-
Posts
9908 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata69
-
Pimpuś miał wypadek, juz jest lepiej ale pomoc nadal potrzebna.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agmarek']Agata a czy on jest w ogóle w domu? Bo wiesz...jak Ty go wykąpiesz, a oni wyrzuca go za drzwi to jeszcze się biedak zapalenia płuc nabawi :oops:[/QUOTE] Trudno powiedzieć.Chyba nikt z nim nie wychodzi,on sam biega po ulicy (ruchliwej!) jak uda mu się uciec. Nie ma nawet obrozy i smyczy. jakiś odpowiedzialny, nie zapsiony dt na cito! -
Pimpuś miał wypadek, juz jest lepiej ale pomoc nadal potrzebna.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Nawet nie wiem czy on dostaje leki. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Agata69 replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ale musze rozliczyć bazarek: 50 zł wpłacone na Ridego to z tego bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218437-Mega-Bazar-z-niezwykłymi-ubraniami-na-podopiecznych.-Rozliczony.?p=18275266#post18275266[/URL] A tak na margonesie to jestem zadowolona z naszych decyzji co do Rudego. Agmarek, a ty? -
Pimpka zobaczyłam kątem oka jadąc autem. Pomyslałam - nie teraz, jedź dalej i tak masz dośc kłopotów... Jeździam za nim kilkadziesiat minut, w końcu zdybałam koło targowiska, w bramie smierdzacej moczem. Tam tez dowiedziałam się , ze ten pies... ma dom. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/824/p2212111402.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/8549/p2212111402.jpg[/IMG][/URL] Pimpek ma około dwa lata i jest najsmutniejszym psem jakiego widziałam. prawdopodobnie strasznie cierpi, świąd, ból, zimno, nie wiem czy również i razy. Pimpek jest w 50% łysy, ma podejrzenie nuzycy, ma ropne zapalenie skóry, grzybicę. W 100% chciały go zjeść pchły zywcem. jesteśmy juz po pierwszej wizycie u weta - pies dostał 8 róznych zastrzyków(m.in. antybiotyk, witaminy), frontline, fungiderm. Dostał antybiotyk w tabletkach i proszek na porost futra. Włąsciciele na szczęście pozwalają (na razie) leczyć psa. Nie wiem tylko czy daja leki. Jutro jade po niego, musze go wykapać w specjalnym preparacie i znowu fungiderm. I tak co 3 dni. Ludzie go nie chca, co zreszta jest dla niego zbawienne. tylko nie mam gdzie go z ta grzybica zabrać. Wetka mówi , ze leczenie potrwa 1,5 miesiaca. Pimpek potrzebuje dt teraz lub zaraz po wyzdrowieniu. To malutki pies, wazy okolo 6 kg, pewnie bedzie sliczny, kiedyś.... popatrzcie na Pimpka i spróbujcie NAM pomóc.... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/13/p2212111401.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/504/p2212111401.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/267/p221211140201.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7929/p221211140201.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/201/p221211140202.jpg/"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/3493/p221211140202.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/843/p221211140203.jpg/"][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8194/p221211140203.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
-
[quote name='kris0']Witam Ja mu już powiedziałem że jest jeszcze jeden weimar do adopcji co jest prawdą dla tego ustaliliśmy że ma zadzwonić w czwartek,ale mogę zadzwonić do niego jutro wieczorem a mmsa ze zdjęciem mi przysłał.[/QUOTE] Ok, jesli umowiles sie ze on ma dzwonic, to nie rob pierwszego ruchu. dzieki za wspolprace.
-
[quote name='kris0']Witam Dzwoniłem do niego i dowiedziałem się najpierw że ogłoszenie jest aktualne a po chwili rozmowy że jest aktualne tylko na 25% ze względu że już go komuś oddał ale nie do końca.Dla mnie to jest jakiś chłopek roztropek i oddał go jakiemuś sąsiadowi też nie lepszemu (jeżeli go w ogóle oddał).Człowiek powiedział że ma 3h ogrodu ale nie ogrodzonego i chyba myślał że on mu będzie go pilnował a on jak się naje to go po 2-3dni nie ma.Więc dla niego to darmozjad, opowiada też jakieś bzdury że on po 3kg karmy zjada.Dla mnie to jakiś nawiedzony koleś w każdym bądź razie ma się jeszcze zastanowić z sąsiadem i dać znać do czwartku wieczorem.Może już nie kombinujcie z innymi telefonami bo facet zaczyna się utwierdzać w przekonaniu jakiego wartościowego ma psa.Ja mu zasugerowałem że jeżeli nie ma metryki ,tatuażu lub chipa to kundel a on się bardzo tym obruszył i powiedział ze to nie kundel tyko jest urasowiony cokolwiek by to znaczyło to takiego słowa nawet w słowniku nie ma.Chyba za bardzo się rozpisałem,wydaje mi się że nic innego nam nie zostało jak poczekać do tego czwartku jak on nie zadzwoni to ja jeszcze mogę do niego zadzwonić.Tylko co z tym hotelem i z tymi ludźmi co go mieli wziąć???[/QUOTE] Dobre spostrzezenia. Słuchacie, uważam ze to powinna być ostatnia próba pomocy temu psu. Kris niech zadzwoni jutro wieczorem i powie ze ma tez innego wyzła na oku i w zwiazku z tym chce sie dowiedzieć jak wyglada sprawa tego weimara. Jak facet będzie chciał oddac, po psa trzeba podjechać i go zabrać. Jesli bedzie krecił, trudno, odpuszczamy. Kris, a poprosiłes o jakies zdjecie mmsem?
-
Przekazałam facetowi nasze decyzje. Powiedział, ze siezastanowi. Niestety palnęłam głupstwo: wspomniałam o kastracji i facet się spłoszył. Jakby chodziło o jego jaja. zaczęłam sprawe odkręcać, ale co padło to padło. mam się skontaktować w niedziele wieczorem. Ati, pisze tylko to co ustaliłam. Nie mogę zrobić nic wiecej ponadto. Jutro wyjeżdzam na 2 dni. W poniedziałek rada pedagogiczna i wywiadówki, wtorek zabieg, środa rada zatwierdzajaca, czwartek to 2 wigilie w szkole, w piątek chciałam okna umyć ale pewnie starczy czasu tylko na kupno choinki. Taka karma...
-
dzwonilam. Facet chce do oddac, o pieniadzach nic nie mowil, czas do czwartku. Facet to zwykly przedstawiciel samczej buty i wszystkowiedzenia. trzeba z nim rozmawiac z pozycji eksperta. Na koniec probowal podrywac. Wytlumaczyl mi droge do siebie z dwoch stron. I niespodzianka: pan szuka psa, ktory bedzie strozowal. Moim zdaniem on klamie; pies jest jego ale nie sprawdzil ie w rolo stroza. Jesli macie dla niego miejsce przejme go od razu. Przepraszam, nie mam polskich znakow.
-
[quote name='tanitka']Agata, proszę Cię dzwon do faceta![/QUOTE] Tanitka, ja moge zadzwonic ale musze miec gdzie psa zabrac. W ciagu paru dni zmienila nam sie sytuacja. Ja mam dwie suki pod opieka i 2 szczeniaki, u kasi w kojcu sa 3 male pieski po zabiegach. Nie mamy miejsca dla wyzla. Jesli ktos go przyjmie to zaczne dzialac.
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Agata69 replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Udalo sie, wyslalam. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Agata69 replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']Strasznie mi się żal zrobiło tego biedaczka wciśniętego w kąt. No cóż, kawałek drogi przed nim do przerobienia :([/QUOTE] Całkiem spory ten kawałek. Ale te fotki to dowód ze podjełysmy dobra decyzję. Rudy w poprezdnim miejscu marnował czas. Furciaczek, jakie masz przeczucie, pierwsze wnioski, czy jak to nazwać? Beda z niego ludzie? Wiem, że jest za wczesńię,alęosoba z pewnym doświadczeniem ma zawsze jakieś pierwsze wrazenie...... Agmarek, dzisiaj 3 razy bezskutecznie próbowałam wysłąć pieniążki, spróbuję jeszcze później. Napewno dotra , tylko z poslizgiem. Na razie 50 zł. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Agata69 replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Być może w niedziele będę w Warszawie autem, jezeli się uda zabiore karmę. Ale to na 40%. Dam znać czy się uda. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Agata69 replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Jutro przeleję 50 zł. Agmarek informuj o wszystkich zachowaniach Rudego. A najlepiej jakby na wątku pisała Furciacze. Pamiętajcie ze Rudy jest na obserwacji, oczekujemy po jego pobycie u Furciaczka jakiejś oceny jego stanu ducha. -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='azalia']Agato,co słychać u piesków,jak trzustka Szopenika i jego kupale.Napisz,jeśli czegos dla nich porzebujesz.[/QUOTE] Kupy Szopena mam okazję obserwować tylko raz w tygodniu, ale to co widzę nie wyglada najlepiej. Kupy sa jasne, albo zielone, dawno nie widziałam normalnej a ogladam każdą. Nie wiem jak trzustka, trzebaby zrobić badania, podawać leki a ja nie mam takiej mozliwości, więc szkoda mojego zachodu. ostatnio zauważyłam że Szopen się postarzał, oczy mu zmętniały.... Ale mentalnie to nadal szczeniak, tzreba zobaczyć jak cieszy się spuszczony ze smyczy. Nie jestesmy w stanie juz zakładac mu kagańce, więc te chwile bez smyczy nie sa częste, tylko w bezpiecznym miejscu, głeboko w lesie. Najwieksza moja potrzeba jest ktoś kto mógły mnie czasami wyręczyć, bo to dla mnie duze obciążenie, niestety wiem, ze to mało realne. A one czekają i kazdy spacer to taka wielka radość. Chciałabym psy zaszczepić p/wsciekliźnie. Prosiłam własciciela ale bez skutku. Musze to zrobić dla własnego bezpieczeńśwa.ęsli ktoś mógłby zasponsorować szczepionki byłoby super. Od razu mówię , że nie wiem po ile sa u mojego weta, ale mogę się dowiedzieć. -
W żadnym wypadku nie dawać kasy!!!!! W żadnym!!!!!!! Postaw sprawę jasno, albo odda za darmo, albo niech odda do schroniska. Do schronu psa nie przyjmą, więc wyjścia nie ma. Pewnie go ukradł, jak teraz zapłacicie, to ukradnie drugiego. Jeśli chcrsz mogę sama porozmawiać z facetem, daj mi nr tel. Być moze znajdzie się dla niego kojec u Gorki. zaraz jej prześlę watek.
-
Uwaga! Pies w rzeczywistej potrzebie. Jest gorzej niz myslałam.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Agatko, czy udało się zrobić zdjęcia ?[/QUOTE] Podczas akcji nie. Ale wybieram się tam niedługo, juz nawet rozmawiałam z Kasia że trzebaby to skontrolować delikatnie. zawieziemy jedzenie i te ciacha ze zwrotów....