Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. A jest sens podawac ją teraz, jak już choroba sie rozwinęła? Wcześniej chyba należałoby potwierdzić diagnozę?
  2. Jeśli to nosówka, to przyjechał do mnie chory. Jesli to co innego, to zaczęło się w wigilię (ale wówczas jeszcze nie wyglądało to na chorobę, ot spadek formy), a wymioty/biegunki od wczoraj rana. A ile jeszcze będzie trwała, to zalezy od b. wielu czynników. Niestety troszkę zwymiotował :roll:
  3. [quote name='basia0607']Wstrętna baba ! Suki nie odda bo tak ją kocha, że skazuje na wegetację w stęchłej, zimnej komórce. Może by tak na końcu suka jej zaginęła?:evil_lol:[/QUOTE] Nie ona jedna..... pijaczka, od której Klaudia zabrała 2 szczyle, też nie odda swojej suki, bo ją "kocha" - a suka wymaga leczenia. :angryy:
  4. [quote name='Klaudus__']I dziękuję za piękne allegro. Czekamy na telefony - od normalnych ludzi naturalnie... [prawda Zerducho?] :lol:[/QUOTE] Ani nie mów, ja na razie nic na allegro nie wystawiam, bo mściciel nie śpi ;)
  5. Roma - wrzuć gdzie maja ogłoszenia, to dorobię. Gratkę mają? Allegro by się też przydało, szczególnie wyróżnione - ale ja nie mam jak zrobić.
  6. Cioteczki obiecałam wspomóc sunię, ale na razie nie dam rady - chyba mam nosówkę w domu. Ale pamiętam o niej!
  7. Zapytam o to białko. Ale uważam, że jak pies dostaje leki, szczególnie jeśli działają, to nie ma sensu kombinować. Wet mi powiedział, żeby go nie karmić na siłę. Na razie poić, a jak woda nie będzie powodowała biegunek i wymiotów, to dopiero próbować wprowadzać jedzenie. Co z tego, że on zje, jak zaraz zwróci z nawiązką - tym sposobem to właśnie go odwodnię. Odnośnie odwodnienia, to uważam, że on nie jest odwodniony i nawadnianie podskórne pomaga, bo: - od wtorku schudł tylko z 8,5 na 8,4 kg - przy takich biegunkach i wymiotach, - skóra jest bardzo elastyczna (a wczoraj przed wizytą i tuż po była charakterystyczna dla odwodnienia) - sika tyle samo co na początku - troszkę się ozywił Im dłużej od podania leków tym pewnie gorzej, takze trzymajcie kciuki, zeby dziś noc była spokojna. Na szczęście tym razem mamy leki na biegunkę w razie wystąpienia. Moja Lizka czuje bardzo dobrze, ale grymasi przy jedzeniu. Ona bardzo dostosowuje sie do drugiego psa, jak tylko Supeł odszedł od miski, to ona tez zaczęła. Moja druga suka, która jednak została u rodziców jeszcze, jest strasznie żarta, więc Lizka tez taka była. Tak myślę. A czy się zarazi - zobaczymy. Jeśli jeszcze się nie zaraziła, to dobrze byłoby ich odizolować (ten wirus ginie szybko, nie jak parwo), ale nie mam gdzie jej wysłac na wakacje ;) Ale i tak mnie to jej zachowanie stresuje ;)
  8. Nie wiem co mam Wam odpowiedzieć. Nic więcej nie mogłam zrobić odnośnie kroplówki. Przykro mi, ze tu nie ma kliniki z prawdziwego zdarzenia :-( Niepotrzebnie go tu brałam w takim stanie :-( Zamiast go wyleczyć, to mu jeszcze zaszkodzą. I tak właśnie jest leczony. Nie ma gorączki i na razie tfu, tfu nic niczym nie leci. Oczka coraz ładniejsze. Słodko sobie śpi. W nocy było juz bardzo źle, nie wytrzymywał i jak tylko wstał to z niego leciało. Gdyby on był tylko lepiej odzywiony, to szanse miałby większe. Ale i tak walczy chłopak! A co do wetów - nie spisują go na straty. Obaj powiedzieli, ze jest szansa, ale on po prostu źle wyglada. Nawet Supełek mały rabat dostał. Martwie sie o moją Lizkę..... Dostanie wariatka po dupie.
  9. Śmieci ważna sprawa! jeszcze by Ci owczarek zeżarł ;) Nie zastanawiaj się, zgłoś to!
  10. Klaudia skąd Ty tych ludzi bierzesz? Co za :angryy:
  11. Dzisiejszy wet potwierdził diagnozę, a właściwie jej podejrzenie. Wypytałam czemu nie dostał wczoraj kroplówki: został nawodniony podskórnie. Dziś też tylko tak. Pytałam czy nie założy mu wenflonu i da kroplówkę do domu: nie ma potrzeby, pies został nawodniony. Dostała antybiotyki, leki p. biegunce, wymiotom, na wzmocnienie. Podobno wszystko. Wet jak go zobaczył, to pokręcił głową. Ale Supeł sam chodzi, wskakuje na łóżko, w nocy nawet sam pił. Aaaa - tajemnica Supełkowego smrodku rozwiązana.
  12. Wszyscy nie śpimy. Znów woda z niego leciała. A je siedzę i czytam, jakby to mogło cokolwiek pomóc. Najbardziej mnie martwi fakt, że leki nie zahamowały biegunki i wymiotów. Okropna ta choroba.
  13. To chyba będzie najdłuższe 6 godzin w moim zyciu. Straszne.
  14. Nie ma krwi. On sie chwilami ożywia, jak wróciłam ze spaceru, to przyszedł się przywitać, jak piskałyśmy piłką, to przyszedł sie "pobawić"...... czasem wstaje robi obchód i kładzie się spać.
  15. Niestety, u nas w święta i niedziele czynne tylko od 9-13. Poszli tylko na siku i zaraz chciał wracać :bigcool: Gdybyście miały jakieś sugestie, o co jutro jeszcze prosić oprócz kroplówki, to piszcie proszę. Ja nie mam doświadczenia. Dogo - pierwszy dzień, choć wczoraj nie miał zbytniego apetytu. Boli serducho okropnie, a to wszystko przez Ciebie ;)
  16. Jeszcze takie zdjecia Supełka, jak on sobie śpi spokojnie. Gdyby tylko dał radę.... wszystko przed nim. http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Supe001-1.jpg
  17. Dana - nie mam pojęcia. On prosi na dwór jak mu się chce. Mąż z nim właśnie poszedł.
  18. Tracę nadzieję. Leci z niego woda, z dwóch stron. Patrzy na mnie smutno.
  19. Smecta jest dobra, bo uzupełnia ubytki elektrolitów. Pytałam weta, ale powiedział, ze zastrzyk dostał, to nie trzeba - tylko mam być jutro. Zjadł troszeczkę. Ja go dopajam na siłę strzykawką. Ale to było niedawno.
  20. On pije, bo musi. Zmiksowałam mu ryz+marchewka+kurczak i troszeczkę pokarmiłam. Sam odmawia wszystkiego, nawet samego kurczaka.
  21. Mi sie wydaje, że z nawodnieniem lepiej. Skura już ładnie się rozchodzi po uszczypnięciu. Komboinowac faktycznie się boję. Jak od tego znów zwymiotuje? On jest słaby.
×
×
  • Create New...