myslę,że to nie chodzi o ironizowanie,ale fakt,tak mozna odczytać.Chyba chodzi o podkreślenie,że piesek jest zupełnie inny w nowych,dobrych dla niego warunkach.Niech te miłe ,ratujące Morganke osoby ,nie biorą tego do siebie,tak przynajmniej ja czuję i sądzę,że Dorothy tez nie ma złych intencji.