Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Taki tekst: Swiss-starszy sznaucer średni do adopcji. Zdrowy, energiczny, uparty,pewny siebie,łakomy, mądry,silnie związujący się z człowiekiem. Tylko dla doświadczonego człowieka-jest charakterny. Mieszka z suczkami i kotami. Nie może zamieszkać z dziećmi. Czysty, nie niszczy, wyje zostawiony sam. Wykastrowany. Kontakt: 519186694 cena ok. 70 zł za jednorazową emisję w Gazecie Wyborczej Katowice bez zdjęcia. Co Wy na to? :roll:
  2. Super wieści! Cudowny pies, teraz już wszystko będzie dobrze :)
  3. Zaś mi padło :/ Czekaj chwilę.
  4. No to szkoda, że nic nie napisałaś, że wizyty przesunięta... z jakich powodów... bo ja dziś będę w Żorach i mogłabym podjechać. Szkoda, że to tak olewasz, bo można było szukac choćby kogoś innego.
  5. To ja nic nie napiszę jako przykazano :lol: Teraz trzymamy kciuki za szybkie postępy i super domek :)
  6. Może jeszcze się coś dowiemy?
  7. [quote name='malawaszka']Gucio przewieziony :mdleje: padam na pysk...[/QUOTE] Ale nic więcej cioteczko nie napiszesz? :lol:
  8. [quote name='*Monia*']Jakiego tym razem planujesz? Rasowe czy też bida? Miałaś już taką ładną szczeniaczkę :loveu:[/QUOTE] Planują coś rasowego, nie jestem zdecydowana na rasę. Miał być za 2 lata, ale teraz myślę, ze za 4 :lol: Zastanawiam się nad czymś po agi ;) Mój szczeniak rokował na małą cholerę, nigdy w życiu małego diabła :lol: [quote name='*Monia*']Lejącego dorosłego też miałam kilka dni :mad:. Na szczęście nie często, ale dużo więcej niż z małego szczeniaczka :shake:[/QUOTE] No właśnie :/ [quote name='Agnes']co nie znaczy ze ich nie ma ;) [/QUOTE] Są o czym pisałam, ale u szczeniaków z hodowli też są. Jak się ma pecha, że ni huhu się nie trafi na normalnego psa ;) Z chorobami niestety jest jeszcze gorzej :(
  9. Ja miałam sporo psów po przejściach na DT, ale baaaardzo mało psów miało coś nie halo. Jedna suka wywalona jako 4 tyg. szczeniak do śmietnika miała lęki (gł. separacyjny), a jeden pies jest po****** pewnie przez złe wychowanie - pies ma tatoo, wiec pewnie jest rodowodowy ;) I moja Kluska, ale u niej to charakter. Jakoś nie zauważyłam tych przejść ;)
  10. [quote name='*Monia*']Nie masz czego żałować ;). Ja wcale dla siebie szczeniaka nie chciałam, chciałam młodą czarną suczkę a nie podpalanego szczeniaka. [/QUOTE] Ale Ci ktoś podprowadził :razz: Shina to był lejec wybitny ;) Ja też chce teraz szczeniaka, znaczy nie teraz tylko następny będzie szczon. Dorosłe tysz leją często czasem :mad:
  11. To może na bazarku jaką używkę? Ja mam dwa dla małych psów, jeszcze podróbki i b. dobrze się spisują, także podróbka też moim zdaniem byłaby ok tylko większa. Dziś zrobiłam eksperyment: Swiss przywiązany z kongiem, Lizka w klatce, Jagoda zamknięta. Jak wróciłam Swiss przywiązany, kong w klatce Lizka luzem :lol: Nagrałam ich, ale wyszło aż 51 minut i nie oglądałam jeszcze :lol: Dziś odszedł Swissowi strup z nogi, z kawałkiem nici - musiałam to obciąć. Jeszcze nie widziałam, żeby się tak psu ślimaczyła rana :( Brrrrr.
  12. Nie jest to nic odkrywczego, czy żaden cudowny sposób. Praca, praca i jeszcze raz praca, zero cudów jak u CM czy w innych programach tv. Szkoda, bo mi się nie chce. Moze gdyby nasz gagatek był chłonniejszy, a tak starocia nie zmienię.
  13. Kilka moich tymczasów miało opory przed wejściem do bloku, szczególnie schody je przerażały, ale po kilku dniach sobie przypomniały... i chodziły już ładnie. Widać długo w schronie siedziały bidoki. Oby i nasz chłopak szybko się przełamał :)
  14. Procedura jest wymyślona ;) W skrócie chodzi o to, żeby robić [B]zawsze to samo[/B] jak się wychodzi. To daje psu poczucie bezpieczeństwa, zwiększa komfort, pewność sytuacji. Maksymalna rytualizacja. No i przede wszystkim panowanie nad naszymi emocjami, zero witanek/pozegnań itd. Pomocne tez jest odcięcie pępowiny: odsunięcie posłania psa od naszej kanapy, w nocy śpi sam, klatkowanie, ostudzenie więzi (rozsądne kochanie psa, nie pozwalanie an wiszenie na nas cały czas jak jesteśmy w domu). Ja mam akurat to szczęście, że Swiss chętnie zostaje z kongiem (już go prawie rozwalił i przydałby mu się dostosowany do jego rozmiaru dzioba), który raz go zajmuje, a dwa wylizywanie b. uspokaja. Swiss nie cierpi na lęk separacyjny, dlatego na takie standardowe przyzwyczajanie psa do zostawanie w samotności nie działa (czyli zaczynanie od 1 sek. i stopniowe zwiększanie czasu).
  15. Oby przełamali to wchodzenie do bloku, może to chwilowe "zaćmienie"? :)
  16. No właśnie nie... podobno szpecjalista :eviltong: Szkół dla psów się namnożyło jak mrówków, a jak człowiek chce znaleźć kogoś rozsądnego, kto miałby czas i chęć przyjechać do domu i pomóc, a nie tylko pogadać, to się okazuje, że nie ma do kogo się zwrócić :shake: Dobrze, że mi się udało być na kilku fajnych forach w necie, to się mam do kogo zwrócić z pytaniem. No i efekt jest taki, że Swiss jak rano wychodzę do pracy i zachowam procedurę, postęka trochę - cicho! - i idzie spać. Na tyle cicho, że Damian nie musi ingerować i idą wszyscy spać ;) A kiedyś to do sklepu nie mogłam wyjść, bo Damian nie umiał gada uspokoić. W takim tempie to za 2 lata nauczy się zostawać w ciszy zupełnej :evil_lol: Herbata była z miodem i klawisze mi strajkują :mad:
×
×
  • Create New...