[quote name='pysiunia133']No np. moja mama pojechała na polowanie mój Doks biegał przy niej oddalił się na jakieś 100 metrów i kolega mojej mamy go postrzelił [/QUOTE]
To masz dużą szansę zostać szybko półsierotą. Wczoraj piesek, jutro mamusia...
A swoją drogą jak bardzo trzeba się napić, żeby pomylić psa z dzikiem.
A jak już trafi się "wypadek" z udziałem człowieka na polowaniu to proponuję ....
Szybko, puki ciało ciepłe poderżnąć gardło, spuścić krew, oddzielić głowę od pozostałego korpusu, następnie należy ją wypreparować i wygotować do kości. Otrzymaną w ten sposób czaszkę można sprzedać studentom medycyny (podobno są w cenie) lub umieścić przytwierdzoną do deseczki (podobnie jak różki jelenie) nad kominkiem. Wyprawioną skórę można zużyć na galanterię użytkową (np. torebka, pasek itp.) lub w całości rzucić przed wspomniany wyżej kominek. Sposób wykorzystania zależy od tego czy skóra jest damska czy męska (z natury bardziej owłosiona). Reszta tkanek miękkich do spożycia. Kości na wyroby użytkowe (np. breloczki do kluczy, kościane uchwyty do sztućców).
Ponieważ nie jestem myśliwym moja inwencja na tym się kończy. Czy ktoś ma więcej pomysłów na wykorzystanie nieboszczyka (nieważne - ludzkiego czy zwierzęcego) ?