Poker
Members-
Posts
84495 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
151
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
dałam ogłoszenia trisa do Wyborczej wrocławskiej i szczecińskiej Starszemu,małemu ,spokojnemu psiemu pieszczochowi groziła śmierć.Znalazł chwilowe schronienie dzięki dobrej duszy.Czeka teraz na wymarzony domek. Informacje pod tel.508877799.
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Poker replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
ale cudowne wiadomości :multi::multi:To Lola ma szczęście :loveu: Czyli jednak dobrze kojarzyłam Żuraw z Fioną z lasu :evil_lol:,a tak długo nie było jej na dogo, a tu nagły powrót i to JAKI :evil_lol: -
[quote name='ulvhedinn']Może być mój :lol:[/quote] super,dziś wyślę do Wyborczej.Nie będę pisac ile ma lat,tylko ,że dojrzała sunia.W końcu nie wiadomo ile ma lat.
-
czyj telefon podawać w ogłoszeniu Rudzika?
-
no to daję ją do wrocławskiej Wyborczej.Czyj telefon mam podać? Twój,ULV?
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
Poker replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
wysyła mi prawie codziennie zdjęcia i informację, a ja się cieszę przez łzy :-(:multi: -
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Poker replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
ale super :multi::multi::multi:,dobrały się cztery cudowne dziewczyny Bianka,pani,córka i Bulwa , nie zapominam też o ULV :loveu: -
[quote name='kikou']to moze Agnieszka2- zalozcielka watku by sie zgodzila podac swoj, a jakby ktos zadzwonil to Ona juz by tak dlugo meczyla Greven az by Ja zlapala? co sadzcie?[/quote] spytam się jej
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
Poker replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']A to mnie pocieszyłaś, Poker! No dobrze, ty to ty, a jak Bella to zniosła?[/quote] ja nie chciałam Ciebie pocieszać tylko napisać co ja czuję :eviltong: Bella już lepiej, na początku była smutna ,ale teraz jest Ok i to oczywiście jest najważniejsze. Ale ja i tak ryczę.Wiecie co to jest pies życia? Bella jest dla mnie tym psem. Nic na to nie poradzę.Ocelot ją widziała i chyba się nie dziwi,chociaż gusty są różne. -
a może jednak poogłaszać Psotkę w Polsce,może się uda tutaj zanleźć jej dom,wtedy by się zwolniło miejsce u Reksiu dla innej bidy ?
-
cieszę się. Chcę zrobić ogłoszenie dla Trisa w szczecińskiej Wyborczej i przydałoby się podać telefon Greven tylko ona rzadko odbiera telefony.Nie wiem co robić.
-
Iskierka, nieśmiała, starsza kruszyna ....Ma już DOM!!!
Poker replied to kikou's topic in Już w nowym domu
zrobiłam ogłoszenie w Wyborczej.Tel.podałam Visenny. -
[quote name='kikou']na üporannym ksiegowaniu nie bylo zadnej wplaty na Triska moze popoludniu[/quote] dziwne,bo wpłaciłam na niego 55 zł
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Poker replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
wspaniale,że Bulwa będzie miała domek u Żuraw. A w jakim mieście on będzie? -
[quote name='Koperek']A mi już nie szkoda (i nie tylko mi!), że nie jest już w schronisku! Zresztą o czym piszesz [B]Poker[/B]??:crazyeye:[B] On zostal porzucony przez kogoś na pewną śmierć w schronisku![/B]- to nie był dla niego "[I]niezły stres[/I]"?? A teraz, jak ma kilka razy dziennie spacerek, kilka razy dziennie podawane specjalistyczne jedzonko, kilka razy dziennie podawane leki, kilka razy dziennie czyszczone ucho, to też jest dla niego [U]stres[/U]?? [B]Może przypomnę, że to jest KLINIKA[/B] (SZPITALIK, jak kto woli)- [B]tam się ratuje psy i o nie dba! [/B]To nie jest następne schronisko! Zreszta [B]Talcott [/B]nie jednego już swojego psa tam trzymała i zna tych ludzi- żadnego psa by im nie dała, gdyby miała jakiekolwiek zastrzeżenia! A o kosztach rzeczywiście nie wspominajmy i nie radźmy, bo ani [B]Talcott[/B] o pomoc finansową nikogo nie prosiła, ani nikt takowej nie deklarował. I na tym bym zakończyła.[/quote] Koperku,przesadzasz !!!! jasne,że dobrze,że on nie jest w schronie i nikt tego nie podważa. a że porzucenie i pobyt w schronie to stres to prawda oczywista,zmiana i leczenie nieprzyjemne dla niego to też stres.I nie łudźmy się,że pies to rozumie,że to dla jego dobra.On cierpi tu i teraz ,mimo że w efekcie końcowym dla jego dobra. Pisząc o kosztach mam na myśli te ,które ponosi właśnie Talcott i szkoda mi jej. Dlaczego do czyjejś życzliwej wypowiedzi podchodzicie jak pies do jeża? Na wielu wątkach ludzie nie proszeni o to ,radzą i często są to bardzo cenne rady.Czy ktoś z nich korzysta czy nie ,to jego sprawa. Najgorzej jak ktoś ma wygórowane ambicje i jest przewrażliwiony na swoim punkcie. Koperku,więcej życzliwości i zrozumienia dla ludzi,proszę bardzo :roll: