Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. [quote name='mmlasowice']Dokuczliwi ludzie - nigdy nie odbarczyli mnie w obowiązkach wykonywanych non-profit. [/quote] A dlaczego ja mam odciążać Ciebie z Twoich obowiązków?? Mam własne, nie tylko ja. Każdy coś tu robi na dogo. Jakim prawem wysuwasz do mnie rządania opiekowania się Twoimi psami czy pokrywania kosztów ich leczenia?? Niby za to, ze pies nie trafił do Nędzy?? To, ze nie zwracasz sie personalnie do mnie, to już całkowite lekceważenie, per "osoby, które zostały poproszone o współpracę......w celu wykonania wizyty przedadopcyjnej daleko stąd". [quote name='mmlasowice']Jak ktos nie wierzy,że non-profit niech poprostu przejmie całą moją gromadę / oczywiście bezzwrotnie/[/quote] A co Ty jedyna?? Tylko Ty zajmujesz się psami w potrzebie, tylko Ty masz sprawy prywatne i wizyty u lekarza?? Nie zachowuj się jak pepek świata. [quote name='mmlasowice']Po wyadoptowaniu ostatniego psa - odchodze z FORUM bezpowrotnie. Wracam do starych , bezpiecznych metod działania. Nie pożerają mi czasu na wklepywanie tłumaczeń ciagle tych samych.........[/quote] Tak pozabierajmy swoje zabawki i każdy do swojej piaskownicy :multi: Tez się obrażę, tupnę nogą i już nie będę robić wizyt domowych... bo w zamian za to, ze poświęcam swój czas i pieniądze, spotykają mnie tylko pretensje i wyrzuty, ze dom nie był OK. Gdybym tam pojechała (chociaż nie wiem gdzie, bo nie mam adresu :evil_lol:) i napisała, że rodzice nic o psie nie wiedzą, a dziewuch nas nabiera, to tez byś miała pretensje?? Czy może Ci tylko to chodzi, że nie zrobiłam sobie wycieczki?? Z 2 tyg. temu miałam wizytę do przeprowadzenia, ale za nic nie mogłam sie dodzwonić. Osoba, do której miałam iść, postarała się o mój nr tel. i SAMA zadzwoniła, okazało sie że osoba szukająca psu domu podała mi zły nr tel. TO JEST DOBRY DOM, a nei to co w Nedzy... gdyby im zależało, to by do meni choć 1 raz zadzwonili, bo znali mój nr. I napisze do Twojej wiadomości: nawet gdyby sie okazało, że rodzice sie zgadzają na moją wizytę, to bym tam nie pojechała, nie mam zamiaru brac udział w adopcji, gdzie w ogłoszeniu pisze, ze to adopcja, a Ty chcesz za psa 100 zł, na którego dostajesz pieniądze od kogoś innego. Moze pomyśl, czemu Twoje psy nie mogą znaleźć domu i kogo ty narażasz na koszta :angryy:
  2. Obejrzałam sobie "stare" zdjątka :loveu:
  3. [quote name='bonsai_88']A na poważnie to młoda powoli co raz bardziej lubi małego - już 2 razy się z nim bawiła [co prawda walki uprawiali, ale bardzo delikatna dla niego była :loveu:], a parę razy dała mu się nawet pogłaskać bez warczenia :multi:... przypuszczam, że Smokowe dokarmianie psa ma tutaj spory udział :evil_lol:[/quote] Fajnie sie nasz, ze masz na kim Birmę do dzieci przyzwyczajać :razz:
  4. [quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] Birma na 3 dnień po sterylce wróciła na szkolenie, bo już nie miałam na nią siły :evil_lol:... za to jak sterylizowałam Jagę to przez tydzień umierała histeryczka :diabloti:[/quote] Ja to "szkolę" Lizke od drugiego dnia, bo by mi zaczęła po ścianach chodzić :eviltong: Chodzi bez smyczy, sama sobie dawkowała jak szybko się ruszać. Ona w ogóle nie przeżywała tego, trochę pomruczała pod łóżkiem :lol: ale całą noc spała. Pixa (moja ex tymczasowiczka) i Sadie, to na całą noc mi znalazły zajecie :shake: Ale jak wzięłam Sadie taką biedną, zawytą, zarzyganą na raczkach na dwór, a bydle rogate znalazło patyka, dawaj mnie na zabawę namawiać :mad: to mi zaraz litość przeszła :diabloti:
  5. [quote name='psiama']Ciotka kwoczka tez niech do swojego kiciego dziecka zajrzy, bo Zuza juz po sterylce :eviltong:.[/quote] Przestań się odzywać na trochu, to zajrzy :evil_lol:
  6. [quote name='Wet-siostra']Miłość w pełni... Widzisz?Nie możesz oddać suczki... Drugi psiak będzie tęsknił.. (dwa psy to jeszcze nie VV)[/quote] Mam dwa, bo poprzednie oddałam :eviltong: Kochana z niej mordka, jak zostają same, to zdarza się jej coś pogryźć, ale wybiera rzeczy mało wartościowe np. zakrętka od kremu czy ucho od karmy dla psów i tylko to co leży blisko podłogi. Szkoda, że się aż tak nie kochają, ze mogłabym im zostawiać kostki do poobgryzania. Znosi diaboł wszystkie zabawki do klatki i broni tego przybytku, ale robi to strasznie subtelnie, nie przypuszcza ataku, tylko wbiega przed Sadie do klatki i zasłania soba wejście cała zesztywniała :evil_lol:, o moje kapcie to by Sadie zeżarła :eviltong: na szczęście tylko je memla nie zostawiajac żadnych sladów :razz: W ogóle po niej nie widać, ze miała jakas operację, w niedzielę, to tak zaczęła biegac, bałam się strasznie, ale nie szło torpedy zatrzymać. Mogłabym o niej pisac i pisać :eviltong:
  7. [quote name='mmlasowice']Pisałam Wam ,że rozmawiałamz matką .Wymieniała konkretne sms-y i maile. Dziecko takich treści nie zamieści.No cóż- za długi łańcuch ludzi do sprawy - to potem tak się sprawa rozmywa.[/quote] A widac zamieściło - ona mi opowiadała o tych pieniadzach rządanych za adopcję, mówiła "ta Pani mi powiedziała" więc chcyba to dziecko rozmawiało, a nie matka. To jest zarówno mail i tel. tej dzieczynki, zresztą mail mówi sam za siebie. Prosiłam o poproszenie rodziców do tel. to kazała zadzwonić za chwilę, za chwilę jak zadzwoniłam, to powiedziała, ze rodzice nie mogą teraz, gdy poprosiłam żeby oddzwonili, to się wyłączyła i tyle ją słyszałam. Potem nie odbierała tel. To jak się miałam umówić :razz: Po Nędzy jeździć da Twojego widzimisię? Teraz jest podbna sytuacja, dziewczyna nie odbiera tel. od osoby, która zajmuje się adopcją psa, pisze z nią maile - widac wie, ze przez tel. wyda się ile ma lat!!! i nikt jej psa ot tak nie da bez zgody rodziców. Ps. Nie wiem czy te teksty ile wydałas na jakiego psa, to tez do mnie, ale jesli tak, to czy ja Ci wyliczam ile wydałam na moje psy??
  8. [quote name='mmlasowice']Justyna i Brysio biorą wpisy wyłącznie do siebie. Dotyczyły one tych osób, które zostały poproszone o współpracę......w celu wykonania wizyty przedadopcyjnej daleko stąd.[/quote] Kobieto - a jak ja mam umawiac się na wizyte z dzieckiem :angryy::angryy::angryy::angryy: Piomyśl trochę :mad: Przywiozłabyś psa i co... wróciłabyś z nim, bo rodzice dziecka nic o tym nie wiedzą?? A przeprawszam, pewnie ja powinnam go zaiwźć :angryy:
  9. [quote name='Agmarek']Ja będąc w pierwszej ciąży dowiedziałam się o niej dość późno, bo do trzeciego miesiąca @ miałam :roll:[/quote] Weźcie nei straszcie narodu :mad: Moja mam tak mi zawsze powtarza, chyba bacią chce być :angryy:
  10. Ale mam w domu cyrk :lol: Sadie była dziś u fryzjera :razz: wróciła taka pachnąca, odmieniona i Lizka do niej się zaleca :lol: Sadie ją odgania jak natarczywego psa, a ona swoje :crazyeye: Bajura :cool1:
  11. Jak będę zdjęcia, to dorobię ogłoszeń :razz:
  12. [quote name='malawaszka']z tych bazarków to chyba mu zafundujemy perukę :evil_lol:[/quote] :evil_lol: Zdaza się, ze psa źle ktoś zetnie, albo nie da sie za dużo uratowac, ale.... nawet jakby ktoś na podstawie zdjecia w necie go obcinał, to zrobiłby to lepiej :shake: Ja to bym się tam zgłosiła po odszkodowanie :roll:
  13. [quote name='malawaszka']no chyba o taki, ale no niewiele psów ma aż tak intensywny ten zapach :shake:[/quote] U psa też nigdy nie czułam :roll: Ale skoro on taki napalony :razz: Mój królik normalnie nie śmierdzi, ale jak sie podjara, to paść można :evil_lol:
  14. [quote name='malawaszka']ale on tak capi cały? czy mocz tylko? ma łojotok czy coś? a z dzioba? czym został odrobaczony? aaa mówili coś o tym "zapachu" ci ludzie z Gliwic?[/quote] A to nie o taki "męski" zapach chodzi :evil_lol:
  15. [quote name='mmlasowice']Jeżeli ogłaszamy adopcję na całą Polskę - musimy liczyć się z tym, że odzew bedzie "różny". Napisałam Wam ,że zamknełam temat a Wy ciągniecie sprawę i gmatwacie nieustannie. [/quote] Tylko tu nie chodzi już o Orzeszka, ale tez o inne psy - napisała do mnie kolejna osoba, od której ta dziewczyna chce adoptować kolejnego psa. Jak mam się umówić na wizytę, jeśli ona nie chce mi podać kontakt do rodziców itd? Z dzieckiem mam się umówić?? Moim zdaniem ona się bawi wypisując do różnych osób.... dlatego tym razem chciałabym doprowadzić sprawę do końca i umieścić ją na czarnych kwiatkach - dla mnie to nie jest zabawa.
  16. [quote name='Brysio']a ta osoba z Nędzy to dziecko, ktore na sile chcialo pieska, myslalam, ze psa nalezy wydawac do rozsądnych ludzi...T[/quote] Tak właśnie.... prosiłam ją o tel. rodziców do mnie, ale oni najwidoczniej nic nie wiedza o psie. [B]mmlasowice [/B]- chciałabyś wydać tam psa??
  17. Chętnie będę czytałą o postępach suni :loveu: Zdałyby się lepsze zdjecia :razz:
  18. Ja mnie te skaczace posty wkur :angryy:
  19. Jak ja bym teraz chciała drugiego psa, to bym jej wcale nie oddawała :eviltong: :razz: Trzeba ją tylko wyprostować w kontaktach z psami - z duzymi zdecydowanie nie jest Ok, z małymi w miarę :shake: Moja Sadie już ją zaczepia do zabawy, a ona strasznie CSuje a nawet się jeży i warka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, nie musi sie z psami bawic, ale ona jest tak młoda, ze nawet moja Sadie w tym wieku się bawiła z psami, a ona ewidentnie odczytuje takie zaczepki jako atak. Gdzie ona się wychowywała :roll:
  20. Tak Lizka jest b. zdolna i chętna do "pracy". Przy tym nie jest bardzo popędliwa czy pobudliwa, więc pies idealny jednym słowem. :loveu:
  21. [quote name='jusstyna85']Wysłałam Agamike do Ciebie niedawno,ona szukała kogoś z tamtych stron[/quote] Nie odzywala sie do mnie. Tym razem dziewczyna z Nedzy trafi na kwiatki, bo nie ma sensu naszego czasu tracić i nadziei robić :shake:
  22. [quote name='iwi10']Myślę że zaklęcie:evil_lol: bo nie wiem na czym to polega że na jednych wątkach tłumy a na drugich pustki:shake: [/quote] Trzeba miec znajmości :evil_lol: Do tej pory myślałam, ze jak pies w schronie, jeszcze po tak tragicznym wypadku, to bija tłumy... a tu :crazyeye: Zaraz ide po mietłe, jakiego kota ze śmietnika przytargam i będę zaklęcia rzucać :eviltong: A może mi 2 czarne psy starczą :roll: :razz:
×
×
  • Create New...