) No to Lolson się szykuje na sprawę życiową... a swoj drogą... nie wiedziałam , że jednak Lola ma to coś z jaskrą, czyli jednak nasz ulubieniec :cool3: miał rację. :razz:
-
no dobra, ja lecę, trzeba z piesami się przewietrzyć, fajna pogoda. a dotąd jak na szpilach na dogo siedziałam by się dowiedzieć co z tel. do B. Trochę sobie z Charly ulzyłyśmy na pw :) zajrzę wieczorem. To napisz Charly jak ostatecznie sprawa będzie wyglądać, czy zabieg umówiony, czy możemy bez wizyty wcześniejszej (nie wiadomo po co). No i czy mogę liczyć, że wrócę stamtąd cała i zdrowa hi hi :) a poważnie to czy mogę ja na pewno z nią jechać, czy on focha nie strzeli i nie powie "nie zrobię dopóki pani z nią jest" Ja jestem gotowa do jazdy. Panna Lolita i małż też :)
-
Charly! Ty mnie nie masz za co przepraszać!!!!!!!! Absolutnie nie!!! W czym Ty niby coś nie tak zrobiłaś?? Nie ma żadnego problemu, szkoda tylko że musiałaś z tą osobą rozmawiać. Ja już jestem trochę zaprawiona w bojach mimo młodego wieku :eviltong: także ja się nie obrażam tak łatwo. Tym bvardziej gdy wiem, że racja jest po mojej stronie. Jest dokładnie tak, jak napisałam i przypuszczałam, lekarz zdenerwował się, że ludzie dzwonią, rzeczywiście niedoinformowani, ponieważ tak się składa, że ja weterynarii ani medycyny nie skończyłam, no a on przez to niestety nie dostał 40-50 zł za wizytę fizyczną. Taka jest smutna prawda. Ale dość bicia piany. Spływa jak po kaczce. Mogę jechać, nie ma sprawy, ochłonęłam. Więc - trochę się pogubiłam w finansach Loli, ale z tego co kojarzę nma 140 zł. Ale wychodząc z 140 zł - zabieg 120 zostaje 20 zł. Nie wiem jak z dodatkowymi kosztami leczenia? Ja jak zwyjkle dorzucam coś, więc podróż w obie strony naszą paliwożerną na szczescie już niedługo OMEGĄ to 30 zł. Potrzeba więc 20 zł na transport, bo ja 10 daję. W takim razie na jedną wizytę połączoną z zabiegiem mamy kasę. Jeśli dalej nic nie będzie trzeba to jest git.
-
Charly - bardzo dobrze, że napisałaś. Lepiej tak, niż jakbym pojechała, a on by narobił rabanu, bo może nie taki kolor sukienki bym miała, a jemu w tym czasie humor wskazywałby na zieloną. Nie wiem co w tej sytuacji. I zacznijmy od tego 120 za jedno oko czy za dwa? Ja ostatecznie mogę jechać, chętnie sobie popatrzę na tego pana, nie należę do osób strachliwych. Chętnie sobie z nim zamienię słowo i zapytam w jakiej to ja niby kwestii go kłamałam. ] Tylko czy on teraz przyjmie Lolę jak będzie ze mną?
-
Charly, on już wczoraj był zdenerwowany. I przepraszam, że to powiem, ale chyba kwestie finansowe sa dla tego pana najważniejsze. Być może wkurzył się, że zamiast do niego pojechaliśmy do "jego serdecznego przyjaciela" albo że oczekujemy zniżki. Może jego duma została urażona. Ja nie mam sobie absolutnie nic do zarzucenia. Byłam bardzo grzeczna., od razu wyjaśniłam całą sprawę, zaznaczyłam, że wiem tylko to i że nie znam się na tym zupełnie. Uważam, że jako lekarz nie powinien iode mnie wymagać podawania mu przez telefon nazwy zabiegu oraz choroby. Poza tym nie rozumiem po co on ma niby znowu oglądać Lolę, skoro juz wiemy jaki jej potrzebny konkretnie zabieg.
-
Dr. Garncarz wyraźnie powiedział, że zabieg kosztuje około 500 zł dla normalnego psa, że tak powiem i nie rozumiem co tak dziwi B, przecież to jego serdeczny przyjaciel, więc powinien wiedzieć takie rzeczy. Po prostu mnie zatkało. Niestety, nie mogę napisać co o tym sądzę, bo teraz nie mam pewności czy on tego nie czyta ani nie chcę dostać bana. Ja do niego nie pojadę. Nie wiem co w tej sytuacji. A te 120 zł to rzeczywiście mi mówił o tym, ale sam (!!!!) stweirdził że to nie to.
-
fakt - rozmwialiśmy 5 minut. powiedziałabym że to ON kręcił. Było tak: ja mu przedstawiłam sytuację, zaznaczyłam, że jestem osobą kompletnie zieloną. On zaczął wypytywać o NAZWY zabiegów, a ja powiedziałam, że naprawde nie mam pojęcia co to za zabieg. Ablacja?? a skąd ja niby miałabym wiedzieć co to u licha jest? O cenie 500 zł powiedziałam na sam koniec rozmowy, tylko raz, on mi wtedy z miejsca przerwał, i powiedział, że TO NA PEWNO NIE TEN ZABIEG, o którym wspominał, bo u niego około 100 zł by kosztował (nazywał to wstrzyknięciem gentamycyny). Nazwy ABLACJA [U]ani razu[/U] przy mnie nie wymienił. Nawet gdyby to zrobił, to i tak bym nie wiedziała o co chodzi.
-
Mały,uroczy Kapselek - Ma DOM!
Rodzice Maciusia :) replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
a ja podrzucę Kapsiego póki co :) -
no biedniusia ta Viva. A kokolino jest uroczy, bo podobny do Gacka z póz, więc byłby takim domowym wycieruchem jak nasza Gawinia... no zobaczymy, nie chcę treż rezygnowac z DT, chciałabym pomagać jak największej ilości zwierza... ale Koko tak ciągnie do siebie :( W necie patrzyłam ktoś pisał o tym Pratelu: na dogo: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=5554[/URL]