Tylko problem w tym, że Bartuś ma swój wiek i pewnie wymagałby USG serca, badania krwi. Musiałby chociaż na parę dni mieć bezpieczne miejsce. I na pewno zęby też są biedne.
Myślę na głos- może właśnie pod pretekstem zębów facet by go dał, wtedy można by " dorobić " kastrację.
Tylko czy Bartuś dałby się złapać. No I jak z kasą?
Dużo niewiadomych.