Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Mnie tez się marzy kot w domu. Na razie w mieszkaniu nie ma szans. Zamknięcie kota w czterech ścianach byłoby niewzgodne z moimi przekonaniami. Z kotem więc jeszcze trochę poczekamy ;) Stadko Wasze jest super. Widac szczesliwe całe towarzystwo :)
  2. Jelena, zdjęcia super. A co do uczepiania się psa do konkretnej osoby ... U mnie jest to samo. Moja strasza sucz nie wychodzi wieczorami na dwór, jesli ma wyjśc tylko z TZ. Poprzednia nasza sunieczka ALDA [*] tez było moim psem. Ostatnio koleżanki zapytały się mnie czy tak jest, że Masza jest bardziej Jarka, a Dotty bardziej moja, bo ponoc to widac. My tego chyba nie rejestrujemy, ale psiaki zawsze wybierają sobie same przewodnika. I można stawac na głowie i rzęsach, a pies i tak sam sobie człeka wybierze i święty Boże nie pomoże ;). Dotts jest moja od czubka głowy po ogon, Masza uwielba Jarka, bo ten serwuje jej mnóstwo rozrywek mentalnych, które ona uwielbia. Najważniejsze to poznac swojego psa. Ciesz się, masz swojego psa ;) Ukochał Cie widac po prostu nad życie.
  3. Niejeden by Bronka pewnie chciał, tylko mało kto sobie z nim poradzi.
  4. Dokładnie, tak. Najważniejsze, że ma kochający dom. Mimo wszystko zdrówka dla sunieczki zyczę.
  5. Ona je dżdżownice, czy może ziemię? Moje suki, kiedy tylko jesteśmy na wsi, uwielbiają jeśc ziemię. I to tylko taką z wybranych miejsc. Robią takie śmieszne dziury w glebie. Niedawno mój ojciec grubo się zastanawiał, co ta za dołeczki i kto mu rujnuje miejsce parkigowe. A to nasze suki mają takie upodobania :). Hitem jest czarna ziemia z brzegu stawu. Leczenie Majci moze trochę potrwac. Oprócz dolegliwości fizycznych, po takich przeżyciach, może też coś byc w jej psychice.
  6. U mnie też dla mich dziewczynek moi rodzice są dziadkami. Normalne, że jak je wołąją to: Chodź do dziadka/babci :) Wszyscy zadowoleni i szczęsliwi. Dotts na słowo "babcia" zaczyna popiskiwac. Bo choc dziadek stara się jak może, nawet na czworakach potrafi na podłodze siedziec z psami, to babcia jest najlepsza na świcie :). Wiadomo dlaczego ... ;)
  7. Rozliczenie mojego bazarku ;) Wszystkie wpłaty już dotarły. Rozliczenie -wpisuję kwoty, które zostały wpłacone (w nawiasach kwoty po odliczeniu kosztów wysyłki) jurosia- 62zł (51zł) halcia - 40zł (odbiór osobisty 40zł) enigma79- 17zł (12zł) maevel- 50zł (44zł) ochhama- 29zł (24zł) ambird- 10zł (10zł) szczególne podziękowania za wpłatę bez wygranej Czyli w sumie mamy: 181zł! Dziekuję jeszcze raz pięknie wszystkim licytującym!!! Zaraz z Renatką ustalę co i jak :)
  8. Ja bym teraz przeznaczyła to na leczenie Margo. Nie ma nic gorszego niż ciągnące sie długi. Karmę tez bym troszkę przytrzymała jeszcze ;) Pomysł z eutanazją poza dyskusją. Pomijając uszy, Margo to zdrowy, przyjacielski pies. Idąc tokiem myslenie TPSZ powinnyśmy siedziec i myslec nad eutanazją Lorka, Rufika, a po drodze pewnie jeszcze kilku innych, bo psy nieadopcyjne.
  9. Podobno tak jest, że swoje dziecko traktuje się inaczej. Testowała nie będę ;). Wierzę na słowo. Mnie podoba się rola fajnej ciotki, z którą można na rajd konny bryknąc :), która zawsze jest w odwodzie, gdy trzeba gdzieś autem pojechac. To mi w zupełności wystarcza. Najważniejsze, by wiedziec czego się chce ;) Dziś umówiłam Maszę do fryzjera. Mamy już dośc jej futra i ciągłego sprzątania piachu po całym mieszkaniu. Zaczęła wygladac jak mały yeti :) Czas wyciągnąc z szafy kubraczek.
  10. eloise, kobieto kuruj się skutecznie. Niedobrz, że ciągle coś Cię dopada. Ja w tym roku jestem już po dwóch seriach antybiotyków. Załapałam cholerną chlamydię i jeszcze inne jakies super bakterie. Pół rodziny u mnie to przerabia. Ja nie mogę jakoś dojsc w pełni do siebie. Budzę się rano i już jestem zmęczona. Dziś wyjatkowo jeszcze nie śpię, bo czekam aż wróci Jarek. Normalnie to ok 22 już śpię głęboko. Beznadzieja. A wszystko przez to, że przestałam regularnie jeździc konno i spadła mi kondycja i odpornośc. Tak jest moja teoria :)
  11. Zaznaczam psiaczka, bo jest po prostu cudny i wyjątkowy :)
  12. Trzymam kciuki. Jesli okolice Kluczborak to pewnie adopcja od Wiosny. Zawsze można zasięgnąc języka :0
  13. Basiu, on już jest zdrowy i szczęsliwy. Nie było innej drogi. Trzymaj się, kochana.
  14. Ja cierpliwości do dzieci nie mam za grosz. Chyba się z tym urodziłam. Dzieci mnie po prostu irytują. A już te rycząco-wierzgająco-piszczące w kosmos bym wysłała :roll:. Dlatego dzieci nie mam i miec nie zamierzam. Nie będę ani siebie ani młodego człowieka katowac. Ostatni raz małym dzieckiem opiekowałam się kilka lat temu-zarzygało mi całą tylną kanapę w samochodzie. To utwierdziło mnie w moim przekonaniach. Nie nadaję się do dzieci i już. Mam cierpliwośc do psów i kotów, do dzieci za grosz. W końcu, od "gatunku alfa" na tym świecie mam prawo miec dużo większe wymagania niż do pozostałych :diabloti:. Moje dziewczyny też uwielbają tarzac się i brykac w suchych liściach. Podczas tegorocznych, jesienych porządków na wsi miały ku temu wiele sposobności ;)
  15. Jaka słodka malizna z tej Sigmy. Dziwne, że po tekie cudeńko jeszcze nie stoi kolejka chętnych.
  16. Jeśli to parwo, to hotel jest spalony na ładne kilka miesięcy na przyjmowanie szczeniat i psów nieszczepionych. Z tym nie ma żartów. Parwo roznosi się błyskawicznie i jest cięzkie do usunięcia.
  17. [quote name='Ra_dunia']autoszczepionki są bardzo skuteczne. Mam nadzieję, że Margo będzie dzielnie znosiła zastrzyki. Mój psiak po ponad pół roku już tego serdecznie nie znosi i nawet powarkuje (odczulanie, zastrzyk raz w tygodniu przez rok...).[/QUOTE] heheh, skąd ja to znam. My tez przerabialismy to ponad rok.
  18. Pieknie psiaki wyglądają. Wierzę, że przy drugim psie, w kochającym domku Aprilka wyjdzie na prostą jak Carmenka.
  19. Jeśli dobrze dedukuję, to problemy z układem moczowym Maja może miec od dłuzszego czasu, więc i leczenie może troche potrwac :(
  20. [quote name='Luna123']ja też poproszę:p Fryziasta je suche i po południu ryż z filetami, oprócz tego ciastka z witaminami i jak najbardziej inne na zęby. Ale zabawki żadne ją nie interesuja, ma je tam gdzie słońce pod ogon nie dochodzi hihi:roll: widzę, że niedługo będziemy czyścić pyszczydło, mimo, że miała już robione w zeszłym roku:roll: natomiast Onka mojej siostry będzie miała 3 lata, a ząbki też ma piękne jak Carmenka:cool3: je rano gotowane, a po południu suche ale namoczone z wodą. Stixy też nie papu:shake: Jedynie to, że jest" pies" na zabawki, ciągle coś by miętoliła i aportowała. Śmiesznie to wygląda, bo jak wraca z zabawką, to cały czas je przeżuwa;) [B]to ja jestem goopia od czego to zależy[/B];)[/QUOTE] Od genów niestety, od genów. Znam sukę ze stajni, która przez ponad 10 lat swojego życia jadła i je to co znajdzie, czyli przede wszystkim żarcie ludzkie-resztki z obiadów, kanapki itp. Pije głównie wodę z kałuż i rzeczek, nie bawi się nawet patykami, a zęby ma bielusieńkie jak snieg. Nawet minimetra osadu o kamieniu nie wspomnę. Moje suki, choc zdecydowanie młodsze, chowane na suchej, niby dobrej karmie, bawiące się piłkami, supłami itd mają zdecydowanie juz gorsze zęby. Przy czym młodsza Masza ma brzydsze niż Dotts. Jak dla mnie jedyne wytłumaczenie-geny.
  21. Ra_duniu, pokład samochodowy zamykany jest zaraz po odpłynięciu od brzegu i przez cały rejs nie można się do niego dostac. Dopiero na jakieś chyba 0,5h przed dopłynięciem do portu jest otwierany. Z tego co zauważyłam na pokładzie jest specjalna kuweta z piachem, gdzie psiaki mogą się załatwiac. Na pewno nie można psa zostawic w samochodzie. Sądzę, że obsługa by tego nie przepuściła. Ja póki co do Szwecji się nie wybieram ;). Ostatni raz byłam równo 2 lata temu i przejechałam wtedy szmat drogi, bo ze Sztokholmu samochodem jechałam pod Malmo. Fajna wycieczka była :) Popatrzę, kto z nas jeszcze tam jest, choc Szwecja niemała i ludzie poewnie porozrzucani.
  22. Evelin, kciuki zaciśnięte. Odwiedzisz Carmenki w dogodnym terminie. My poczekamy ;)
  23. Qrcze, na prawdę udało się Wam znaleźc Elzie super dom! Jestem pod wrażeniem nowych opiekunów.
  24. Moja siostrzenica chyba do 12 roku życia była straaaasznym niejadkiem. Jej menu było dosc jednostajne-suche bułki, dżem, czekolada i wagony warzyw i owoców. Żadne mięso czy wędlina. Wg niej to się nie nadawało do zjedzenia. Dodam, że potrafiła zapomniec, że istnieje coś takiego jak jedzenie. Ada teraz ma lat 16, 175cm wzrostu i zaczęła sie robic sexy kobitką. Nie ma śladu po chudym szpagacie ;) Także kobitki, uszy do góry. Różni ludzie mają różne potrzeby żywieniowe ;)
  25. Ja wierzę w Maję. Trzyma kciuki za pomyślne wyniki.
×
×
  • Create New...