-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zerduszko
-
[quote name='sylwiairys']"MĄDRY DAJE PRZYKŁAD NIEMĄDRY POUCZA" pisanie bzdetów że brałam za to kasę i przez to wzięłam odpowiedzialność za zginięcia Kamy też jest wielką bzdurą nawet troskliwa matka nie upilnuje dziecka przed nieszczęściem stało się i [B]nie ma co pierdzielić tylko wyciągnąć wnioski na przyszłość[/B] a drugi pies tu pomagał nie przeszkadzał bo sama to tak panikowała że kroku nie dało się przejść więc pisanie co kto by nie zrobił i jak by nie postąpił teraz i tak nic nie zmieni .... nie twierdzę że jestem super mądra i doświadczona człowiek uczy się całe życie i to dla mnie było niechciane doświadczenie które się wydarzyło .... poza tym pisać to potraficie ale ci co roznosili ulotki i cokolwiek zrobili w trakcie zaginięcia Kamy byli zaledwie garstką w tym tłumie obrzucającym błotem ( i nie był to jej pierwszy spacer tylko kolejny w towarzystwie psa z którym mieszkała )[/QUOTE] Wniosek jest prosty: skoro nie masz doświadczenia, to nie powinnaś brac takich psów na DT. A przykład dam Ci prosty: ja mieszkam na blokowisku, wprawdzie niedaleko lasu, ale nie biorę tak bardzo wycofanych psów na tymczas, bo wiem, że za dużo tu bodźców, które mogą psa przerazić i może być po psie w ciągu jednej sekundy. Bardzije moge mu zaszkodzić niż pomóc. Nie zachowuj się jak skończona egoistyka, piszesz tylko "dla mnie to było..." " jestem zła na nią..", pies być może nie żyje, a Ty o sobie. Ja się rozwodzić nad tym co zrobiłaś dobrze, a gdzie popełniłaś błąd, nie będę, bo psa nie widziałam. Ale miej odwagę i zamiast się głupio bronić napisz wprost, ze to Twoja wina, nie psa. To Ty ją wzięłaś w to miejsce na ten spacer, tak a nie inaczej zabezpieczyłaś, zareagowałaś, oceniłaś jej gotowość na wyjście na ulicę itd.
-
Ja marzę, żeby Swiss poszedł od razu do cudownego DS. Bez tułania się po hotelach, szpecjalistach, kolejnych DT. I to marzenie MUSI się spełnić. I kropka. A franca w ogóle za mną nie tęskniła - nawet się nie przywitam po dobie rozłąki :placz: Ale dobrze, dobrze to wróży :multi: Coś tylko za dużo śpi i ja już mam urojenia :evil_lol:
-
Nie mydlaj mi oków. Teraz już będę czujna :watpliwy: Dxziś są dokładnie 3 miesiące odkąd gad jest u nas. Znaczy się Waszko, że jeszcze 3-4 i znajdzie dom? :evil_lol: W weekend w domu będę przelotem, z Liz mamy babskie wyjazdy. Panowie zostają sami :smhair2:
-
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
zerduszko replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Piękny :) A będzie więcej zdjęć? :) -
[quote name='malawaszka']Patrz zerduszko kto wylądował na ulotce :)[/QUOTE] Aaaaaaaa :loveu: Mój diabeł kosmaty. Szkoda, że nie mam maila do Pana Gabrysiowego, bo bym mu podesłała ulotkę. Ale powysyłam do innych :) [quote name='malawaszka']przepraszam, że nie czytam zbyt dokładnie, ale siedziałam nad rozsyłaniem info że można dla sznupków przekazać 1% - [B]widzę rozważania o hotelu - to tak na serio?[/B] bo nie wiem czy mamy zbierać deklaracje? nie wiem gdzie jest taki hotel, w którym by ktoś pracował ze Swissem tak jak on potrzebuje, z jednego właśnie będę zabierała dzikusa Gucia... ja nie uważam, że on się nie nadaje do adopcji bo mnóstwo jest domów z ogrodem, gdzie wycie nikomu nie przeszkadza - przecież już udało nam się znaleźć domy dla starszych średniaków - schorowanych, łysych, sikających, itd... więc i Swiss znajdzie dom! każdy z tamtych poprzednich szukał domu około 6-7 miesięcy, było i więcej, ale się udawało, teraz wysłałam Swissa do gazety, możemy spróbować też ogłoszenia w Moim Psie za 130 czy 140 zł nie jestem pewna dokładnie ale mniej więcej tyle[/QUOTE] Szczerze to nie wiem, do tej pory uważałam tak jak Ty. Ale jak tak poczytałam tu, to się okazuje, że chyba wszyscy inni myślą całkiem inaczej. A jeszcze cioteczka [B]Dżambi [/B]ucisza głosy, żebym żyłą w nieświadomości czy jak? :evil_lol: I jak to przeanalizowałam, to chyba maja racje. Bo Swiss to nie typowy staruszek. LAta ma i tyle. Zdrowy, silny i sprawiający problemów wychowawczych jak młodziak. Koszmarne połązenie. Kto szuka takiego psa? Gdy potrzebuję go z kimś zostawić, na dzień-dwa, to nikt nei chce. Nikt nei chce psa, który bedzie warczał, a na czas obiadu nie da sie go zamknąć w pokoju obok, bo będzie wył jak dureń. To kto go zechce na całe życie? Lilo - ogłoszenia mu sie w zasadzie kończą, po weekendzie miałam mu odnawiać. Możesz robić wszędzie. Tekst jest na allegro.
-
Koszt wizyty szkoleniowca w domu, to spora kwota. Myślę, że minimum 150 zł + koszt dojazdu. No i pytanie u kogo takiej porady zasięgnąć, bo nie sztuka wyrzucić te pieniądze w błoto. I czy ktoś by się podjął. Warunkiem przyzwyczajania psa do zostawania w samotności jest stopniowa praca wykluczająca zostawianie psa samego dłużej niż to potrafi wytrzymać - na co ja nie mam możliwości. Żaden szpec nic tu nie wymyśli. Taniej i efektywniej wyszłoby umieszczenie go w hotelu, gdzie miałby szansę na codzienną pracę ze kimś doświadczonym.
-
[quote name='lilo']przepraszam za niedopatrzenie , nie bylam na watku Swissa od poczatku wiec wczesniejsze posty czytalam pobieznie , problem jest w tym że ludzie myślą że szkoda brac takie starego psa i sie starac bo on i tak zdechnie niedlugo - to okrutne ale podejrzewam ze jest wiele takich osob. [/QUOTE] To oczywiste, że domu dla starszego psa nie znajdzie się ot tak. Ale Swiss wzbudza jednak zainteresowanie, myślę, że gdyby był łagodniejszy mógłby mieć już dom. Jest szalenie mało adopcyjny, ale czy to oznacza, że nie mamy mu szukać domu? [quote name='lilo']Dom musi byc specyficzny o tyle że : nie powinno byc w nim dzieci , nie moze to byc starsza osoba bo moze miec problem z poradzeniem sobie i musi byc ktos kto jest dosc czasowy. A nie znam za wiele młodych , bezdzietnych , czasowych chcacych sie zajac starszym psem :( [/QUOTE] Dzieci nie powinno być tylko małych, od gimnazjum wzwyż już jest ok. Marzeniem byłby dom u ludzi w średnim wieku (nie młodych), w którym dzieci są na studiach np. A czasu Swiss wymaga bardzo mało, on przez to życie obok człowieka nie jest nachalny. Spacerki też mu starczą fizjologiczne. Ale musi być dom wolnostojący lub głusi sąsiedzi. Jak muszę gdzieś jechać, to Swiss ląduje u mojej mamy: ojciec i brat nie lubią i boją się psów, siostra jest małolata i też się go boi (trochę ją nastraszył, ale tydzień się nim opiekowała), a mama rozpuszcza psy do wszelkich granic, zero konsekwencji. Koszmarny dom dla Swissa. I co? Nic, jeszcze się nie zdarzyło, żeby coś im zrobił, bo chowają jedzenie i nie muszą go czesać ;) On nie zagraża ludziom, nie wszczyna sam awantur, kontroluje się i siłę ugryzienia. [quote name='lilo']Sama widzisz ile Ciebie , doswiadczona osobe kosztuje pracy i pewnie nerwow relacja ze Swissem... nie wiem sama co poradzic na to...[/QUOTE] Mnie to najwięcej kosztuje nerwów ze względu na sąsiadów. Mój sąsiad pracuje na 3 zmiany i jak przychodzi z nocki i idzie spać, to ja wychodzę do pracy - a Swiss mu zakłóca sen. Gdyby to się wszystko tak nie skumulowało, to nie byłoby ciśnienia. Nie miałam pojęcia, że on taki charakterny i kompletnie niewychowany. A wychowanie idzie ciężko, on już dawno powinien przestać wyć. Ale jeśli uważacie, że on z tych powodów do adopccji się nie nadaje, to trzeba mu poszukać hotelu, gdzie ktoś nad nim popracuje.
-
[quote name='lilo']to moze przynajmniej zaczniemy go intensywnie oglaszac tylko wiecie ze on potrzebuje specyficznego domu , trzeba od razu uczciwie napisac w ogloszeniu ... no i nie jest mlody :([/QUOTE] Ja go cały czas intensywnie ogłaszam. Tekst każdy widział, był ogólnie konsultowany i poprawiany ;) Wszytsko tam pisze. A domu potrzebuje normalnego, mój nie jest specyficzny - zwykły jak każdy. No może zdajemy sobie sprawę, że pies to pies, zęby ma i użyć może, a dorosły sznaucer z charakterem nie na wszystko pozwoli obcym. Trzeba z nim relacje poukładać. A ja sobie z układaniem go niestety nie radzę. Jak pisałam na poczatku chciałam staruszka, nie młodziaka do ułożenia, bo wtedy nie miałam siły na to. I jak widać mi jej nie przybyło.
-
[quote name='sybisia']Zgadzam się z lilo:lol:; też nie wydaje mi się, żeby Rod czy ktoś adoptował naprawdę Swissa, ale żeby zainteresować ich losem Swissa, bądź co bądź pięknego sznaucera, który na starość miał marnieć w schronie. Swiss to szczególny przypadek, chyba tylko zerduszko sobie z nim radzi, ale gdyby Rod go "pokochał" ([B]$$$[/B]:evil_lol:) to może miałby szansę żyć spokojnie do końca swoich dni u kochającej Pańci:evil_lol::eviltong:? Fakt, że trzeba działać z głową ![/QUOTE] Nic z tego, nie mamy żadnej fundacji, żadne oficjalne darowizny nie wchodzą w grę. A Swiss u panci zostać nie może, bo jak już pisałam wielokrotnie Swiss wyje jak zostaje sam, a ja pracuję na pełny etat. I niestety nie mieszkam w dużym domu, tylko w malutkim mieszkanku w bloku z wkurzonymi sąsiadami wokół. Widać nie powinnam brać w takiej syt. tymczasów, kierować się rozumem, i brać tymczasy jak będę miała super warunki.
-
[quote name='Betbet']Dwa...hmmm...wiecie ze Swissem to jest specyficzna sprawa, bo dziad nie jest fajny... I ok, może ludzie by sie nim zainteresowali, ale [B]ja nie widzę jego adopcji[/B]:( Naprawdę trudny przypadek... ktoś go weźmie, Swiss dziabnie i co? Zostanie uśpiony...[/QUOTE] No jak tak to co z nim dalej? Uśpić go, powyrywać zęby, oddać do schroniska?
-
[quote name='Tekla64']przed 40 nauczylam sie na nartach jezdic, po 30 konno [/QUOTE] Czyli jest jeszcze dla mnie nadzieja :lol: Przed 30 muszę się nauczyć pływać :eviltong:
-
Szaleńcy w czystej postaci :eviltong: A wie ktoś czy ten pan w ogóle psy lubi? Jak nie, to sie pewnie zdenerwuje, że go do jakiegoś pchlarza porównuje :diabloti:
-
Żeby tylko ten cały Rod nam nie kazał zapłacić za wykorzystanie zdjęcia do banerka :lol:
-
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
zerduszko replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Ale super wieści! :) -
[quote name='malawaszka']może u by mu było lepiej, ale weź znajdź.... :shake: [/QUOTE] Obawiam się, ze nawet płatny domowy tymczas byłoby ciężko. O kasie nie wspominając. [quote name='malawaszka']ja myślę, że on miał gigantyczne szczęście, że trafił do Ciebie bo od wielu innych dostałby kopa z d-pę po pierwszym, czy drugim wyskoku zębowym :shake:[/QUOTE] A my pecha ;) Jeśli chodzi o wyskoki, to nie ma dramatu. Wiemy kiedy może wypyskować i jest niegroźny w zasadzie. Gorzej z tym wyciem, to nie jest zależne tylko ode mnie. A tak to ani u mnie zostać nie może, a z powodu zęboczynów ciężej mu dom znaleźć. Kto chce starego, wrednego wyjusa? Przydałaby mu się ogłada, a tu postępy mikroskopijne. Na poczatku miał takie wyobrażenie, ze jak mnie obwarczy, to mu oddam moja kolację ;) I raz jak wlazł na stolik łapami i wrrr, to ja też wrr - ale się wtedy wkurzył, dobrze, ze stolik nas dzielił :lol: Się działo. Także gryźć się boje ;) Sybisia - szacun, ja bym udusiła ;) Moja Kluska tez kiedyś się zębami oganiała, ale dało się zmienić w niej sporo.
-
[quote name='Soema']Kamila, największy problem to deklarację.. na transport by się jakoś znalazło.. U Paji DT jest trochę droższe niż u Ani. Ciężko znaleźć DT dla problematycznego psiaka..[/QUOTE] Transport na takiej trasie, to pewnie z 400 zł. To już miesiąc hotelowania. Na pewno bliżej znajdzie się PDT, co innego jakby o darmowy chodziło.
-
[quote name='jambi']toż właśnie - trudno coś poradzić nie widząc go... a czy myślicie że ja "parteru" nigdy nie uskuteczniałam? owszem, i żeby tylko, ale każdy przypadek jest indywidualny i każda sytuacja tez jest inna[/QUOTE] Ja go widzę, a tez nic nie radzę. Dla mnie jedyne wyjście na te kradzieże na dzień dzisiejszy, to chowanie wszystkiego. Nie wiem.. ale uważam, że on ma zerowe podstawy i tu jest główny problem. Najpierw trzeba by uporządkować relacje pies-człowiek: popracować nad zaufaniem, współpracą, znormalnić więź (teraz to ona jest obok, nie z nami, ale niedajboże żebym wyszła gdzieś). Tak sobie myślę :roll: Nie znam się aż tak na psach, nigdy nie miałam starszego tymczasa. Może mu by było lepiej w doświadczonym w pracy z takimi psami DT? U mnie to mu życia braknie zanim coś wypracuję :-(
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
zerduszko replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Bardzo mi przykro :-( Ile by psiak nie żył i tak boli. Trzymajcie się :glaszcze: Soniczku [']- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Kropa nie jest pierwszym psem u mnie i jeżeli mówię ,że jest problem , to znaczy ,że jest i porównywanie jej do swoich psów bez jakiegokolwiek kontaktu z nią jest bez sensu. [/QUOTE] A myślisz, że ją da się ułożyć nieodwracalnie? Tak sobie czasem myślę, że dla trudnego psa to tka czy siak dom musi chcieć z nią pracować i być przygotowanym na wybryki. Psiak w doświadczonych rekach może chodzić jak w zegarku, a potem w DS znów się cofnie. Tyle strachulców ucieka w DS, nawet po wielu miesiącach. I jeszcze takie pytanie: nie ma bliżej jakiegoś doświadczone gon DT? Jednak taka podróż to dużo kasy. Bo rozumiem, ze głównie to blokuje przeniesienie Kropy. Ja teraz nie pomogę finansowo, jak się tylko wygrzebię, to choć trochę zadeklaruję na nią.
-
[quote name='jambi']tak sie własnie zastanawiam czy ja mam jakieś inne nałogi? :hmmmm: nie, zdecydowanie nie :p[/QUOTE] A psi-jaciele? ;)
-
[quote name='Fides79']a ja nie mówie, że koty są be tylko nie jestem ich entuzjastką po prostu tak jakoś mam [/QUOTE] Też nie jestem :eviltong: