Pipi ostatni raz była na sioo po g.23, a rano i tak nalała i była koo w pokoju. Dziś po długim spacerze nalała w domu. Myślę, że ona ma za dużo nowych zapachów, wrażeń i nie ma kiedy zrobić co trzeba.
Jest bardzo przyjazna, wszystkich radośnie wita.
Mam nadzieję, że złapie rytm dnia i przestanie brudzić.