Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. Martwi mnie ucho. Nie da się kagańca założyć ? Czy ktoś zechce zajrzeć mu do uszu, gdy będzie po "Jasiu" do RTG? elik i anica, oprócz biżutków mam jeszcze ciuszki. Mogę dać, bo ja dostaję tyle, że nie dążę wystawiać.
  2. I tak było, Najpierw wsiadł do samochodu pan z Kajrą, a potem pani, do której wskoczyła Cynka sama. W rozmowie gdzieś przemknęło szkolenie, więc państwo chyba byli z Kajrą na szkoleniu, ale i tak ją rozpuszczają. Dzwoniłam do Cynki. Państwo są nią zachwyceni. Zachowuje się tak, jakby zawsze u nich była. ładnie je, chodzi na spacery, zachowuje czystość. Bawią się z Kajrą łącznie z szaleństwami na łóżku. Cynka warknęła z zazdrości na Kajrę. Poradziłam pani jak mają ustawić Cynkę w szeregu, żeby relacje suczek się nie popsuły. Wygląda na to , że pani jest podatna na sugestie.
  3. Ale numer, a jego pańcia miała informację, że był kastrowany i dziwiła się , że on szalał jak yorczka wnuczki miała cieczkę. Jak byłam u niego robić zdjęcia, to przez ok. 1,5 godziny nie trzepał głową. Musiało się coś po drodze zadziać. Będzie z nim sporo roboty. Możliwe, że on ma zespół ogona końskiego ?
  4. Bunia też była u starszej pani i u niej utyła, a potem brak ruchu w schronie plus tarczyca. Na początku też nie za bardzo chciała chodzić, ale koleżanka stopniowo zwiększała dystans , aż doszły do kilku kilometrów dziennie. Na szczęście koleżanka lubi chodzić. I tak jak pisze Tyska, na smyczy ,bo to zmusza psa do tempa.
  5. Może być wszystko dla Odisia. Podwiozę do pracy.
  6. Bunia je Brit light Rabbit&rice i absolutnie niczego więcej. 2 % jej wagi należnej czyli na 13 kg. No i ma dużo ruchu, kilka km dziennie, oprócz tego Euthyrox. Tyle, że ona nie ma problemu z trzustką, ani wątrobą.
  7. Ciekawe jak Odi się spisuje. Mam nadzieję, że nie pożarł jakiegoś małego zwierzaczka,
  8. Pojechała. Reszta potem. Spotkaliśmy się z państwem punktualnie na obrzeżach Wrocławia i pojechaliśmy do Cynki. Pochodziliśmy tak jak radziła Sowa, a potem dziewczynki się zapoznały na smyczach. Cynka, jak ma w zwyczaju parę razy burknęła. Doszliśmy do wniosku, że może spuścić je ze smyczy na łące. I wtedy zaczęły się gonitwy . Mimo, że Kajra jest dużo większa, to Cynka ją prześcigała. Potem zaczęło się przekupywanie Cynki smakami przez przyszły DS. Obie dziewczyny są bardzo łakome na smaki. Obie strony i ja uznaliśmy , że dziewczynki powinny się dogadać. Podpisali papiery. Państwo poszli po posag Cynki, na który się składały wypełnione karton i torba. Nowy DS przejął smycz Cynki i we czwórkę poszli szybkim krokiem , a stary DS w pewnym momencie się schował. Był to bardzo przykry moment. Stary DS płakał, Cynka jak się zorientowała, że nie ma jej ludzi zaczęła zawodzić. No ale nie było rady. Wsiedliśmy do samochodu. Pan z Kajrą z tyłu, pani z Cynką z przodu. Cynka w samochodzie była bardzo spokojna. Niedawno zadzwoniłam d DS i pani powiedziała, że jest nad podziw dobrze. Obie sunie zaanektowały po spacerze łóżko, Cynka odstąpiła Kajrze swoją zabawkę. Oby Cynka nie przeżywała kryzysu za 2 -3 dni jak się zorientuje, że poprzedni właściciele nie zabierają jej. Cynka K Kajra i Cynka Cynka Co tam masz pańcia?
  9. Trzymajcie jutro kciuki, żeby sunie się dogadały i żebym ja dała radę, bo źle się czuje. Czeka mnie zrobienie ok. 50 km po mieście. Papiery naszykowane.
  10. I tak dobrze, że kobiety dowiozły te 3 biedne kotki , a nie porzuciły czy zamknęły w pustym mieszkaniu. Ludzie w stresie robią różne, dziwne rzeczy.
  11. Ludzie nie wiedzą dlaczego tak jest. Często pytają mnie na wizytach przedA. Tłumaczę. Wszyscy przyjmują ze zrozumieniem.
×
×
  • Create New...