Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Pisałam o antybiotyku. Dostał go od wetki z Cieszyna - ale nic osłonowo. To mnie zaskoczyło, ale ... to nie ja jestem wetem..... Zresztą mojemu kicjakowi też nie przepisują, a u takiego zwierza to bilet za TM. Na początku myślałam, że ta biegunka od antybiotyku. Co dokładnie dostał u weta dzis nie wiem. Mam kontynuować leczenie tym co już bierze, a do nich na zastrzyki. Wecie jak to z wetami jest - różnie. Żeby on ten ryż chciał chociaż jeść.....
  2. Suchego to na pewno nie ruszy. Ten wet tak właśnie kazał karmić jak dana pisze. Ja już nie wiem, na siłę go się nie da karmić, naprawdę. Nawet woda mu bokami furga jak bardzo nie chce. Moze powinnam mu to zmiksować..... Nie wiem czy dobrym pomysłem jest go głodzić. Normanie też tak robię, ale to w przypadku zwykłych niestrawności, a on jest tak słaby. Moja suka to chyba mnie po prostu denerwuje licząc na lepsze kąski niż sucha karma. Też nic nie jadła dzis. Ale jak tylko Supeł sie ruszy, to leci do michy wkłada do niej pysk i wielce pilnuje....
  3. Dawałam mu suchą karmę. Teraz to chyba bez sensu. Ale on dostawał to tylko 2 dni. I tak ma pomieszane.
  4. Nie dostał kroplówki. Może on nie potrzebuje jeszcze, ludziom przy biegunkach i wymiotach tez nie zawsze daje się kroplówki. Nie wiem. Ja go dopajam. Gardło obejrzane, nie osłuchany. Jutro będzie inny lekarz, nic mu nie będę sugerowała, zobaczymy co on powie. Wiecie, weci jak słyszą schronisko i widzą takie objawy, to diagnozę stawiają jedną. Wymiotował jeszcze raz, biegunki już nie było. Czym ja mam go karmić, żeby mu nie zaszkodzić? Wczoraj dostał gotowanego kurczaka, samego, dziś rano zwrócił niestrawionego. Mam czarne myśli :shake: Aż się płakac chce... wiecie, że on ani razu sie w mieszkaniu nie załatwił, a jak wymiotuje to schodzi z legowiska, taki z niego chłopak. Na spacerek chetnie, ale jak się już wysikał, to chciał wracać. Co do funduszy, to na razie się wstrzymajmy. Leczenie jeszcze potrwa, w pon. dopiero wezmę fakturę. Na razie mamy, ale musze mieć kasę na pocz. mies, żeby bank miał z czego ściągać.
  5. Nawet szczepiony pies, osłabiony może zachorować. On waży tylko 8,5 kg. Kości sterczą mu strasznie. Napisałam do Zofiji maila. Jakie objawy zauważyłam: podwyższona temperatura, biegunka, wymioty, brak apetytu i pragnienia, apatia, zapalenia spojówek, zmętnienie oka, światłowstręt. Nie jestem wetem. Nosówki podobno jako tako się nie leczy,jedynie wzmacnia psa, łagodzi objawy i zapobieganie infekcjom wtórnym. Czyli w sumie to samo, jakby miał zwykle zapalenie spojówek i biegunkę z zatrucia. Wet u którego byliśmy kazał podawać dalej te leki co miał + dostał zastrzyki.
  6. Może nie jest, ale leczyć go i tak trzeba. Nie mozna mu pozwolic odejść, nie bez walki!! Nie wygląda to dobrze, odmawia jedzenia i picia. Pierwszy dzień kupa nie była fajna, ale wiadomo jak po schronisku, potem było już super i teraz jest strasznie - to chyba typowe dla nosówki. Szczepiony nie był. A moja suka odmówiła śniadania :placz:
  7. Nie jest dobrze :placz: Weterynarz podejrzewa nosówkę. Czy ktoś wspomoże Supełka w leczeniu? Mam nadzieję, że moje suki się nie zarażą :-(
  8. Dziś niestety nie mam dobrych wieści :placz: Supełek źle się czuje, wymiotuje i ma biegunke. Nie chce spacerować, śpi biedylek. Widać, ze jest słaby. Szukamy weterynarza, który nas dziś przyjmie.
  9. Link nie działa. Jak będziecie grzeczni moi drodzy, to pokażę Wam jak ten bezwstydnik śpi :D
  10. Sobie też kup dapa :P Ja od dziś zaczynam podawać wyluzowywacza mojej, zobaczymy czy sie zrobi milsza :D
  11. Bez obawy o mojego zajca, już niejeden myśliwy chciał na niego zapolować, na chęciach zawsze się kończy :) Przy nim można czuć się nawet bardzo źle, spacerki spokojne, w domu spokojny. Trzeba tylko pilnować, żeby go w tym piskaniu nie utwierdzać, bo się z niego wyjec zrobi :) Dzis jeszcze pojedziemy do rodziców, zobaczymy jak się w tej sytuacji sprawdzi. Chłopak wymiziany, dziekuje za życzonka i od siebie dla wszystkich dobrych dusz przesyła zdjątko :)
  12. On nie jest bardzo żywotny, nie wariuje. Nie jest po prostu dogorywającym staruszkiem. Jest bardzo zrównoważony, grzeczny i delikatny (kładzie mi pysia na kolanie i domaga się pieszczotek popiskiwaniem). Nie ma zaciętości teriera, jak go raz czy dwa od królika zabiorę, to idzie gdzie indziej zająć się czym innym - a przypomni mu się za 5 godzin. Nawet po piłkę biegnie powoli, z gracją :) Moją jedną sukę wywiozłam do rodziców i zdecydowanie jest spokojniej :D Ma swoje miejsce i tam dużo odpoczywa - jak mnie zaczepia, a nie mam czasu, to idzie tam spać. Na razie sie rozkręca, a pewne zachowania zanikają - ale nie zapowida się na baaardzo problematycznego i czasochłonnego psa (poza sierścią). Wszytsko co powinien znac miejski pies zna, nie jest agresywny nawet do samców. Ja bym go poleciła nawet dla ludzi starszych.
  13. [quote name='leni356']Kołtuny to oczywiście, ale chodziło mi o całkowite ścinanie na krótko które ktoś sugerował. Łapy i brzuch musiałam krótko, dupinę ma łysą, na brzuchu 2 włosy na krzyż. Moim zdaniem jest za krótko przycięty. Ale nie bardzo miałam wyjście. O ile Laima się nie rozmyśliła, to chłopak przejdzie pod jej opiekę ;)
  14. Leni - masz rację, ale jak z takim smrodkiem mieszkac pod jednym dachem? Poza tym, on miał długie kudły, ale rzadkie + wyłysienia i tak go nic ta skorupa nie grzała. Wychodzimy częściej, a na krótko. Może. Chociaż on nie wygląda na zestresowanego. Czuje się jak u siebie. Także może przestać smrodkować ;)
  15. Tak dostaje krople i dzis kupiłam przepisany żel. Na palucha ma antybiotyk. Dostaje suche, ew. mu dosmaczam. Kupa coraz lepsza, ale jeszcze go trochę na suchym potrzymam.
  16. Się zdenerwowałam i go wycięłam.... włochy mu kępami wychodzą przy rozczesywaniu i został mu puch, rzadki. Nogi musiałam wygolić krótko, ale nie chcę góry na razie wyrównywać. Najgorzej jest z głową. Wetka mu dość krótko przycięła czuprynkę, a pyska nie pozwala sobie ogolić. Dziś dam mu juz spokój, najważniejsze, ze nie smierdzi ;)
  17. Cudne wieści :) W tych Boguszycach same perełki.
  18. A Broka nie chcą do kompletu? :lol: Wspaniale, tyle osób się zaangazowało, że nie mogło być inaczej :D
  19. Też się czujesz oszukana tymi pierwszymi zdjęciami? ;) Ale za to jest spokojny i grzeczny!
  20. To jest ta bardziej towarzyska sunia :lol: Chyba już pisałam: on jest średni, taki tuż pod kolanko i bankowo ma mniej lat. Na koty to go jedynie mogę sprawdzić jak spotkamy jakiego na spacerze - ale to jest mało miarodajne. Moim królikiem bardzo sie interesuje, ale w takim normalnym znaczeniu, a już na pewno najmniej z dotychczasowych psów. Na początku zawsze jest a co to? a to biega? ;) ale potem siedzą razem i wszyscy żyją. Co do fryzury, to moim zdaniem nie ma sensu. Włos jest w fatalnym stanie. Trochę podgoliłam podwozie, przytnę resztę (maszynka zrobiła bzzzziuzzz) i poczekałabym jak odrośnie.
  21. Fajny banerek, a ja już miejsca nie mam :-( [quote name='Jasza'][SIZE=1]Zerduszko, a jak w takim razie Supełek się dogadał z Twoją sunią?[/SIZE][/QUOTE] [SIZE=1]Jeszcze się nie poznali, bo ona jest u rodziców. Sunie mam dwie. [/SIZE]
  22. Ależ figura! "Rzucaj ta piłę kobieto!" "Jestem, a teraz dawaj smaka ;)"
  23. [quote name='Laima']Kto wie, czy on zaraz po Świętach nie pójdzie do domu, ale - jeśli nie - to ja piszę się na 31.12. Podobno w Sylwestra mają się zacząć znów mrozy; dobrze byłoby go przewieźć "przed". No, jeśli go w ogóle oddasz. ;) Oddam, oddam - muszę ;) Tez jestem za wcześniejszym terminem, żeby się za bardzo nie przyzwyczaił, tylko ciągle jestem chora (zwolnienie dostałam do 4.01) i nijak tego nie widzę :( Na morderce nie wygląda ;) |Sami zobaczcie :) Goła pupa ;) Sam się też potrafi ładnie bawić! Ale broda :lol:
  24. Jasza, czy Ty masz mojego psa :eviltong: Zatrzymaj go sobie dobra kobieto, zatrzymaj ;)
×
×
  • Create New...